Leczenie na odziale dziennym

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Leczenie na odziale dziennym

przez oliwia 13 lut 2007, 21:06
Dzisiaj dostalam od psychiatry skierowanie na odzial dzienny leczenia nerwic i jestem przerazona.Mam tam jezdzic codziennie i byc tam od 8.00 do 14.00.Boje sie,niewiem co oni tam beda zemna robic.Narazie pani doktor powiedziala,ze dostane dozylnie magnez,i ze dostane tam leki.Boje sie,niewiem czy nie stchorze rano i nie zrezygnuje.Czy ktos z was przebywal na takim odziale?Prosze napiszcie mi co oni tam beda zemna wyprawiac.Ta wszystko ma trwac az 3 tygodnie,a ja sie poprostu boje..[/b]
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 lut 2007, 22:14
Oliwia, bez strachu :D Nie byłem osobiście na oddziale dziennym, ale słyszałem o nim więcej dobrego niż złego, z tego co usłyszałem to nawet fajnie tam jest :smile: . Poczytaj tutaj - wywiązała się niezła dyskusja i o oddziale dziennym też trochę jest - jeżeli czegoś nie pomyliłem w pojęciach - tam to o ile pamiętam nazwane jest oddziałem otwartym ale to chyba jedno i to samo. Pozdrawiam serdecznie, 3maj się Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Aga1 13 lut 2007, 22:40
Nic sie nie boj , bedzie dobrze.Wlasnie moja przyjaciolka z forum skonczyla takie leczenie na oddziale nerwic. Zrobila duze postepy i robi sie samodzielna. Jedno jest pewne ze terapia jej pomogla.Glowa do gory - trzymam kciuki.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez oliwia 13 lut 2007, 22:55
ja najgorzej boje sie tego co oni mi tam beda dawac za leki,boje sie tego,ze tam dostane ataku paniki,ze bedzie mi slabo i takie tam rozne jazdy,nie lubie przebywac w otoczeniu gdzie nikogo nie znam,a tam beda sami obcy mi ludzie,a wtedy to juz napewno bede zle sie czula,poprostu sie boje..wolalabym dostac leki do domu,a lekarka sie uparla na ten oddzial..
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 lut 2007, 23:25
może to dla Ciebie próba... z tymi obcymi ludźmi. A co do leków... bez obaw - już ich (lekarzy, pielęgniarek) to zmartwienie żeby było Ci jak najlepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez fretka_f 13 lut 2007, 23:35
bedzie dobrze, moja psycholozka mowila ze tam jest ok ja chyba tez tam pojde hehe jak sie zdecyduje

tak to masz poltora roku terapii i nawrotow, wiec lepiej wszystko za jednym razem zalatwic

trzymam kciuki
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 lut 2007, 17:52
Lokalizacja
wawa

przez Aga1 14 lut 2007, 10:01
Nic sie nie boj bedzie dobrze. Jezeli cos sie pojawi to oni Ci pomoga. Przeciez oni sa po to aby pomoc :oops:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez fretka_f 14 lut 2007, 17:37
oliwka opowiedz jak tam jest?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 lut 2007, 17:52
Lokalizacja
wawa

przez oliwia 15 lut 2007, 22:32
No wiec minal drugi dzien pobytu na odziale dziennym i powiem wam szczerze,ze juz dzisiaj dziekuje Bogu,ze tam sie znalazlam..Gdybym tam nie trafila niewiem co ja bym robila dzisiaj,jutro,jak bym zyla w tej meczarni..Pierwszy dzien byl szokiem,podanie lekow,dostaje seroxat i elenium i magnez dozylnie.Na noc dostalam za duza dawke elenium i bylo fatalnie,ledwo co trzymalam sie na nogach,ale powiedzialam o tym lekarzowi i juz mam na noc mniejsza dawke.Atmosfera jest super,duzo mlodych,bardzo sympatycznych osob z podobnymi problemami.Mamy rozne zajecia,spiewamy,rozmawiamy z psychologiem,a przedewszystkim rozmawiamy sami ze soba o swoich problemach,a to duzo daje.Pierwszy dzien siedzialam w kacie,dopiero dzisiaj kiedy zadzialalo elenium i sie uspokoilam moglam nawiazac kontakt z innymi osobami i naprawde dzisiaj mi sie spodobalo,odnalazlam siebie wsrod tych ludzi,ktorzy choruja na to samo co ja,bo w moim otoczeniu nikt nie rozumial tego,co sie zemna dzieje..wiem,ze to dopiero pocztek mojej drogi do pokonania tej okropnej nerwicy,ale chce wierzyc,ze sie uda,tym razem nie odpusze tak latwo,chce wkoncu byc zdrowa,juz dosc meczarni,dosc zmarnowanych lat z lekami i zlym samopoczuciem..powiem wam,ze jesli macie taka mozliwosc to skorzystajcie z takiej pomocy,sadze,ze warto,boosoby ktore sa tam od kilku tygodni mowia,ze dopiero tam tak naprawde im pomogli..
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

przez nitka 16 lut 2007, 00:13
kurcze...moze rzeczywiscie....ale to faszerowanie lekami mnie przeraza. a spotkania z terapeutą raz na 2 tygodnie srednio pomagają..tylko jak to pogodzic z zajeciami na uczelni ? chyba sie nie da... A TY studiujesz?
pozdrawiam!
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez Bring me to live 16 lut 2007, 00:34
To masz szczęście z tą terapią grupową, w moim mieście nie mam takich możliwości. Chodzę na prywatną psychoterapię, ale dodatkowo skorzystałbym z grupowej. Napewno to przyśpiesza efekty.
192cm, 85kg i zielono-niebieskie oczy, w których czai się lęk...
Posty
47
Dołączył(a)
29 lip 2006, 17:28
Lokalizacja
Karkonosze

przez Aga1 16 lut 2007, 09:08
Mioja przyjaciolka wlasnie skonczyla leczenie na oddziale dziennym.Zadzwonila wczorej do mnie ze jest szczesliwa bo wrocila do zycia.Leczyla sie kilka lat bez efektu az lekarz skierowal ja do szpitale. Nie bylo lekko ale udalo sie. Tobie tez sie uda zobaczysz .
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 lut 2007, 17:11
nitka napisał(a):ale to faszerowanie lekami mnie przeraza

qrcze to jak szpital to od razu leki muszą być??? Ja nie wiem, jak jest, ale moim zdaniem leki powinny być ostatecznością...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez 331ania 16 lut 2007, 17:17
witaj Oliwio.ja tez jestem od poniedzialku na pobycie dziennym i mam w grupie okolo polowe ludzi z twoim schorzeniem i wiem co czujesz.ja tez czulam sie nieswojo jak zostalam przyjeta ale teraz jest juz super bo minal tydzien i jestem bardzo zadowolona bo wiem ze naprawde to mi pomoze.3mam kciuki za ciebie i mam nadzieje ze troche nas tam podlecza i wyjdziemy weselsze i spokojniejsze.pozdrawiam cie cieplo.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do