Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

JAK POKONAĆ LĘK!!JAK Z TYM WALCZYCIE??

przez MARIOLKA 14 paź 2006, 16:38
Witam
Jestem nowym uczestnikiem forum
Pocieszyłam sie troche widzac, że nie tylko ja mam takie prblemy z wychodzeniem z domu.
Od jakiegoś czasu próbuje z tym walczyc, ale bezskutecznie, a lęki się pogłebiają.
Mieszkam z chlopakiem który nic o tym nie wie, nawet chyba sie nie domnyśla i wolałabym żeby tak zostało.
Mam lęki przed wyjściem z domu, nie jeżdze autobusami, tramwwajami.
W samochodzie czuje sie troche bezpieczniej, na rowerze też.
Przeżywam wszystko to samo co wy.
W domu czułam sie do niedawna bezpiecznie, ąz do chwili kiedy mój chłopak wyjechał.
W nocy budziłam sie z lękiem , że zaraz umre, miałam dreszcze, kołatanie serca, poty, chciałam wzywać pogotowie.
Postanowiłam iść do psychiatry.
Przepisał mi Asentre i doraźnie Alprox, ale boje sie ich brać.
Po przeczytaniu tych wszystkich informacji o tym leku troc he sie nakręc iłam.
Spóbuje małymi krokami z tym walczyć sama, bo kiedy poczuje, ze jakiś lek mi pomaga może nie bede potrafiła później z niego zrezygnować.
Czy próbowaliście bez leków walczyć z tymi lękami.
opiszcie
please, piszcie nawet na maila
ja myśle żeby robić sobie coraz dłuższe spacery, pójśc gdzieś dalej
nie wiem
ale może jeszcze spotkam sie z psychologiem na terapii.
pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 paź 2006, 14:56

przez koshmar 14 paź 2006, 17:01
Ja mam podobny problem, sam sobie próbowałem pomóc i jakos z tym walczyć. Swierdziłem ,ze to jednak złe rozwiązanie poszedłem do lekarza dostałem leki seroxat i elenium + chodze na terapie, lek juz powoli zaczyna działac czuje się lepiej! Uważam,że w taki sposób sama męczysz siebie,chodujesz to wszystko w sobie naprawde to złe rowiązanie, leków nie bój się brać! czasem te objawy uboczne wogóle nie występują, ja tez sie z poczatku bałem ale teraz sie troche z tego smieje, chociaz na początku moze byc troche cięzko mimo to takie myslenia nie ma sesnu,dalej rusz do przodu zrób cos z tym bo nie ma sesnu sie meczyć uwierz mi.

psychoterapia koniecznie!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

przez Makcia 14 paź 2006, 17:11
Witaj:) Nie brałam leków bo bałam sie uzależnienie i skutków ubocznych. Bałam sie wychodzić z domu czułam sie dziwnie zagubiona i bałam sie "napadów lęku". Szkoda że nie chcesz podzielić sie tym co czujesz ze swoim chłopakiem mógłby ci pomóc. Może nie będzie potrafił "poczuć" tego co Ty ale wesprze to z czym starasz sie walczyć. Mnie pomagała myśl że mam przy sobie telefon i gdy "to sie stanie' bede mogła zadzwonić do kogoś bliskiego kto będzie mógł w każdej chwili do mnie przyjechać. Tą osobą jest mój mąż..wie o mojej chorobie i jest gdy go potrzebuje. Stara sie mnie wspierać chociaż jak twierdzi nie rozumie mnie wcale. Bliskośc drugiej osoby jest skuteczna w walce z tym "paskudztwem" Życze powodzenia. Na pewno pokonasz ten lęk..mnie sie udało..a do odważnych nie należe..to tylko kwestia czasu:))
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez MARIOLKA 15 paź 2006, 12:12
DZIEKI ZA ODPOWIEDZ
UMAWIAM SIE JUŻ TERAZ NA PSYCHOTERPAIE
JESZCZE POROZMAWIAM Z PSYCHOLOGIEM O LEKACH
MOZE NIE BĘDA KONIECZNE
A MYŚLE ŻE JAK CHŁOPAK WRÓCI TO POWIEM MU OTYM
MOŻE BEDZIE MI ŁATWIEJ
TYLKO NIE WIEM, CZY ON TO ZROZUMIE,
JEŻELI NAPRAWDE MNIE KOCHA TO ZROZUMIE
POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZE POWROTU DO ZDROWIA
BEDE TU WPADAĆ CZASAMI I OPISYWAĆ JAK MI IDZIE
TRZYMAJCIE ZA MNIE KCIUKI
PA
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 paź 2006, 14:56

przez snaefridur 15 paź 2006, 12:42
BARDZO PROSZĘ O NIE PISANIE CAŁYCH POSTÓW WIELKIMI LITERAMI,bo ciężko się to czyta.Ufff
snaefridur
Offline

przez MARIOLKA 15 paź 2006, 13:13
snaefridur napisał(a):BARDZO PROSZĘ O NIE PISANIE CAŁYCH POSTÓW WIELKIMI LITERAMI,bo ciężko się to czyta.Ufff



ok SOORRRKI, nie wiedziałam że to taki problem
jak nie chcesz to nie czytaj
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 paź 2006, 14:56

przez snaefridur 15 paź 2006, 13:33
MARIOLKA napisał(a):ok SOORRRKI, nie wiedziałam że to taki problem
jak nie chcesz to nie czytaj


SOOORRKI ale jak admin da CI upomnienie to SIĘĘ nie DĄĄĄSAJJJJ.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 15 paź 2006, 13:40
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

przez shadow_no 15 paź 2006, 14:54
MARIOLKA napisał(a):ok SOORRRKI, nie wiedziałam że to taki problem

A jednak, strasznie to męczy oczy.
MARIOLKA napisał(a):jak nie chcesz to nie czytaj

Ja zazwyczaj omijam takie posty, i proszę o pisanie następnych 'normalnie'. Zgodnie z netykietą słowa pisane wielką literą są uznawane za krzyk. A po co krzyczeć na innych ?

Koniec off topica.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Straszny atak nie chcielibyscie tego przezyć!!!!!

przez wejsciesmoka 18 paź 2006, 19:56
W poniedzialek mialem silny atak zabralo mnie ze szkoly pogotowie a co najsmieszniejsze doktor w karetce podejrzewala ze zarzywalem narkotyki ehh.. Jaka okropna jest nasza słuzba zdrowia.Po trafieniu do szpitala zrobili mi wszystkie badania serce wykazywalo zawal 1 komory <cosik takiego> :shock: Do tego trzesly mi sie rece scisk w klatce piersiowej i ciemnosc przed oczami.Biore teraz cital ale dopiero zaczynam ale nie mam nic doraznego:( dali mi zastrzyk z hydroksyzyny i wygonili do domkq do tego mam te straszne biegunki i bole brzucha i dziwny lek ze ludzie na ulicy patrza sie na mnie i wtedy zaczynam sie trząśc.Co o tym sadzicie
wejsciesmoka
Offline

przez duskfall 18 paź 2006, 21:33
takie rzeczy nie powinny byc tutaj pisane tak lekko. Dolegliwosci sercowe to nie tylko Twoj problem, a nam sprzyja dorzucac sobie wiele objawow i obaw, dlaetgo mogles sobie podarowac i zwrocic sie do lekarza lub znajomych.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

przez Bartek23 18 paź 2006, 21:37
Chydroksyzyna to nie lek na serce..jest to lek na uspokojenie a jesli dostal go do miesniowo to napewno lekaze wzieli pod uwage nerwice.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2006, 21:08

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 18 paź 2006, 21:41
z całym szacunkiem...ale nie sądzę, żebyś miał zawał, gdyby tak było, nie wypuściliby Cię do domku tak szybko..młody człowiek z zawałem to zawsze dobry materiał do badań i ciekawostka dla kardiologów..nie odmówiliby sobie takiej okazji

co innego mikrozawał, czy arytmia..to rzekomo może zdarzyć się nawet zdrowemu człowiekowi
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 23 gości

Przeskocz do