FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
119
60%

Nie
49
25%

Zaszkodziła
29
15%

 
Liczba głosów : 197

Avatar użytkownika
przez krustofskii 30 sty 2008, 14:50
Ja bym sie udał na Twoim miejscu do psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 sty 2008, 11:49
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez pyzia1 30 sty 2008, 15:41
Oczywiście powinieneś iść do psychiatry ale jeśli pójdziesz na NFZ to na odpowiednią diagnozę i wybór metody leczenia bym nie liczyła, tzn pewnie przepiszą Ci tą fluoksetynę (notabene dobry lek) i do widzenia. Sorki za czarnowidztwo ale leczę się już długo i dość mam tych konowałów. Równie dobrze mógłby powstać program, w którym wpisywałbyś objawy a on drukowałby Ci receptę :roll:
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez krustofskii 30 sty 2008, 15:53
Pyzia1 masz w 100% racje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 sty 2008, 11:49
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez NatłokMyśli 30 sty 2008, 16:02
Na NFZ nie liczę, tym bardziej w moim mieście. :? Nie chciałbym mieć nabrudzone w papierach, dlatego jak pójdę to raczej prywatnie.

Chodzi mi konkretnie czy Fluoksetyna jest przepisywana też na nerwice czy tylko na depresje, bo wydaje mi się, że większą role w moim życiu odgrywa właśnie nerwica+fobia społeczna niż depresja (choc sam juz nie wiem, bo objawy tych chorób sa strasznie zbliżone)

No ale przed lekarzem ogólnym trudno było mi opowiedzieć o wszystkich moich problemach i dolegliwościach, więc zdiagnozowała depresję i Fluoksetyna.
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty mojego życia.
Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 sty 2008, 12:17
Lokalizacja
łódzkie

przez celineczka3 30 sty 2008, 16:14
Fluoxetyną leczy się zarówno nerwice jak i depresje, choć uważam ze jesli masz problem z nerwica to lepiej udać sie do psychiatry i porozmawiac o tym czy zamiast farakoterapii nie udac sie na psychoterapie(albo jedno i drugie:D:D). Z wlasnego doswiadczenia wiem ze nerwica to choroba emocji a tu leki na niewiele sie zdadza. Oprócz zniesienia objawów leku czy przygnebienia, nie maja zadego terapeutycznego dzialania>>chyba ze u osób ktore maja depresje endogenna, a ta zdarza sie rzadko. A jesli chodzi o lekarzy na NFZ to moze i mialam szczescie ale trafilam na narawde swietnego specjaliste i nikt mi nie wmowi ze jak na NFZ to juz na pewno konowal. No przynajmniej w moim miescie trafil sie jeden naprawde porzadny:D:D:D:
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez NatłokMyśli 30 sty 2008, 21:28
A wie ktoś może jak sie SSRI(fluoksetyna) do SNRI(wenlafaksyna) takich jak Efectin, Efectin ER, Velafax, Effexor, Effexor XR?

Chodzi mi o skutecznośc, uzależnienia itp.
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty mojego życia.
Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 sty 2008, 12:17
Lokalizacja
łódzkie

Avatar użytkownika
przez linka 30 sty 2008, 23:17
10mg to bardzo mało.......
Ja po trzech miesiącach mogę stwierdzić, że żyję już normalnie, może nie tak jak kiedyś, ale to tobrze, bo tamto życie doprowadziło do nerwicy, teraz miałam sporo czasu na postanowienie co jest ważne w życiu a co nie i tak zrobiłam, depresja poszła sobie, mam nadzieję, że na dobre, tylko czasem jak pogoda do d**y to nic mi isę nie chce...ale to jak zwykle, nerwica też już sobie poszła, wyszła ze mnie ale jeszcze nie zamknęła drzwi, że się tak wyrażę.
Na mnie fluoksetyna zadziałała, co prawda dopiero po miesiącu ale naprawdę jest lepiej, wymagało to dużo pracy nad sobą ale jestem dumna.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez atb89 31 sty 2008, 00:39
julia24 napisał(a):Witam Was,
biore seronil (10mg) od 8 dni na depresje. Przez pierwsze dni przyjmowania leku mialam skutki uboczne: totalne zmeczenie, bol miesni, kolatanie serca, bezsennosc, niepokoj, nudnosci, brak apetytu, szum w uszach.
Teraz te stany sie zmniejszyly,ale wystepuja nadal. Ostatnio uderzyl we mnie moj stresor i zwiekszyl sie moj niepokoj.

Mam ogromna nadzieje, ze w miare zazywania i zwiekszania dawki bede czula sie lepiej.
Na dzien dzisiejszy musze powiedziec, ze juz czuje poprawe (nie mam juz tak obsesynych mysli samobojczych)i lekkie ustabilizowanie nastroju, ale nadal jestem w depresji, mam lęki.

Wczesniej bralam moklocsil, coaxil. Depresja zabrała mi kawal zycia. Moja historia jest bardzo dluga...

Pozdrawiam wszystkich na forum!
Trzymajmy kciuki za siebie.
Musimy miec wiare, ze to pokonamy!!


ja po 10mg to praktycznie przez miesiac mialem jeden wielk iskutek uboczny. co prawda rpzez tydzien jzu bylo ok ale potem znowu sie zjebalo i dopiero jak mi dali 20mg to czuje sie jak czlowiek i jestem spoko :)
atb89
Offline

przez celineczka3 31 sty 2008, 09:19
SNRI stosuje się jako lek dla osób które nie reagują albo maja poważne skutki uboczne po SSRI, rzadko stosuje sie je jako leki pierwszego rzutu. Stąd też może ich duza skuteczność:)a co do uzależnienia to nie ma takiej mozliwości>>leki przeciwdepresyjne takie jak ssri czy snri nie uzależniają. No chyba że psychicznie, ale psychicznie to mozna sie i od internetu uzależnić :D
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 31 sty 2008, 11:39
z własnego doświadczenia powiem ci (a testowałam już dużą ilość leków) że jeśli chodzi o fobie społeczną to efectin (wenlafaksyna) bije wszystkie SSRI o głowe. po za tym pomaga najlepiej w depresji i nerwicy ( przynajmniej w moim przypadku). fluoksetyna dawała mi jedynie lepszy sen i lekkie uspokojenie... ale zero poprawy nastroju i te inne sprawy. na fobie w ogóle nie działał.
po efectinie zaczynam być otwarta dla ludzi. zmieniłam się nie samowicie więc naprawde polecam ten lek.
a tak w ogóle to też radze wybrać się do psychiatry który przeprowadzi z tobą wywiad i dobierze odpowiedni lek.
trzymaj się ciepło :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez blaise 01 lut 2008, 16:08
Fluoksetyna to jeden z lepszych lekow SSRI, nie problemow z odstawianiem, w miare szybko dziala, malo skutkow ubocznych.
Bardzo pobudza.
Uwazajcie z alkoholem, pic mozna, ale po dwoch miesiacach brania zaczynalem dostawac atakow manii po alkoholu, robilem rozne dziwne rzeczy, ktorych nie pamietalem i ktorych strasznie sie pozniej wstydzilem. tAK ZE OSTROZNIE ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
01 lut 2008, 15:47

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 03 lut 2008, 23:01
a ja biorę teraz większą dawkę i nie widzę różnicy :( pojawił się stres w pracy i problem z mężem (kryzys wieku średniego-młodsza panienka-zaprzecza!!) i poprostu leżę rozłożona na łopatki. Czy ja w końcu sie pozbieram?! stanę twardo i powiem NIE DAM SIĘ?! czuję się jak robak wdeptanyw ziemię.....
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez pyzia1 04 lut 2008, 11:17
pojawił się stres w pracy i problem z mężem (kryzys wieku średniego-młodsza panienka-zaprzecza!!)


Jeśli zaprzecza to może warto mu uwierzyć? Jesteś pewna że kłalmie? Nie znam szczegółów ale taka sytuacja (o ile jest rzeczywista a nie "wkręcona" przez Ciebie) może rozłożyć człowieka na amen i wtedy nawet leki mogą za bardzo nie pomóc. Za to pomaga czas.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Rzaba 04 lut 2008, 12:34
Daria...lepiej nie drąż..
po co??
nawet jeżeli cos było a nadal chce być z Tobą to znaczy ze Ciebie kocha.
Wiem, ze łatwo pisac, ale uwierz mi, ze to najlpesze rozwiązanie. I ni ewypytuj go, ani nie wymuszaj zwierzeń. To tylko zaboli ( jeżeli rzeczywiście cos jest).....czasem lepiej nie znac prawdy. Kazdemu może przytrafić się fascynacja inną osobą..Tobie również. Nie panikuj, przytul się do niego. Niech wie, ze Ty jestes lepsza :D

I nie martw się już 8)
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do