Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Tornado 16 paź 2007, 19:25
...mi się również zdarza trząść niesamowicie - choć najczęściej jest to jednak tylko prawa ręka - czasami i cała drżę...

Włączam wtedy zazwyczaj muzykę, która mnie uspokaja, wtapiam się w nią - po pewnym czasie takiego zatrzymania się i próbie wyciszenia powoli dochodzę do siebie.

Kiedyś na siłę próbowałam opanować te nerwowe drgawki i trzęsienie się organizmu - jednak nie dawało to efektu.... Doszłam do wniosku, że taka próba opanowania na siłę powoduje blokadę, frustrację, jeszcze większe zdenerwowanie - co wręcz pogorszyć może stan. A jeśli pozwolę płynąć emocjom (pomagając sobie przetrwanie tych drżeń właśnie dobrą muzyką) - drgawki przechodzą...

Udało mi się już opanować takie ataki drżenia właśnie w ten sposób nie raz i mam nadzieję, że na dłuższą metę pozwoli mi to ograniczyć je w końcu do zera...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

przez Pstryk 16 paź 2007, 19:59
Tak, dobra muzyka czy choćby kąpiel, pomagają opanować drżenie. Jednak co zrobić, gdy nie mamy możliwości w danej chwili włączyć muzykę lub wziąć kąpiel?
Ostatnio zdarzyło mi się to w sytuacji, gdy byłam ze znajomymi, z którymi dobrze się czuję, przy których czułam się bezpiecznie. Wiedziałam, że nikt mnie nie skrytykuje ani nie uzna za dziwaka, czułam się swobodnie a mimo to trzęsłam się jak galareta.
Pstryk
Offline

przez Pstryk 16 paź 2007, 20:04
Cześć Justyna72.
Twoje problemy fizyczne nie są mi obce. Nerwica wegetatywna może spowodować depresję, a nawet nerwicę lękową. A ucisk w głowie i nadwrażliwość na bodźce wzrokowe, słuchowe mogą być objawem migreny. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Co do ciągłego uczucia zmęczenia to również skutek nerwicy lękowej. Czy jesteś pod opieką psychologa/psychiatry?
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 17 paź 2007, 15:11
Bratnich duszy znajdziesz tu pełno ;) Chyba wszyscy neurotycy borykają się z przemęczeniem, uciskiem w głowie( mnie osobiście męczy to najbardziej ze wszystkich objawów nerwicy, naprawdę czasem mam chęć odciąć sobie głowę ;) ) Generalnie bardzo dobrze, że pozwalasz sobie na relaks, to na pewno bardzo potrzebne, a piszę to dlatego, że nie każdy potrafi się zrelaksować i wyciszyć, przy nerwicy to też trudne .
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

przez znerwicowany 18 paź 2007, 20:47
Witajcie, z drżeniem głowy też mam problem i to dość duży, najgorsze jest to że w sytuacjach bez stresowych mi drży i szarpie nią więc jest ciężko, stres to drżenie pogłębia - głowa mi wtedy lata na boki jak oszalała i czuje jak drżą po obu stronach mięśnie, a najgorzej jak jeszcze do tego dojdą lęki to czuje wtedy jakbym tracił przytomność.

Niestety wydaje mi sie ze mam tzw dystonie szyjną i musze wkoncu udac sie do lekarza, caly czas jednak bylem przekonany ze to nerwica... jednak to chyba nie nerwica bo by mi nie szarpało głową gdy jestem super wyciszony :( poprostu nieumiem utrzymac prosto glowy ciagle musze jakby kontrolować jej położenie i cos mam chyba z tamtym mięsniem ze mi szarpie lekko w bok . Co mi mozecie doradzić?

Czuje jakbym glowe trzymał na samych mięśniach a nie kręgosłupie :/ strzela mi w karku do tego strasznie :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 lip 2007, 20:48

przez quetra 19 paź 2007, 00:05
hej Justyna. ja tez czuje sie ciagle zmeczony, ale - co zabawne - tylko psychicznie. Chyba, ze naprawde mialem ciezki dzien lub bylem na imprezie :) wtedy dochodzi zmeczenie fizyczne. Ale potrafiue byc zmeczony - senny a wsiadam na rower i smigam 3h po miescie i wracam jak nowo narodzony. Ale rozumiem to, co czujesz - ta chec odpoczynku i relaksu :( Nasz organizm ma niesamowite rezerwy i nie ma sie czego bac, ale takie uczucie potrafi byc cholernie realistyczne... ja Ci osobiscie proponuje jakas metode relaksu - cokolwiek abys mogla przez kilka godzin w tygodniu sie wymeczyc. Ja jezdze na rowerze i bije ludzi (zart - trenuje sztuki walki). Naprawde pomaga - zwlaszcza rower (na treningach to ja przewaznie dostaje po gebie :( )
"...niektórych rzeczy nie można ująć w inny sposób jak tak, czy inaczej..."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
01 sie 2006, 01:20
Lokalizacja
Stamtąd

przez Moniczka 19 paź 2007, 12:40
Czesc wam kochani. Pisze znowu bo jak to nerwicowiec potrzebuje pomocy.Mam dobra prace,generalnie to wszystko mi sie zaczyna ukladac,ale od paru dni mam objawy,kore z gory przypisalam nerwicy choc wole sie upewnic bo gdzies na dnie umyslu pojawia sie widmo udarku,SM,wylewu czy zaniku miesni....
Prowadze prace biurowa i czesto zdarza mi sie (zreszta nie tylko w biurze) ze nagle zaczyna mi brakowac sil w rekach i nogach,slabna mi dlonie,nastpnie zaczynaja sie trzesc,nie moge pisac,skupic sie,jestem rozedrgana jakby uszlo ze mnie powietrze,nogi jak z waty,zawroty,drenie rak i nog....niepokoj i strach.Jak dojda czasem mdlosci to juz koszmar.To bardzo trudno ukryc przy innych,zwykle wychodze do lazienki ledwo idac.Pozniej w domu czuje sie jak balon bez nadmuchania,slaba,jakbym juz umierala....,zapadala sie na wieki w sobie...CO MI JEST...? :cry:
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Tornado 19 paź 2007, 13:46
Masz bardzo silne objawy nerwicy - też miałam identyczne objawy w ostatnich dniach... i też miałam wrażenie, jakbym odchodziła na tamten świat... Nie znalazłam głównej przyczyny tych stanów, ale wiem, że nie mogę im się poddawać - dodaje mi sił samozaparcie w sobie i wiara, że lepiej być musi - nie ma innego wyjścia - a jeśli zaczyna mnie znów ten stan nachodzić - no cóż - niech ciało się wydrży - nie blokuję tego - zazwyczaj dzięki temu szybko przechodzi. Gdy próbuję opanować drżenie - wtedy jest gorzej - dłużej mnie trzyma i dostaję wręcz paraliżu myśli i ciała... Wyciszenie i praca nad wiarą, że jutro będzie lepiej - w połączeniu też z modlitwą - pomaga mi powoli zmniejszać te wszstkie objawy - i mam nadzieję, że "wkrótce" znikną całkowicie...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Dreszcze

Avatar użytkownika
przez eligojot 22 paź 2007, 19:46
Mam bardzo nietypowy objaw. Otóż gdy o czymś pomyślę - przechodzą mnie dreszcze! Zwykle zdarza mi się to nad ranem, gdy już trzeba wstać i mówię sobie, że jeszcze trochę poleżę, to wtedy nachodzą mnie dreszcze. W ciągu dnia pojawiają się jak o czymś pomyślę, albo dotknę ręką np. nogi albo pleców. Czyżby to była reakcja na lęk?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 paź 2007, 20:13
Wydaje mi sięże to rzeczywiście jest reakcja na lęk....mnie tez przez pewien czas trząsło w nocy....miałem mega dreszcze....zwłaszcza jak się obudziłem....a teraz jakoś przeszło ;),więc Tobie tez to przejdzie ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 paź 2007, 20:37
Znowu nietypowy jestem :P też mam gdy się porządnie wkurzę albo dostanę lęku... Nietypowe to to raczej nie jest ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Justyna72 25 paź 2007, 18:41
Witam!
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!
Jestem pod okiem psychologa, od roku chodzę na terapię. Nie przyjmuję żadnych leków, biorę wszystko "na żywca", daję radę, choć czasem padam z wyczerpania. Tak, jakaś forma relaksu jest niezbędna, szukam pomocy w medytacji.

Pozdrawiam! :D
Justyna72
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2006, 19:59
Lokalizacja
Kielce

przez KAYUNIA 25 paź 2007, 22:17
widze ze nie tylko ja uciekam od rzeczywistosci smagajac rowerkiem, co quetera?niezly relaks!bicycle, szczerze mowiac uratowal mi zycie!2 godz na hondzie i nerwica znika. pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:20 pm ]
i tez uciekam od lekow najdalej jak sie da choc czasem moje cialo czuje ze juz odchodzi z tego swiata. rycze wtedy jak wol, ale po godzinie dochodze do siebie i zaczynam znow realnie myslec. ale ciagle sie boje, ja tak bardzo sie boje zwariowac?przeciez nikt z nas nie chce odstawac od dzisiejszego swiata?nie w taki sposob na jaki zostalismy skazani?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 paź 2007, 21:29

przez bulion 26 paź 2007, 11:33
Wiecie, ja tak czytam co jakiś czas ten post by sie pocieszyć... Od jakiegoś czasu pojawiają mi się zawroty głowy, tiki mięśni , drgania palców, powiek. Moja natura każe mi wyszukiwać chorób w necie, ale rozsądek zakazuje. Dlatego, może to przykre, pociesza mnie , ze nie jestem sam. Chociaż wciąż nie jestem pewien, czy moje odczucia fizyczne są normalne przy nerwicy.... Czy mże to SM, parkinson, borelioza..........
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2006, 13:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do