Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 wrz 2013, 21:46
dusznomi, no wlasnie, a ja to nawet jak mam atak dostać to wole być w miejscu bez ludzi w ogole. Wlasciwie to najchetniej nei wychodzilabym z domu i tyle :) tu sie czuje w miare spokojnie (chyba, ze nadejdzie cos nieoczekiwanego). W PL to chcoiaz zawsze wiedzailam, ze taksowke moge wezwac, a tutaj - nie mam nawet pewnosci czy jak zadzownie, to czy mnie po angielsku zrozuieja? :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 wrz 2013, 21:50
nerwa, spokojnie, jestem tłumaczem języka angielskiego z wykształcenia :P pomogę :P

-- 05 wrz 2013, 21:50 --

pimpek82, jak to sie odblokowały, a moje...czego nie chcą :(
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 wrz 2013, 21:54
dusznomi, tylko wiekszy problem jest w tym, ze ja wlasnie nie wiem czy ONI angielski zrozumieja :D (bo tu po francusku gadaja, a ja sie nic nie nauczylam przez te 2 lata :P)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 wrz 2013, 22:02
nerwa, to mamy problem, angielski, niemiecki, hiszpański i ruski- dałabym radę, z francuskiego umiem jedno zdanie, nie chcieliby go usłyszeć :D

wgl. słyszałam, że Francuzi po ang. to nie bardzo mają ochotę gadać. Mój mąż pracuje w firmie transportowej, jak pisze do Francji, pisze po angielsku, a oni "france" odpisują mu po francusku....dżizys. Czyli rozumieją wiadomości....jak dobrze że jest google tłumacz :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 wrz 2013, 22:02
dusznomi, ale super, ze jestes tluamczem angielskiego! :) ja to sie strasznie mecze z tym, tzn. no musze rozmawiac, czytac i prezentacje miec rozne ciągle po angielsku, ale dodatkowo to mnie denerwuje bo mam wrazenie , ze wszyscy naokolo mowia lepiej, swobodniej, z odpowiednim akcentem i to jeszcze bardziej mnie stresuje.

-- 05 wrz 2013, 21:06 --

No dokladnie, ja co prawda jestem w Szwajcarii, ale w tej francuskiej czesci to jest jak we Francji wlasnie. Tez ostatnio napisalam maila po angielsku a odpisal mi po francusku :) W sklepach to w ogole nie idzie sie dogadac. W urzedach czasem ktos mowi (ale tez nie zawsze).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 wrz 2013, 22:07
nerwa, e tam super! ja się zakochałam w british english i ich akcencie, ale i tak przebija przeze mnie słowiańska krew! niemniej jednak zdałam fonetykę i tłumaczenia konferencyjne :D Całe studia mialam stres ze wszyscy mowia jakby sie urodzili pod big benem, a ja jestem beznadziejna! dobrze by bylo gdyby moja nerwica tez byla bardziej "angielska" w koncu tam wszytsko jest takie....hm....wolniejsze :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 wrz 2013, 22:20
az z ciekawosci zaczelam szukac, jaki jest procent "panikarzy" w UK (czy mniejszy niz w Polsce) ;) pewnie spokojna przerwa na herbatke tez robi swoje... No ale poki co nic nie znalazlam.
Moim najwiekszym wyczynem byla prezentacja na konferencji (po angielsku wlasnie), przed 150 osobami :) Ale... ile ja sie do tego przygotowywalam!!! Znałam niemal na pamięć, wiec jakos poszlo. Ale dołuje mnie troche, ze ludzie swobodnie sobie potrafia mowic, a ja musze sie tyle przygotowywac, zeby cos z sensem powiedziec. A jak szef mi poprawia rozne napisane rzeczy, to sie czuje jak w liceum na lekcji :P Dostaje poprawiony tekst np. czerwonym dlugopisem ;))) (ale przynajmniej, bez oceny!)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 05 wrz 2013, 22:28
dusznomi,

Jutro tez ma tak być , od soboty deszcze...czytam, jak sobie fajnie piszecie...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 05 wrz 2013, 22:29
dusznomi
Pamiętasz kiedyś pisałam,jak lekarz tłumaczył mi,że ciężko mi oddychać,bolą mięśnie w klatce piersiowej bo jestem w stresie,na który organizm reaguje tym, że mięśnie się "zaciskaja" i stąd te problemy z oddechem.zauważyłam u siebie,że najgorzej mi się oddycha,dusi mnie parę dni po jakimś stresie,problemie,nawet blachym.Tak samo "jazdy" w nocy.Wygląda to tak jak by organizm w ten sposób miał odreagować na stres i czuję się gorzej przez parę dni,po czym lepiej,ale nie tak tak jak przed nerwicą,bo np. mam zawroty głowy .
Być może sytacje w Twoim życiu powodują to że jesteś w ciaglym stresie i dlatego to cholerstwo nie odpuszcza.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 wrz 2013, 22:30
nerwa, o kurcze to miałaś niezły stres przed taką publiką :D podziwiam, też zawsze przed wystąpieniami "kułam" tekst na pamięć, ale aktorka ze mnie chyba też dobra, bo sama prezentacja szła wybitnie naturalnie :D
Tak sobie myślę, pewnie tych znerwicowanych w UK mniej, w końcu mają bliżej do Holandii :mrgreen:

aaa chyba też poszperam, aż mnie to zaciekawiło

btw- znalazłam artykuł, który nieco mi mózg rozjaśnia, chyba wiem skąd ta franka do mnie przyszła, czytam właśnie bardzo ciekawy art.pt" a dozen PCOS anxiety busters"...czyżby przez moje jajniki całe w "perłach" nerwica zagościła na stałe w moim móżdżku, bo PCOS to przecież nieuleczalna choroba!!!

-- 05 wrz 2013, 22:34 --

pimpek82, bankowo tak jest, ja codziennie mam milion powodów do stresu !!! i czuję jak napięte mam ciało, nieraz siedze przed TV i wtedy dopiero czuje jak strasznie napiete jest moje ciało. Kiedy coś robie, nie zwaracam uwagi na miesnie itd, ale w chwili "relaksu" ( o ile nerwicowi mogą takie miec :D) czuję jaka jestem "sztywna" i staram się rozluźniać...ale co z tego, jak za moment coś mnie atakuje, boli, drapię i stresior od nowa !
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 05 wrz 2013, 22:40
Tez tak macie z tymi mięśniami..mnie cala klatka piersiowa boli..i mienie znów mi latają..to już nie do wytrzymania jest..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 wrz 2013, 22:47
hania33, ja mam uczucie jakby mi zaraz miał mostek pęknąć, ale to durne!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 05 wrz 2013, 22:55
hania33
Tak.Mnie dzisiaj napierdzielają jakbym ćwiczyła.nawet ręki nie mogę podnieść.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 wrz 2013, 22:57
hania33, ja to sie cala na noc amolem smaruje albo maścią końską :P i ma mi pomoc...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do