Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez JoannaM 22 sie 2013, 17:30
hey, jaki czas temu pisalalam na temat lekow, ktory mi pomogly. Mialam 3-miesieczna kuracje mozarinem. Ale zeby nie bylo az tak piekne, ze wszystko odeszlo w sina dal, czasami miewam gorsze dni. Prowadze wlasny biznes i gdy przychodza okresy gorsze pojawiaja sie rowniez jakies objawy nerwicy. Ostatnio zaczelam sie zamartwiac, w dodatku jeszcze rynek pracy jest slaby, wiec musze trzymac sie tego co mam. No i sie zaczelo wczoraj wieczorem, scisk w zoladku, uderzenia goraca, dziwne sny, przebudzanie sie w srodku nocy. dzisiaj mam obnizony nastroj, czuje dezorientacje, taki bezsens wszystkiego i oczywiscie moje "ulubione" mdlosci. moim chyba najwiekszym problemem jest pesymizm, ogolnie jestem osoba, ktora widzi wszystko z tej gorszej strony, a gdy przychodzi czas kiedys jest kilka problemow na raz, przychodzi tez nerwica. choc te objawy juz nie sa takie straszne jak kiedys to jednak czasami potrafi mi to utrudnic zycie. problemem osob z nerwica jest ciagle rozmyslanie, analizowanie siebie, otoczenia. wymyslanie sobie problemow, ktore moga przyjsc. Trzeba sie wziac w garsc i zmienic swoje chore myslenie!! Pozdrawiam wszystkich nerwusów.

-- 22 sie 2013, 16:39 --

A i jeszcze co mi pomaga. Rozmowa z bliską osobą, do której mam zaufanie. Której mogę powiedzieć jak się czuję, co mnie trapi, czego się obawiam. A jeśli ktoś akurat nie ma przy sobie nikogo bliskiego, może być też kartka papieru. W moim przypadku gdy wypisze wszystko czego się boję, wszystko z czym jest mi źle, zaczyna ze mnie schodzić. Także polecam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 sty 2013, 17:03

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez byle kto 22 sie 2013, 20:14
nerwa napisał(a):New-Tenuis, to ciekawe co piszesz - bo ja zawuazylam, ze jak jestem na coś zła, to czuje się (pod względem lęków) wrecz idealnie!!!! :) Nie wiem czy zawsze, takie są przyczyny, ale chyba Horney pisala w ksiazkach, ze lęki to może być nieujawniona złość :)

platek rozy, ehh... raz lepiej raz gorzej, ale mam nadzieje, ze ogolna tendencja bedzie wzrostowa (w sensie dobrego samopoczucia)


Niestety tak jest ja przez złość i nienawiśc do pewnej osoby mam ataki paniki i lęki. Kiedy zapominam na chwilkę o nim lęk też znika.
Ostatnio edytowano 22 sie 2013, 21:15 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
13 sie 2013, 17:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 22 sie 2013, 20:59
Joanna M normalnie jakbym opis siebie czytal...
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 22 sie 2013, 23:03
boże...co za dzin, wszystko mi dziala na nerwy, tu mnie kluje tam mnie boli...we łbie sie kreci...kazdy mnie drazni! dusze sie, zreszta jak codzien....mam dosc....dosc dosc dosc
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 23 sie 2013, 09:39
dusznomi moj wczorajszy dzien to tez katastrofa... Miewam dni gdzie jest calkiem niezle ale sa dni ktore wolalabym zapomniec.I w takie dni nie wiem juz co ze soba robic.A dwa miesiace byly juz calkiem , calkiem ---teraz przeklinam dzien w ktorym zdecydowalam sie na terapie grupowa. :roll:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 23 sie 2013, 10:04
Mam pytanie do nerwoskow. Jutro moj ślub, przewiduje problemy z zasnieciem dzisiaj. Czy ktos z was bral Zolpic na sen ? Jest po tym ,,kac"? Nie chce byc nacpana w kosciele ;)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 23 sie 2013, 13:25
ja mysle, ze dzisiejsze ostatnie przygotowania tak cie umecza ze zasniesza jak dziecko, mialam ten sam problem 1,5 roku temu, ale korona, ostatnie lataniny na sale, do kosmetyczki i inne takie, mnie wykonczyly. padlam jak dziecko, dzien slubu tez byl jednym wielkim maratonem, a jak juz PAN MŁODY przyjechal....blogoslawienstwo, kosciol, powitanie na sali itd. zapomnisz o lekach, stresach- bo zwyczajnie nie bedzie na to czasu :) dasz rade!

A juz z góry życze Wam wszystkiego o czym marzycie, niech ta wspolna droga pelna bedzie milosci, szacunku, zaufania i radości ;*
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ophelia 23 sie 2013, 14:18
obudzilam sie okolo 9 z kotlujacym bolem brzucha i postanowilam, ze lepiej bedzie, jak jeszcze troche pospie.
cos dziwnego sie ze mna dzieje. wstalam o 14 z wytrzeszczem oczu i trzesacymi sie dlonmi. nienawidze momentu budzenia sie kiedy mam taki dzien, jak dzisiaj. cala sie trzese i nie wiem co robic. moze to skutki uboczne lekow. boje sie wszystkiego i nie wiem jak okielznac te nerwy.
Ophelia
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 23 sie 2013, 14:40
vitaminac napisał(a):Mam pytanie do nerwoskow. Jutro moj ślub, przewiduje problemy z zasnieciem dzisiaj. Czy ktos z was bral Zolpic na sen ? Jest po tym ,,kac"? Nie chce byc nacpana w kosciele ;)

Wszystkiego Najpiekniejszego na nowej drodze zycia i przede wszystkim wygranej walki z nerwica !!! :)


Ophelia ja ranek zaczelam niezle ale teraz cos zaczelo mnie bujac z nerwow i mam zawroty glowy... Miewacie tez? Nieznosze. A za chwile musze isc na rehabilitacje na kregoslup.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 23 sie 2013, 15:52
Ophelia oj to nieciekawie takie skutki uboczne :roll:

Mi po doxepinie chce się tylko trochę spać , ale funkcjonuje normalnie , nie mogę narzekać :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Jasmine_81 23 sie 2013, 16:09
U mnie dziś slabo. Do tego stopnia że zapisałam się na to forum żeby poczuć że są ludzie 'podobnie' czujący.
Ataki są niespodziewane i niestety znów często mimo leków:(( Hydroksyzyna mnie usypia i mam wysypkę po niej:( nie mogę ciągle brać i spać.
A jak sie budzę, porobię coś i nagle - gorąco, natłok myśli, panika że jestem śmiertelnie chora, znów analiza 'choroby' - i świadomość że jesli chodzi o ocene swojego fizycznego stanu zdrowia to nie mam tej świadomości:( nie potrafie realnie ocenic czy to co mi doelga to prawda czy chora psychika:((

platek rozy napisał(a):dusznomi moj wczorajszy dzien to tez katastrofa... Miewam dni gdzie jest calkiem niezle ale sa dni ktore wolalabym zapomniec.I w takie dni nie wiem juz co ze soba robic.A dwa miesiace byly juz calkiem , calkiem ---teraz przeklinam dzien w ktorym zdecydowalam sie na terapie grupowa. :roll:


płatku rózy, czemu przeklinasz grupową terapię? ja szukałam czegoś podobnego ale nie znalazłam, myślałam żeby pójść..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 sie 2013, 15:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 23 sie 2013, 16:32
Jasmine_81 napisał(a):U mnie dziś slabo. Do tego stopnia że zapisałam się na to forum żeby poczuć że są ludzie 'podobnie' czujący.
Ataki są niespodziewane i niestety znów często mimo leków:(( Hydroksyzyna mnie usypia i mam wysypkę po niej:( nie mogę ciągle brać i spać.
A jak sie budzę, porobię coś i nagle - gorąco, natłok myśli, panika że jestem śmiertelnie chora, znów analiza 'choroby' - i świadomość że jesli chodzi o ocene swojego fizycznego stanu zdrowia to nie mam tej świadomości:( nie potrafie realnie ocenic czy to co mi doelga to prawda czy chora psychika:((

platek rozy napisał(a):dusznomi moj wczorajszy dzien to tez katastrofa... Miewam dni gdzie jest calkiem niezle ale sa dni ktore wolalabym zapomniec.I w takie dni nie wiem juz co ze soba robic.A dwa miesiace byly juz calkiem , calkiem ---teraz przeklinam dzien w ktorym zdecydowalam sie na terapie grupowa. :roll:


płatku rózy, czemu przeklinasz grupową terapię? ja szukałam czegoś podobnego ale nie znalazłam, myślałam żeby pójść..

Bo sa tam ludzie wrzuceni nie tylko z depresja i nerwica ale tez z mania przesladowcza, ze schizofrenia .. nie z zaburzeniami psychicznymi ale z chorobami .. Ja mialam dwoch facetow w grupie ---jeden ciagle powtarzal ze slyszy glosy ktore chca zeby sie zabil a drugi ze sledzi go gosc ktory wyglada zupelnie jak on... Zdolowoalo mnie to jeszcze wiecej i przerazilo na tyle ze wpadlam w lęki typu "czy ja aby nie mam choroby psychicznej a nie nerwicy" i ciagle w kolo myslalam ze wyladuje w szpitalu psychiatrycznym.. Do tego tam nie ma czasu na pacjenta bo grupy przewaznie sa bardzo liczne ( okolo 20 osob) i tak naprawde zostaje na pacjenta jakies 15 minut.. Nie ma czasu po prostu na prace z pacjentem. Jesli terapia to tylko indywidualna.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez byle kto 23 sie 2013, 17:54
platek rozy napisał(a):dusznomi moj wczorajszy dzien to tez katastrofa... Miewam dni gdzie jest calkiem niezle ale sa dni ktore wolalabym zapomniec.I w takie dni nie wiem juz co ze soba robic.A dwa miesiace byly juz calkiem , calkiem ---teraz przeklinam dzien w ktorym zdecydowalam sie na terapie grupowa. :roll:


A czemu terapia grupowa jest taka straszna?
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
13 sie 2013, 17:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 23 sie 2013, 18:49
byle kto napisał(a):
platek rozy napisał(a):dusznomi moj wczorajszy dzien to tez katastrofa... Miewam dni gdzie jest calkiem niezle ale sa dni ktore wolalabym zapomniec.I w takie dni nie wiem juz co ze soba robic.A dwa miesiace byly juz calkiem , calkiem ---teraz przeklinam dzien w ktorym zdecydowalam sie na terapie grupowa. :roll:


A czemu terapia grupowa jest taka straszna?

Napisałam wyzej ;)
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do