Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 22:47
dusznomi,

No a jak..mnie by ominęło..ha ha mam tak , jak Ty.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 22:48
hania33, ile to juz trwa u ciebie?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 22:48
Oczy na wierzch wychodzą...klata boli..i krtań...

-- 06 wrz 2013, 22:50 --

dusznomi,

Około 10 , lecz były mniej nasilone..dopieprzyło pol roku temu..wiesz te silne codziennie ..

-- 06 wrz 2013, 22:50 --

10 lat...nie dopisalam
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 22:51
u mnie pierwszy raz się to pojawiło 3 lata temu, dokladnie w walentynki, nic mnie nei denerwowało, byłam po sesji, wszystko pozdawane :D a tu ciach...pojechałam na pogotwie o 1 w nocy, wałkowali mnie i wałkowali, ale wszytsko było super! I jakoś samo przeszło. Później w zeszłym roku, trzymało mnie kilka dni...przeszło...później znów i trzymało kilka tygodni, a teraz...od lutego dzień w dzień, nieustannie! Nie wiem, co z tym zrobic, jak sie pozbyc cholery!

-- 06 wrz 2013, 22:52 --

10 lat, o jebana...(sorry) jak ty z tym zyjesz, jestes moim guru !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 22:55
No , jakoś się człapie... :D Chodziłam na terapie nic nie dala...wiesz to jest tak, ze jak mam jakiś stres to za 2 , 3 dni wyłazi..Teraz od pol roku to katastrofa jest...i ciągle chce odkaszlnąć..hmm łatwo powiedzieć..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 22:58
ja też właśnie ciągle kaszle, jakbym chciała coś z płuc wyrzucić, ale niestety nic to nie pomaga...ja codziennie jestem w stresie, mam kiepską sytuacje życiową i wszystko, ale to wszystko mnie dobija...w szpitalu jak byłam było mi ciut lepiej, bo na chwilkę zostałam sama i mogłam odpocząć od tych "wpieniających" mnie sytuacji!

jak sobie radzisz z tym dziadostwem, z tym oddechem? 10 lat...boże....
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 23:06
Tak , jak Ty raz lepiej raz gorzej...tylko ja na początku nie mogłam odróżnić, czy to astma czy atak...teraz już mogę..a wyziewy nie pomagają..
Wiec stwierdzono nerwice lękowa...tez miałam kiepskie życie..pelne nerwow i sie dorobilam.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 23:09
tzn. ja takich ataków zeby caly czas kaszlec nie mam. Oddycham ( bez kaszlu) i mam wrazenie ze tylko do 1/3 pluc wchodzi powietrze, czasem kaszlne...bo mam wrazenie ze cos na tych plucach siedzi i moze w koncu sie odklei...:D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 23:11
Ja tez...tak mam kaszle bo czuje , jakby coś tam było. Tez nie zawsze..a masz wrażenie ściśniętej szyi?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 23:22
oczywiście, jakby mnie ktoś dusił, albo jakbym miała jakąś obroże czy coś...teraz też....okropne, czasem się boję, ze mi się gardło zaciśnie...
wzięłam magnez, już 2tbl. dziś... i teraz mam schiza że przedawkowałam, bo w ulotce, że można 1tbl. na dzień...trzese sie z nerwow ze cos mi sie stanie! Jaka ja durna jestem!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 23:25
dusznomi,

Ktos pisal , ze magnezu nie można przedawkować...no i ta obroża ..codzienność..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 23:25
dusznomi, nic Ci sie nie stanie, te magnezy w tabletkach i tak maja ponoć duuuzo mneijsza zawartosc niz mozna przyjać. Podobno nawet mozna je brac garsciami. Sama sie w to wczytywlaam , bo zamowilam na allegro chlorek magnezu i biore :) A jesli nawet wzielabys za duzo, to jedyne co Ci sie moze stac to przeczysci Cie troche :) nic wiecej! takze spoko.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 23:27
a ja sobie wlasnie strzelilam melise na noc ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 23:28
nerwa,

Ja chyba tez sobie zrobię,, :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do