Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 lis 2009, 00:19
kibicu piłki nożnej!!!

tak istnieją podswiadome lęki.....one tkwiąw łaśnie w podswiadomości. Już Tobie tyle razy mówiłam o tym.Żeby wyleczyc się z tego musisz tak jak napisał Damian 2100 słuchać się psychiatry, wspomagając się lekami i uczęszczać na terapię. Nie wiem....to co opisujesz to są dodatkowe objawy zespolu lękowo-depresyjnego , lub lękowego. Dlaczego Ty się boisz tak tej psychoterapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 23 lis 2009, 13:00
Monika nie, że boje się. Tylko boję się czy lekarz mi da skierowanie na psychoterapie. Pół roku temu nie chciał dać, gdyż mówił że się nie nadaje.
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez waleczna 23 lis 2009, 16:44
Czesc, ja troche z innnej beczki, otóż: zamierzam rozpocząć farmakoterapię (chodzi o depresje i derezlizację) ale oststnio naczytałam się, że podobno na lekach antydepresyjnych bardzo sie tyje. Czy wicie cos o tym? Czy istnieją juz leki nowej generacji po których nie ma takiego efektu?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 paź 2009, 22:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 23 lis 2009, 16:51
Ja przytyłem ok. 20 kg po lekach.

[Dodane po edycji:]

Sposób na derealizacje jest banalny. Trzeba zlikwidować zaburzenia lękowe. No, ale z tym to nie jest już tak kolorowo.
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ffk 23 lis 2009, 17:33
Jakiś czas temu pisaliście w tym wątku o medytacji. Mi medytacja bardzo pomogła w DD. Tak naprawdę pomogła mi w "życiu", ale jeżeli wziąć pod uwagę, że DD u mnie, jak i u większości z was (jak nie wszystkich) bierze się ze stresu, strachu, zmęczenia, depresji, czasem używek, to na jedno wychodzi. Poprawiacie jakość życia, DD odchodzi. Łapiecie lęki, więcej stresu, stajecie się bardziej neurotyczni, DD wraca.

Dlatego reklamuję i polecam medytację. ;) Trzeba tylko uważać. Bo i tutaj można się skaleczyć. Wszystko się wiąże z jakimś ryzykiem. To, co mi się wydaje właściwe w wypadku zaburzeń psychicznych, to czyste techniki medytacyjne - np. medytacja na oddech. Mnie osobiście mantry, wizualizacje i inne tego typu wynalazki wpędzały w neurozy. Medytacja to między innymi grzebanie w podświadomości i oswajanie się z tym, co tam jest, więc dla osób, które trzymają w tej podświadomości różne lęki, sam proces bywa momentami dość nieprzyjemny. Tak też bywało w moim wypadku. Jednak na dłuższą metę wszystko się kończy korzystnie. Ważne, żeby się nie spieszyć, nie popędzać, metodą małych kroczków dochodzić do coraz większej stabilności emocjonalnej.

Z technik medytacyjnych polecam Vipassane. Jest mała, zwięzła, czysta, praktyczna, pozbawiona rytuałów i całej kulturowej otoczki, które częściej są przeszkodą niż atutem.

Tutaj jest naprawdę dobry przewodnik (jakkolwiek jestem w temacie od wielu lat, nic lepszego nie wynalazłem do tej pory):
http://www.vipassana.com/meditation/mindfulness_in_plain_english.php
gdzieś również krąży przetłumaczona wersja. Nie jestem żadnym nauczycielem, ale w razie pytań spróbuję pomóc.
ffk
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 lis 2009, 16:38
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Pain 23 lis 2009, 20:28
Koleżanka z tego forum podpowiedziała mi, że to, co się ze mną dzieje, być może jest derealizacją. Otóż miewam coś takiego, że nie czuję tego, że żyję. Czuję się tak, jakbym nie istniała. Nie czuję tego, co mnie otacza, jakby niczego wokół mnie nie było. Trwa to jakiś czas, aż dociera do mnie, że przecież jestem, że dookoła jest świat. Dlaczego tak się dzieje?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gringo 23 lis 2009, 20:33
Pain, zacznij medytowac, to sprowadza na ziemie. Dlaczego tak masz, nie wiem. Na pewno duzo i czesto myslisz i wpadasz w stan zamyslenia, itd. - moje domysly. Czeste sluchanie muzyki, czytanie, ogladanie tv tez moze na to wplywac, trzeba dac sobie czas na nic nie robienie.
Gringo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 23 lis 2009, 21:45
Mam nowy lek Ketrel, znacie go? Podobno lek nowej generacji i skutecznie leczy derealizacja i depersonalizacje. Lekarz mi zdiagnozował nerwice.
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 23 lis 2009, 22:07
HEY... ,, WALECZNA" JA JAK 10 MIES TEMU ZACZYNALEM KURACJE TO WARZYLEM JAKIES 89 KG TERAZ PO PO LEKACH LERIVONIE I REXETINIE(CHOC TEN DRUGI CZASEM POWODUJE BRAK APETYTU) PRZYTYLEM JAKIE 16 KG... I NA DODATEK NAJGORSZYM SKUTKIEM UBOCZNYM JEST TO ,ZE ZANIKA BRAK OCHOTY NA WPLOZYCIE.. COS ZA COS.. POWIEM WAM ,ZE PRZEZ NERWICE ITD ROZPAD MI SIE 4 LETNI ZWIAZEK.. ZACZELO SIE OD TEGO ,ZE NAJPIERW NIE POTRAFILEM CHOC CHCIALEM OKAZYWAC UCZUCIA A DRUGA SPRAWA TO JEST TO O CZYM NAPISALEM CZYLI KROTKO MOWIAC SEX... LEKI BARDZO BLOKUJA WYDZIELANIE TESTOSTERONU..ALE SA TEZ PLUSY DZIEKI TEMU ,ZE PRZYTYLEM OD 5 MIES INTENSYWNIE UCZESZCZAM NA SILOWNIE I PRZERABIAM TO W MIESNIE... OGOLNIE KAZDY SPORT W TAKICH STANACH JEST WSKAZANY.. POZDRAWIAM WAS.. :P
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez claw 23 lis 2009, 22:42
Chciałem na początku wszystkim z forum podzięwkoać. Derealizacja pojawia się coraz rzadziej, a czasem (np. teraz) jest wszystko ok, tak jak kiedyś. Niby napisałem dwa głupie posty, a jak pomogło : ).

Pozostał jeszcze ten kaszel z nie wiadomo skąd no i czasem mam bóle w klacie. Zauważyłem, że serce wariuje mi najbardziej zaraz po przebudzeniu i trwa to tak +/- godzinę. Tak to ciągle mam normalny puls (60-70) i przerwy zdarzają się naprawdę rzadko. Ogólnie jest coraz lepiej. Na początku myślałem, że bez specjlaisty się nie obędzie, a jednak jest poprawa. Jeszcze raz dziękuje wszystkim. Pewnie jeszcze będę się tu zwracał z jakimiś pytaniami, bo wiadomo - to na pewno nie jest koniec ;p.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lis 2009, 00:02

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 24 lis 2009, 16:26
Co sądzicie o Ketrelu? To dobry lek na dd? Lekarz mówił, że nowoczesny i bardzo dobry.
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wojciech28 24 lis 2009, 19:29
Kibicu_piłki;)
Zastanów się nad sensem Twojego pytania, a tym więcej w tym dziale i temacie.
Lekarz Tobie powiedział że jest b.dobry więc skąd te wątpliwości??? Ewentualnie możesz zmienić lekarza jeśli nie masz zaufania a obawiam się że tak jest w Twoim przypadku.
Na każdego lek działa inaczej!!!! Na jednego Ketrel, na innego Rispo na jeszcze innego Zoloft lub Depakina, nie znajdziesz złotego środka bez prób. Najważniejszą rolę w mojej ocenie i tak jest "PSYCHOTERAPIA" w tego rodzaju zaburzeniach.
Osobiście na mnie lepiej oddziaływuje, odradzam częsty kontakt z psychiatrą a polecam częstszy z psychologiem.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do formy i zapewniam Cię że takowy nastąpi;) Cierpliwośći, wiem że nie jest łatwo, ale z tego się wychodzi;)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 maja 2009, 22:40

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez waleczna 24 lis 2009, 21:48
Drodzy forumowicze, chciałabym się z Wami podzielic najnowszymi wiadomościami. Otóż przepisano mi Efectin (wenflaksyna). Nigdy tego nie brałam. Macie jakieś spostrzeżenia na temat tego leku?
Pozdrawiam pełna nadziei

[Dodane po edycji:]

Mateusz2100, jestem przerażona tym co mówisz o przybieraniu na wadze:( Mam nadzieje, że na wenflaksynie ominie mnie ten efekt. Trzymaj kciuki. A co do braku zainteresowania sexem to juz to mam. Wystarczy depresja:)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 paź 2009, 22:39

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kimjesteś 24 lis 2009, 22:49
Ja biorę Alventę (Wenlafaxyne)-na razie 75mg/dziennie,ale podejrzewam ,ze psychiatra zwiekszy mi dawkę...* misiecy brałam Seroxat (Paroxetynę)-ogólnie moim zdaniem z tym tyciem to jest tak ,ze trzeba sie ruszać,nie ma co,sport jest wskazany jak najbardziej...ja biegam ,chodzę na aerobik i ogólnie staram się nie tyć;)
Po Wenlafaxynie jak nie brałaś wcześniej innych leków mozesz mieć jadlowstręt,tak na poczatku czasem bywa po SSRI czyli powinnaś schudnać,ale póżniej się pilnuj,żeby nie nadrobić :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
13 lis 2009, 00:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do