Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lucjan01 16 sty 2009, 02:54
pewnie wiekszosc zna ten stan kiedy naplywa, nieoczekiwana fala derealki, kiedy ja mozna tak namacalnie odczuc ( mnie atakuje taka silna prawie zawsze gdy mam kontakt wzrokowy z rozmowca) i nie wiem jak wy, ale ja, zamykam oczy, albo zaslaniam oczy i robie sobie spokojnego macha powietrza. ogolnie staram sie unikac przedluzonego kontaktu wzrokowego, ale jak mnie juz lapnie to musze sie dyskretnie "odciac"...a jak wy ja kontrolujecie??

Panie i Panowie wiem, ze dla nas weekend nie oznacza jak kiedys, czasu zabawy, pelnego odpoczynku, spokoju (a moze sie myle, daj Boze) ale jezeli juz ten weekend sie zbliza, to moze zrobmy sobie taki naprawde duzy chillout, a chocby i troche udawany, ale zeby byl bardziej normalny. zrobmy takie dwa dni wolne od tygodnia i od naszej wkretarki. polecam spacer po parku, albo lesie - kop dorealniajacy w takiej pogodzie, z kims, albo z muzyka na uszach. huh wlasciwie, to taki weekend mozna nazwac nienormalny, bo kto dzisiaj tak sobie moze pozwolic na pelen relax? sami wiecie jak to zrobic. ja spedze piatek na planowaniu ;)

pozddrawiam 5.
P.S. Mateusz wiesz jaka droge trzeba przejsc, zeby wyjsc. Bedzie dobrze !
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 paź 2008, 03:12

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 16 sty 2009, 18:44
najsilniejszy zdrowi tego nigdy nie zrozumieją, mogą nam jedynie współczuć ale dla nich to jest totalna abstrakcja, a co do zapomnienia to myślę, że jak już wszyscy wyzdrowiejemy to zawsze będziemy wspominać ludzi z tego forum, a szczególnie z dd:)ja też was cieplutko pozdrawiam!:*
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez ewa125 17 sty 2009, 01:13
no pewnie ze nie zrozumieja. i wogole to lepiej im nie mowic nic o tym. ja opowiadam o lekach ale nie o dd bo wiecie sami jak to wyglada i brzmi. derealka jest natomiast reakcja na stres. nawet jak ktos ma bardzo silna to jak minie lek i stres to i derealka zniknie, wiem co mowie. mi sie ona juz dawno pojawiala tylko o tym nie wiedzialam bo tylko na chwile, jak np. gadalam z kims na kogo opinii mi zalezalo lub jak powiedzialam jakas gafe, lapala mnie derealka ale na pare sekund wiec nie zwracalam na nia uwagi, stad wiem ze to od stresu.no a jak sie skumuluje mega stres i nerwica to zaczyna sie jazda. ja sie jeszcze 3 lata temu ze zdziwieniem patrzylam na wlasnych rodzicow a teraz to juz przeszlosc wiec glowy do gory i sie nie wkrecajcie!!!! mowcie sobie ze to od stresu i ani mi w glowie 1 mysl o czyms gorszym! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 17 sty 2009, 14:09
tylko, że jak uchronić się od stresu kiedy na każdym kroku jesteśmy na niego narażeni, w tym tkwi największy paradoks tej choroby, przecież nie zamkniemy się w piwnicy i nie przesiedzimy tam tego całego czasu, zawsze zostaje szpital, ale ze szpitala też kiedyś trzeba wrócić do rzeczywistości, także musimy z tym jakoś żyć, ja jak narazie staram się niczym nie przejmować, kiedyś to panikowałam na każdym kroku, ale wiadomo, że nie jestem też całkiem obojętna wobec wszystkiego
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez najsilniejszy 17 sty 2009, 23:52
witajcie. dobrze że wspominacie o tym spojrzeniu w oczy przy rozmowie, ja tak mam, po krótkiej chwili nie wiem gdzie z nimi uciekać a najchętniej to bym się wtedy oddalił. myślę że można to wyjaśnić brakiem pełnej osobowości czyli swojej postawy albo może tak- rozmawiasz z kimś masz swoje racje i przekonania a w naszym przypadku nasze argumenty są słabe. jak wspominałem wcześniej zdaję sobie sprawę co doprowadziło to takiego stanu-miałem ogromne stresy i dalej mam mniejsze ale są. chcąc to naprawić musiałbym zrezygnować z mojego życia, przekreślić wszystko czego dokonałem i co jest ode mnie zależne. to jest nierealne. a mój charakter jest bardzo słaby bo ja bym muchy nie skrzywdził. jak poradzić i stać się silniejszym. w głębi serca chciałbym zostać taki jaki jestem. pamiętam jak zawsze a jestem jedynakiem lubiłem gdzieś pojechać na rowerku usiąść i porozmyślać. teraz jest tylko dużo zajęć. dd przechodzi, ja wiem to na pewno. pozdrawiam załogę a tak na boku to jakbyście pisali trochę o sobie więcej to powiem wam że każdy z was jest inny i ma swój charakter i osobowość. najdłużej znam victorka i muszę powiedzieć że jakbym spotkał się z nim na jakiś small beer to miałbym o czym z nim gadać. pozdrawiam.

[*EDIT*]

no widzę że dzisiaj wszystkim minął piękny dzień. cieszę się aczkolwiek smutno że nikt nie zajrzał. ja dzisiaj jakoś też dałem radę choć nie było lekko. powiem wam że czasami zastanawiam się i myślę tak o innych ludziach i tutaj cytuję siebie " boże jak można być tak zasadniczym i trzymać się takich reguł, mieć tak wszystko poukładane, bez sensu" albo to jest zazdrość że ktoś tak potrafi albo ja jestem luzakiem, sam nie wiem, pozdrawiam.pa
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 gru 2008, 00:30

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 19 sty 2009, 12:49
Cześć wszystkim :)
Kurcze nie wiem jak u was ale u mnie o tej porze roku, nerwica daje popalić jeszcze bardziej :( Ostatnimi czasy czuję się tragicznie, mam wrażenie jak by mi wszystko w środku drżało, jakby za chwilę miał nastąpić jakiś mega atak. I do tego jeszcze ten stały strach, no porażka.
Kurcze wiecie co ostatnio łapie się na tym ze w pewnym momencie przychodzi mi myśl czy pamiętam co do tej pory robiłem. Chyba za mocno skupiam się na sobie nie wiem :( Ma ktoś podobne jazdy ??
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 19 sty 2009, 13:19
witaj sephirothf, nie martw się te jazdy to normalność w nerwicy...ja ostatnio już nie wiem czy mam nerwice czy coś poważniejszego (boję się czytać o chorobach psychicznych, wystarczy że wiem trochę o schizofrenii:/, czy ja nie mam jakiejś psychozy?) bo moje myśli są straszne, ja wogóle oprócz dd i związanych z nimi myślami mam jeszcze takie chore jazdy, jestem przerażona tym, że jestem człowiekiem, nie wiem czasem co ze sobą zrobić, każda część mojego ciała jest jakby obca, a już najbardziej to co w głowie...tak jakbym to wogóle nie była ja albo tak jakbym się składała z kilku osób i niemogła siebie dookreślić:(wczoraj miałam bardzo ciężki dzień, dzisiaj ciąg dalszy:(trochę namieszałam w tym poście ale mam nadzieje, że chociaż troszkę jestem zrozumiała...

[*EDIT*]

czy to nie jest jakaś psychoza?jak można być przerażonym, że się jest człowiekiem i wogóle tego swojego istnienia nie rozumieć...jak myslicie?kurde wiecie co nawet jak myślicie, że to coś poważnego to mi lepiej tego nie mówcie :shock:

[*EDIT*]

najsilniejszy ja staram sobie wszystko układać i właśnie w tym mój problem, bo jak coś idzie nie po mojej myśli to zaczyna się stres i nerwy, czego końcowym efektem jest silna depersonalizacja, więc lepiej w życiu iść trochę na żywioł, pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 19 sty 2009, 22:01
najsilniejszy, piwko byłoby nawet wskazane :)
sephirothf, mam jazdy i pewnie podobne, nie wiem może i faktycznie ta pora roku jakaś taka dziwna, ostatnie dni mam masakryczną depersonka jakiej dawno już nie miałem, wczoraj wieczorem przestraszyłem się własnej ręki i to dosłownie przestraszyłem i atak był mega, teraz to już nie wiem co robić, czułem się już silny a to mnie stłamsiło jakoś bo jest jak na początku, silne, nie mogę już myśleć tak zwyczajnie, skupiać się na czymś innym tylko wkoło to i to!!
wiola_jaw, to nie jest psychoza, i nie myśl tak nawet, zobaczysz że za jakiś czas przestaniesz się tego bać, oczywiście życzę żeby w ogóle tego czasu nie było i żebyś wyzdrowiała jak najszybciej, ja najbardziej się boję że taki stan mi zostanie na stałe ta silna dd, to oszołomienie i w końcu mi z mózgiem się coś stanie nieodwracalnego i zwariuję, ale wiem tylko że to lęk...
Wola wierz mi też nie utożsamiam się sam ze sobą, w lustro patrzę i widzę drugą osobę, moje ciało jest jakby nie moje, myśli dziwne i chore czasem, więc to chyba tak przy tej nerwicy jest
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 19 sty 2009, 22:50
Viktorek a Ty bierzesz jakieś leki?zastanawiam się skąd to wszystko się wzięło, psychika w gruncie rzeczy jest zabójcza:/gdybyśmy mogli cofnąć czas to napewno inaczej pokierowalibyśmy pewnymi sprawami, może życie wtedy byłoby bardziej kolorowe...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Skal 22 sty 2009, 14:37
Ostatnio się wprowadzałem w stan spokoju i pytaem siebie o różne rzeczy na temat nn i poczułem że jestem spięty w sierodku w głowie też macie to.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
09 sty 2009, 17:39
Lokalizacja
Wrocław

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 22 sty 2009, 20:37
Możliwe tyle że ja w tym od dziecka siedze to musiałbym cofnąć swoje życie, ale co ja zresztą wtedy mogłem zmieniać....
Biorę wiola lek ostatnio benzo zacząłem ale to jakoś nic nie daje, nie wiem czemu. Skal, napęcie w głowie czasem czuję, choć ja mam bardziej okropne uczucie pustki, brak myśli i w ogóle czegokolwiek. A co to znaczy że wprowadzałeś siebie w stan spokoju?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 22 sty 2009, 22:11
Victorek znam to uczucie,ale wiem ze da sie je zaakceptowac.. wew. pustka itd czyli całe dd jest ciezkie ale uwierzcie lub nie bo wielu probach w pełnym skupieniu udaje mi sie odczuwac pozytywne emocje,mysli dajace radosc... odstawiłem benzo(klonazepam) staram sie omijac tego leku.... wiem jedno przyjdzie dzien ,ze wszyscy bedziemy sie z tego smiac ,ze bylo jakies dd itd.. i zapomnimy nawet jak to było... wiem ,ze tak sie da ..niestety po ostatniej falii silnych przewlekłych stresow wrociło,ale z czasem to ucicha... polecam psychoterapie... duzo sportu,determinacji... i pamietajcie o magnezie z B6 sa to niezbedne pierwiastki przewodzace miedzy naszymi neuronami.. przy silnych streasach organizm pobiera ich maxymalnie.... polecam "magne B6" "sanofi aventis"
2 pastylki rano i 2 wieczorem... przy nie doborach nawet 3... bardzo skuteczny magnez z B6... relaks relaks i jeszcze raz relaks.... wszystko minie zobaczycie.... 3majcie pozdrawiam DD-owców heh... :D
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 22 sty 2009, 23:20
no właśnie Viktorek byłam ciekawa, bo ja też tak w zasadzie mam, że biorę benzo w sumie czuje się o wiele lepiej niż bez leków ale dd nadal mnie męczy, czyli leki tutaj nic nie dadzą najwyraźniej:/uczucie pustki...hmmm...też to mam:/czasem przeraża...Skal opisz to dokładnie bo ja też nie do końca cię rozumiem

[*EDIT*]

no właśnie Viktorek byłam ciekawa, bo ja też tak w zasadzie mam, że biorę benzo w sumie czuje się o wiele lepiej niż bez leków ale dd nadal mnie męczy, czyli leki tutaj nic nie dadzą najwyraźniej:/uczucie pustki...hmmm...też to mam:/czasem przeraża...Skal opisz to dokładnie bo ja też nie do końca cię rozumiem
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 26 sty 2009, 12:54
Witam wszystkich!! Ostatnio trochę u nas zacichło :) Mam nadzieję że to zwiastun poprawy z naszą DD : A tak a propos to u siebie zauważyłem u siebie lekką poprawę :) A mianowicie, przychodzą mi do głowy głupie myśli, czasem czuję i odbieram wszystko obco, ale jakoś tak bardzo mnie to nie [przeraża. Nie wiem może to chwilowa siła, ale mam nadzieję się w tym stanie utrzymać : A jak tam wasze samopoczucie ??
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do