Przyczyny nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

haj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 08 kwi 2006, 19:10
Och MArzenko!
TAK MI PRZYKRO Z POWODU TWOJEGO TATY ; ZAWSZE UBOLEWAMY NAD KIMS BLISKIM ; ZE ODCHODZI;TAK BYM CHCIALA CIE PRZETULIC; NIEMARTW SIE NIEJESTES SAMA TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI; POMYSL TYLKO ZE JESLI BOG GO ZAWOLAL DO SIEBIE TO NAPEWNO BEDZIE MIAL LEPIEJ NIZ NA ZIEMI!JEDYNE CO MOGE ZROBIC TO POMODLE SIE ZA NIEGO ZA CIEBIE ROWNIEZ :TRZYMAJ SIE I NIEUBOLEWAJ BAZRDZO ; BO SMUTEK POGRAZA NAPEWNO BARDZIEJ TWOJEGO !TRZYMMAJ SIE I ODEZWIJ SIE PROSZE:(
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez iwo4 08 kwi 2006, 19:11
To przykre:(...Trzymaj sie i nie zalamuj sie Marzenko!! Jestesmy z Toba!!
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Marzena 09 kwi 2006, 09:47
Dzieki ze jestscie,boje sie strasznie pogrzebu,tego jak moje zycie bedzie dlaej wygladac zostane z toksyczna matka nie wiem czy podołam wszystkiemu.Zaczyna sie drugi dzien bez taty w srode pogrzeb i tak sie boje czy dam sobie rade,pozdrawiam was pa
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bibi 09 kwi 2006, 09:59
Kocham cię Marzenko. Myślami jestem przy Tobie i razem z Tobą przeżywam twoja Tragedię. Szkoda że nie mogę być przy Tobie i wspierać Cię w tych chwilach. Jest ma naprawdę bardzo przykro. Byc moze dlatego że stałaś się mi tak bliska, przeżywam śmierć Twojego taty jak utratę kogoś bliskiego memu sercu. Gdybym mogła to część tego ciężaru wziełabym na siebie, albo najlepiej to wyczarowałabym ci zdrowego, kochanego tatę. Wiem ze nic nie jest w stanie cię pocieszyć. Tym bardziej że to była podpora twojego psychicznego zdrowia .Życie sprawia nam wiele niespodzianek, na które nie mamy całkowicie wpływu.Jak to dobrze że mamy pamięć i możemy pamiętać o tych dobrych chwilach--tego nikt nam nie zabierze:*:*:*:*:*:
gorąco cię przytulam.
pisz...pisanie wyzwala oczyszcza umysł ze zbednych myśli, dziel się z nami swoim zalem
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez didado1 09 kwi 2006, 10:07
xxx
Ostatnio edytowano 15 mar 2008, 16:29 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez Marzena 09 kwi 2006, 10:20
Ddziekuje za wsparcie wasze słowa dodaja mi otuchy ze niejestem sama;dziekuje BIBI,Dzasti,iwo4,didado1 i Kochajacemu który jest przy mnie i daje mi siły,dziekuje wam i ciesze sie ze moge na was liczyc.
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 09 kwi 2006, 10:27
Bardzo mi przykro Marzenko z powodu Twojej straty. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak się teraz czujesz. Ale wierzę, że dasz sobie radę. Poza tym mam nadzieję, że wspomnienia o tacie pomogą Ci przezwyciężyć wszystkie złe chwile. Gorące uściski.
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Avatar użytkownika
przez Marzena 09 kwi 2006, 11:48
Nie wiem co mam tu wam wszystkim pisac mie chce skupiac uwagi tylko na sobie moze jestem w tej chwili egoistyczna bo mysle o sobie jak mi zle choc wiem ze nie jestem pierwsza osoba na swiecie ktora straciła bliska osobe.Tak jak wczesniej Bibi pisala bo troszkczasu mnie zna,moj tato był dla mnie podporą wiecie co moge wam napisac o nim Cudowny Człowiek!w dwuch słowach.Co moge wam jeszce napisac ze naprawde dziekuje wam za obecnosc ze mnaw tych ciezkich chwilach,czuje pustke i przygnebienie brak miłosci ojcowskiej.Postaram wam sie pisac choc od jutra tez bede miała duzo do załatwiania musze nastawic sie psychicznie na ostateczne pozegnanie.W mojej głowie pojawia sie mysl ze było by mi łatwiej gdybym wiedziala ze jest cos oprocz zycia na ziemi ze moj tato jest tam gdzies i czowa na de mna,ze towarzyszy mi kazdego dnia.Dziekuje wam wszystkim jeszcze raz.
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

haj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 10 kwi 2006, 15:20
MArzenko oczywiiscie ze cie bardzo dobrze rozumiem ja chodz nie ma kochajacego ojca ktory jeszcze zyje to niewiem jak to jest byc tak naprawde kochana poniewaz moj nigdy nawet niepowiedzial do mnie .....Moja corka kocham cie tych slow nigdy nieslyszalam.....mnie brakuje bardzo milosci z za dzieciaka dostalam jej za malo i mam teraz tez z tym problem , bo nieraz oczekuje od swojego chlopaka niewidomo ile milosci ,a on niejest czlowiekiem wylewnym ktory wyrzuca na zewnatrz uczucia, dlatego powiem ci ze rozumiem ze ci ciezko ,ale bardz twarda, na pogrzebie , mysli ze przy Boga ramieniu napewno mu bedzie lepiej niz na ziemi napewno mu bedzie ciebie rowniez barakowac, ale napewno cie bedzie wspoeral i hcronil, a mysle ze niechial by byc bardzoo cierpiala przesto ze odeszedl, pomyls kazdy z nas kiedys odejdzie niemartw sie kiedys sie z nim spotkasz napewno!
Trzymaj sie kochanie trzymaj jestesmy razem z toba! :(
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez venom 10 kwi 2006, 20:24
u mnie to prosta sprawa:
-moja matka dwa razy probowala popelnic samobojstwo
-problemy w liceum
-ciagle klotnie z ojcem
-konflikt z prawem
-klopoty milosne
-brak pracy
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 10 kwi 2006, 21:44
Zła, alkoholowa atmosfera w domu, ciągłe kłótnie, izolacja, brak zrozumienia i ciągła krytyka. Oto mikstura, z której powstała moja nerwica i całe stado kompleksów i lęków.
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Avatar użytkownika
przez kochajacy 10 kwi 2006, 23:03
toya75 napisał(a):Wtaj Dżasti Smile A co gdy nerwica dopadła mnie w najlepszym okresie mojego życiatzn. odchowane dzieci, dobre stosunki z mezem,dom z ogrodem,wspaniałe wyczekane wczasy nad morzem?


jestem przekonany ,ze napewno jakas sfera twojego zycia musiala nie byc uzdrowiona kiedy dopadla cie nerwica, gdyby wszystko bylo tak pieknie nie zachorowalabys, nerwica niekoniecznie musi byc zainicjowana z zewnatrz , zeby powstala musi "zgrac" sie kilka elementow , jakas presja otoczenia ,przewlekly stres ,sprzecznosci wewnetrzne,niska samoocena mozliwe ,ze ty sama ja sobie zbudowalas , wchodzac w kontakty z kims lub angazujac sie w cos co budzilo "sprzeciw" twojej podswiadomosci , bardzo prawdopodobne tez ze twoim nieuswiadomionym pragnieniom sama poprzez jakies dzialanie wbrew sobie odebralas mozliwosc realizacji, co zrodzilo dodatkowa frustracje
a od tego juz malenki krok do nerwicy
podsumowujac mozna powiedziec ze nerwica nie spada na nas z nieba zawsze ma jakies konkretne zrodlo badz zrodla, cala trudnosc w jej pokonaniu polega na tym zeby odnalesc to zrodlo i je wyeliminowac , a ono moze byc skrzetnie ukryte
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Gregorio 11 kwi 2006, 00:45
Nerwica to nic innego jak nie rozwiązane konflikty wewnętrzne, które przeszły pod próg naszej świadomości. Ten niepokój daje się we znaki, kiedy jakiś przedmiot, czy dana sytuacja powoduje skojarzenie z danym nierozwiązanym konfliktem. Wówczas uruchamia się cały mechanizm lękowy... Musimy dotrzeć do głębi naszego wnętrza a wtedy wygramy tę walkę z niewidocznym wrogiem !!! najważniejsze to się nie poddawać i wierzyć, że nam się uda! Życzę wzystkim dużo zdrowia i powodzenia !
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 kwi 2006, 12:34

przez toya75 11 kwi 2006, 07:02
Witam Cię Kochajacy ;) Napewno w tym co piszesz jest dużo racji. A czy myślisz ze ta nerwica mogła sie stac z powodu dwóch nieleczonych nerwic poporodowych?Po urodzeniu dzieci duzo plakałam wiecznie byłam rozgoryczona ,miałam o wszystko pretensje, byłam popropstu potwoenie zmęczona i niewyspana.Dlatego jak w końcu dzieci urosły i poczułam sie wolna do dopadło mnie to cholerstwo :!: I tego nie moge zrozumiec?Fakt ze przez ten cały cczas dusiłam w sobie ze nie mogę nic,bo muszę siedzieć w domu z dziecmi :roll: Ale szlak mnie trafia że jak teraz moge iść do pracy , to z wiadomych wzgledów jestem ograniczona(najbardziej agorofobia).Druga teoria to taka ze całe zycie byłam osoba nerwową krzykliwa , obrazalską.I nagle postanowiłam sie zmienić na usmiechniętą , zadowolona z życia,nawet przestałam obgryzać paznokcie,wszyscy naokoło od razu zauważyli że Monika sie wyciszyła , zmieniła na lepsze i co z tego :?: Nerwica :twisted: Trzecia teoria to taka że w momencie pierwszych ataków mojego męża nie było w domu ponieważ wyjeczał do Aten na mecz a ja bardzo sie o niego bałam :!: Jak wrócił to juz tak zostało tzn,lęki :cry: Dzięki za chwilę uwagi mogłabym długo sie rozpisywac ale po co , i tak to nic nie zmieni.Nawet pani psycholog nie kazała mi skupiać sie na przeszłości tylko na tym co jest teraz, żebym próbowała się realizować,Łatwo powiedzieć gdy twoje myśli skupiają sie tylko wokół choroby :?
toya75
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do