Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 10 cze 2007, 21:56
wiem co czujesz miałem podobnie zaczęło sie przed egzaminem a potem jak już zaatakowało to na maxa ścisnęło mi tak wnętrzności wykreciło palce ze masakra dasz rade z tego wyjśc psychiatra leki terapia i własna silna wola i dasz rade poradzisz sobie
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Kriss 10 cze 2007, 23:02
Hmm... ja mam codziennie prawie ataki leku, glownie jak ma sie wydarzyc cos to miesiac a nawet 2 miesiace przed tym stres...ataki leku, serce wali jak nie wiem... najbardziej boje sie nawrotu nerwicy zoladka.... a czasem to mam ochote zeby ktos mnie zabil bo sam tego nie zrobie. Bezsensowne troche to zycie sie robi jak sie tak czuje dennie :( nigdzie wyjsc ani nic zrobic :(:(:(
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:19

Nerwica dnia codziennego (moja historia)

przez RAMONA 11 cze 2007, 11:42
Witajcie!
W dzieciństwie byłam na ekg. Postawiono mi diagnozę: nerwica. I tyle. Nikt mnie nigdy nie leczył, nie tłumaczył mi, na czym polega moja choroba, jak sobie z nią radzić. Teraz jestem nerwicowcem na całego, byle co potrafi doprowadzić mnie do szału, często miewam "bicia serca", dretwieję, cierpię na chandry. Chodzę na terapię, nie przyjmuję leków, szczerze mówiąc, boję się ich, boję się uznać, że nad czymś nie panuję, że już tak ze mną źle. Dwa lata temu miałam załamanie nerowe, chyba tak mogę to określić. Nadmiar obowiązków, wybujała ambicja doprowadziły mnie do stanu, w którym nerwy mnie zawiodły. Nie mogłam wyjść z domu, bo miałam potworne ataki lęku. trzęsłam się jak galareta. Nie brałam leków. Siłą woli doszłam do siebie. Mam bardzo silną wolę. Ale teraz wszystko bardzo mnie męczy, łatwo opadam z sił psychicznych. Czuję, jakbym była wrakiem.... :?
RAMONA
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 cze 2007, 10:08
Lokalizacja
KIELCE

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez yoyo 11 cze 2007, 12:09
RAMONA, kiedyś i siła woli zawiedzie.
Ja też bałam się leków, bałam się uzależnienia, sztucznej egzystencji.
Na szczęście się przełamałam. Nie czuję się zdominowana chemią, biorę dopasowany lek, bez skutków ubocznych.
Pomógł mi bardzo (+terapia), bez niego byłoby duuuużo ciężej. Skończyły się moje wahania nastrojów, napady lękowe, nerwy.
Trzymam kciuki, pozwól sobie pomóc.
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

SZTUCZNA EGZYSTENCJA

przez RAMONA 11 cze 2007, 14:43
O, właśnie o to chodzi. O sztuczną egzystencję, boję się, że kiedy zacznę brać leki, osiądę na laurach, nabiorę przekonania, że ta magiczna pigułka mnie całkowicie uzdrowi, uwolni od odpowiedzialności za samą siebie, że może dzięki niej poczuję się lepiej, a w związku z tym bez niej nie będę w stanie funkcjonować. Jakie jest działanie leków "na nerwicę"? Czy wpływają na świadomość jak psychotropy w chorobach psychicznych? Jakie jest ich zadanie? :shock:
RAMONA
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 cze 2007, 10:08
Lokalizacja
KIELCE

Avatar użytkownika
przez yoyo 11 cze 2007, 16:48
Mnie ta pigułka pozwoliła podjąć decyzję, by rozpocząć terapię. Nie czułam się jak na haju, wszystko było zupełnie normalnie (nareszcie). Otworzyły mi się oczy jak okna na oścież. Problemy przestały być AŻ tak wilekie. Rozpoczełam terapię, a dzięki lekom byłam wstanie ją chłonąć.
Zupełnie nie czuję się sztucznie, nie czuję, że jestem na lekach (z wyjątkiem takim, że skończyły się problemy z nerwami)

Ja biorę Cital -lek przeciwdepresyjny z grupy selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI).
(...)Depresja jest łączona z brakiem stymulacji komórek, do pobudzenia których wykorzystywana jako neuroprzekaźnik jest serotonina. Aby zwiększyć stymulację tych komórek, leki SSRI hamują wychwyt zwrotny serotoniny. W wyniku tego serotonina pozostaje dłużej wewnątrz szczeliny synaptycznej, może więc dłużej pobudzać komórkę odbiorczą, co z kolei powoduje, że komórka odbiorcza może częściej wysyłać impulsy(...)

Trochę to trudne, ale na pewno na forum jest gdzies to lepiej opisane.
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez NnNn 11 cze 2007, 17:35
Kriss na litosc Boska co ty bredzisz z tym zeby ktos cie zabil ;) ja walcze jak moge a ten chce zeby ktos go zycia pozbawil :lol: kazdy chyba ma lek przed atakami itd ... kazdego inaczej atakuje kazdy inaczej to przechodzi ty masz zoladek inni mdleja a jeszcze inni tetno 220 ale to nie powod by polozyc sie i czekac na smierc ja tak myslalem do niedawna wlasnie :oops: z tym da sie zyc byle jak i do dupy ale sie da :cry: wiec teraz do naszego poborowego ;) stary no coz witaj w klubie twoje objawy jesli wykluczone sa inne choroby wskazuja na nerwice wlasnie lekowa :( a co do sepsy :!: z tego co mi wiadomo to sepsa to wysoka temperatura cialo wrecz wyglada jak by sie od srodka rozkladalo , temperatura i gama innych fajnych rzeczy :D a twoja sepsa jest tylko twoja sepsa bo jest w twojej glowie ;) zapomnij o sepsie i maszeruj na terapie tylko rowno ;)
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Nie zniosę tego ciągłego napięcia... Co robić??

przez Aggnieszka 11 cze 2007, 19:30
Zastanawiam się ile jeszcze wytrzymam. Od rana- jak tylko się obudzę- ból żołądka, stres, napięcie. Tak jest KAŻDEGO dnia. Od kilku lat. Pod wieczór wszystko lekko opada. Boję się że dostanę jakiejś cieżkiej choroby od tego stresu, przecież tyle sie mówi teraz o tym że wszystkie choroby biora się z nerwów:( Już nie mam pojęcia jak z tym walczyć, co Wy robicie by zmniejszyć napięcie??
Tylko że rozumiem stres przed egzaminem czy jakimś ważnym wydarzeniem ale żeby się bać , no właśnie, czego... nadchodzącego dnia??
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 maja 2007, 22:29
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez laven 11 cze 2007, 21:08
Denerwując się, że możesz zachorować, jeszcze bardziej się nakręcasz. Nie powiedziałaś dużo. Nie wiem czy chodzisz do lekarza, na psychoterapię? Jeśli nie, warto się udać. Odrazu żadna choroba Cię nie napadnie. Przede wszystkim staraj się nie przemęczać. Nie bierz zbyt wiele na siebie. A nawet potraktuj siebie łagodząco. Poświęć dużo czasu na relaksacje. Zajmij się czymś co Cię trochę odpręża. Spokojna muzyka, kąpiel, miłe zapachy, zabawa z kotem, psem lub innym zwierzakiem itp. Może to nie jest wiele, ale może pomóc stresować się troszkę mniej. Przede wszystkim, najważniejsze jest rozwiązać problemy które powodują zdenerwowanie. Dlatego warto wspomóc się psychologiem. Nie martw się. Wszystko da się zwalczyć. Pozdrawiam serdecznie. Trzymaj się ciepło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Samanta 11 cze 2007, 21:25
Tak jak poprzedniczka-> psychoterapia, zajmij się czymś odprężającym: muzyka,interesująca książka,kubek gorącej czekolady,relaksująca kąpiel, zapal świeczki zapachowe dla przyjemnego klimatu.. slowem odpłyń!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

nie wszystko stracone

przez pocieszaczka 11 cze 2007, 22:35
witajcie moi drodzy
postanowilam do was napisac,bo wiem jakie to wazne zeby ktos powiedzial ze jest jakas nadzieja. Moja historia zaczela sie jakies pol roku temu, problemy z przelykaniem, stawanie jedzenia w gardle, dziwne duszności itd. Bylam u 4 laryngologów, odbyłam chyba z 10 wizyt u lekarza ogolnego i nic, wszyscy chórem powiedzieli, że jestem zdrowa... Nie musze chyba Wam mówić jak sie wystraszyłam , że juz do końca życia nie bede mogła normalnie jeść i pić... Lekarze wykluczyli u mnie refluks żołądka bo nie miałam bóli ani zgagi itd, wiec postanowili zrezygnować z badań.
Wtedy nastapiły najdłuższe dwa miesiące w moim życiu, codziennie kładłam się spać, w duchu modląc się zeby jutro było już wszystko ok, ale jak sie pewnie domyślacie nie było.. Przestało mi sie chcieć cokolwiek (a mam 20 lat), nie wychodziłam z domu w obawie ze znowu nie ebde mogła połknąć picia, czy nawet śliny.. Ale pewnego dnia przechodziłam koło gabinetu pana profesora od gastrologi i pomyślałam, że jeżeli on mi nic nie powie, to sie załamie całkowicie. Po krutkim wywiadzie i zrobieniu USG okazało się, że moje objawy to zapalenie przełyku,żołądka i dwunastnicy, które czasami przebiegają bezbólowo, a objawiaja sie właśnie problemami z jedzeniem. Naprawde polecam wizyte u lekarza specjalisty od gastroliogii, może to kosztuje troche, ale daje pewność objawów. Oczywiście nie twierdze, że mający nerwicowe objawy są chorzy na brzuch, ale mysle że warto się upewnić.
Pozdrawiam was serdecznie moi kochani nerwicowcy (chociaż ciesze się, że chociaz moja choroba jest bardzo poważna, to są na nią skuteczne leki, nie tak jak z większością nerwic:()

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:45 pm ]
aaa, i prawie zapomniałam napisać, że nastepnym na długiej liście moich objawów było ciągłe chrząkanie (odksztuszanie jakgdyby), bo ciągle wydawało mi się, że mam coś w gardle... Tak więc powtarzam, że nie wszystko nerwica co daje takie objawy :D

ps: soryy za błędy ale zazwyczaj nie udzielam się na forach, ale pomyśałam, że się podziele z wami
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 cze 2007, 22:07

Avatar użytkownika
przez Tygryska 12 cze 2007, 08:55
pocieszaczka wydaje mi się że wielu osobom tutak przydałaby się odwrotna rada: przestań chodzić po lekarzach, szukać ukrutej choroby i zajmij się prawdziwymi przyczynami

chociaż ciesze się, że chociaz moja choroba jest bardzo poważna, to są na nią skuteczne leki, nie tak jak z większością nerwic:()

pcieszaj nas jeszcze :? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez pocieszaczka 12 cze 2007, 17:27
wiesz,jak chcesz leczyć sie na nerwice mając np zapalenie żołądka to spoko, nie mówie , że ktos ma chodzic do miliona lekarzy, ale mysle ze warto wykluczyć... zresztą jak sobie chcecie, każdy o swoje zdrowie dba jak chce
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 cze 2007, 22:07

przez MaRiAnEk 12 cze 2007, 20:09
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 13:21 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do