Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Olcia 15 kwi 2006, 16:26
ja powiem Ci szczerze, że nie bylam nigdy u psychiatry jestem niepelnoletnia i rodzina jest źle nastawiona do mnie nie rozumie mojej nerwicy. Choruję już od roku miałam silne objawy ataki po których wylądowałam na pogotowiu ciągle drżą mi kończyny boli serce nie mogę się skupić, mam skrocony oddech lęk przed ludźmi....nadzieję dało mi forum tam poznałam wielu naprawdę fajnych ludzi, którzy mi pomogli i dali wsparcie....jeśli można się komuś wygadać, kto da wsparcie zrozumie to bardzo pomaga, nie wiem jak twój lekarz ale wydaje mi się że psychiatra powinien też być terapeutą, starać się pomóc a nie tylko ograniczać się do leków.... ;) może to nie jego rola nie wiem..Jeśli Ci nie pomaga duchowo to niedobrze...bo to jest bardzo ważne w nerwicy wsparcie, praca nad sobą, zrozumienie choroby, przyczyn....tylko to może dowieść do wyzdrowienia....lekarstwa pomagają póki się je bierze, łatwo można się uzależnić...wydaje mi się, że tylko dobry zaufany psycholog lub terapeuta może wyciągnąć z nerwicy bo to przecież choroba duszy i emocji a nie ciała. długo trwało to zaim zrozumiałam..ale po kolejnych silnych atakach sprobowałam się uspokoić jakoś wyciszyć...i przeszło więc oznacza to że nerwicę można pokonać i to dusza i emocje są chore a nie ciało....a na to cierpienie nie ma niestety lekarstwa...na lęk samotność odrzucenie nie pomogą moim zdaniem nawet najlepsze i najdroższe tabletki...
Olcia
Offline

przez Gość 15 kwi 2006, 16:29
w przypadku nerwicy leki sa tylko na chwile dobre niestety :x radze wizyte u psychologa , a najlepiej terapia grupowa to chyba najlepsze wyjscie wiem bo sama zdałam sobie z tego sprawe a tez strasznie cierpie :( ale trzeba walczyc !!!Zycze Ci powodzenia w Twojej walce :)
Gość
Offline

przez Gość 15 kwi 2006, 16:44
Moje lęki sprawiły że zamknelam się w czterech ścianach..nigdzie nie wychodzę zapomniałam co to zabawa, przyjaźń siedzę samotnie w czterech ścianach a co najgorsze musiałam zrezygnować z tylu rzeczy bo się wstydzę moich rąk i zachowania i ludzi kt[list=]rzy patrzą na mnie jak na chorą psychhicznie a ja sama się sobie taka wydaję wczoraj dopadł mnie lęk przed schizofrenią...a w nocy wogóle nie moglam spać bo mnie ciągle coś dręczyło budzi[list]am się bałam...nie odważe się chyba nigdy na terapię nie ma szans dlatego że rodzina się odemnie odwróciła, przyjaciółki straciły cierpliwość bo nie chciałam zrobić tego co mi kazały czyli kupić leków na uspokojenie powiedziały że nie będą mnie odwiedzać w psychiatryku...gdy ja myślę o psychiatrze i psychologu dopada mnie streaszliwy lęk mam z tym niemiłe wspomnienia...i z rodziną...ale kiedyś bylam w takiej sytuacji że naprawdę nie bylo innego wyjścia...może do końca pozostanie we mnie uraz...do psychologa psychiiatry leków a przede wszystkim do ludzi...
Gość
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Gość 15 kwi 2006, 16:45
na kt[list=]rych się tyle razy zawiodlam....przestałam ufać...
Gość
Offline

przez edka 15 kwi 2006, 17:06
do CICHA WODA ---- nie ja nie mowię że moj psychiatra jest zły, też pyta jak sie czuję, czy są jakieś zmiany, poprawa, w mojej psychice, jak w szkole, czy radze, i wogóle tp.Też wysłuchuje moje żale...
Ale ja zawsze myślalam że z tym jest inaczej, że ona powinna drażyć to drążyć, pomagać jakoś słownie, tłumaczyć..., jednak tego nie ma[/list]
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
14 kwi 2006, 23:57

Avatar użytkownika
przez Davey Havok 15 kwi 2006, 18:42
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
09 kwi 2006, 13:39

przez darunia 15 kwi 2006, 18:59
toya75 a po jakim czasie brania leków przeszły Ci te poranne telepawki. Ja juz biore ponad 3 m-ce i sie zastanawiam czy lek w pełni nie powinien już działać?
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
27 mar 2006, 11:28
Lokalizacja
Wielkopolska

przez SP 15 kwi 2006, 19:09
Nie boje sie tego perfekcjonizmu :) Boje sie natomiast tych lekow. Wlasnie po wypaleniu marysi (takiej troszke mocniejszej - White Widow, w Amsterdamie) przez dobre 3 dni mialem straszna psychoze (objawiajaca sie tym co obecne leki tylko w sposob naprawde mocny) i nikt nie byl w stanie wmowic ze wpadlem w obled. Dopiero po jakims czasie sytuacja sie unormowala a pozniej po kilku miesiacach dopadly mnie te leki o ktorych wspomnalem
SP
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 kwi 2006, 14:05

przez toya75 15 kwi 2006, 20:05
Jak pisałam wyżej biorę seronil pół roku a drżenia minęły moze po 4 lub 5 miesiacach,nie powiem Ci dokładnie bo przestałam w końcu na to zwracac uwagę i minęło,3 m-ce to trochę krótko , wytrzymaj jeszczę trochę ;)
toya75
Offline

przez korms 15 kwi 2006, 21:30
hmm to nie duzo osob czyzby to byly azz takie nietypowe objawy hm..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:40

Avatar użytkownika
przez kochajacy 15 kwi 2006, 22:44
SP napisał(a):Nie boje sie tego perfekcjonizmu


dobrze ze sie nie boisz jednak powinienes go miec zawsze pod kontrola , a co do maryski to ja palilem ponad 2 lata codziennie , miedzy innymi wlasnie przez nia odczuwalem silny lęk,ojj dluga i zawila to historia ,jednak przerwalem to bezpowrotnie i praca nad soba zaowocowala moim pelnym wyleczeniem ,SP dasz rade !! NIE LęKAJ SIE!!!
nerwica jest w pelni uleczalna
btw
co do lekow to nie moge sie wypowiadac bo nie stosowalem ich , procz jednego ziolowego -Deprimu
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez kochajacy 15 kwi 2006, 22:59
melissaa napisał(a):a jak mysli cie jak sie człowiek wyleczy całkowicie moze sobie zapalic raz na jakis czas bez takich jazd pozniej ????


ja juz nigdy wiecej nie zapale chodzby nawet jednej fifki, za duzo kosztowalo mnie pracy dojscie do pelnej rownowagi zebym wszystko spieprzyl jakims blantem
nigdy wiecej zadnych dragow
:!: :!:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

uczucie spuchnietego serca

przez legacy 15 kwi 2006, 23:16
czesto mam uczucie jak by moje serce bylo spuchniete albo za duze, przy zmianie z pozycji siedzacej na stojaca to uczucie sie nasila na moment, czy moze byc to objaw nerwicy organicznej ?(na ktora generalnie choruje) serce mialem przebadane na ekg, usg, echokardiogramie i wszyzsko jest niby ok.

ps problem jest specyficzny i nie znalazlem go na tym forum, prosze nie usuwać topica..
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

Avatar użytkownika
przez kochajacy 15 kwi 2006, 23:19
melissaa napisał(a):chociaz ostatnio ja sie jakos boje wszystkiego co mogloby zachwiac spokój który odzyskuje powoli


nie szalej za bardzo , lepiej zachowac zdrowy umiar , nie rzucaj sie odrazu na gleboka wode
zaakceptuj siebie i i wszystko wokol , baw sie bo po to jest zycie ;)
a mamy je tylko jedno i nie warto tracic go na zamartwianie sie jutrem , TU i TERAZ to moja dewiza :mrgreen:
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do