Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
baniekmydlany

duchy

Rekomendowane odpowiedzi

witam

mam nerwicę lękową, przeszedłem chyba wszystkie z możliwych objawów, jakie tutaj ludzie opisują. Raz jest lepiej, raz jest gorzej, przez chwilę był naprawdę świetny okres, gdzie niczym się nie przejmowałem. Teraz jest źle.

Moim największym lękiem jest lęk przed duchami. W nocy koniecznie światło, oglądam się czy w pokoju pusto, boję się, że drzwi otworzą mi się bez przyczyny, każdy najmniejszy szmer, chociażby za oknem, podskakuje i serce zaczyna walić jak oszalałe. Zresztą teraz też wali i kuję w mostku.

Chociaż jak pomyślę logicznie, to przez całe życie(mam 21 lat) NIGDY nie miałem styczności, nie widziałem, nie przeżyłem żadnego dziwnego zjawiska paranormalnego. Czyli na logikę, nie powinienem się bać, ale strach bierze górę.

Dzisiaj nasłuchałem się różnych opowieści, i się zaczyna. W dzień ujdzie, ale w nocy? Dobrze, że się teraz wyspałem, bo kolejna bezsenna noc dzisiaj będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

baniekmydlany, przerabiałam to na terapii.POd pokrywką lęku przed duchami kryją się inne lęki i Twoje konflikty. Ja bym poradziła psychoterapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

baniekmydlany, żywych się trzeba bać,nie duchów...

Jak jesteś wierzący może pogadaj o tym z księdzem,jak Ci się uda trafić na "normalnego" to może Ci pomóc, ale pamiętaj ŻYWYCH NIE DUCHÓW !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja niestety od dziecinstwa mam problem z duchami, demonami itd... Tzn. z irracjonalnym lekiem przed nimi. Jako dziecko, gdy tylko uslyszalam jakas historie o duchach, zmarlych itd. to zaraz sobie to dokladnie mimowolnie wyobrazalam, potem nawet przy zapalonym swietle nie moglam zasnac... i niestety lek przed dziwnymi zjawami mi zostal, choc mam teraz 25 lat i sobie tlumacze i wiem, ze to wszystko nie prawda. gdy nadchodzi noc - za bardzo sobie wyobrazam, wczuwam sie... dlatego nie moge ogladac np. horrorow ani sluchac strasznych historii. bo ja sie tam potem przenosze w wyobrazni.

dzis obudzilam sie w nocy, bo mialam koszmar (czesto je miewam...), snil mi sie jakis demon czy szatan, juz dokladnie nie pamietam, bo nie chce sobie przypominac, ale gdy sie obudzilam to az nie wiedzialam gdzie jestem i balam sie isc do lazienki. :pirate:

u mnie wiaze sie to chyba ze smiercia mojego dziadka, gdy mialam 7 lat. bardzo sie wtedy balam, nawet wyemigrowalam na noc do kolezanki, gdy trumna z jego cialem "nocowala" u nas w domu. potem nastepnego dnia, gdy wrocilam zmuszono mnie, zebym chociaz na chwile zobaczyla trumne z daleka. to bylo ciezkie przezycie. na pogrzebie dziadka nie bylam. w ogole tylko raz w zyciu bylam na czyims pogrzebie, jeszcze przed smiercia dziadka i to tez byla trauma, bo bylam z kolezanka mojej mamy, ktora mnie odebrala z przedszkola. w kosciele tlum nieznajomych ludzi, ja nie wiedzialam co sie dzieje, balam sie...

baniekmydlany, sprobuj sobie przypomniec czy w przeszlosci nie wydarzylo sie nic, co sprawilo, ze bardzo sie bales, np. czyjas smierc, jakas opowiesc itd. ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, Przepracuj to na terapii Asiu. Ja też z tym miałam/mam problem. Było podobnie u mnie. Od dziecka matka mnie zabierała na pogrzeby, a ja oglądalam umarrłych w trumnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moniko, postaram sie... A Ty rozmawialas na ten temat z terapeutka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja czasami szczególnie po horrorach mam taka fobie. wiem że jest to napędzana fobia ale raz miałem przypadek że naprawdę się bałem.

Obudziłem się w nocy i poszedłem do WC a że nie chciałem za bardzo rozbudzać organizmu to poszedłem tam po ciemku. Jak już tam byłem to poczułem się jakby ktoś tam jeszcze ze mną był ...poczułem też chłodny powiew - rozbudziłem się momentalnie zapaliłem chyba wszystkie światła w mieszkaniu. Resztę nocy spędziłem z nożem pod poduszką :)

Ludzie - odstawcie horrory. Ja je uwielbiam ale sam czasami mam problem z zaśnięciem. A duchy nie istnieją !!! ...chyba...(wiem wiem pewnie rozętałem piekło).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Allah :D z nożem na duchy? :P

 

Istnieją wiem ze tak:) wiem też,że jeżeli do kogoś przychodzą to nie po to by straszyć,ale oczekują pomocy:)zwykle modlitwa pomaga :zonk: ale jest też kilka innych sposobów żeby się ich pozbyć :)ja zwykle używałam jednego z nich (sposobu) i pomagało duch znikał jak ręką odjął :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

duchy istnieją, a raczej dusze, które ukazują się tylko wybranym osobą, najczęściej odznaczającym sie niezwykłą pobożnościa i dobrocią. Są to dusze czyśćcowe które w ten sposób proszą o modlitwe aby wyjść z czyśćca i wstąpić do nieba. Nie ma czegoś takiego jak na Horrorach, że duchy zabijają, gwałcą i bóg wie co jeszcze robią. Są też często demony które nawiedzają, ludzi bawiących się w wywolywanie, co jest grzechem wedłóg KK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Heh. Ja przeczytałem temat ''dupy'' :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wujek_Dobra_Rada, głodnemu chleb na myśli :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Agnieszka_1988, Czytasz w mojej głowie. No może nie głowie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, tak, rozmawiałam.

Moja mama mnie zawsze brała na pogrzeby od dziecka, a ja widziałam w trumnie zmarłych. Raz uczestniczyła w seansie kiedy miałam 2 latka, chciała się dowiedzieć czy ja przeżyję operację. I pojechała do takiej cioci do Zabrza, która wywoływala swojego ojca, czyli dziadka mojej mamy, a mojego pradziadka.

Robiła to gdy chciała się czegoś dowiedzieć.Asiu, nie chcę rozwijać tematu...w kwestii jej osądzania, osądzania ciotki i matki......czy robila dobrze, czy źle.

Moja matka zdesperowana wzięla tam mnie do tej ciotki i pojechała. Było tam parę osób. Nie znam szczegółów, ale wiem,że wszyscy siedzięli przy stole, mięli jakąs planszę z abecadłem i spodek ze strzałką. No i jak wszyscy usiedli to talerzyk zaczął krążyć wskazując odpowiednie litery. Z liter powstawały słowa, zdania.

"Witam Cie Marysiu" - takie było pierwsze zdanie. Moja mama ma tak na imię. W tym momencie poczuła gorące uderzenie w całym ciele,duszno jej się zrobiło, a ciotka powiedziała "On się z Tobą przywitał, masz palce na policzku'"

Matka chodziła niecały tydzień z takimi odbitymi palcami na policzku-to było jak siniak, sine ślady. Wiem,że potem padały pytania i odpowiedzi, a na pytanie czy ja bedę żyła........spodek krążył, krążył....i nic, żadnej odpowiedzi.

Ja byłam dzieckiem, miałam niespełna dwa latka.Chorowałam na nowotwór.Matka w desperacji odwazyła się na taki seans.Pierwszy i ostatni raz w życiu.

Jak przyjechała do domu, to ojciec się z niej nabijal,że sobie to namalowała na policzku, jednak zdumienie było wielkie jak się okazało,że tego niczym nie dało się zmyć. Bo to były odciski palców-siniak. Moja matka bala się iść do łazienki sama, bała się,że zobaczy swojego umarłego dziadka w dużym lustrze w łazience.

Ja tego nie pamiętam, wiadomo....bylam za mała. Ale matka ciągle to opowiadała ,że takie coś ją spotkało. Znajomym, rodzinie, po latach też wspominała, a ja poprostu słuchałam o tym wydarzeniu i bałam się. Przenosiłam tą opowieść do swojego życia.

Więc jak moglam znając tą opowieść podchodzić racjonalnie do duchów, życia pozagrobowego?

Dopowiedz sobie Asiu sama.

Zawsze się balam, odkąd pamiętam.Ciemności, pójścia siusiu w środku nocy.

Omawiałam to z terapeutką.

Powiedziała,że u mnie granica między światem duchów , a realnym była cienka. I ,że sie nie dziwi,że jak mnie karmiono i wychowywano w takiej świadomości,że tak reaguję.

Zawsze po pogrzebach się boję. Bardzo. To jak trauma, nie umiem zmrużyć oka.

 

Dla niejednego....ta opowieść może się wydawać śmieszna, zmyślona.

Nie po to ją napisałam,żeby ktoś ją teraz interpretował.

Ja już to przerobiłam na sesji. Swoje wiem.

A czy jest mi łatwiej?

Może trochę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika

Współczuję Ci tych doświadczeń. Ja też się zawsze bałam , teraz może trochę mniej, ale boję się. Chociaż niby racjonalnie w to w nie wierzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiola173, Nigdy Wiolu nie traktowałam tej opowieści jak na czegoś z kosmosu. Tylko wierzyłam w to. Jak matka mówila, to wierzyłam ślepo.

Więc taki w sobie miałam stosunek do "duchów"..

Matka opowiadała bjąc się, przeżywając to, był to dla niej przykre doświadczenie. Złe tylko było to,że robiła to przy mnie, przy dziecku. Zamiast jakoś to przeintepretować, wytłumaczyć mi jako dziecku.....sama nie wiem......albo poprostu trzymać gębę na kłódkę, opowiadała to, a ja się bałam.

Tak bardzo można swoim dzieciom skrzywić psychikę nieodpowiednim podejściem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda. Ale ludzie często nie zastanawiają się nad tym. Ja w dzieciństwie też się nasłuchałam różnych opowieści i pewnie stąd ten strach. Pewnie był jednym z elementów składowych mojego lęku, nie wiem jak dużym. W każdym razie ja jako 15 latka mieszkałam przez parę lat sama i bardzo się wtedy bałam duchów i wszystkich zjawisk nadprzyrodzonych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ja duchy sa, ale te co sie ujawniaja to sa demony, choc moze czasem jakas dusza tez sam nie wiem, sam mialem kiedys straszna sytuacje nacmentarzu kolo 10 w nocy, do tej pory zastanawiam sie o co chodzilo, jak wsiadlem do samochodu to byly tylko piski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo mialbym ochote, ale mialo to troche zwiazek z sytuacja osobista i postanowilem ze nie bede opowiadal tego jako historyjki, powiedzialem tylko bratu i mamie. brat wogole olewa takie rzecz, myslalem ze mnie wysmieje, ale jak zobaczylem strach w jego oczach to pomyslalem ze cos nie tak, i wlasnie moze olalbym cala sytuacje gdzyby on sie nie przestaszyl i nie powiedzial co mu sie tej nocy snilo, mialo to bardzo dokladny zwiazek jedno z drugim, myslalem ze odlece wtedy :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwicaman,

 

Teraz to podsyciłeś naszą ciekawość:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monika1974 zmroziła mnie twoja opowieść, ale i zainteresowała...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no ja duchy sa, ale te co sie ujawniaja to sa demony, choc moze czasem jakas dusza tez sam nie wiem, sam mialem kiedys straszna sytuacje nacmentarzu kolo 10 w nocy, do tej pory zastanawiam sie o co chodzilo, jak wsiadlem do samochodu to byly tylko piski

 

co u djabła robiłeś na cmentarzu o 22 w nocy? 8),

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

herpagan bylem na grobie kolegi, bo wyjezdzalem z Polski nastepnego dnia o 6 rano

 

wiola wiem ale nie opowiem nic moze kiedys jak mnie najdzie rzuce zarys o co chodzilo ale w szczegoly nie bede wchodzil

 

Monika faktycznie strasznie Cie zalatwili, czuj sie przytulona ;) ale powiem Ci ze tak nie mozna wywalac duszy tylko demona z tego co wiem ktory podszywa sie pod zmarlego, pamietam historie dziewczyny ktroa robila cos podobnego tylko ona pisala reka w transie, niby to byly slowa ojca, wszystko bylo ok dopoki nie chciala z ojcem wspolnie zmowic rozanca, wtedy reka zaczela pisac wulgaryzmy a ona nie mogla przestac, wiec...

mozecie mnie wysmiac,ale kazde okultyzmy, jasnowidzenia, wrozki sprowadzaja na czlowieka zle rzeczy i ciagna sie za nami i za naszymi dziecmi, ale nie bede sie rozpisywal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×