Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patrycja_81 24 lis 2013, 17:31
Ja mam te cholerne bezdechy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
18 paź 2013, 18:46
Lokalizacja
Centrum

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 lis 2013, 17:33
patrycja_81, to ja teraz sie nie dziwie, ze nie lubisz nocy :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 24 lis 2013, 17:34
nerwa, zawsze dla pewności samej siebie możesz iść do laryngologa i o tym powiedzieć, ale to też może być znany nam lęk przed lękiem, nie zasnę bo.... i dorabiamy całą strukturę
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 lis 2013, 17:38
nerwosol-men, no tak, ale ja realnie sie w nocy budze na bezdechu i z lękiem szybko musze wziac oddech (tak sie czuje jakbym np., nie oddychala ze 2 min), i jak wezme ten oddech to juz spoko, potem oddycham normalnie.
Z tego co czytalam, zeby to wykryc, potrzebne takie badanie w klinice snu, gdzie idzie sie na noc, zakladaja rozne sprzety i sprawdzaja. Juz to widze, jakbym zasnela z jakims okablowaniem :))) Pamietam jak kiedys bylam w szpitalu z tachykardia, i mialam przyklejony pomiar pulsu, to dopoki mi nie odczepili tego, to mialam calkowicie bezsenne noce.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 lis 2013, 17:47
nerwa, Nie wiesz czy chrapiesz? gdyz od tego tez jesz bezdech..

-- 24 lis 2013, 17:47 --

jest , sorki literowka
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 24 lis 2013, 17:49
nerwa, wiem byłem kiedyś na takim nocnym badaniu bo miałem skrzywioną przegrodę bo tam nos miałem złamany po bójce, i też mi się nos zatykał, badania nic nie wykazały, a prostowanie i tak zrobiłem, z tego co pamiętam, idziesz spać masz tylko pulsometr na palcu założony, obok monitor, obok łóżka i nic więcej, a było to na ul.stempinskiej w warszawie na oddziale laryngologi
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 24 lis 2013, 18:18
anek121, ile ja tych ziołowych sie nałykałam, nic mi póxniej nie pomagały . Aż wstyd mi było do apteki chodzić :hide:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 lis 2013, 18:24
patrycja_81, Jak u Ciebie?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 24 lis 2013, 18:25
patrycja_81, coś dziś mało piszę 8)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 24 lis 2013, 18:25
[b]wiesławpas[/b Mi to wygląda na taki konflikt, że jak odmówisz przebywania z ludźmi, to spotka Cię samotność, której się boisz, a jak znowu na wszystko się zgadzasz to tracisz nad swoim życiem kontrole, a to też generuje lęk. Moze byś spróbowal zrobic sobie np. tydzien taką kwarantanne od ludzi i zobaczył jak sie bedziesz z tym czuł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 lis 2013, 18:27
a wlasnie wieslawpas, Ty mowiles, ze chciales w domu troche posiedziec odpoczac, tylko odmawiac nie umiesz. A dzisiaj chyba nikt Cie nie namawial, a i tak sam postanowiles gdzies isc?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 lis 2013, 18:28
Victta, Pisalam mu juz o tym..odpowiedzi nie bylo..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 24 lis 2013, 19:19
Enii, to pomoc tymczasowa, dopóki psychiatra nie przepisze mi konkretnego leku, jakoś muszę się ratować :)
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 24 lis 2013, 19:43
Hey co tam u was słychać ? Bo u mnie trudno określić.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 41 gości

Przeskocz do