Co robić kiedy nic nie pomaga

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co robić kiedy nic nie pomaga

przez dubidu 07 paź 2016, 12:21
Jeszcze chwila i ja zwariuje. Czy jest ktoś, komu nic nie pomaga? Mam kilka psychoterapii za sobą, długie leczenie farmakologiczne antydepresantami (tu był względny spokój), jestem pod stałą opieką specjalisty, uczęszczam na kolejną psychoterapię, nie zaszywam się w domu - wychodzę codziennie, pracuję, jeżdżę samochodem, wyjeżdżam na wycieczki bliższe lub dalsze, o stanach lękowych wiem już chyba wszystko, każdy objaw umiem racjonalnie wytłumaczyć - i nic mi to nie daje!!! codziennie czuję się źle, codziennie muszę wszystko robić w lęku i poczuciu zagrożenia, zawsze jak jedne "cel" mija, to pojawia się następny. Ja już tego nie wytrzymuje. Ja już nie wierze w wyleczenie się. Wierzyłam pierwsze 10 lat, a teraz już nie wierze. Nieważne co zrobię dzisiaj i jak wiele rzeczy uda mi się przezwyciężyć - wstaję rano i wszystko zaczyna się od podłogi. Zawsze, codziennie, niezmiennie od kilku lat tak jest. Codziennie jest lęk, codziennie jest złe samopoczucie. Tak, igonruję te objawy i się ich nie boję, ale co z tego, skoro i tak dzień w dzień źle się czuję? Co za różnica, że mimo zawrotów głowy wcale się ich nie boję i wyjdę sobie gdzieś, skoro i tak zwyczajnie czuję te zawroty dające ogromny dyskomfort? Co za różnica, że nie boję się zwymiotować, skoro i tak jest mi niedobrze i mimo wszystko nie czuję się przez to na siłach? Bać się objawów to jedno, ale odczuwanie ich mimo wszystko to coś zupełnie innego, przykrego, często i tak uniemożliwiającego wykonywanie wielu rzeczy. Co najmniej raz dziennie zawsze muszę odbyć chwile "grozy", po której dopiero mam względny spokój na resztę dnia... Nienawidzę tego. Mi nie pomaga nic, po prostu nic. Aż mój psychoterapeuta się dziwi, że mi to ciągle nie mija. Ktoś jeszcze z was jest w takiej koziej d....?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
04 lip 2016, 10:33

Co robić kiedy nic nie pomaga

przez dubidu 07 paź 2016, 12:51
dubidu napisał(a):Jeszcze chwila i ja zwariuje. Czy jest ktoś, komu nic nie pomaga? Mam kilka psychoterapii za sobą, długie leczenie farmakologiczne antydepresantami (tu był względny spokój), jestem pod stałą opieką specjalisty, uczęszczam na kolejną psychoterapię, nie zaszywam się w domu - wychodzę codziennie, pracuję, jeżdżę samochodem, wyjeżdżam na wycieczki bliższe lub dalsze, o stanach lękowych wiem już chyba wszystko, każdy objaw umiem racjonalnie wytłumaczyć - i nic mi to nie daje!!! codziennie czuję się źle, codziennie muszę wszystko robić w lęku i poczuciu zagrożenia, zawsze jak jedne "cel" mija, to pojawia się następny. Ja już tego nie wytrzymuje. Ja już nie wierze w wyleczenie się. Wierzyłam pierwsze 10 lat, a teraz już nie wierze. Nieważne co zrobię dzisiaj i jak wiele rzeczy uda mi się przezwyciężyć - wstaję rano i wszystko zaczyna się od podłogi. Zawsze, codziennie, niezmiennie od kilku lat tak jest. Codziennie jest lęk, codziennie jest złe samopoczucie. Tak, igonruję te objawy i się ich nie boję, ale co z tego, skoro i tak dzień w dzień źle się czuję? Co za różnica, że mimo zawrotów głowy wcale się ich nie boję i wyjdę sobie gdzieś, skoro i tak zwyczajnie czuję te zawroty dające ogromny dyskomfort? Co za różnica, że nie boję się zwymiotować, skoro i tak jest mi niedobrze i mimo wszystko nie czuję się przez to na siłach? Bać się objawów to jedno, ale odczuwanie ich mimo wszystko to coś zupełnie innego, przykrego, często i tak uniemożliwiającego wykonywanie wielu rzeczy. Co najmniej raz dziennie zawsze muszę odbyć chwile "grozy", po której dopiero mam względny spokój na resztę dnia... Nienawidzę tego. Mi nie pomaga nic, po prostu nic. Aż mój psychoterapeuta się dziwi, że mi to ciągle nie mija. Ktoś jeszcze z was jest w takiej koziej d....?

A jeszcze co ciekawe, to ja np odczuwam lęk po posiłku. Taki czysto fizjologiczny objaw, który nie jest związany z żadnym strachem. Żaden lekarz nie potrafi mi odpowiedzieć skąd to się bierze...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
04 lip 2016, 10:33

Co robić kiedy nic nie pomaga

przez KrzysztofMeras 07 paź 2016, 21:27
najwyraźniej chodzisz do złych lekarzy. Sądzę, że porządny psychiatra czy też psycholog już dawno osiągnąłby jakiekolwiek rezultaty.
Skoro leki Ci nie pomagają dlaczego nie bierzesz innych? skoro psychoterapia nie skutkuje to do innego specjalisty trzeba iść, spróbować
innych metod. Szczerze współczuję, tyle lat, tyle kasy i mówisz, że efektów brak.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
30 maja 2016, 21:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co robić kiedy nic nie pomaga

Avatar użytkownika
przez ryska 08 paź 2016, 08:16
KrzysztofMeras, bardzo łatwo Ci to mówić. Widocznie na Twoje problemy znalazło się rozwiązanie. dubidu, nie jest jedyną osobą, która jest w takiej sytuacji. Na kogoś działa wszystko albo przynajmniej udaje się znaleźć konkretny lek, terapię, terapeutę a na niektórych nic nie działa. Po tylu różnych próbach jest statystycznie niemożliwe, żeby wszystkie leki były źle dobrane a każdy terapeuta był idiotą, który nic nie umie.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Co robić kiedy nic nie pomaga

przez dubidu 10 paź 2016, 12:56
ja już nie wiem jak to jest z tymi lekami. Wszędzie słyszę, że to badziew i nie warto tego brać. Tylko psychoterapia. Mi żadna psychoterapia nie pomogła. Leki owszem, dały mi spokój w trakcie ich brania i tylko na czas ich brania. Wszystkie objawy wracają od razu po zaprzestaniu brania. Nie wiem już co robić. Słyszę wkoło bardzo dużo różnych sprzecznych ze sobą opinii.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
04 lip 2016, 10:33

Co robić kiedy nic nie pomaga

przez rafalniemiec 28 paź 2016, 14:54
nie jesteś sama. borykam się z tym dokładnie z tym samym od jakiegoś czasu. też rozumiem powstawanie, wiem że mi nic nie zagraża, też musze "normalnie" funkcjonować w ciągu dnia - ale to nic nie zmienia.
Poranki - koszmar. Wieczorem zdecydowana poprawa. jedyne co mnie jeszcze trzyma przy zdrowych zmysłach to CLORANXEN, którego biorę przeważnie 1-1-0 po 2,5mg
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 paź 2016, 18:09

Co robić kiedy nic nie pomaga

przez antek02 01 lis 2016, 12:57
@dubidu, doskonale to znam. Sam kiedy zorientowałem się, że moje złe samopoczucie, funkcjonowanie spowodowane jest chorobą zacząłem intensywnie szukać pomocy. Na początku leki, później psychoterapia, potem znów powrót do leków, czytanie wielu artykułów o chorobie, przyczynach, jak sobie pomóc, stosowanie różnych metod relaksacji, odstawienie leków, znów psychoterapia, powrót do leków. Aktualnie jestem zdania, że mi też psychoterapia nie jest w stanie pomóc w wyzdrowieniu. Wiem, że do prawidłowego funkcjonowania potrzebuję leków i staram się dobrać te najmniej inwazyjne w życie, a pomagające mi. Szukam bezpiecznych leków i myślę, że jestem na dobrej drodze. Dobrze toleruję dwa leki, które mi pomagają i godzę się z tym, że aby jakoś żyć muszę je brać do końca życia. Początkowo byłem źle nastawiony do tego, że muszę je brać by funkcjonować, ale terapeutka czy psychiatra powiedzieli, że są ludzie, którzy niestety muszą je brać cały czas. Po co się męczyć z objawami skoro są leki, które pomagają i można się skupić na życiu, niż ciągłym zamartwianiem. Niektórzy mają chwilowe niedobory neuroprzekaźników, a ja mam stałe, bo lęki mam odkąd pamiętam.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 kwi 2016, 18:23

Co robić kiedy nic nie pomaga

przez dubidu 01 lis 2016, 14:19
Straszne to jest :( Niestety podjęłam już decyzję o ponownym powrocie do leków. Mój lekarz też jest zdania, że nie ma co się przejmować. Wiele osób bierze leki do końca życia. A chciałam zakładać rodzinę, teraz już nie dam rady... Podreperuję się przez pół roku i może wtedy będzie mi to pisane... :( piekło na ziemi a nie życie
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
04 lip 2016, 10:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do