Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez kakaii 24 wrz 2006, 00:46
mam pytanie jak wiem z góry co mnie spotka jak np wyjde na dwor lub bede szedł na uczelnie (czyli jakie mysli, emocje,fizjologia, zachowanie) to co mam z tym zrobić przyzwyczaić sie do tego ? jak zwalczyć to? nie myslac o tym?
Teoretycznie jak bede na tym punkcje 2 (emocje) to juz bede wiedział ze jeszcze mnie spotkaja 2 nastepne etapy i mam sie do nich nastawić psychicznie?
W moim przypadku raczej tych leków nie da sie jakos wyeliminować albo może i da ale ja nie wiem w jaki spsób ?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 21:30

przez wizzy27 24 wrz 2006, 19:33
Czesc, co za ulga, ze mozna tu sie do kogos odezwac. Dzieki za wszystkie dobre rady - staram sie wprowadzic je w zycie- nie jest rewelacyjnie ale jakby troche lepiej-zaczelam myslec bardziej pozytywnie, opierdzielam sama siebie w myslach gdy zaczynam czuc niepokój. Zawsze mam przy sobie validol- nieszkodliwe ziolowe pastylki, dzieki ktorym zazwyczaj czuje sie spokojniej- czasem wystarcza tylko mysl, ze jakby co to mam je pod reką ;-)
Ostatnio wyszlam z mama do supermarketu, gdzie zazwyczaj nie czuje sie dobrze- i wiecie co? bylo normalnie!!! wmawialam sobie ze jestem zdrowa na ciele jak koń, a te figle płata mi umysł , a od tego jeszcze nikt nie umarl. Pozytywne myslenie wiele daje- moja "teściowa" mowi żebym nauczyla sie kłócić sama z sobą w myślach- myslę sobie że będę silna i się nie dam. Bo niby dlaczego nie mamy prawa żyć zwyczajnie- jak wielu innych???!!!Szkoda czasu na głupie myślenie- nie poddawajmy się-trzeba walczyć i wierzyć że się uda. Pozdrawiam serdecznie ;-))
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 15:39
Lokalizacja
GŁOGÓW

Avatar użytkownika
przez n-monika 25 wrz 2006, 14:20
to co napisała Marta ma sens.tylko czy to zadziałana mnie.boje sie psow bo na nich sa bakterie.jak znajde na sobie wlos od psa to prawie mdleje.a jak widze psa na ulicy to dostaje ataku leku.izoluje sie od ludzi co posiadaja psy.jak to moze mi pomoc nie mam chyba tyle siely aby sie przemuc, aby przyjac do wiadomosci, ze nic mi nie bedzie po takim wlosie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 25 wrz 2006, 14:52
Hej Monika najlepsza terapia dla ciebie kup sobie psa ;) odrazu ci przejdzie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez n-monika 26 wrz 2006, 13:51
kiedys mialam psa.jak jeszcze bylam zdrowa.teraz mysl o posiadaniu przezemnie psa jest jednym wielkim absurdem!!!
zdaje sobie sprawe ze Ludzie zdrowi lub tez nie majacy :tak: jak ja nie rozumieja moich obaw.jak odwiedzam znajomych i widze walająca sie sierść po podłodze to bierze mnie na wymioty.ale ciepło pozdrawiam Wszystkich zdrowych pod tym wzgledem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

przez Funky 29 wrz 2006, 19:55
Jestem tu nowy i mam straszną nerwicę. Również mam depresję od dwóch lat ale nie o tym chciałem mówić. Mam naerwice jak ja ją nazywam tzw. nerwice myszkową :lol: zapewne dla wielu z was będzie to głupie i niemądre. Ale ja mam straszną nerwicę na tym punkcie. Chodzi w niej o to że nie mogę patrzeć na wiązkę lasera, a zaczeło się to wszystko rok temu gdy zmieniałem baterię laser zaświecił mi w oko i dosyć to bolało :cry: Od tamtej pory nie patrzę wogulę na laser na myszcze, alę nawet że ten laser tam jest powoduje u mnie to zdenerowowanie (dość duże) Dzisiaj siostra kupiła nową mysz alę znów kupiła z laserem (a miała być kulkowa) i tym razem jeszcze jest podświetlana i znów czuję się chujowo jestem strasznie zdenerwowany. Znów ma nawroty fobii i deprsji. Bardzo źle sie czuję :cry:

Dlatego byłbym wdzięczny gdyby ktoś na priva wysłał mi wiadomośc ol tym laserze czy jest on bezpieczny czy nie. Poczułbym się wtedy lepiej
The Joker - The Funkiest Man U've Ever Seen
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 wrz 2006, 19:30

przez Malina-74 30 wrz 2006, 23:52
Witam wszyskich. Tak na prawde to wspaniależe jesteście nie jestem w koncu sama z moim problemem. Moja rodzina cały czas mi mowi żebym siewzięła w garść i o tym nie myślała( mam ciągłe i natrętne mysli, że coś mi się stanie, serce mi na chwilę jakby staje i znów zaczyna bić-chociaż po zrobieniu wszystkizh możliwyzh badań serce jest zdrowe w 100%, cała się potem trzęsę, jest mi zimno, kręci mi się w głowie i nic mi się nie chce robić, bo cały czas myślę tylko o jednym-żeby coś mi się nie stalo!!!) Ciężko jest nie myśleć jak te myśli po prostu są. Proszę napiszcie czy takie objawy to nerwica lękowa. Nie umiem za bardzo tego opanować, chociaz się staram. Pozdrawiam wszystich.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 sie 2006, 11:54
Lokalizacja
Wrocław

przez neonka 08 paź 2006, 01:00
a czy mozna go dostac bez recepty?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:01

przez yaroos 15 paź 2006, 22:33
100% nerwica lękowa mam zupełnie to samo poczytaj dokładniej forum a znajdziesz wiele takich przypadków. Mi osobiście pomaga śmiech jesli czuję ze to się zbliża kieruję myśli na coś wesołego, może to byc dobra komedia lub coś w tym stylu.Staraj się równiez wyobrazić ze się usmiechasz.Powodzenia.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 paź 2006, 21:45
Lokalizacja
Iceland

przez Mery 16 paź 2006, 16:53
Oj chyba się jeszcze wiele muszę nauczyć.Tak sobie to czytam i szczerze mówiąc podziwiam Was!Nie radze sobie i chyba nic tego nie może zmienić,choć tak się starałam
W życiu piękne są tylko chwile...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 paź 2006, 16:34

Pytanie

przez asto11 17 paź 2006, 12:53
Moja żona ma nerwice lękową czy ktos mógłby mi doradzić jak jej pomóc?
nie wiem czy nie popełniam błędów? Co mam robić?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 paź 2006, 12:38

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 paź 2006, 14:13
Witaj asto11
Przede wszystkim nie dawaj rad w stylu "weź się w garść". To co jest bardzo wazne i co możesz zrobić, to być przy niej, dużo rozmawiać z nią o tym, co ją dotyka, tulić. Staraj się ją zrozumieć. Rozbudź w niej wiarę i nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że ona jest w stanie wyzdrowieć. Promieniej optymizmem jak najbardziej.
... i czytaj forum, tam znajdziesz więcej informacji, czego neurotycy potrzebują.
Będzie dobrze :D
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Lilu~25 21 paź 2006, 11:12
Calkowicie zgadzam sie z God's Top 10 Poza tym mi za pomoca prostych cwiczen ktore dostalam na pierwszej wizycie u psychologa udalo sie pokonac bardzo ciezkie napady leku i juz nigdy one u mnie nie wystapily musisz sobie uswiadomic zarowna ty jak i zona ze tak naprawde calkowicie da sie to wyleczyc ja dlugo nie umialam w to uwierzyc traktrowalam to jak wyrok a wcale tak nie jest najwazniejsze to czerpac szczescie z malych rzeczy postaraj sie mocno przytulic zone w momencie napadu leku i odwrocic jej uwage od myslenia o tym im wiecej bedzie sie nad tym skupiac tym bedzie gorzej napewno oboje nauczycie sie tego zeby nie skupiac sie na lekach i nerwicy starac sie ja ignorowac ale oczywiscie nie mam na mysli uwag w stylu "otrzasnij sie" "wez sie w garsc" chodzi mi o tym zeby skierowac jej mysli na jakis mily tor ty pewnie wiesz najlepiej co lubi zona wiec delikatnie poprowadz w strone milych rzeczy spokojnie porozmawiaj z nia na jakis mily temat to naprawde nie jest trudne tylko wymaga cierpliwosci i samozaparcia.Bedzie dobrze ... zycze wielu milych chwil ..pozdrawiam serdecznie
Bedzie dobrze...musi byc...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 paź 2006, 13:34

przez asto11 24 paź 2006, 10:36
Dzieki za podpowiedzi teraz kiedy juz wiem co to jest jest mi równiez lżej wczesniej myślałem że to wszystko moja wina. Dieki też za prywatne wiadomości. Nie chcę więcej pisać tutaj, pewnie wiecie dlaczego. Ale dzieki za kazdy kontakt obojgu nam to bardzo pomaga.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 paź 2006, 12:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 20 gości

Przeskocz do