Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Crystalia 01 cze 2006, 10:09
Mój ojciec miał nerwicę lękową, ale przez długi okres czasu zagłuszał ją alkoholem, a potem nerwica dopadła mnie. Zgadzam się jednak, że nie nerwicę dziedziczymy, ale predyspozycje do niej
Odwaga jest podążaniem w nieznane wbrew swoim obawom. Nie oznacza ona braku lęku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
12 maja 2006, 14:09
Lokalizacja
dobre pytanie!

przez Aga1 01 cze 2006, 10:32
Cześć , ja miałam takie bóle głowy . Nie miałam robionego rezonansu ale eeg, prześwietlenia. Rozpoznanie było zmiany w kręgosłupie szyjnym .Od 3 miesięcy lecze się n a nerwice .Bóle ustąpiły, Czasem rano sa ale niewielkie.Psychiatra stwirdziła ze to od nerwicy .Napięcie mięsni barkowych je powodują. Bóle te miałam kilkanaście lat.Były dni że zaczynałam funkcjonować od proszków p/bólowych. Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Liwia 01 cze 2006, 10:44
Witam!
Jeżeli chodzi o moje ciśnienie, to bywalo 136/90 - to moje najwyższe, więc chyba nie jest źle. Na codzień mam 115/70, czyli niskie. Czuję się zawsze tak samo, niezaleźnie od ciśnienia. Dokucza mi szybkie bicie serca. Szczególnie przed wyjściem do pracy, ale również kiedy odpoczywam i nie męczę się. To dziwne. Oczywiście kardiolog mówi, że wszystko ok. Mam tez czasem ukłucia za mostkiem.

Pozdrawiam
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 maja 2006, 19:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez dalilah 01 cze 2006, 11:22
ja czesto miewam bole glowy, czesto sa to bole migrenowe, ale najbarziej dokucza mi "sztywny kark" i bole plecow (mysle ze to poniekad przez rodzaj wykonywanej pracy, a poniekad przez nerwice). Mam czesto szumy w uszach, czasem przez chwile czuje jakbym slyszala bardzo wysokie piskliwe tony (ktorych nie ma prawa byc naokolo), mysle ze jst to zwiazane ze zmian cisnienia, przynajmniej tak to sobie tlumacze
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

przez Minhoi 01 cze 2006, 12:01
Liwia, ból głowy to nie nerwica! ale może być to objaw stresu. Poczucie ścisku jakby obręczy wokół głowy wynika m.in. z ciągłego napięcia. Relaksuj się bo jest to niebezpieczne w skutkach.
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez Faun 01 cze 2006, 12:07
Minhoi napisał(a):Liwia, ból głowy to nie nerwica! ale może być to objaw stresu. Poczucie ścisku jakby obręczy wokół głowy wynika m.in. z ciągłego napięcia


Niezupełnie się zgodzę. Czym zatem jest nerwica, jak nie manifestowaniem się emocji w postaci dolegliwości ciała? Także bólu głowy. Owszem ból głowy to nie nerwica, ale jeden z jej objawów. W czym "gorszy" jest ból głowy od bólu w klatce piersiowej albo bólu brzucha? Zwłaszcza, że jego przyczyny są z grubsza podobne.

Miał ktoś nerwicę bezobjawową, wykrytą przypadkiem podczas profilaktycznych badań? Wątpię. O nerwicy zaczynamy mówić, kiedy pojawiają się jej objawy.

Nerwica to właśnie ciągłe nierozłądowane napięcie.
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

przez Liwia 01 cze 2006, 13:18
Witam ponownie.
Napisze może troszkę wicej o mojej historii. Nie sądziłam wcześniej, że to może być nerwica. Zaczęło się w I klasie ogólniaka. Stres przez rozstanie z chłopakiem (wtedy koniec świata) i stres szkolny związany z wymagającymi do przesady i niesprawiedliwymi nauczycielami. Zaczęło się od strachu przed omdleniem w szkole i kościele. Musialam wychodzić z lekcji, nie byłam w stanie wysiedzieć, bo trzęsły mi się ręce, serce biło szybko, robiło się gorąco i zimno itd. Klaustrofobia z agorafobią. Doszło do tego, że miałam lęki przed wyjściem z domu. Nigdy jednak nie poddawałam się i wychodziłam, chodziłam normalnie do szkoly. wstydziłam się o tym komukolwiek powiedzieć. Dusiłam to w sobie, nie leczyłam się. Przełomem był wyjazd do innego miasta na studia. Dla mnie zmiana otoczenia i w sumie calego życia była najlepszym lekarstwem. Lęki stopniowo przemijały, chodziłam na wykłady, imprezy. Zawsze byl lęk, ale coraz mniejszy. Aż ustąpił całkowicie. Teraz wiem, że to była nerwica, którą sama pokonalam.
Wyszłam za mąż, przeprowadziłam sie do innego miasta, pracuję w liceum jako nauczyciel (nawet nie wiecie ilu uczniów na nerwicę. Wierzcie mi, nauczyciele to widza. Ja się staram im pomagać, ale dziwię się tym nauczycielom, którzy jeszcze bardziej te osoby dobijają. Chyba wiecie o czym mówię...). W każdym razie mój srtes szkolny minął, żyłam sobie świetnie przez 4 lata i nagle pewnej niedzieli pojawił się ten ból głowy i zatkane uszy. Tak jest od 3 m-cy. Dlatego się zastanawiam, czy to nie jest nawrót nerwicy. Objawy sa nieco inne, ale tak bardzo nie chcę do tego wracać.
Przez rok mieszkałam z toksyczną teściową. Toksyczną do kwadratu. Po przeprowadzce do własnego mieszkania, kiedy powinien być spokój to wszystko się zaczęło...
Stąd moje pytanie, czy to może by nerwica.
Pozdrowienia!Szczególnie dla uczniów mających fobię szkolną
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 maja 2006, 19:28

przez Minhoi 01 cze 2006, 13:43
No właśnie o tym napisałam, że ból głowy może być efektem nierozładowanego ciągłego napięcia, spowodowanego długotrwałym stresem! Ale stwierdzenie, że ból głowy to nerwica jest dużym uproszczeniem, zresztą przyczyn bólu może być wiele.
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez Faun 01 cze 2006, 14:10
Minhoi napisał(a):zresztą przyczyn bólu może być wiele.


Jasna sprawa! Chodziło mi tylko to, że jednym z objawów nerwicy mogą być dolegliwości o jakich pisała Liwia. Zwłaszcza, że wcześniej cierpiała na nerwicę, poza tym przeszła kompleksowe badania. Nie chodziło mi o bóle głowy w ogóle, tylko w tym konkretnym przypadku. A bóle głowy są częste w nerwicy.
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

przez Liwia 01 cze 2006, 14:51
Macie sporo racji jeżeli chodzi o stres. Przed moimi "bólami" głowy (ciężko stwierdzić, czy to ból, czy mrowienie, pieczenie, rozpieranie. To nie jest ból klasyczny. Ja się boję tego bólu.)
miałam ciągłe uczucie ścisku w żołądku, tak jakby miało wydarzyć się coś niedobrego.
Tylko jak ten stres rozładować? Może macie jakieś pomysły? Relaks nie pomaga, bo za bardzo się wsłuchuje w siebie.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 maja 2006, 19:28

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 01 cze 2006, 20:55
Nie martw się Zielona. Te badania to tylko taka formalność i w zasadzie rutyna. Na pewno miała je większość z nas. ;) Powodzenia życzę :D
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Avatar użytkownika
przez iwo4 01 cze 2006, 22:15
Tak naprawde to jst tak, ze jesli wychowuje nas ktos kto ma nerwice, to ta nerwica nam sie udziela... chodzi o srodowisko w jakim dorastamy
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

przez atrucha 01 cze 2006, 22:39
Niestety moja mama zawsze była bardzo znerwicowaną osobą.. Będąc dzieckiem myślałam,ze to norma...a wszystko co robi,jak reaguje i co mówi do mnie - to prawda.. Uciekałam do taty.. Tata dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Tak jest do dziś,mimo tego,że jestem dorosła i mam swoją rodzinę..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Smutna... 02 cze 2006, 16:08
Macie rację. Tylko gdy zacznie się coś robić w tym kierunku by wyzdrowieć można się uwolnić...Trzeba zgłosić się do lekarza do psychiatry, poszukać dobrego psychologa...bo tak naprwdę tylko oni mogą nam wszystkim pomóc...
Mi: Jeśli chcesz możesz opisać jak było u psychologa...
a co do depresji to wiem jakie to okropne...
Ja teraz biorę Deprim bo polecił mi lekarz i nawet trochę lepiej się czuję
mam lepszą koncentrację ale wiem że samo to nie pomoże...To taki stan gdy nie wie się co się ze mną dzieje mam kompletną zapaść..zupełnie jakbym nie była sobą...ale każdy kto chorował na nerwicę wie jakie to okropne...a co do moich ataków to też często są tak silne jakbym miała padaczkę...
P.S.Też życzę Wam wszystkim powodzenia i jak najszybszego powrotu do zdrowia...i dziękuję za odpowiedź
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do