Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pulsowanie

przez Angelika 16 wrz 2007, 10:27
Od jakiegos czasu mam bardzo dziwny objaw a mianowicie mam uczucie ze cos pulsujemi w dloni,czasami takze w stopie zawsze w srodku.Czy ktos tez tak mial?
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez slitzikin 16 wrz 2007, 20:39
Pulsowanie tylko w dłoni. W stopie i dłoni miałem mrowienie i uczucie parzenia jakby, oczywiście po tym jak się naczytałem o zawałach :). Tak, tak, pięknie nerwica na takie rzeczy reaguje. Nie przejmuj się tym, ponieważ - samo przejdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 16 wrz 2007, 20:48
a ja jestem psychicznie zmęczona i to sprawia że jestem senna na nic nie mam ochoty itp.... poźno ostatnio się kłąde spać ale spie dośc długo w sumie to zmuszam sie do wstania chciała bym przespac to zycie albo zasnac nie obudzic się i miec wszystko gdzies i wszystkich ....... :cry:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 16 wrz 2007, 21:05
ja tez osatanio odczuwam caly czas zmeczenie , nie wiem czemu cale dnie chodze senna i stracilam do wszystkiego juz ochote!!! biore leki 3 miesiace i zamiast moj stan sie poprawiac to sie pogarsza..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 wrz 2007, 08:58
mnie natomiast tak pulsuje czasem w glowie, tzn w skroniach, w rytm bicia serca i to jest wkurzajace, bo jak mi to serce czasem sie potknie, czy przerwie, a tak mam czesto, to od razu o tym wiem, noi atak gotowy,
polina mi tez tak oko latalo, a raczej powieka, ale to jest na tle nerowym z tego co wiem
pozdrawiam
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez rolingstone 17 wrz 2007, 09:01
no, mi pulsuje w głowie, w różnych częściach, i czasem pod łopatką. to nerwica. ona potrafi takie objawi stworzyć, że hej. ja już z nią żyją długo, ale czasem i mnie potrafi zaskoczyć...
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez rolingstone 17 wrz 2007, 12:01
kiedyś się tym przejmowałem (myślałem, że rak), ale teraz wiem, że to nerwica i mam to gdzieś
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 wrz 2007, 12:45
a ja sie tego balam, bo przy tym pulsowaniu zawsze niesamowicie boli mnie glowa, do tego stopnia, ze mam wrazenie, ze mi oczy z orbit wypadna :lol: i to pulsowanie wtedy czuje w skroniach, to jak tu sie niebac? :shock:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez inez3 17 wrz 2007, 14:12
hmm... moja nerewic uderzyla w 2003 (jesli dobrze pamietam), po pierwszym roku studiow... teraz wiem, ze wczesniej mialam epizody nerwicowe, ale wtedy nie wiedzialam co to i "z czym to sie je".
mnie nerwica wiele nauczyla... po pierwsze wrszcie dostarlo do mnie, ze nie jestem malym dzieckiem za ktore czasem uwazaja mnie moi rodzice trzymajac mnie przez wiele lat pod kloszem... wydaje mi sie ze dopiero przezywam swoj okres dojrzalosci, dopiero teraz majac 23 lata staje sie osoba dorosla... w jakims sensie za to jestem "jej" wdzieczna...
nauczylam sie zauwazac wiele rzeczy, mam inny poglad na swiat...
jakbym miala do wyboru zycie bez nerwicy lub z nerwica to napewno wybralabym to pierwsze, tylko jakie wtedy by bylo moje zycie?? kim bym byla??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez inez3 17 wrz 2007, 14:20
to i tak dobrze ze cos robisz... ja po tym jak zachorowalam wogole nic nie robilam... bywalo tak, ze od pobudki lezalam w lozku ogladajac tv i myslac czemu mnie ktos tak skrzywidzil. musialam zmienic studia na zaoczne, przez rok nie pracowalam... najpierw nic nie moglam, nawet ranop sniadania nie moglam zjesc bo mnie mdlilo... moje wychodzenie na dwor wiazalo sie tylko z 3 spacerami z psem w ciagu dnia... to byl koszmar i najgorsze co mozna bylo zrobic - siedziec w domu. prze bardzo dlugi czas z nikim sie nie spotykalam, nie mialam kontaktu ze znajomymi, jak juz mi sie udalo gdzies wyjsc to tylko z rodzicami, a i tak bylam cala spocona i nogi jak z waty, mdlilo mnie...
po roku, kiedy w miare doszlam do siebie bylam juz tak znudzona, ze nawet do kompa mi sie nie chcialo podejsc... poszlam do pracy, nie musialam, ale cxhcialam... wtedy sie wszystko zmienilo... drugi nawrot spowodowal, ze musialam isc na urlop, ale tym razem po miesiacu bylo normalnie...
w sumie nie wiem co jest najlepsze na "nicnierobienie"... mi pomogla w walce z lekami praca
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Jovita 17 wrz 2007, 15:43
ja siedzialam w domu kiedy mialam silne lęki i dusznosci , wtedy zle sie czulam w otoczeniu poza domeme no i wowczas siedzialam tylko przed komputerem lub czytalam ksiazki, wstawalam rano i kladlam sie spac - doslownie nic nie robilam- teraz gdy staram sie wychodzic jest lepiej ale wiem ze jeszcze nadejdzie znow ten czas gdy bede tylko siedziec w domu !
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Powrót nerwicy/depresji. Bardzo mi cięzko.

przez altman 17 wrz 2007, 19:17
Cześć wszystkim!

Po długiej przerwie u mnie znowu powraca jakieś g****o, ale nie wiem jeszcze za bardzo, co to jest. Chyba jakaś depresja połączona z nerwicą zarazem. Miałam rok w sumie spokoju. Te objawy, które miałam zeszłego roku we wrześniu minęły tzn. nie mogłam spać, jeść, pić, bo czułam ogólnie straszną gulę w gardle i tak mnie ściskało za gardło jak nie wiem, ale to już przeszłość, to minęło. Do tej pory miałam z tym spokój .

Jedyne co mi się teraz nowego pojawiło z objawów to to, że mogę zachorować na raka albo na jakąś straszną chorobę i że umrę. Tego sie najbardziej boję. Mam przez to straszne schizy; mam takie dni, że normalnie jest fajnie, a mam takie ze normalnie mam tak straszne myśli, że nie da sie tego opisać .

Teraz np. siedzę w domu i ryczę, bo mój mąż ma taką pracę, że jeździ lorą (to jest takie auto, które przewozi samochody) i mój mąż jeździ z tymi autami zagranice i nie ma go cały tydzień w domu. Jest tylko w weekend.

Rozmawiałam z nim ostatnio jak mi ciężko bez niego, jak bardzo bym chciała, żeby zmienił pracę na taką, żeby był codziennie w domu.
Tak jak kiedyś pracował - był codziennie - i było zupełnie inaczej. Po prostu byliśmy rodziną.

Strasznie mi go brakuje i nie wiem czy mój stan, w którym właśnie jestem, nie jest spowodowany tym, że mój mąż zmienił pracę. Po prostu strasznie mi go brak, potrzebuję go, a jego nie ma. Dlatego właśnie teraz czuje, że znów mnie coś łapie...

Zaczynam znowu schizować, że coś mi sie stanie, że na coś zachoruje, że jak umrę, to mój mąż za jakiś czas znowu się z kimś ożeni i takie mi tam chodzą myśli po głowie...

Wiem, że to straszne, ale to samo mi nachodzi. Chodzi mi tu głównie o te myśli. Teraz to jestem tak potwornie załamana. Siedzę w domu i ryczę. Mam dwójkę dzieci: 11 lat i 3 latka - 2 chlopców. Oni są dla mnie najważniejsi, ale potrzebuje męża. Teraz to jeszcze mam takie myśli, że jak będę taka załamana - będę jakby w takiej depresji... Jestem strasznie załamana psychicznie to, że rzeczywiście jeszcze popadnę w jakąś chorobę.

Pomóżcie!!!

Czekam na posty.


Jeżeli pisownia sprawia trudności, to polecamy starego dobrego Worda w celu sprawdzenia poprawności.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Co to może być ?

przez forneus11 18 wrz 2007, 15:25
Powiem od razu jak jest mam stwierdzone następujące choroby :
- Porażenie mózgowe
- Padaczka
- Zespół Jelita Drażliwego
- Zespół Barlowa

Biorę następujące leki :
- Tegretol
- Coaxil
- Duspatalin

Miałęm robiny rezonans w czerwcu 2005 roku i tam były blizny glejowe i cos tam jeszcze w każdym będz razie nie rak czy coś strasznego. Badania krwi są książkowe. Moje pytanie brzmi : Czy następujące objawy mogą wskazywać na jakąś poważna chorobę :

- ból głowy (słaby, nie mający stalego charakteru)
- uczucie jakby mi ktoś rozpalil ognisko pod czaszką ( po lewej stronie, jak sie pojawi to jest silne, ale nie ma stałego charakteru)
- drętwienie kończyn
- mrowienie kończyn
- drżenie kończyn
- czasami jest mi niedobrze
- czasami piszczenie w uszach
- napadowy lęk przed śmiercią/rakiem
- walenie serca
- zimne dłonie i stopy

Powiedzcie mi czy to jest związane z moimi chorobami, które już mam i czy jak mi robili ten rezonans w 2005 roku i nic poważniejszego nie wszystko i mam wszystkie wyniki w normie to nie mam się czego obawiać ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 wrz 2007, 15:04

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 18 wrz 2007, 15:38
qrka wiesz my tu lekarzami nie jesteśmy ;) objawy po części mogą dotyczyć zespołu Barlowa a po części to objawy nerwicowe, ale lepiej idź powiedz o tym lekarzowi...
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do