duchy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 22:09
wiola173, Nigdy Wiolu nie traktowałam tej opowieści jak na czegoś z kosmosu. Tylko wierzyłam w to. Jak matka mówila, to wierzyłam ślepo.
Więc taki w sobie miałam stosunek do "duchów"..
Matka opowiadała bjąc się, przeżywając to, był to dla niej przykre doświadczenie. Złe tylko było to,że robiła to przy mnie, przy dziecku. Zamiast jakoś to przeintepretować, wytłumaczyć mi jako dziecku.....sama nie wiem......albo poprostu trzymać gębę na kłódkę, opowiadała to, a ja się bałam.
Tak bardzo można swoim dzieciom skrzywić psychikę nieodpowiednim podejściem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 gru 2010, 22:16
To prawda. Ale ludzie często nie zastanawiają się nad tym. Ja w dzieciństwie też się nasłuchałam różnych opowieści i pewnie stąd ten strach. Pewnie był jednym z elementów składowych mojego lęku, nie wiem jak dużym. W każdym razie ja jako 15 latka mieszkałam przez parę lat sama i bardzo się wtedy bałam duchów i wszystkich zjawisk nadprzyrodzonych.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 23:13
wiola173, Bidulko :(
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 05 gru 2010, 23:20
no ja duchy sa, ale te co sie ujawniaja to sa demony, choc moze czasem jakas dusza tez sam nie wiem, sam mialem kiedys straszna sytuacje nacmentarzu kolo 10 w nocy, do tej pory zastanawiam sie o co chodzilo, jak wsiadlem do samochodu to byly tylko piski
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 23:24
nerwicaman, Możesz opowiedzieć?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 05 gru 2010, 23:33
bardzo mialbym ochote, ale mialo to troche zwiazek z sytuacja osobista i postanowilem ze nie bede opowiadal tego jako historyjki, powiedzialem tylko bratu i mamie. brat wogole olewa takie rzecz, myslalem ze mnie wysmieje, ale jak zobaczylem strach w jego oczach to pomyslalem ze cos nie tak, i wlasnie moze olalbym cala sytuacje gdzyby on sie nie przestaszyl i nie powiedzial co mu sie tej nocy snilo, mialo to bardzo dokladny zwiazek jedno z drugim, myslalem ze odlece wtedy :?
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 gru 2010, 23:36
nerwicaman, wobec tego nie nalegam nerwicaman, :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 gru 2010, 23:36
nerwicaman,

Teraz to podsyciłeś naszą ciekawość:(
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: duchy

przez Brid 05 gru 2010, 23:40
Monika1974 zmroziła mnie twoja opowieść, ale i zainteresowała...
Brid
Offline

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez harpagan83 05 gru 2010, 23:45
nerwicaman napisał(a):no ja duchy sa, ale te co sie ujawniaja to sa demony, choc moze czasem jakas dusza tez sam nie wiem, sam mialem kiedys straszna sytuacje nacmentarzu kolo 10 w nocy, do tej pory zastanawiam sie o co chodzilo, jak wsiadlem do samochodu to byly tylko piski


co u djabła robiłeś na cmentarzu o 22 w nocy? 8),
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 06 gru 2010, 00:01
herpagan bylem na grobie kolegi, bo wyjezdzalem z Polski nastepnego dnia o 6 rano

wiola wiem ale nie opowiem nic moze kiedys jak mnie najdzie rzuce zarys o co chodzilo ale w szczegoly nie bede wchodzil

Monika faktycznie strasznie Cie zalatwili, czuj sie przytulona ;) ale powiem Ci ze tak nie mozna wywalac duszy tylko demona z tego co wiem ktory podszywa sie pod zmarlego, pamietam historie dziewczyny ktroa robila cos podobnego tylko ona pisala reka w transie, niby to byly slowa ojca, wszystko bylo ok dopoki nie chciala z ojcem wspolnie zmowic rozanca, wtedy reka zaczela pisac wulgaryzmy a ona nie mogla przestac, wiec...
mozecie mnie wysmiac,ale kazde okultyzmy, jasnowidzenia, wrozki sprowadzaja na czlowieka zle rzeczy i ciagna sie za nami i za naszymi dziecmi, ale nie bede sie rozpisywal
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: duchy

przez Brid 06 gru 2010, 00:07
nerwicaman napisał(a):
Monika faktycznie strasznie Cie zalatwili, czuj sie przytulona ;) ale powiem Ci ze tak nie mozna wywalac duszy tylko demona z tego co wiem ktory podszywa sie pod zmarlego, pamietam historie dziewczyny ktroa robila cos podobnego tylko ona pisala reka w transie, niby to byly slowa ojca, wszystko bylo ok dopoki nie chciala z ojcem wspolnie zmowic rozanca, wtedy reka zaczela pisac wulgaryzmy a ona nie mogla przestac, wiec...
mozecie mnie wysmiac,ale kazde okultyzmy, jasnowidzenia, wrozki sprowadzaja na czlowieka zle rzeczy i ciagna sie za nami i za naszymi dziecmi, ale nie bede sie rozpisywal


masakra!
Brid
Offline

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 gru 2010, 00:10
Brid, Tak było. Tą opowieść noszę w sobie od wczesnego dzieciństwa. Miała napewno wpływ na moje podejście do tego tematu.Wolałabym,żeby to wydarzenie nigdy nie miało miejsca.
A moja mama - tak wyładowywała swój lęk-opowiadając o tym każdemu przy mnie. Wiele rzeczy robiła w taki sposób. Ale nie chcę zmieniać tematu.

nerwicaman, dziękuję za przytulenie. Nie usprawiedliwiam matki. Miała wtedy 23 lata, a ja 2 latka. Wiesz jak to jest....tonący brzytwy się chwyci.........To był jej pierwszy i ostatni raz.
Ja w życiu nie chciałabym w czymś takim uczestniczyć.
Napewno jest duzo prawdy w tym co piszesz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: duchy

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 06 gru 2010, 00:21
no nie uspraiedliwia jej ale pamietam nawet raz przyjechal ksiadz egzorcysta na kazanie, opowiadal ciekawe rzeczy, mowil tez o uzdrwianiu przez dotyk i tego typu badziewiach. mimo ze mowil o tym ze to sprowadza zlo na ludzi, bo sami otwieraja sie na rozne rzeczy, a to wlasnie jest najgorsze to jakos nie byl za ostry w ocenie tych ludzi, bo jakos mi utkwilo w pamieci jak powiedzial cos w stylu "ciezko porownac cos z bolem matki placzej nad chorym dzieckiem i nie mogacej mu pomoc" to odnosnie tych bioenergoterapeutow, on to jakos ladniej powiedzial ale chodzilo o to wlasnie jak piszesz ze tonacy brzytwy sie chwyta i moze tym bardziej jak Twoja mama byla mloda to nie mozesz miec do niej o to za duzych pretensji, ale Cie rozumiem
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do