Nerwica a depresja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a depresja

przez nerwiq 22 maja 2013, 16:38
Ja tez ciepie na nerwice lekowa. Na poczatku stresowalam sie praktycznie wszystkim. Nie lecze sie u psychiatry tylko homeopatycznie, ale ten rodzaj leczenia podzialal dopiero wtedy jak odwazylam sie mowic otwarcie o tym, co mnie boli. Poszlam do psychologa i juz po pierwszej wizycie doznalam mega oczyszczenia. Teraz moj problem wrocil, za sprawa pewnego chlopaka. Mimo, iz wyznalam mu cala prawde o sobie to on chce ze mna byc. A ja czuje sie jak w potrzasku, bo z jednej strony tez mi na nim zalezy a z drugiej nie umiem z nim byc, jak jestesmy razem to czuje sie strasznie, jest mi slabo, niedobrze, kazdy jego dotyk to jak porazenie pradem.
Jak z tego wyjsc?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 maja 2013, 11:13

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 22 maja 2013, 18:00
mamuska66 napisał(a):Do Rafal vel Nerw.
Ja doskonale wiem ,że chodzi Ci o odskocznie ,trudno zaufać męskiemu gatunkowi ,może Ty jesteś wyjątkiem ale większość facetów jest ładnie mówiąc nie odpowiedzialna .A przy okazji to niby gdzie mam szukać faceta ,w domu ? u psychologa ? nie jestem już typem kobiety rozrywkowej ,nie chodzę po knajpach ani po lokalach -jakiś pomysł ? Tylko nie mów mi ,że można poznać fajnego faceta przez internet bo Cię wyśmieje ;).
A co do luzu ,nie jest to takie proste jak Ci się wydaje .Mój syn od trzech lat walczy z nowotworem kości ! Przeszedł już dwie ,niestety nieudane operacje -takich mamy nie douczonych lekarzy a teraz przed nim trzecia operacja i strach jeszcze większy ! Ciężko chora w domu matka -jak tu wyluzować ? jestem zdana tylko na siebie bo bój ex nawet nie zadzwoni i nie zapyta o syna .I Ty mi radzisz luz -jak to zrobić mądralo ? Widać ,że nie masz dzieci i nie zdajesz sobie sprawy jaka to ogromna odpowiedzialność za drugie życie i jak ogromnie boli serce kiedy jesteś bezsilny wobec choroby dziecka .Patrzenie codziennie jak cierpi potwornie z bólu Twoje dziecko - to nie do ogarnięcia !Nie użalam się nad sobą ,bo to nie o to chodzi ,przyszedł moment w moim życiu ,że jest tego za wiele na moje barki .No cóż jeśli nie potrafisz tego zrozumieć to trudno ,jakoś to przeżyję ;) .

Ok nie zazdroszczę.Nie wiem co Ci teraz napisać.Poddaję się.
Ostatnio edytowano 05 cze 2013, 12:35 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Nerwica, a depresja

przez salcia@1970 22 maja 2013, 18:29
bet napisał(a):witajcie piszecie o różnych objawach nerwicy ale czy kltoś z was ma uczucie sciskania głowy dretwienia jakby ttos załozył wam opaske uciskową bo mnie to dopadło trzy tygodnie temu ni niechce puscić poradzcie cos

Witam Ja niestety też mam podobne objawy,drętwienie glównie nóg,straszne uczucie,boli od tego uścisku cały kręgosłup.

-- 22 maja 2013, 18:57 --

Cześć,mam na imię Jolka,przeczytałam Twój post i tak sobie powoli uświadomiłam że przerobiłam to wszystko,to co Ty piszesz.Oj przeżyłam psychoze,wykluczyła mnie z życia na prawie 2lata,co prawda miałam rodzine ale nawet ona nie potrafiła mi pomóc.Każdy tylko powtarzał zbieraj się masz dzieci a ja nie potrafiłam pomimo treapii,ciągle się bałam ale nie umiałam tego przekazac lekarzowi czego własciwie sie boje,skończyło się na następnym załamaniu.Ale po którymś pobycie w szpitalu gdzie naprawde dobrze dobrano mi leki pomogłi mi pacjenci,pomogli mi się pogodzić z tym że zachorowałam i wyszłam z tej cholernej psychozy,cieszyłam się 9lat,wróciłam do pracy,leki brałam ale najniższą dawkę,dlatego wierzę że uda Ci się pokonać to cholerstwo i będzie dobrze,to tylko myśli a one nic nie mogą Ci zrobić,reszta to psychomaty,wiem bo sama jestem teraz w takiej sytuacji.Ale to za sprawą lekarza który śmiertelnie mnie wystraszył no i horror wrocił,ale w mniejszej sile,damy rade,baby to silna płeć. :P

-- 22 maja 2013, 19:05 --

Troche to potrfa ale dasz rade,Ja dałam a wychodziłam z głbokiej psychozy i było naprawdę żle :P
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 maja 2013, 18:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a depresja

przez mamuska66 23 maja 2013, 21:34
Witam Was ponownie .
Nikt tu nie poruszył tematu ,z którym zmagam się od paru lat .
Choroba ta nazywana jest FIBROMIALGIA -- zespół chorobowy, charakteryzujący się uogólnionym bólem w układzie ruchu z występowaniem charakterystycznych punktów, rozmieszczonych symetrycznie (tzw. punktów spustowych), wrażliwych na ucisk, któremu towarzyszy uczucie przewlekłego zmęczenia, uczucie sztywności oraz sen nie powodujący poczucia odpoczynku.U wielu chorych występują objawy spełniające rozpoznanie zaburzeń psychicznych, takich jak lęk, hipochondria, depresja, jednakże fibromialgia występuje również u ludzi bez jakichkolwiek zaburzeń psychicznych.Muszę przyznać ,że męczę się z okropnym bólem w plecach ,który trwa 24 godziny bez przerwy,bez względu na pozycję ciała .Jeśli nie traficie na dobrego reumatologa to żaden zwykły lekarz się nie wyzna co Wam jest .Ja trafiłam na fantastycznego reumatologa ,który dokładnie wie o co chodzi ,jest znawcą tej dokuczliwej choroby.To właśnie ten lekarz wyjaśniał mi o co w tym chodzi ,że to choroba na podłożu psychicznym .W USA ludzie z tą chorobą są na rencie a u nas w zusie nas wyśmieją ! Najczęściej poprawę mogą także spowodować leki antydepresyjne,niesterydowe leki przeciwzapalne .Ważna jest psychoterapia oraz pomoc psychologa.Ja dostawałam lek o nazwie Asentra ,który mi bardzo pomagał ale odstawiłam i wszystko wróciło .

-- 23 maja 2013, 21:36 --

Rafal vel Nerw napisał(a):
mamuska66 napisał(a):Do Rafal vel Nerw.
Ja doskonale wiem ,że chodzi Ci o odskocznie ,trudno zaufać męskiemu gatunkowi ,może Ty jesteś wyjątkiem ale większość facetów jest ładnie mówiąc nie odpowiedzialna .A przy okazji to niby gdzie mam szukać faceta ,w domu ? u psychologa ? nie jestem już typem kobiety rozrywkowej ,nie chodzę po knajpach ani po lokalach -jakiś pomysł ? Tylko nie mów mi ,że można poznać fajnego faceta przez internet bo Cię wyśmieje ;).
A co do luzu ,nie jest to takie proste jak Ci się wydaje .Mój syn od trzech lat walczy z nowotworem kości ! Przeszedł już dwie ,niestety nieudane operacje -takich mamy nie douczonych lekarzy a teraz przed nim trzecia operacja i strach jeszcze większy ! Ciężko chora w domu matka -jak tu wyluzować ? jestem zdana tylko na siebie bo bój ex nawet nie zadzwoni i nie zapyta o syna .I Ty mi radzisz luz -jak to zrobić mądralo ? Widać ,że nie masz dzieci i nie zdajesz sobie sprawy jaka to ogromna odpowiedzialność za drugie życie i jak ogromnie boli serce kiedy jesteś bezsilny wobec choroby dziecka .Patrzenie codziennie jak cierpi potwornie z bólu Twoje dziecko - to nie do ogarnięcia !Nie użalam się nad sobą ,bo to nie o to chodzi ,przyszedł moment w moim życiu ,że jest tego za wiele na moje barki .No cóż jeśli nie potrafisz tego zrozumieć to trudno ,jakoś to przeżyję ;) .[/quote
Ok nie zazdroszczę.Nie wiem co Ci teraz napisać.Poddaję się.


Jak widzisz ,nie zawsze się wie co powiedzieć i co zrobić :(.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 maja 2013, 21:16

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Kasiolek78 24 maja 2013, 14:11
Witam! Od kilkunastu lat mam nawroty myślałam że depresji ale teraz sama już niewiem. Bujam się od lekarza do lekarza, biorę coraz to nowsze tabletki a wciąż niewiem czy to depresja czy nerwica i jak tu z tego wyjść?
Sytuacja zaostrzyła się w marcu gdy wciąż wybuchałam płaczem w pracy, zaczęłam mieć lęki przed wychodzeniem z domu, przed kompromitacją, lęk prze ludźmi ogólnie, mam natrętne myśli, wszystko odbieram bardzo osobiście, przejmuję się "na zapas". Od lat mam chwile kiedy mam nadciśnienie tętnicze w właśnie w chwilach gdy przychodzi mega dół i lęki, bóle głowy, kręgosłupa. Mam dużo problemów finansowych (komornik itp), małe dzieci 2,3 latka, męża który topi problemy w alkoholu i pracę której nienawidzę. Po dwóch urlopach macierzyńskich musiałam wrócić do pracy, choć chciałam prowadzić z mężem firmę. Niestety firma przędzie zbyt kiepsko żebyśmy mogli razem w niej działać a ja tak bardzo nie znoszę tego co robię... Sama już niewiem co mam zrobić, byłam 2 miesiące na l4, potem lekarka stwierdziła że muszę wrócić do pracy bo ona mi nie ma na co wystawić l 4, a ja się boję wyjść na ulicę!!! Brałam sulpiryd, potem bioxetin , teraz jestem już u trzeciego lekarza z rzędu -teraz już prywatnie, przepisał mi asertin i deprexolet i narazie jest źle. Boli mnie głowa a lęk jest taki sam(wiem to wszystko wymaga czasu)ale zwolnienie mam do środy a ja już się boję co będzie jak mnie lekarz puści do pracy!!! Wszyscy będą mnie mieli za świra! Nie umiem się skoncentrować na niczym, jestem beznadziejną matką. Wydaje mi się że wszyscy lekarze myślą że symuluję, żeby mieć zwolnienie, ale ja naprawdę nie daje rady w pracy nawet moi współpracownicy mnie wysyłają na l4. Strach przed funkcjonowaniem w pracy i wyjściem na zewnątrz jest taki silny że wątpię czy kiedykolwiek z tego wyjdę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 maja 2013, 13:27
Lokalizacja
Zabrze

Nerwica a depresja

przez Ryfka 24 maja 2013, 16:51
Kasiolek78 a czy Ty pijesz kawę? Pytam bo od picia kawy też się robią takie lęki?
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 24 maja 2013, 17:01
Ryfka napisał(a):Kasiolek78 a czy Ty pijesz kawę? Pytam bo od picia kawy też się robią takie lęki?

Lęki od kawy? No co ty -chyba że pijesz wiadro dziennie mielonej pół na pół w wodą.
Nie można sobie w życiu wszystkiego odmawiać : nie pić kawy,nie palić,nie latać samolotem,nie pić coca-coli,nie przemęczać się.Ja właśnie jestem zdania odwrotnego.Wszystko robić ale z głową.
Kawa wypłukuje magnez owszem ale nie takie lęki.No chyba że to jakaś peruwiańska z kokainą :great:

-- 24 maja 2013, 17:08 --

Kasiolek78 napisał(a):Witam! Od kilkunastu lat mam nawroty myślałam że depresji ale teraz sama już niewiem. Bujam się od lekarza do lekarza, biorę coraz to nowsze tabletki a wciąż niewiem czy to depresja czy nerwica i jak tu z tego wyjść?
Sytuacja zaostrzyła się w marcu gdy wciąż wybuchałam płaczem w pracy, zaczęłam mieć lęki przed wychodzeniem z domu, przed kompromitacją, lęk prze ludźmi ogólnie, mam natrętne myśli, wszystko odbieram bardzo osobiście, przejmuję się "na zapas". Od lat mam chwile kiedy mam nadciśnienie tętnicze w właśnie w chwilach gdy przychodzi mega dół i lęki, bóle głowy, kręgosłupa. Mam dużo problemów finansowych (komornik itp), małe dzieci 2,3 latka, męża który topi problemy w alkoholu i pracę której nienawidzę. Po dwóch urlopach macierzyńskich musiałam wrócić do pracy, choć chciałam prowadzić z mężem firmę. Niestety firma przędzie zbyt kiepsko żebyśmy mogli razem w niej działać a ja tak bardzo nie znoszę tego co robię... Sama już niewiem co mam zrobić, byłam 2 miesiące na l4, potem lekarka stwierdziła że muszę wrócić do pracy bo ona mi nie ma na co wystawić l 4, a ja się boję wyjść na ulicę!!! Brałam sulpiryd, potem bioxetin , teraz jestem już u trzeciego lekarza z rzędu -teraz już prywatnie, przepisał mi asertin i deprexolet i narazie jest źle. Boli mnie głowa a lęk jest taki sam(wiem to wszystko wymaga czasu)ale zwolnienie mam do środy a ja już się boję co będzie jak mnie lekarz puści do pracy!!! Wszyscy będą mnie mieli za świra! Nie umiem się skoncentrować na niczym, jestem beznadziejną matką. Wydaje mi się że wszyscy lekarze myślą że symuluję, żeby mieć zwolnienie, ale ja naprawdę nie daje rady w pracy nawet moi współpracownicy mnie wysyłają na l4. Strach przed funkcjonowaniem w pracy i wyjściem na zewnątrz jest taki silny że wątpię czy kiedykolwiek z tego wyjdę.

U mnie nerwice prawdopodobnie powstały z lęku przed córką a właściwie o jej życie.Jest zdrowym dzieckiem ale ma tendencje do ,,zanoszenia '' się podczas płaczu-mdleje wtedy na 5 sekund i trzeba ją cucić.Miało to przejść po 5 roku życia ale wciąż czasami się przydarza.
Zawsze jak były takie sytuacje zamierałem-moje serce ,,stawało'' i przechodziłem straszny stres.Teraz jak tylko zapłacze od razu mi skacze serce i ciśnienie.Nie potrafię z tym walczyć bo zawsze mi się wydaje że córka się nie ocknie i zostanie w śpiączce.Nawet nie myślę o 2 dziecku bo bym się chyba ze strachu przekręcił.Nigdy nie brałem leków,zwykle pomagał alkohol,spotkania z przyjaciółmi.Teraz te nerwice wracają bez celowo.Po prostu nawet w chwilach relaksu dopada mnie to ,,kurestwo'' i się cały telepię w środku.

-- 24 maja 2013, 17:20 --

Zazdroszczę ludziom którzy mają wszystko w dupie!!!Oni nie mają nerwic -po prostu nie spinają się i wszystko po nich spływa jak po kaczce.Ja wręcz odwrotnie.Tak jak pisałem : strach o córkę,potem zaraz po katastrofie smoleńskiej myślałem że z może to do wojny doprowadzić a w efekcie zacząłem odczuwać lęk przed samolotami-no i skończyły się wypady na wakacje do Egiptu itd.Sytuację też podkręcała moja żona -wymagała ode mnie więcej niż mogłem dać więc w efekcie odsunąłem się od niej i zacząłem dużo pracować.Przestałem ją kochać no chyba że po 12 latach następuje kryzys i taki chyba nastąpił u nas.Oczywiście potem jeszcze miałem kilka bajek np.koniec świata ,meteoryt.Rok temu złamałem nogę i musiałem odbyć operację -mam teraz śruby w nodze ,w tym roku zamierzam demontować.Operacji bardzo się bałem a teraz też pewnie będę się bał.
Finał : zacząłem zachowywać się jak dziwak: myślałem że umieram na zawał wylądowałem u kardiologa powiedział że wszystko ok ,teraz jak w transie kilka razy dziennie mierzę ciśnienie bo teść miał wylew kilka lat temu i cały czas mówi jakie miał objawy a ja tego słucham i się nakręcam ,jak mi zdrętwieje ręka to już myślę że mam wylew.
Myślę że po powoli staję się tchórzem,boje się że umrę i nie zobaczę nigdy córki jak dorasta,nie mogę jej poświęcić się w całości bo zwykle się ,,źle czuję''.Przepraszam jestem taki na siebie wkurwiony czasami że mam ochotę sobie palnąć w łeb żeby się nie męczyć i nie męczyć innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Nerwica a depresja

przez mamuska66 24 maja 2013, 17:44
Witam ponownie .
Opiszę swoje spostrzeżenia z poradnią leczenia nerwic w moim mieście .Byłam na trzech wizytach ,pierwsza u psychiatry - no cóż gość wypalony zawodowo ,tak generalnie nie wiele go obchodziło co mówię ,potem dwie wizyty z psychologiem - tu nie mam zastrzeżeń ,pytania ,pytania,opowieści o życiu i tak dalej .Dzisiaj byłam na końcowym etapie u następnego psychiatry ,który miał zdecydować co dalej ze mną . Tu rozczarowanie na maksa ,nawet nie wgłębił się w moją dokumentację ,zapytał czego oczekuję po terapii grupowej i szok ! Powiedział ,że się nie nadaję na terapię grupową tylko indywidualną .Zasugerował ,że mogłabym przeszkadzać grupie w terapii ! No nie wytrzymam ,na jakiej podstawie gość to twierdzi jak zamienił ze mną 5 minut i w ogóle mnie nie zna ! Gdybym nie zapytała : panie doktorze co mi jest to nic bym się nie dowiedziała .Dochodzę do wniosku ,że w moim mieście jest więcej chorych niż zdrowych .Dostałam kartkę z telefonami gdzie mogę się udać na terapię indywidualną i do widzenia ,nikogo nie obchodzi co dalej z Tobą się będzie działo.Zaczęłam wszędzie dzwonić i co : terminy trzy letnie !!!!!!!! A co jeśli ktoś nie może czekać ? Czy oni będą mieć tych ludzi na sumieniu ? A co jeśli ktoś popełni samobójstwo jeśli nie wytrzyma ? ech co za państwo !!!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 maja 2013, 21:16

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Kasiolek78 24 maja 2013, 21:54
Piję kawę :D bo bez niej nie umiałabym funkcjonować... ze 2 -3dziennie.

Do mamuśki 66: Ja jestem przed kwalifikacją do grupy i boję się że właśnie mnie nie zakwalifikują. Najpierw byłam w jednej przychoidni gdzie Pani psycholog odesłała mnie do innej twierdząc że tam mi lepiej pomogą.Tam znowu terapeuta po wysłuchaniu mojej historii stwierdził że lepiej pomoga mi w innej. Tak minęły 2 miesiące a ja dalej jestem bez terapii, no i dalej będę czekać i może się nie doczekam.... Niestety w naszym kochanym kraju trzeba mieć worek pieniędzy żeby się leczyć skutecznie. W przychodni jak ktoś przyjdzie prywatnie to się nad nim trzęsą a jak przyjdziesz z nfztu to chcą się ciebie jak najszybciej pozbyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 maja 2013, 13:27
Lokalizacja
Zabrze

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Ziqu2119 24 maja 2013, 22:41
A czy jeśli mam objawy depresji czasami, tzn. po wydarzeniu które tak na mnie działa to jest normalne czy nie?
Przez dwa lata byłam w takim stanie, bo te "wydarzenia" występowały cały czas, teraz zmieniłam środowisko i występują czasami.
Wtedy czuję się okropnie, i utrzymuje się to przez parę dni. Nie wiem czy to normalne czy nie, nie wiem czy coś z tym robić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 maja 2013, 22:34
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a depresja

przez Fioooona 24 maja 2013, 23:14
hej, witajcie, rozumiem Cię mamuśka66. Wiesz jeszcze rok temu byłam w podobnej sytuacji. Od psychiatry do psychiatry i każdy swoje. Spróbowałam terapii grupowej i rzuciłam. W końcu pomimo moich obiekcji zdecydowałam się na terapię indywidualną prywatną. Poszłam do psychoterapeuty, ktorego poleciłą mi koleżanka z Warszawy, bo jej brata żona jest terapeutą i wyszukłą mi terapeutkę w Białymstoku, która jest na liście i miała być dobra. Po pierwszych spotkaniach wstępnych takie sobie robiła wrażenie, chciała dwie sesje w tygodniu, ale nie miałąm tyle pieniędzy, więc umówiłyśmy się na jedną na początek. Po pól roku dodałyśmy kolejną i nareszcie zaczynam czuć się dobrze, rozumieć co ze mną dzieje się. Polepszyły się moje relacje, znalazłam lepiej płatną pracę. To są dobrze wydane pieniądze, choć kiedyś mówiłam, że nie zapłacę, chcę na NFZ. Wiem też, że niektórzy chodzą tam nawet kilka razy w tygodniu, bo podpytałam jednego gościa, co wychodził przede mną. Naprawdę lubie swoją terapię, ale dopiero teraz. Oczywiście łatwo nie jest boli jak cholera, bo to terapia analityczna. Można o niej poczytać na stronie PTPP, ale jak się wytrwa, to jest dopiero zmiana.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 maja 2013, 22:16

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Rafal vel Nerw 25 maja 2013, 12:15
Ziqu2119 napisał(a):A czy jeśli mam objawy depresji czasami, tzn. po wydarzeniu które tak na mnie działa to jest normalne czy nie?
Przez dwa lata byłam w takim stanie, bo te "wydarzenia" występowały cały czas, teraz zmieniłam środowisko i występują czasami.
Wtedy czuję się okropnie, i utrzymuje się to przez parę dni. Nie wiem czy to normalne czy nie, nie wiem czy coś z tym robić.

Wtedy to nazywa trauma.Masz z pewnością w podświadomości tamte wydarzenia które powracają i wtedy to cię dopada
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 17:38

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Ziqu2119 25 maja 2013, 12:44
Rafal vel Nerw napisał(a):
Ziqu2119 napisał(a):A czy jeśli mam objawy depresji czasami, tzn. po wydarzeniu które tak na mnie działa to jest normalne czy nie?
Przez dwa lata byłam w takim stanie, bo te "wydarzenia" występowały cały czas, teraz zmieniłam środowisko i występują czasami.
Wtedy czuję się okropnie, i utrzymuje się to przez parę dni. Nie wiem czy to normalne czy nie, nie wiem czy coś z tym robić.

Wtedy to nazywa trauma.Masz z pewnością w podświadomości tamte wydarzenia które powracają i wtedy to cię dopada

Myślę że tak może być
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 maja 2013, 22:34
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a depresja

przez carlosklecza 25 maja 2013, 15:08
Witam, przeczytałem ostatnio ciekawą książkę i chciałem podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami na jej temat. Książka nosi tytuł ,,Kurs pracy dodatkowej ONLINE12,, Tematem przewodnim książki jak sama nazwa wskazuje jest możliwość zarabiania w internecie. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że opisuje ona w jak łatwy sposób każdy z nas może zarobić w internecie. Nie trzeba być ,,mózgiem internetu,, by zapewnić sobie dodatkowy przychód, którego pewnie wielu z nas potrzebuje. Autorami w/w książki są specjaliści w branży zdalnej pracy w sieci. Zachęcam serdecznie do przeczytania i przyswojenia sobie treści książki ,,Kurs pracy dodatkowej ONLINE12,, , gdyż pozwala ona poszerzyć swoje możliwości pracy w internecie, podniesienie swoich umiejętności, by w przyszłości wykorzystać wiedzę i móc zarabiać pieniądze w internecie. To właśnie internet w dzisiejszych czasach jest jedną z największych jeśli nie największą możliwością zarabiania.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 maja 2013, 15:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do