Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

PANI NERWICO! Chcę ci coś powiedzieć!

przez lidia_29 23 sty 2007, 14:07
no wlasnie gdybys byla postacią fizyczna powiedzialabym ci powiedzialabym ci zebys sie odemnie odp******** raz ba zawsze, ale niestety niewidac cie a jednak jak straszne sa twoje poczynania. Spojz tylko, ile ludzi starasz sie zniszczyc ilu osobom marnujesz zycie, co ci to daje? po co to robisz? Jakim prawem wkradasz sie w nasze zycie i jak smiesz tak uporczywie nas gnebic do tego stopnia ze stajesz sie dla nas wazniejsza niz nawet najblizsi........... jesli masz troche honoru to wynos sie najlepiej gdzies w kosmos dreczyc obcych , a nam daj zyc normalnie , bo zycie mamy tylko jedno i napewno niechcemy CIE , jestes niemeldowanym intruzem w naszych umyslach i nikt cie nielubi, wiec dobze ci radze... SPADAJ !!!!!!!!!!!!
tak czy siak i tak sie niepoddam wiec nieludz sie nadzieja ze mnie wykonczysz!!!!!!!


Napiszcie tu swoje wiązanki do szanownej pani nerwicy.


*edyt.atrucha
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez atrucha 23 sty 2007, 15:13
Jesteś cienką, wredną małpą! :mrgreen:

Za nic się nie dam! :lol:


:mrgreen:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 sty 2007, 16:29
Hmmm... postaram się delikatnie, bo szczera wiązanka po ocenzurowaniu byłaby nieczytelna ( a i nieocenzurowanym bluzgać też nieładnie ).

Droga NERWICO,
jesteś przebrzydłą gnidą
solą w oku
cieniem za dnia
zmorą w nocy
katem nad głową
szubienicą nad szyją
odejdź ode mnie
mnie nie zniszczysz
spie******, %$&()#%$#@


PS. to nieczytelne dokończcie wg własnego uznania :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sisi1234 23 sty 2007, 18:23
nerwico-specialnie pisze z malej litery-zycze ci ataku paniki, dusznosci, kolatania serca, skaczacego cisnienia i skrajnej depresji, a przede wszystkim zycze ci, mysle, ze w imieniu wszystkich Kolezanek i Kolegow z Forum, UDANEJ PROBY SAMOBOJCZEJ. zegnam, bez wyrazow szacunku i bynajmniej bez powazania.
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

przez atrucha 23 sty 2007, 18:25
sisi1234 napisał(a):UDANEJ PROBY SAMOBOJCZEJ
:twisted:

Podoba mi się ;)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Róża 23 sty 2007, 20:17
sisi1234 napisał(a):nerwico-specialnie pisze z malej litery-zycze ci ataku paniki, dusznosci, kolatania serca, skaczacego cisnienia i skrajnej depresji, a przede wszystkim zycze ci, mysle, ze w imieniu wszystkich Kolezanek i Kolegow z Forum, UDANEJ PROBY SAMOBOJCZEJ. zegnam, bez wyrazow szacunku i bynajmniej bez powazania.

Sisi-gratuluję,rozbawiłaś mnie do łez.
A jeśli chodzi o mnie-to nawet nie chcę z ta k***ą rozmawiać. :evil:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez atrucha 23 sty 2007, 20:39
:D Normalnie padam ze śmiechu :twisted:
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez sisi1234 23 sty 2007, 20:46
ale chyba sie tej k..... nalezalo, prawda dziewczynki?
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

Co mam zrobic poradzcie!!!!

przez magdalena4 23 sty 2007, 21:29
Witam!
Moze zaczne od wstępu. Od pażdziernika rozpoczelam staz, po 3 miesiacach podpisalam umowe na zastepstwo poniewaz 2 kobiety z dzialu do ktorego trafilam odeszly na chorobowe (ciaze). Poczatki bylyokropne przez nerwice, załamywalam sie ze nie dam sobie rady, balam sie pytac o to czego nie wiedzialam, balam sie popelnienia bledu, wszystko mnie przerazalo. jednak z pomoca psychologa jakos sobie z tym poradzilam. Jednak trafilam na nieprzyjemne osoby slowem na dwie "małapy", zaamiast mi pomoc to wytwarzaly nieprzyjemna atmosfere stresową. Wytykaly mi bledy, krytykowały mnie, mialam nawet wrazenie wtedy ze mnie obgaduja do innych ze nic mi nie wychodzi(to ze strachu), a ja biedna jeszcze sie za to obwinialam ze jestem nieudolna i nic nie moge pojąc.Jednak wszystko sie zmienilo gdy one odeszły, przyszla do mnie jeszcze nowa stazystka i jakos sie poprawila sytuacja, moglam w spokoju sie pouczyc tego co mam robic, a nawet jak juz wspomnialam podpislalm umowe na zastepstwo. Jedna z nich, ktorą uwarzałam za milszą "małpę" przychodzi od czasu do czasu nam pomagac, ale jak juz pisalam sytucja sie zmienila i jest lepiej. Jednak dzis przez przypadek weszlam na jej słuzbowego meila( bo i tak z niego korzystam bo nie mam swojego) i przeczyatlam jej wiadomosci z okresu kiedy jeszce byla tzn z pazdziernika, czyli wtedy kiedy mialam swe poczatki. Strasznie mnie w nich nazwyzywala (czytajac to sie poplakalam i smutno mi do teraz) do swojej kolezanki pisala ze jestem cytuję "durna", ze "najlepiej wyjebała by mi bo ją wkurwiam", zaraz na poczatku stazu rozchorowalam sie(grypa) to pisała "ze ledwie przyszla a juz chora" jak wrocilam to napisala "juz wrocila niech lepiej wypieprza bo popelnia buble, sama sobie lepiej poradze", potem opisywala tej kolezance jakie bledy popelniam nazywajac mnie "głupią stazystką", opisywala jej nawet jaką bielizne nosze bo czasami wystawała mi zza spodni (denerwowało ją, że jest różowa). Słowem tego było mnóstwo i jeszce bym mogła wymieniac. Poryczalam sie przez to wszystko, a jutro ona do nas przychodzi. jestem teraz taka nerwowa, ze wszystkich przez to wyzywam, bo nie mam humoru, jestem zła i smutna. Mam ochote wykrzyczec jej ze jest dla mnie nikim, jednak jestem tez od niej uzalezniona bo sporo rzeczy ona nam tlumaczy, nie wiem czy powinnam jej powiedziec o tym ze to przeczytalam i powiedziec jej co o tym mysle, wiem jedno nie bede mogla na nia patrzec jutro i wogole....Co zrobic, czy powiedziec, czy nie, a jesli powiedziec to w jaki sposob, w koncu ja nie jestem popychadlem do obgadywania....proszę doradzcie mi coś!
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez Faunik 23 sty 2007, 21:31
Wierzyć mi się nie chce ,roześmiałem się :smile: ,tak zwyczajnie ,od środka bez przymusu .Przedwczorajsza komedia ,a dzień wcześniej kabaret z tymi co mruczą ,oglądałem jak jakiś dramat .Nigdy bym nie pomyślał ,że uśmieję się z powodu mojego największego prześladowcy. :evil:
Rozbrajająco to ujełaś Sisi ,masz czuja. Gratuluję .
I Tobie Lidia.
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez telimenka 23 sty 2007, 23:51
Witaj
To rzeczywiście trudna sytuacja... Boimy się ukrytej krytyki, a ta o której już wiemy zupełnie Nas paraliżuje... Hmm domyślam się jak się czujsz - z jednej strony lęk i paraliż, z drugiej potrzeba wyrażenia własnego zdania. Chcesz się bronić, bo ktoś Cie skrzywdził - To naturalne.
Pomyśl jednak, czy nie działasz teraz pod wpływem emocji? Teoretycznie przecież nic nie wiesz o tym, jak ta osoba o Tobie pisała. Ja tak sobie myślę, że jeśli powiesz jej, że o tym wiesz będziesz w jej oczach kimś naprawdę niegodnym zaufania, jej zdanie o Tobie jeszcze bardziej się pogorszy...Co prawda weszłaś na jej maila niechący, ale czytanie cudzej korespondencji nie należy do pozytywnych zachowań i ta osoba na pewno będzie miała prawo do złości o to (Nie krytykuję Cię tutaj, tylko nakreślam prawdopodobny scenariusz) Mogłabyś kiedys powiedzieć, że cenisz ludzi, którzy nie mają nic do ukrycia i nie kryją się ze swoim zdaniem.. Ale takie aluzje w zasadzie chyba działają tylko na wrażliwe osoby. Ja chyba bym nic nie powiedziała,... no ale decyzja należy do Ciebie... życzę powodzenia, pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez ewa125 24 sty 2007, 01:08
telimenka ma racje ze ONA moze zejsc na temat - dlaczego ty czytasz jej poczte i jeszcze gorzej cie objechac (za przeproszeniem). z drugiej strony jednak jezeli bedziesz kiedys chciala jej cos powiedziec to pamietaj, nie pozwol zeby zawladnely toba emocje, nie krzycz, nie denerwuj sie bo wtedy wydasz sie w jej oczach smieszna i zacznie sie z ciebie smiac i bedzie jeszcze gorzej. ja bym podeszla do niej i powiedziala ze jak cos do ciebie ma konkretnego to niech ci zwroci uwage, a jezeli nie to berdzo bys prosila zeby ci nie obrabiala dupy na boku. i tyle . tylko pamietaj mow to tonem spokojnym, zdecydowanym i mowiacym " nie ma ze mna zartow" . utrzymaj przy tym kamienna twarz. ton rozmowy czasami jest wazniejszy niz same slowa. nie warto wchodzic w konflikty z ta osoba bo wiadomo ze bedziesz z nia nadal pracowac i moze to spowodowac ze jeszcze bardziej sie na ciebie uwezmie. z 2 strony nei moze tez poczuc ze ty wiesz ze ona sie z ciebie smieje ale nie reagujesz bo wtedy poczuje ze jest bezkarna, moze to robic i bedzie sie jeszcze gorzej wyzywac. najlepiej rob swoje, nie zwracaj na nia uwagi, badz pewna siebie, zaprzyjaznij sie z innymi przyjaznymi tobie ludzmi a kiedy ona zobaczy ze cie inni akceptuja, lubia i ze masz gdzies jej uwagi to przestanie i nawet sama bedzie sie chciala z toba zakolegowac zobaczysz. za nic w swiecie nie pokazuj jej swojej slabosci, nawet jakbys miala wrocic do domu i wyplakac morze lez, ona musi myslec ze masz w dupie jej glupie komentarze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez magdalena4 24 sty 2007, 10:43
cześć!
Dziękuje za odpowiedzi. Jak narazie to nic nie zrobie, juz sie troche uspokoiłam. Wiem, że ona mogłaby wsiąść na mnie za to ze czytalam jej meile, ale ona bardzo dobrze wie ze my korzystamy z tego meila, bo on jest służbowy, jest umieszczony na stronie internetowej i ja nie bede zakladala swojego, bo wszyscy piszą na tego, zresztą sama przesyla nam różne sprawy na niego. Nie wiem jak to rozegrac wiec nic narazie nie zrobie, bo to jest podła osoba, dwulicowa. Jest mi po prostu przykro, ze ludzie potrafia byc tacy fałszywi i podli, pewnie jeszcze nie raz w życiu sie o tym przkonam..Wiem też jedno ta osoba nie powinna pracowac w urzędzie, gdzie ma do czynienia z ludzmi.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez Róża 24 sty 2007, 10:45
Magdaleno,współczuję ci bardzo.Trafiłaś rzeczywiście na obrzydliwe krowy.Pracowałam nieraz ze stażystkami,ale zawsze były pod moją opieką i traktowałam je(lub ich,bo byli też chłopcy)jak koleżanki i kolegów.Tym bardziej oburzyło mnie takie postępowanie.Z doświadczenia dam ci radę-nie zaczynaj z nimi.Poczekaj aż skończy ci się umowa i wtedy bezpiecznie wygarnij im co o nich myślisz,bez poruszania jednak kwestii poczty.Mogłabyś być oskarżona o czytanie cudzej korespondencji tak jak mówią dziewczyny.A kto wie,różnie drogi się plotą i jeszcze może być tak,że one beda zależne od ciebie.Odpłać im wtedy pięknym za nadobne.A teraz tak jak mówią przedmówczynie-traktuj je na zasadzie"nie ruszaj g..a bo śmierdzi".I nie bój się,odpowiedzialność za to co robisz i jak pracujesz,spoczywa głównie na nich,a one nie mają prawa cie wykorzystywać,tylko uczyć praktyki.To ty powinnaś od nich wymagać konkretnego tłumaczenia i praktycznej nauki.I tego się trzymaj.Napisz jak ci idzie.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do