Pomogę w nerwicy - proszę pisać

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez Ahmall Gammat 17 sty 2011, 20:04
A co do asko80,czy ty asko80 naprawdę wierzysz,że pomożesz komuś w ten sposób?
Nad nerwicą trzeba bardzo intensywnie pracować samemu,ona jest jak bat na tyłku.
Poznacie prawdę,a prawda was wyzwoli.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
12 sty 2011, 01:23

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez roymakkay 17 sty 2011, 21:04
wy to kobitki macie dobrze, bo nerwica nie wplywa na wasze zycie tak jak na faceta, jestem przez nia poprostu nudny dla dziewczyn i mimo ze przystojny to maja mnie gdzies
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 lis 2009, 19:18

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez asko80 18 sty 2011, 01:01
Do Ahmall Gammat: to nie jest fanaberia. Ja, chciałabym tylko pomóc innym zrozumieć tą chorobę i pomóc z uwagi na moje doświadczenie. Chorowałam na nią 9 lat i wiem gdzie popełniłam błędy. W ten sposób chcę życzliwie ostrzec inne osoby chorujące gdzie nie popełniać błędów. Jednocześnie chciałabym pomóc, bo w czasie walki z moją chorobą bardzo wiele dowiedziałam się co to jest nerwica i jak z nią walczyć. Moje porady mają mieć charakter czysto poznawczy. Nie będę nikogo nakłaniać do jakiegoś tam postępowania, ale kierunkować. Nie chcę prawić kazań, tylko pomóc jeśli ktoś pragnie zwrócić się ze swoim problemem. Jestem przyjaźnie nastawiona do osób na tym forum i wiem jak wiele daje wsparcie i słowa mądrze powiedziane.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sty 2011, 23:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 sty 2011, 01:05
asko80, To opisz swoją historię i to jak sobie radziłaś. W taki sposób dotrze do wielu osób i nikt nie będzie Cię o nic podejrzewał.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 sty 2011, 01:21
Vitellka napisał(a):Nerwica jest nieuleczalna i zatajalna mozna sie wspomagac srodkami ale nigdy nie pozbedziemy sie jej na zawsze mozecie sie ludzic jeszcze dlugo i tak nic nie wskoracie beda nawroty i nasilenia objawow jedyne co pozostaje to akceptacja i zrozumienie tego stanu.


Cóż za demagogia i czarnowidztwo.
Zanim coś palniesz to zastanów się.
Tu wchodzą naprawdę slabi psychicznie ludzie, a Ty im już na starcie bardzo ułatwiasz. Nie wiem czemu ma służyć Twoja postawa,nie wszyscy rozumieją co znaczy akceptacja i zrozumienie stanu. Fakt....to jedno. Zapomiałaś jeszcze o drugim.O zmianie.
Jeśli nie jesteś czegoś do konca pewna, to lepiej zamilcz. A jeśli czegoś nie wiesz...to nie pisz wogóle.
Chyba,że masz problemy z przekazywaniem informacji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez asko80 18 sty 2011, 01:24
Do miska26:
Wg mnie u ciebie nerwica jest na stopie czysto realnym. Po prostu nie potrafisz ogarnąć chaos, który ciebie otacza. W twoim przypadku jest dobrze, bo reagujesz na stres pozytywnie czyli: krzyczysz, jesteś wkurzona - normalne reakcje organizmu. Natomiast nerwica z objawami lękowymi, które nijak mają się do obecnej sytuacji są na podłożu podświadomym. Bardzo dobrze, że masz dni płaczliwe, to dobrze działa na uspokojenie organizmu. W ten sposób odreagowujesz napięcie, jak również krzykliwość. W taki sposób reagowanie na problemy uchronią ciebie przed tłumionymi emocjami. Poza tym dobrze by było gdybyś o problemach porozmawiała jednak z psychiatrą czy też psychologiem i nie miej tutaj na uwadze swojego męża. Osoba, która nie ma takich problemów nigdy ciebie nie zrozumie, a jedynie będzie gadać o twoich głupich fanaberiach. Moja sugestia jest taka, jeśli mąż ciebie nie rozumie, bo mało co wie o psychologicznych zachowaniach, zrób coś dla siebie i nawet po kryjomu udaj się do lekarza. Osoby trzecie, które nie doznają wrażliwego podejścia do problemów często nie rozumieją innych i dla nich takie osoby są pokręcone. Pomyśl sobie, że mąż niech myśli swoje, a ty zabierz się za leczenie siebie w takim stopniu jakim odczuwasz. Pamiętaj, że jak nie zadbasz o siebie to mąż będzie miał więcej podstaw by ciebie zaniżać do poziomu taty, co i tak nie rozumie dlaczego tak postąpił. Sama spójrz na to oczyma niedoświadczonego męża..... widzi że masz problem, to porównuje ciebie do taty, bo wie, że tato popełnił samobójstwo. Idzie na łatwiznę a tym samym ciebie prowokuje do tego byś przestała się "wkręcać".
Taka śmierć ojca dla ciebie musiała wywrzeć pewne emocje, stłumione, bo żyjesz swoim życiem, ale jednak wywarły na tobie pewien bodziec. Wiem co to znaczy, bo moja siostra również popełniła samobójstwo. Wg mnie powinnaś porozmawiać z psychologiem na temat taty, jaki był, co przeżyłaś z nim w dzieciństwie i co się stało gdy się dowiedziałaś, że tak skończył ze sobą. W pewien sposób nie angażuj męża w to. To jest twoja prywatna sprawa i jeśli nie masz w nim wsparcia to zrób to dla siebie bez jego wiedzy. Tak mi się wydaje jako osobie trzeciej i takie mam rady dla ciebie, aczkolwiek nie znam do końca twojej sytuacji rodzinnej. Mam nadzieję, że będziesz potrafiła sobie pomóc.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sty 2011, 23:03

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez Ahmall Gammat 18 sty 2011, 01:31
Monika1974,ale możeVitellka jest bardzo przywiązana do swojej nerwicy,nie odbierajmy jej tego.Wiesz,ludzie się wtedy tobą interesują,masz o czym gadać bez przerwy itd.A może Vitellka boi się,że stanie się silna i doskonała,jak Bóg.To nam raczej przecież nie grozi.
Poznacie prawdę,a prawda was wyzwoli.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
12 sty 2011, 01:23

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez asko80 18 sty 2011, 01:39
do wiola173: oczywiście, że mogę opisać moją historię z tą chorobą, jeśli kogoś to interesuje. Moje dzieciństwo było nieudane. Moja mam pijaczka zostawiała mnie w wieku 3 lat. Wychowywał mnie ojciec, który był perfekcjonistą. Za każdy błędny ruch w moim zachowaniu były bicia. Potem moja siostra popełniła samobójstwo. Wiele złych emocji, które spowodowały nerwicę jak również problem z życiu codziennym. Terapia, która wiele dała mi do zrozumienia i przeżycia na nowo niefałszywych emocji chowanych podczas tych przykrych chwil z przeszłości jak również wiele przeczytanych fachowych literatur, skłoniły do zamrożenia mojej choroby. Nie wiem czy na stałe, czas pokaże. Wiem jedno, że jeśli ktoś z nerwicą szuka pomocy, to pragnę udzielić się zgodnie z moim doświadczeniem i choć trochu pomóc odnaleźć ścieżkę ku pomocy. W odróżnieniu od lekarzy, ja rozumiem tą chorobę i nie bazuję jedynie na wiedzy nabytej w szkole czy też w praktyce zawodowej. Nie pragnę się się tłumaczyć na oszczerstwa pisane do mnie. Ja chcę jedynie choć trochu podzielić się swoim doświadczeniem z innymi, a gdy poprzez to będę mogła pomóc to chwała za to, że ja mogę a nie było innych co by mi pomogli na forum
Ostatnio edytowano 18 sty 2011, 13:48 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sty 2011, 23:03

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 sty 2011, 01:45
asko80,

To opisz jakie miałaś objawy, jak sobie z nimi radziłaś itd. Myślę ,że to interesujące .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez asko80 18 sty 2011, 01:49
do Heron: u mnie nerwicę spowodowało to, że byłam wychowywana przez ojca, który mnie bij, ale nie tylko. Miałam syndrom dziecka bitego, które widzi i wyłącznie winę w swoim zachowaniu i musi ponieść karę. Zostałam z tego wyleczona, nawet nie spodziewałam się jak to wpływało na moje życie codzienne. Potem miałam syndrom niedowartościowania, też wielkie zdziwienie dla mnie, bo nie czułam się na co dzień niedowartościowana. Trudno opisać w kilku zdaniach wielomiesięczną moją terapię. Wiem jedno, i tu niech każdy weźmie sobie do serca moje słowa "NIC NIE DZIEJE SIĘ BEZ PRZYCZYNY". Gwarantuję wam na 100%, jeśli znajdziecie przyczynę nerwicy to wyzdrowiejecie. Problem w tym, że trudno tę przyczynę znaleźć. I tu też podam mądre słowa, SAMEMU CZŁOWIEKOWI TRUDNO ZNALEŹĆ TĄ PRZYCZYNĘ. Po to są specjaliści by móc głębiej wniknąć w nas i to nam pomóc siebie zrozumieć.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sty 2011, 23:03

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 sty 2011, 01:51
Ahmall Gammat napisał(a):Monika1974,ale możeVitellka jest bardzo przywiązana do swojej nerwicy,nie odbierajmy jej tego.Wiesz,ludzie się wtedy tobą interesują,masz o czym gadać bez przerwy itd.A może Vitellka boi się,że stanie się silna i doskonała,jak Bóg.To nam raczej przecież nie grozi.


Może ;)
Może niech już lepiej zakupi trumnę z wyprzedaży i się w niej położy.

A tak calkiem na poważnie, to chyba nie zdaje sobie sprawy z tego co napisała. Bo ja będąc w stanie sprzed póltorej roku temu, gdybym przeczytała taki post,straciłabym nadzieję. Bo takie posty obierają nadzieję. A na początku leczenia i w trakie, jest bardzo potrzebna.

Lepiej niech napisze coś optymistycznego. Bo negatywne podejście do choroby nie ułatwia, wręcz osłabia organizm. A myślenie pozytywne też odgrywa ważną rolę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez LitrMaślanki 18 sty 2011, 01:53
SAMEMU CZŁOWIEKOWI TRUDNO ZNALEŹĆ TĄ PRZYCZYNĘ. Po to są specjaliści by móc głębiej wniknąć w nas


Mądre słowa .dodam --wniknąć bez emocji które nam towarzysza ,zniekształcając obraz nas samych i naszego stosunku do bliższego i dalszego otoczenia . To właśnie subiektywne własne spojrzenie ,nie pozwala odszukać powodów choroby .
LitrMaślanki
Offline

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez asko80 18 sty 2011, 02:00
do wiola173:
Myślę, że jesteś na początku tej choroby. Dlaczego tak myślę? To bardzo proste, początki zawsze zaczynają się od tego, że opowiada się o tym co mi dolega. Człowiek chce się wyżalić, że ma problemy w stylu: robi mi się słabo, mam kołatanie serca, boję się iść do sklepu.... przeróżne objawy. Potem człowiek czyta, szuka w internecie osób co mają te same objawy co "ja"..... w taki sposób siebie uspokajamy, że niby nic złego z nami się nie dzieje, bo inni też to mają. Ale co dalej? zrobimy ten krok by poznać dlaczego tak się dzieje? czy tylko będziemy szukać "ofiar innych tej choroby"?. I tu jest różnica. Wiola173 mogę tobie opisać moje objawy choroby, które były, one nie odbiegają od innych chorych na nerwicę, ale oby na pewno chcesz to przeczytać? to ciebie wyzwoli czy da tobie czasowe poczucie wyzwolenia?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 sty 2011, 23:03

Re: Pomogę w nerwicy - proszę pisać

przez Heron 18 sty 2011, 10:47
Dzięki za odpowiedź Asko,
ja już przyczynę znalazłem teraz trzeba pozbyć się tego z mojej głowy. Nie mam zamiaru siedzieć i użalać się nad sobą, cały czas pracuję nad tym jak się doprowadzić do stanu normalności...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
30 lis 2010, 17:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 29 gości

Przeskocz do