Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

przez SzatanskaArcypelina 25 sty 2015, 22:04
Jasmina88, tylko ze gdy ma sie juz ta nerwice to alkohlol moze na takiego znerwicowanego czlowieka wplywac pozytywnie lub negatywnie i jeszcze pogłębić zly stan, albo wcale nie dzialac i tylko troche otumaniac. Moje odczucia a po spozyciu sa rozne czasem samopoczucie sie poprawia ale najczesciej nie nastepuja zadne zmiany. Właśnie dlatego jestem ciekawa czy wszystkie nerwuski tak maja ;)
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 25 sty 2015, 22:05
---wóda rozum odbiera
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

przez SzatanskaArcypelina 25 sty 2015, 22:08
Jasmina88, tylko ze gdy ma sie juz ta nerwice to alkohlol moze na takiego znerwicowanego czlowieka wplywac pozytywnie lub negatywnie i jeszcze pogłębić zly stan, albo wcale nie dzialac i tylko troche otumaniac. Moje odczucia a po spozyciu sa rozne czasem samopoczucie sie poprawia ale najczesciej nie nastepuja zadne zmiany. Właśnie dlatego jestem ciekawa czy wszystkie nerwuski tak maja ;)
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

przez monooso 25 sty 2015, 22:17
Co Wy pieprzycie... Ja mam nerwicę i alkohol działa na mnie WYBORNIE. Zarówno jak piję samemu, jak i w towarzystwie. Piję do zgona i jest wszystko ekstra. Dopiero wtedy się w miarę rozluźniam i puszczają bariery.
monooso
Offline

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

przez SzatanskaArcypelina 25 sty 2015, 22:39
Kalebx3, dla takich jak my to moze to i dobrze bo za duzo myslimy i analizujemy ;)
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 sty 2015, 12:59
Kalebx3, dla takich jak my to moze to i dobrze bo za duzo myslimy i analizujemy



,,,a za mało cieszymy się z życia .
Spoko , gdyby jeszcze wóda nie powodowała kaca ( swego prawdziwego oblicza ) to może byłoby to jakieś lipne remedium na poprawę samopoczucia .A tak poza tym to JEBAĆ ALKOHOL !!!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez Makosz 30 sty 2015, 21:15
LadyMarmolade napisał(a):ja się czuję lepiej, ale tylko na początku. chwilowo niczego się ne boję, chwilowo wszystkich lubię. później wszystko zaczyna się od nowa i do tego dochodzi płacz


U mnie jest podobnie, natomiast gdy wypiję coś wieczorem to jest super, ale potem potrafię obudzić się w nocy, odczuwam wtedy okropne wyrzuty sumienia i obiecuję sobie, że nigdy, nigdy wiecej
Never bend your head
Always hold it high
Look the word straight
In the eye.
*Helen Keller

https://www.youtube.com/watch?v=HaONHdLF55o
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
29 sty 2015, 00:35

Jak działa alkohol na ludzi z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez stx 01 lut 2015, 01:50
ja po alkoholu czuje mocniejsze kołatanie serca i jakbym umierał psychofizycznie. czyli nie relaksuje itd tylko na odwrót
Avatar użytkownika
stx
Offline
Posty
362
Dołączył(a)
11 sty 2013, 18:16

Nerwica a alkohol

przez anonim14 22 mar 2015, 00:14
Witam. Została stwierdzona u mnie nerwica. Jakieś pół roku temu lekarz przepisał mi Paroxinor. Zrezygnowałem ze stosowania leku gdyż mój stan się polepszył. Wszystko znowu powróciło i zamierzam rozpocząć jego stosowanie. Nasuwa mi się jednak pytanie. Jako, że będę stosował lek co najmniej pół roku jak wygląda kwestia spożycia alkoholu? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wykluczone jest mieszanie. Czy raz na jakiś czas odstawienie leku na jeden dzień będzie problemem? Nie chodzi mi o regularne picie jednak w ciągu pół roku na pewno trafią się okazje gdzie 'wypadałoby' się napić. Jak to wygląda u Was?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 lip 2014, 10:42

Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 08 kwi 2015, 21:21
anonim14, ja biorę 3 leki na raz i piję regularnie 1x w tygodniu. Kace są jednak wykańczające, stąd pije mało: 3-5 piw i basta. Sama paroksetyna z alkoholem nie wchodzi w jakieś poważne interakcje z tego co wiem. Zawsze warto jednak pić z umiarem
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez byleniesam 23 sie 2015, 16:07
Obawiam się, że mogę mieć nerwicę lękową. Niestety systematycznie przez ok. 15 lat tłumioną przez alkohol. Czym więcej przeglądam forum tym co raz częściej siebie widzę w tych tematach. Jutro 5 tydzień terapii AA. Już zaczynam się bać, a tak bardzo nie chciałem brać leków :( Boję się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
23 sie 2015, 14:24

Nerwica a alkohol

przez 3echo 24 sie 2015, 09:45
Ja po alkocholu czuję się lepiej.Rozluźniam się wtedy i mam wszystko w d....
A jak mam wszystko gdzieś to wydaje mi się,że nie jestem znerwicowany.
Druga strona medalu,to poranki...
Są okropne.Wydaje mi się,że nerwica wraca ze zdwojoną siłą.
Dlatego staram się pić jak najrzadziej.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 sie 2015, 20:08

Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez madzia131323 24 sie 2015, 18:40
Ja czuje się super po alkoholu , niczego sie nie boje wszedzie mogę pójść wszystko zrobic ciagle sie usmiecham ale przez to kazdy sie denerwuje gadaja ze przeginam ,chłopak , siostra , mama :x budzac sie rano mowie i po co mi to bylo teraz czuje sie gorzej, przeleze pol dni lub nawet caly a na drugi dzien ide po piwo by moc cieszyc sie zyciem. strasznie ciezko z tym zyc. mam zamiar pojsc do pracy i sie ogarnąć, gorzej jak tam bedzie mnie lapało , jestem w straszym dolku :( :( :( :( :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2015, 12:35

Nerwica a alkohol

przez Wojtek86 27 sie 2015, 09:48
Witam, to mój pierwszy post tutaj. Chciałem w krótkich słowach opisać swoją historię. Otóż na nerwicę cierpię 10 lat, leczyłem się u psychologów, zażywałem leki, i poczułem się na tyle pewnie, że odstawiłem. Było nawet ok, przez pierwsze kilka miesięcy ale później irracjonalny lęk doszedł do tego stopnia, że byłem i w sumie jestem psychicznym wrakiem człowieka. Doszła do tego depresja, silna, która tylko dopełniła czarę goryczy. W 2010 zmarła mi mama na raka, pół roku później tata zginął w wypadku samochodowym. Nagle zostałem sam, to mnie dobiło permanentnie. Zacząłem topić smutki w alkoholu, głównie było to piwo- na początku 2 dziennie, później trzy, cztery. Czułem się wspaniale, o ile słowo 'wspaniały' jest adekwatny w tym stanie- nie myślałem o niczym, byłem panem świata, aż do wytrzeźwienia. Najgorsze są dla mnie ranki, wtedy lęk jest nie do zniesienia. Oczywiście wmawiałem sobie, że nie jestem pijany, tylko podcięty, no bo jak można upić się po piwach, tak sobie tłumaczyłem, choć wiedziałem, że to nie prawda. Zacząłem również palić. Całe życie byłem przeciwnikiem papierosów, a teraz jako największy hipokryta świata kopcę 2 paczki dziennie.
I tu następuje zwrot, poznałem cudowną dziewczynę, zakochaliśmy się w sobie i możecie wierzyć lub nie, ale przestałem wtedy dla niej pić, polepszyło mi się. Czułem się źle, ale ona dawała mi jakiegoś wewnętrznego kopa. Niestety w tym roku moje drugie przyjaciółki- nerwica oraz depresja dały o sobie znać. Non stop myślę o śmierci, nawet pogodziłem się z Bogiem, choć po stracie rodziców uznałem, że nie wierzę, myślę o chorobach, które pewnie mam; pewnie początki hipochondrii i znowu zacząłem pić. Jako, że jest lato, a mam wolny zawód tłumacza, który daje mi trochę wolnego czasu i zastrzyk gotówki wychodzę codziennie do ogródka piwnego na piwko, a raczej powinna być liczba mnoga, bo są to co najmniej 4 dziennie. W domu też mam zapas w lodówce, nawet teraz pisząc moje wypociny do Was popijam browara, bo w tej chwili mam gigantyczny stan lękowy. Boję się raka, ludzi, tego, że wyląduje na ulicy, że dziewczyna mnie zostawi, praktycznie nie funkcjonuje. Mam wyrzuty sumienia sam nie wiem z jakiego powodu; szczerze powiedziawszy tylko alkohol mi pozostał, staram się ukrywać przed moją lubą ale ona doskonale wie, zamówiła mi wizytę u psychologa, ale wstyd się przyznać wolałem się napić. Nie wiem co mam robić w sumie
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 sie 2015, 09:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do