Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez NaturalWonder 06 lut 2014, 10:57
Nerwica i ataki paniki towarzyszą mi już od 4 lat, początki były tragiczne...czytam sobie wasze posty i przypomina mi się jak niewiele kiedyś wiedziałam na temat tego co mi jest ,tak samo jak część z was :) od dłuższego czasu umiem zatrzymać nadchodzący atak :)... nie biorę i nigdy nie brałam żadnych leków i innych wspomagaczy, które jeżeli chodzi o nerwice są moim zdaniem totalnie nie potrzebne.
Najważniejsza jest akceptacja tego z czym żyć nam przyszło, nie można ukrywać nerwicy przed rodziną i znajomymi, trzeba mówić otwarcie o tym co nam jest. Trzeba zrozumieć, że nie jest się żadnym psycholem i człowiekiem gorszym od innych! przecież nikt z nas nie prosił o ataki paniki,czy lęk przed wyjściem prawda?. Drugą bardzo ważną rzeczą jest uświadomienie sobie co tak naprawdę nam dolega.Gdy macie ataki paniki i czujecie, że zaraz serce wam wyskoczy z piersi, udusicie się albo stracicie przytomność TO PRZYSIĘGAM WAM,że tak się nie stanie.
NIE MA ŻADNEJ MOŻLIWOŚCI ŻEBY COŚ SIĘ STAŁO! wiem,że te uczucia są tak silne,że jesteśmy pewni że zaraz padniemy trupem na ziemie ale tak się nie stanie!. Ataki to nic innego jak uwalnianie się wielkiej ilości adrenaliny w naszym organizmie, przez którą nasze serce wali jak szalone, pocimy się a oddech przyspiesza.Jest to naturalna reakcja naszego organizmu na sytuacje,które według nas mogą zagrażać naszemu życiu.Dokładnie tak samo czuje się człowiek uciekający przed jakimś dzikim zwierzęciem :) tylko, że wtedy jest to całkowicie zrozumiałe.
Osoby, które mają nerwice są jednak tak wrażliwe jak piórko, wystarczy lekki podmuch wiatru żeby je poruszyć (mam nadzieję, że zrozumieliście tę przenośnię? :D) .GDY CZUJECIE, ŻE NADCHODZI ATAK PANIKI to pomyślcie (i naprawdę w to uwierzcie) "dostanę atak i co z tego?, tak jest to nie przyjemne ale nic mi się nie stanie, tyle razy go miałam i co ? nadal żyję, jestem sprawnym człowiekiem " ja, gdy pierwszy raz tak pomyślałam, czując zbliżający się atak, siedząc w zadymionym pubie ze znajomymi pokonałam go pierwszy raz! zaczęłam dalej rozmawiać z koleżanką i już nie pamiętałam, że przed chwilą czułam jak ręce mi się trzęsły :). Myślę, że zrobiłam duży postęp a to wszystko dzięki terapii... teraz tylko muszę stoczyć bitwę z moim strachem przed podróżami i wyjściem gdzieś dalej na miasto, ale myślę że będzie to już łatwiejsze gdy pokonałam przyczynę tego - lęk przed lękiem :) życzę tego Wam wszystkim!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2014, 10:18

Kilka metod na pokonanie lęku

przez katris 06 lut 2014, 15:09
Szukam pomocy w walce z lękiem przed lotem samolotem! Czy ktoś ma jakiś doświadczenia i rady? Nie boję się, że zginę! Boję się ataku paniki, zamieszania i w konsekwencji... problemów oddechowo-sercowych... czy ktoś może pomóc?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
02 paź 2010, 19:25

Kilka metod na pokonanie lęku

przez HuldaWawa70 07 lut 2014, 01:16
Ja tez bardzo bałam się latać w sumie z tych samych przyczyn, az pewnego razu musiałam bardzo szybko i nagle wrócićdo polski i poprostu nie miałam wyjścia, to były najgorsze dwie godz mojego życia, ale od tamtego czasu latam nadal mam leki ale staram sie to przelamywac
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
07 lut 2014, 01:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka metod na pokonanie lęku

przez katris 07 lut 2014, 15:33
Zazdroszczę... i czekam na ten dzień, tylko, że w przypadku samolotu cholera nie da się po prostu spróbować, trzeba to zrobić i już i NIESTETY NIE MA DROGI UCIECZKI, WYJŚCIA, ODDECHU!
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
02 paź 2010, 19:25

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Decevante 07 lut 2014, 15:36
No właśnie chciałabym poznać te sposoby na pokonanie lęku, bo jak dla mnie żadne nie istnieją. chyba że mi już nic nie pomoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1104
Dołączył(a)
17 lut 2013, 19:01
Lokalizacja
Sala samobójców

Kilka metod na pokonanie lęku

przez katris 07 lut 2014, 15:54
Oj tak, bo niby jest ich tyyyyle jak się czyta i słucha od terapeutów, ale jak przychodzi co do czego, to naprawdę ciężko panować nad sobą i rozmyślać jaki by tu sposób zastosować, w sercu szaleństwo, w głowie jeszcze większe, lęk przenikający do ostatniego włoska na całym ciele i...?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
02 paź 2010, 19:25

Kilka metod na pokonanie lęku

przez gula3 07 lut 2014, 16:12
i tylko zatrzymać się zastanowić opieprzyć samą siebie i ruszać dalej. czasem wychodzi, dziś mi się udało.
"Wiatr,wiatr, wiatr łapcie w żagle, choć sztorm i wróg na statek nasz czyha szczęście to mit stworzyliśmy go sami- Czarna Bandera nad nami !"
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 lut 2014, 14:02
Lokalizacja
sosnowiec

Kilka metod na pokonanie lęku

przez punkrocker 08 lut 2014, 02:11
katris - nic Ci nie będzie :) Mam identyczne obawy, myśli w stylu "a co będzie jak przestanę nad sobą panować, przecież to samolot itp.itd". Wiesz co się potem okazuje? Albo nic się nie dzieje, albo dzieje się bardzo niewiele. Pamiętaj, że to tylko lęk przed lękiem i nic więcej. U mnie zresztą jazdy zaczynają się już na lotnisku. Przecież trzeba przejść odprawę "a co będzie jak pan celnik zobaczy, że jestem zestresowany, a co będzie jak okaże się, że moich leków nie można przewozić przez granicę". Nic nie będzie. Nigdy nic nie jest. Zauważyłem, że moja nerwica sprawia mi ogromny dyskomfort, ale nigdy nie stawia mnie w sytuacji, z którą bym sobie nie poradził. Zawsze to jakoś tam wychodzi dobrze. Uszy do góry!
Bedzie dobrze!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:32

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez asl 13 lut 2014, 00:25
czytam teraz książkę "pokonałem nerwice" G. Szaffera - według autora pierwszą ważną rzeczą jest zaakceptowanie własnej śmierci, pogodzenie się z nią... jest to pierwszy krok do przezwyciężania lęków.. taaa... łatwo powiedzieć, trudniej wykonać...
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Kilka metod na pokonanie lęku

przez creep21 13 lut 2014, 00:58
Katris ja tez sie balam i nawet mialam silny atak panika jak tylko wsiadlam do samolotu nawet nie zdazyl ruszyc, kolerzanka probowala mnie uspokoic bo bala sie ze nas wyzuca ale skonczylo sie tak ze stewardesa wziela mnie na sam przod i dali piwo i bylo w porzadku :D

-- 13 lut 2014, 00:00 --

Asl dokladnie mowic jest latwo bo niby kazdego to sie tyczy i kazdego dotknie ale w obliczu paniki myslisz ile masz do stracebia itp ze akceptacja jest malo wykonalna ;)
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 lut 2014, 14:54

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 13 lut 2014, 01:10
a jeśli nie odczuwa się "czystego" lęku tylko objawy somatyczne? jak sobie radzić?
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Kilka metod na pokonanie lęku

przez blue_girl 15 lut 2014, 18:46
To i ja coś napiszę :)

Ataki paniki miewałam w okresach stresowych wiele razy od lat, jednak ponieważ nie wiedziałam że coś takiego
istnieje to uznawałam że naszła mnie świńska godzina i jak żołnierz na rozkaz chciał nie chciał szłam dalej
i robiłam co musiałam.
Raz w życiu miałam taki atak że od razu zaprowadzili mnie do lekarza a ja naprawde myslalam że to koniec.
Jednak wiedziałam już co to jest i że to przejdzie.
Siedziałam więc trząsłam się i głośno płakałam, w zasadzie było mi obojętne co sobie ludzie pomyślą ;)
Osoby z jednej strony (zupełnie obcej) co chwile pytałam czy przeżyje i czy nie mam wylewu albo zawału
a osobie siedzącej z drugiej strony (również nieznajomej) tłumaczyłam że nie zemdleję bo w tym stanie się nie mdleje.
Dziś ta sytuacja wydaje mi się dosyć komiczna, i wiem że osoby które ze mną były - były gorzej przerażone niż ja ;)
Potem oczywiście jak każdy miałam obsesje aby tego ataku znowu nie dostać.
Jednak kiedy dowiedziałam się że terapia może polegać na tym że się to wywołuje na zawołanie pomyślałam
że to naprawdę głupie się tego bać.
Potem miałam pare ataków ale zatrzymałam się w ciagu paru minut nawet w momencie kiedy już miałam śnieg optyczny
przed oczami, palpitacje i drętwienie kończyn. Po prostu pomyślałam - o! mam atak paniki :)
I minął.
Na dziś dzień to zjawisko jest mi całkowicie obojetne i traktuje je na równi z bólem głowy i może dlatego nie wraca.

Ale nie o tym chciałam pisać.
Chciałam wspomnieć o leku przed wyjściem.
Na skutek stresów miałam duży niepokój przy wychodzeniu.
A na skutek traumatycznego wydarzenia w życiu miałam totalny lęk przed wychodzeniem.
Właściwie bałam się wszystkiego.
Z wyjścia do sklepu po bułki wracałam z płaczem.
Jak minęła trauma i mój organizm się wyciszył i został tylko zwykły lęk przed wychodzeniem
zaobserwowałam bardzo ciekawą technikę.
Otóż zdałam sobie sprawę idąc po ulicy że ja nie boję się wyjscia i bycia na zewnętrz
ponieważ kiedyś lubiłam wychodzić i nie miałam z tym problemu tylko ja przerzuciłam lęk przed życiem
i problemami w moim życiu na wychodzenie.
Zaczelam sobie tłumaczyć że nie boję się być na zewnętrz tylko to ja sama w środku jestem niespokojna
wiec czuje się niespokojna i w domu i tym bardziej przy wyjściu.
Odzieliłam te 2 sprawy.
Lęk a wyjście.
To dalej nowe spojrzenie na temat.
Zresztą to co nauczyła mnie nerwica to że przenosi lęk na wszystko inne oprócz tego własciwego
konfliktu wewnętrznego.
Tak jakby umysł robił wszystko aby zamaskować lęk przed zyciem, brak odpowiedzialności, poczucie bycia ofiarą czy brak wiary w siebie.
Boi się więc wychodzenia, chorób, smierci itd.

Moj kolega psycholog tłumaczył mi że najpierw leczymy lęk przed lękiem, a potem ten prawdziwy lęk.
Każdy z moich znajomych który ma nerwicę ma jakieś kłopoty i po prostu boi się przyszłości.
Jednak jest tak zajęty lękiem przed lekiem, chorobą że ten realny problem jest jakby niezauważany.

Lęki trzeba zajeździć aż do znudzenia.
Wszystko mija, nic nie będzie trwało wiecznie. Te lęki też nie.

-- 15 lut 2014, 18:13 --

DżejnRołs napisał(a):a jeśli nie odczuwa się "czystego" lęku tylko objawy somatyczne? jak sobie radzić?


A jakie objawy Cię dręczą?
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Kilka metod na pokonanie lęku

przez MaReKCe 15 lut 2014, 23:32
DżejnRołs, zalezy od objawów, można na przykład wybrac sie do wlasciewgo szamana, gule w gardle sprawdzi laryngolog, stan przedzawalowy kardiolog itd itp. Mozna też samemu potestować moim odkryciem było to że uczucie duszności mijalo po przejechaniu rowerem 10-15 km tak dość szybko, oczywiscie trzeba być nieco nienormalnym żeby w takim stanie wysiąść na rower :smile: ale cóż. Co nas nie zabije to może pomoże.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lut 2014, 04:24

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez nthg 22 lut 2014, 18:03
Terapia behawioralno-poznawcza to jedyna metoda pozbycia się lęków. Tylko systematyczna i ciężka praca nad sobą przyniesie upragnione efekty.
...i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 cze 2013, 15:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 29 gości

Przeskocz do