czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Czy ktoś też obawia się 1 września?

przez feniks 28 sie 2006, 14:32
Naprawde niewiem jak ja dotrwam do 1 września. Tak się boje! Niewiem czy dam rade iść do szkoły czy nie. Wewnętrznie czuje, że nie bo beznadziejna jest moja sytuacja, ale wszyscy we mnie wierzą, mówią mi mądre rzeczy- ja już niewiem.
Boje się strasznie,bo dobra,powiedzmy że pojade z Bratem ,on będzie na mnie czekał, ale jak ja wytrzymam w klasie???? Tyle razy po 45 minut. 2 lata niechodzenia do szkoły?
Jednak jeśli miałabym mieć przed sobą jeszcze miesiąc wakacji, to bym nie dała rady, bo chce już wiedzieć co będzie i jak się to wszystko potoczy.

Pomocy :/

Niech napisze ktoś , kto też sie obawia tej daty albo ma podobny problem, lepiej się poczuje.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

Avatar użytkownika
przez Eva 28 sie 2006, 17:08
Feniks niestety nie mam już takich problemów ;) bo szkołę mam dawno za sobą. Chcę Ci jednak napisać że każdy z nas nerwusków jak ma wyznaczoną jakąś datę obojętnie do czego :roll: przed wyznaczonym terminem przechodzi to co Ty teraz. Jedyne wyjście dla Ciebie rzuć się na żywioł co będzie to będzie ;) najwyżej brat zabierze Ciebie do domku . Może zobacz to w ten sposób ... koleżanki ,koledzy coś ciekawego może się wydarzyć . Zawsze możesz powrócić do nauczania w domu ,ale z góry nie pozbawiaj się przebywania z rówieśnikami. Może powiedz koleżankom na co cierpisz i poproś o pomoc w tym żeby zawsze któraś była blisko Ciebie. Życzę Ci bardzo miłego pierwszego dnia szkoły ;)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez mirabelka 28 sie 2006, 20:01
a do której klasy idziesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 sie 2006, 01:05
Lokalizacja
poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez feniks 28 sie 2006, 20:07
Dzięki Eva ale koleżanki te co chciały mnie poznać (aż dwie) wiedzą co mi jest i się troche z tego nabijaja, a reszte w ogóle nie obchodze. Boje sie :(:(:(

Ide do 2 klasy LO.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

Avatar użytkownika
przez mirabelka 28 sie 2006, 20:17
wiesz co, miałam ten sam problem (nadal mam, ale to już inna sprawa)...
dlatego zdecydowałam zdawać eksternistycznie.
co prawda minusy są takie, że za to się płaci i że trzeba uczyć się samemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 sie 2006, 01:05
Lokalizacja
poznań

Re: Czy ktoś też obawia się 1 września?

przez Arcoiris|_2006 01 wrz 2006, 10:35
Miałam ten problem lat temu 22 w szkole, w liceum, potem na studiach. Jednak chodziłam cały czas do szkoły. W szkole wiedzieli, ze mam problem, mogłam wychodzić z klasy w czaie lekcji, szłam do pielęgniarki, ta dawała mi jakieś ziółka i potem było lepiej. Sama świadomość, ze mogę wyjść była pomocna i coraz rzadziej wychodziłam. Miałam też przyjaciółki, które potrafiły powtarzać mi 100 razy dziennie: NIC CI NIE GROZI. I miały rację!! Na studiach problem się powtórzył ale trwał tylko rok. Pojechałam w góry z tatą. Wspinając się na szczyt wzywałam w myślach nerwicę i powtarzałam jej, ze się jej nie boję i udało się. Weszłam na szczyt, a lęki opuściły mnie. Od tamtej pory udaje mi się powstrzymać nerwicę na pewnym poziomie. Uwierz: jestesmy od niej silniejsi! Tylko nie możemy jej się bać, nie mozemy poddawać, nie mozemy jej do siebie dopuszczać. Dobrze jest znaleźć sobie jakąs pasję (np. hodowlę kaktusów). Gdy przychodzi lęk wyobrażać sobie coś co odwróci naszą uwagę od nerwicy. Stosowałam kiedyś "ogadywanie koleżanek w myślach". Tak jakby emocje skierowywały się w inną stronę. Stosowałam masę różżnych sposobów.
W każdym razie: nie lękaj się, nic Ci nie grozi. TO NAPRAWDĘ MIJA. Tzn. nerwcę się ma i już ale można nauczyć się ją pokonywać. Prędzej czy później znajdziesz sposób. W SOBIE, a nie w lekach, w psychologach. TY jesteś swoim najlepszym przyjacielem. Naprawdę. Też kiedyś nie mogłam wychodzić z domu, ale musiałam, rodzice nie pozwolili mi na załamanie. Dzięki temu skończyłam szkołe, studia, pracuję, załątwiam sprawy. A jak mi robi się źle zaczynam sprzatać, albo śpiewać, albo podlewam kwiaty albo oglądam komedie.

Pozdrawiam i zyczę powodzenia
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 sie 2006, 10:35

przez kretka 01 wrz 2006, 11:12
Boję się potwornie, ale 2 października, kiedy to będę wracać na studia:-/ Co gorsza będę na nowym miejscu, tuż po przeprowadzce, jedynym plusem tej sytuacji jest to, że moje nowe mieszkanko będzie akurat dużo bliżej uczelni niż obecne... Największą trudność będę mieć zapewne z dojazdami, choć i na uczelni zdarzały mi się już napady paniki... Na szczęście mam tam przyjaznych ludzi, z ktorych większość wie, co mi dolega, to bardzo pomaga. W razie napadu paniki na zajęciach mówię też sobie zawsze "Tylko wytrzymaj, nic nie musisz robić, zanim zajęcia się skończą, to minie" i zazwyczaj to działa... Bardzo się boję, ale nie bardzo mam wyjście. Idę już na V rok, głupio byłoby teraz przerwać. Jakoś przetrwam ten rok, a tak w ogóle to zamierzam się w jego trakcie wyleczyć:-) Życze Ci z całego serca powodzenia! Pamiętaj, że prawie nie istnieją sytuacje z ktorych nie można się wydostać, choć często sobie to wmawiamy. Świat się nie zawali jeśli wyjdziesz z klasy, wysiądziesz w połowie drogi z tramwaju, wyjdziesz w trakcie seansu z kina... Trzymaj się!
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez lublinianka 04 wrz 2006, 11:50
ja się strasznie boję i września (praktyki nauczycielskie) i powrotu na studia (Vrok). w moim przypadku nie chodzi o napady paniki same w sobie, ale o paniczny lęk przed wystąpieniami publicznymi, a we wrześniu mam do przeprowadzenia 20 lekcji w liceum. nie wiem, jak dam radę...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 09:12

przez limba 05 wrz 2006, 19:18
Nie prawda,WCALE się nie boimy.To coś co siedzi w nas jest okropne,ale wcale nie musi uderzyć.Teraz wiemy na co chorujemy!!!I jesteśmy przez to silniejsi.Ja nie spałam całą noc.powód???Miałam odprowadzić synka pierwszy raz na zerówkę i to przez całe miasto!!Co zasypiałam budziłam się cała roztrzęsiona i przerażona,Wkońcu tak się w nocy nakręciłam,że o 4 rano juz nawet niemogłam patrzeć przez okno :( .Ale niestety pewnie jakbym nie musiała wyjść nerwica wygrałaby.....Ale musiałam i wyszłam i nic .......nic się nie działo...Niedostałam lęków,ani chodnik którym szłam nie kręcił mi się przed oczami.Udało się doszłam!!!!!I wróciłam juz sama,bez synka!!!I wiecie co ???Po 5 latach choroby szłam sobie tak spokojnie i oklądałam wystawy.A nawet zauważyłam ,że świeci słoneczko.Czyli DA SIĘ i wcale nie musi nas to dopaść :D
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez Eva 05 wrz 2006, 20:57
Limba ... życzę całego roku szkolnego takiego szczęśliwego i bez dodatkowych atrakcji ;) po Twoim poście czuje się radość jaką w sobie masz z powodu pierwszego dnia w szkole ;) Pozdrawiam wszystkie nerwiczki uczące się i chodzące ...do szkoły
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez problemik 06 wrz 2006, 10:54
Mam pytanie chodze do technikum szczerze mówiąc męcze sie niemiłosiernie poniewaz trzesa mi sie rece i nogi i stąd moje pytanie czy istnieje dla mnie mozliwosc nauczania indywidualnego w domu :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
24 lip 2006, 22:28

przez feniks 06 wrz 2006, 20:08
Tak istnieje. Trzeba napisac podanie do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Ona sie zbiera tak co miesiac. I tam trzeba dac zaswiadczenie o chorobie od lekarza z prosba o nauczanie. Jesli jest sie niepelnoletnim to rodzic musi podpisac, i w ogole zazwyczaj musi byc zgoda rodzica, wtedy przyjazniej rozpatrza. Trzymaj sie!
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

O której porze, albo co wyzwala u was lęk?

przez tomal 06 wrz 2006, 21:46
Ja mam tak od pewnego czasu, że gdy kładę się spać wieczorem to ogarnia mnie straszny lęk. W ciągu dnia raczej nie wystepuje, wiem że cos mnie meczy, ale to uaktywnia sie wieczorem. Przychodzą mi wtedy do głowy wszystkie straszne rzeczy, których się boję. Gdy zamykam oczy pojawiają mi się jakieś postacie, sytuacje i rozmowy. Nie mogę sie wogole uspokoić, jakoś jestem w stanie zasnąc, ale dopiero po dlugich "meczarniach". Czasem mi się wydaje jakbym był gdzies daleko nie w tym świecie, też wieczorem albo jak o tym myśle, wszak naczytałem sie duzo o schizach róznych...

Jak jest u was, kiedy to was "dopada"?
Co sądzicie o moim przypadku, czasami mam wrażenie, że to napewno jakaś schizofrenia i nie da się z tego wyjśc, może znacie jakieś techniki relaksacyjne?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez Eva 06 wrz 2006, 22:09
Feniks byłaś w szkole ? chodzisz na lekcje czy zdecydowałaś się na nauczanie w domu?
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pralinka1 i 34 gości

Przeskocz do