Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 19:33
PJT, Przeszlo , gdy mi zapisala jakis lek tam w Polsce ..mijało powolutku ..i zdarzało sie po 9 razy w ciągu dnia . Jechałam tutaj ponad 1000 km z tym dziadostwem bo bilety były już kupione ..i tutaj lekarz zapisał Mirte ..nie kazał brac paro , które miałam z Polski , pozniej gdy zle sie czulam po Mircie zmienil zdanie i kazal od razu brac paro..takie porypane to wszystko..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 lis 2013, 19:34
nerwa napisał(a):wieslawpas, ja mialam troche podobnie. Zaczelam nowe studia, w ktore bylam bardzo zaangazowana. Wkrecilam sie w nowa tematyke, znalazlam sobie ciekawe zajecia. I mimo, ze na poczatku pamietam, ze tez troche sie obawialam zajec, ze ataki bede miala albo cos - to to myslenie zaczelo byc wypierane, przez normalne zycie, i przez rzeczy ktore sprawiają mi przyjemnosc. A zanim sie obejrzalam, to juz robilam co chcialam, nie mialam zadnych lęków ani nic i mijaly lata :) Mozna bylo sie spotykac z fajnymi ludzmi, chodzic na imprezy - nawet nie bylo czasu na myslenie o nerwicy - tyle super rzeczy działo się dookola.


Ja krece, czyli to dziala tak samo, na innych, to jest takie powolne, następuje nie wiadomo kiedy. Zycie sie zmienia, zaczyna być co raz fajniej, co raz bardziej pochłaniają życiowe sprawy nerwica ustępuje. Teraz mi sie marzy taki megakocór Nissan 350z. http://www.youtube.com/watch?v=oIdLsnCreXY , ale w czarnm kolorze. Już sobie wyobrażam wycieczke do Kazimierza z jakaś fajna dziewczyna. Brakuje jakieś 10 tyś. Jak sie spręże to zarobie w 6 tygodni, ale sprężanie sie oznacza stres. A stres to nerwy, nerwy to nerwica. A wiec po co mi po :)
Ostatnio edytowano 17 lis 2013, 19:36 przez wieslawpas, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 19:35
nerwa, Tak dlugo niestety , nie wiem dlaczego przyszlo ..nic nie moglam jesc ,,nie mialam na nic sily ..oj wymeczylo mnie , teraz juz tak nie mam .. :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 17 lis 2013, 19:35
a te całe propranol w sytuacjach bicia serca duszności bierzecie ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 17 lis 2013, 19:37
aaaa mi sie przypomnialo, ze jak w wakacje wracalam z Polski, to po raz pierwszy mialam atak mega paniki ktory trwal 2h! (a wlasciwie to chyba ze 4), bo caly lot - po prostu mialam mega spiete miesnie, nic nie ogarnialam co sie dzieje, niewyobrazalny lęk, mokre ręce - całe bite 2h! A i z godzine przed i po to samo bylo. I bylam zdziwiona, bo wlasnie zawsze panika tak z 20min, nie dluzej, trwala. I mysallam, ze to tak zawsze uderza mocno, i za chwile przechodzi. A wtedy sie okazalo, ze nie zawsze.... ale to tylko chyba jeden taki incydent mialam (w dodatku po benzo! :) )
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 19:39
Ja mecze sie z tym przeszlo 10 lat , na początku tez mi przechodziło po 20 min ..czasem po 2 godzinach..lekarz stwierdził , ze to wszystko było nie leczone i nagly buchhh...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 17 lis 2013, 19:39
Hania teraz masz/bedziesz miałą coś co to skutecznie przerywa, ba, odwraca o 180 stopni
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 19:40
nerwosol-men, nie ja mam Biosotal..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 17 lis 2013, 19:40
nerwosol-men, ja propranolol bralam 10 lat temu, mialam takie otumanienie i derealke, ze nie moglam funcjonowac. Potem lekarz przepisal mi w zamian Bisocard (on juz chyba tak nie dziala ogolnie, tylko bardziej konkretnie - na serce). I bralam to sporadycznie. Ale potem przez wiele lat juz nic na serce nie bralam, jakos przez tyle lat balam sie o serce, balam sie wysokiego pulsu, kolatania - ze w koncu mi przeszly lęki z tym zwiazane :) A jak przeszly obawy, to i objawy sercowe bardzo mi zmalały.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 19:41
PJT, tak , wiesz bym chciala by to wszystko juz odeszlo..by nie wrocilo ..o i jeszcze mi cos lekarz mowil o wypaleniu organizmu co to jest?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 17 lis 2013, 19:42
no mi dał propranol mam to, ale raczej może maks 2 razy zjadłem , bo chyba do tego bicia serca już przywykłem jakoś mnie nie przeraża to
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 19:42
nerwosol-men, tez masz dusznosci? jak masz lęk?

-- 17 lis 2013, 19:46 --

pamietam po tym przeszlo tygodniu duszności itp , porobilam badania wszystkie , nawet na raka , wszystko ok wyszlo..sama juz nie wiem co ja mam z tymi dusznosciami..tak jak biedna dusznomi..co z nia , wie ktos?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 17 lis 2013, 19:46
Mam nie raz duszność nie raz nie mam, walenie serca mocne, bóle rożnego pochodzenia, wariowanie brzucha. itd, całą paletę skutków :)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 lis 2013, 19:48
nerwosol-men, to mi padlo na te dusznosci , klopoty z przelykaniem i serce bije mocno..teraz doszly te drżenia miesni , chyba od leku no i ciagle bym spala..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do