Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Lili-ana 13 maja 2010, 13:43
ale nie o to mi chodziło - o dziecko. Ja mówiłam o porodzie i karmieniu piersią.
Ja wcale nie byłam szczęśliwa jak zaszłam w pierwszą ciążę, to był koszmar, wcale nie czułam się dowartościowana jak byłam w ciąży i po porodzie pierwszej córki też :/ Z drugim było już trochę lepiej. Ale ogólnie nienawidziłam być w ciąży i wcale dzieci nie są dla mnie dowartościowaniem! Są wartością samą w sobie, a ja mogę z nich co najwyżej być dumna. Uważam, że mam super dzieciaki ale moja wartość to jednak coś więcej niż dzieci...

Nie zachodziłam w ciążę i nie urodziłam se dzieci żeby się dowartościować - bez sensu... :roll:
Lili-ana
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez linka 13 maja 2010, 13:48
Lili-ana napisał(a):Chrzanicie głupoty baby ;) Poród to wspaniałe przeżycie, coś cudownego i mistycznego. Owszem boli ale to mija, a pamięta się tylko to co było dobre, czyli położenie dziecka na brzuchu :105: i pierwsze karmienie PIERSIĄ :!:

Jeśli dla ciebie to mistyczne przeżycie - ok twoja sprawa, ani moja mama, ani siostra ani żadna z koleżanek które urodziły aż tak porodem się nie podniecają - to tylko poród....nie dodawałabym do tego aż takiej wartości. Owszem super, dziecko się rodzi, a już ekstra jeśłi rodzi się zdrowe i silne - tylko ja dziękuję za takie czasem trwające 24h mistyczne przeżycie jakim jest poród. Choć generalnie nie przeraża mnie, ani się go nie boję :)

Lili-ana napisał(a):Poród i karmienie piersią to są najbardziej naturalne rzeczy na tym świecie, to jest coś co każda kobieta powinna doświadczyć, inaczej nie będzie czuła się chyba w pełni spełniona.

Chyba nie masz racji jednak, masa kobiet nie karmi piersią, ba masa kobiet w ogóle nie ma dzieci - i czują się spełnione..........


Nie każda kobieta chce i karmi piersią - i to się w wielu przypadkach nie zmienia po porodzie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 13 maja 2010, 13:53
Wiesz ja jakos po prostu nie moge zrozumiec tego i tyle.Zawsze bylam uprzedzona pod tym katem do takich sprawa.Denerwuja mnie tematy typu ,ciaza,porod,dzieci-dlatego tez jestem na tym forum.Tak naparwde to dziecko bym mogla miec(kiedys),gdyby tylko Ktos mi je urodzil,bez mojego uczestniczenia w tym wszytskim.Jestem jak facet.Najlepiej jak dadza mi czyste,pachnace dziecko i powiedza,ze jestem Matka.Wtedy byloby najlepiej.Nie ma mowy nawet o ciazy i porodzie(chyba,ze cesarka).Nie wyobrazam sobie,aby ,,ktos'' czyli dziecko ugrzazl we mnie na 9 mc i pozniej przeciskal mi sie w kanale rodnym rozrywajac moja kobiecosc na strzepy.Brrrrrrrr...To jest okrutne.Takie mam poglady.Jestem realistka.

[Dodane po edycji:]

magdalenabmw, wcale nie jestes taka tolerancyjna jak pisalas wczesniej.Czytalam Twoj post odnosnie nacinania krocza i mnie zakoczylas.Troszke nieladnie wyzwac kobiety,za to tylko,ze sie boja.Moze Ty bedziesz kiedys ,,Matka-wariatka"" i dasz sie pociac wzdluz i wszerz,aby tylko urodzic.Jak widzisz nie kazda kobieta jest skora do powiecen jak Ty.Rowniez trzeba dbac o wlasne dobro,a nie tylko dziecka.Dzieci sa czesto niewdzieczne,a Ty mozesz byc nieszczesliwa.Nigdy nic niewadomo.Jestem troszke jednak starsza.Wiele przezylam,widzialam.Szczerze ?Masz typowy punkt widzenia,,mocherka''.Jakbym slyszala babki takie ze straganu jak obgaduja druga kobiete;/Ochyda.Tolerancja to jak widzisz pojecie wzgledne:))

Aha i tutaj glowny temat watku to Tokofobia!!Tym zagorzalym ,,matkom'' lub tym,,niedoszlym''proponuje portal Dobramama.pl:)

[Dodane po edycji:]

tutaj mozemy jedynie podyskutowac o obawach,a nie naklaniac do przyziemnego rodzenia;/
isabella_28
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Lili-ana 13 maja 2010, 14:12
linka napisał(a): tylko ja dziękuję za takie czasem trwające 24h mistyczne przeżycie jakim jest poród. Choć generalnie nie przeraża mnie, ani się go nie boję :)

Jeśli kobieta się przygotuje do porodu to nie musi on wcale tyle trwać. Kobieta ma pomóc wydostać się dziecku z macicy, a jeśli ma opory i boi się tak bólu, że w trakcie porodu nie oddycha poprawnie to zakłóca przepieg porodu i może to trwać o wiele dłużej.
Poza tym podają w szpitalach oksytocynę, żeby poród przyspieszyć. Ja rodziłam 7 godzin bez znieczulenia, pod koniec dali mi oksytocynę, bez niej może trwałoby to godzinę czy dwie dłużej.
Chyba nie masz racji jednak, masa kobiet nie karmi piersią, ba masa kobiet w ogóle nie ma dzieci - i czują się spełnione..........

Jeśli w ogóle nie mają dzieci to jak najbardziej rozumiem, bo przecież w tym wypadku nic nie tracą ani nie zyskują.


Nie każda kobieta chce i karmi piersią - i to się w wielu przypadkach nie zmienia po porodzie.

A to już jest zaburzenie, to nie jest normalna sprawa. Bo karmienie piersią to coś naturalnego i jeśli kobieta ma wstręt do tego to znaczy, że ktoś lub coś ją nieświadomie lub może świadomie do tego obrzydziło. Jakiś czynnik zewnętrzny musiał się do tego przyczynić, tak mi się wydaje.
Lili-ana
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

Avatar użytkownika
przez linka 13 maja 2010, 14:21
Lili-ana napisał(a):
Nie każda kobieta chce i karmi piersią - i to się w wielu przypadkach nie zmienia po porodzie.

A to już jest zaburzenie, to nie jest normalna sprawa. Bo karmienie piersią to coś naturalnego i jeśli kobieta ma wstręt do tego to znaczy, że ktoś lub coś ją nieświadomie lub może świadomie do tego obrzydziło. Jakiś czynnik zewnętrzny musiał się do tego przyczynić, tak mi się wydaje.

Według mnie nie jest to żadne zaburzenie, wynaturzenie czy inne tego typu postawy, nie należy tego też leczyć - to świadomy wybór kobiety i ma do tego prawo.
Musi karmić piersią - inaczej jest chora? Niespełna rozumu? Jest złą matką? Nie przesadzałabym ........ nie wydaje mi się, żeby jakiś czynnik zewnętrzny miał z tym wszystkim do czynienia, bo nic takiego nie miało miejsca.
Naturalne jest też posiadanie potomstwa w ogóle - i wtedy jeśli kobieta nie chce mieć dzieci jest to ok? Przecież to też wbrew naturze......
Naturalne jest też posiadanie owłosienia na nogach a jednak go nie mamy......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Lili-ana 13 maja 2010, 14:27
isabella_28 napisał(a):
Aha i tutaj glowny temat watku to Tokofobia!!Tym zagorzalym ,,matkom'' lub tym,,niedoszlym''proponuje portal Dobramama.pl:)

[Dodane po edycji:]

tutaj mozemy jedynie podyskutowac o obawach,a nie naklaniac do przyziemnego rodzenia;/

Rodzenie to nie jest przyziemna sprawa moim zdaniem...
Ale masz rację, tu się mówi o obawach, ja napisałam co sama doświadczyłam i chciałam się podzielić. Bardzo bałam się mieć dziecko, jak zaszłam w ciążę z pierwszym to był koszmar, nie lubiłam być w ciąży ani z jednym, ani z drugim. Być w ciąży to nic przyjemnego i większość kobiet tak uważa. Pod koniec ciąży już ma się tak dosyć, że nie można się doczekać porodu więc chęć zakończenia tej 9-cio miesięcznej gehenny jest silniejsza niż strach przed porodem 8)
Mam dwójkę dzieci i nie chce więcej, bałabym się mieć więcej... :P

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):Musi karmić piersią - inaczej jest chora? Niespełna rozumu? Jest złą matką? Nie przesadzałabym ........ nie wydaje mi się, żeby jakiś czynnik zewnętrzny miał z tym wszystkim do czynienia, bo nic takiego nie miało miejsca.
Naturalne jest też posiadanie potomstwa w ogóle - i wtedy jeśli kobieta nie chce mieć dzieci jest to ok? Przecież to też wbrew naturze......
Naturalne jest też posiadanie owłosienia na nogach a jednak go nie mamy......

Być może masz rację. Ale nie napisałam nic o tym, że kobieta, która nie karmi piersią jest zła matką czy niespełna rozumu... Nie uważam tak ale wydaje mi się, że coś musiało na to wpłynąć, że się tego brzydzi. Nawet powiedziałbym, że się brzydzi własnego dziecka.
Nie rozumiem tego zabardzo, bo dla mnie to naturalne, że karmię piersią moje dziecko, które kocham i chce mu dać to co najlepsze. A nic nie zastąpi mleka matki, żadna sztuczna mieszanka temu nie dorówna, nigdy.
Lili-ana
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 13 maja 2010, 21:44
Wiadomo,ze nasze poglady beda sie roznic bo Ty masz dzieci,ja nie.To zrozumiale:)
Tokofobia podejrzewam,ze u mnie budzila sie juz bardzo wczesnie.Moja Mama bardzo zle wspominala moj porod.Do tego jej rozmowy z kolezankami,ktore ze szczegolami opowiadaly o ..masakrze''porodowej.Od ,,malego'' mialam z nia dobry kontakt,nie ukrywala niczego przede mna.Mowila wprost,ze to bylo ,,okropne''.Non stop jezdzilam z nia po ginekologach gdyz miala hopla na punckie wlasnego zdrowia.Tulalam sie z nia ciagle po przychodniach ginekologicznych:)Pozniej jak mialam 6 lat,zaszla w nieplanowana ciaze.Poronila.Pamietam jaka byla wymeczona zabiegiem i pobytem w szpitalu po powrocie do domu.Pamietam ten widok jakby to bylo wczoraj.Nastepnie jej,,wypalanki'' pozniejsze krwawienia itd itp.Narodzil sie we mnie jakis wstret do ,,bycia''kobieta.Strefa intymna u kobiety to zawsze bylo cos zlego ,cos co przyprawia o bol i cierpienie.Jak dostalam pierwsza miesiaczke byl o najgorszy dzien w moim zyciu i chcialam zasnac i nigdy sie nie obudzic.Teraz tak to analizuje to mysle,ze w tym tkwi przyczyna.Z tym,ze to akceptuje.Nie mam zamiaru z tym walczyc.Jest mi z tym dobrze.Poprostu nie lubie dzieci,nie ciagnie mnie do tego.Byc moze cos we mnie ejst wypaczone,ale tez i niby dlaczego?Nie kazda kobiata jest taka sama i jestem doskonalym przykladem na to,ze nie kazda jest stworzona do rodzenia.Szczerze powiedziwszy,ze mam o wiele gorsze leki i problemy z nerwica i to one sa dla mnie priorytetowe.


Jesli chodzi o karmienie piersia to hmm...moj chlopak w zatloczonym samolocie widzial Matke karmiaca dziecko .Mial odruch wymiotny.Jako dorosly mezczyzna stweirdzil sam,ze to jest ,,okropne'' i lepiej,ze tego nie widzialam.Oto opinia faceta.Przysiegam,ze to najdojrzalsza emocjonalnie osoba jaka kiedykolwiek poznalam.
Takze nie tylko ja i Linka tak myslimy :hide:
isabella_28
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez zebrak_nadziei 18 maja 2010, 23:17
Dziewczyny, dziękuję Wam, że jesteście i że rozumiecie ten ból jakim jest cholerny lęk przed ciążą. Ja od 10 lat walczę z ciężką nerwicą, a od roku jestem mężatką. Za żadne skarby nie czuję się na siłach mieć dziecko, czuję ogromny lęk przed ciążą, myślę, że z obecnymi lękami to mogłabym nawer porodu nie przeżyć. Mam z tym ogromne obciążenie - z jednej strony poczucie winy, że jestem mężatką, a nie chcę dziecka, z drugiej lęk - że mąż w pewnym momencie będzie bardzo pragnął dziecka, którego ja nie będę chciała dać.
W ogóle oprócz lęku widzę drugie dno - moje rany wpływają na to jak postrzegam dzieci. Nie należę do osób, które są "matkami z krwi i kości", dzieci i ich krzyk, upartość, marudzenie, wpadanie w płacz, wydymanie usteczek itp doprowadzają mnie do szału. Nie mam ani cierpliwości ani zrozumienia. Myślę, że po części chodzi o to poczucie bezpieczeństwa i beztroskę, którą mają - o to że mówią wprost co chcą i się otwarcie złoszczą, o to, że są traktowane przez społeczeństwo ulgowo i pewnie o wiele rzeczy, których się nie domyślam. Inna sprawa to to że nie chcę przyczynić się do "sprowadzenia" na Ziemię człowieka, bo nie akceptuję życia i nie uważam, że życie jest warte tego z czym się wiąże. Nie jestem wiec otwarta na życie.
Jakie konsekwencje? Oprócz oczywiście lęku o ciąże i poczucia winy, to problemy z seksem. Ból, ból, i jeszcze raz ból,i ciągłe napięcie, czy nie zajdę w ciąże. Żadne środki nie dają mi pełnego poczucia bezpieczeństwa. Do tego w zasadzie to ja już straciłam ochotę na seks bo ciągły lęk i ból zrobiły swoje. Ja geberanie mogłabym sie obejść bez tego - bo za żadne skarby nie chcę zajść w ciążę.

Niedawno urodziła moja siostra - jej brzuch wbudzał we mne obrzydzenie. Miała cesarkę, która była dla niej potwornym doświadczeniem chociaż nie jest nerwicowem jak ja. Potem kryzys - ogromne problemy z karmieniem, brak mleka, apatia, dół..okropny czas. To doświadczenie z jednej strony pomogło mi przebaczyć matce (ale to inna historia), ale z drugiej pokazało, że naprawdę nie jest tak pięknie (choć może) i utwierdziło mnie jeszcze 1000 krotnie w moich lękach.
Nie chcę dziecka, i już nawet zastanawiałam się czy to może mieć związek z przodkami - z aborcją w rodzinie - bo nie rozumiem jak racjonalnie to wyjaśnić..
jAK SOBIE radzicie z naciskami społecznymi - teściowych, matek - z własnym poczuciem winy...jak przeżywacie z tym Wasze współżycie..?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 maja 2010, 21:56

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Magdaa 19 maja 2010, 00:11
isabella_28 napisał(a):[Rowniez czuje wstret do karmienia piersia i tej calej propagandy ,ktora wokol niego jest np w Tv.Rozumiem zwierzeta,ale cywilizacja poszla tak do przodu,ze nie trzeba ciagle ustepowac miejsca jakims pierwotnym czynnoscia.


Ciekawe czy Twoje dziecko zrozumie to, że przez Twój egoizm- nazwijmy rzecz po imieniu- pozbawiłaś go tego, co jest najzdrowszą rzeczą na świecie- mleka matki.
A nie, przepraszam, Ty nie chcesz mieć dzieci i nawet jak zajdziesz w ciążę to zabijesz... sorki, 'usuniesz'.
Magdaa
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez paradoksy 19 maja 2010, 00:20
Magdaa, to jej sprawa czy usunie i czy chce mieć dziecko czy nie i czym będzie je karmić... :roll:
paradoksy
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Magdaa 19 maja 2010, 00:21
No jasne że jej, ja jedynie wyrażam swoje zdanie i mogę się cieszyć że mnie mama nie pozbawiła cudu jakim jest mleko matki. Ale mniejsza z tym... Każdy robi co uważa za słuszne.

[Dodane po edycji:]

isabella_28 napisał(a):Jak sa takie,,dojne,, krowki i im to nie przeszkadza to ich wola wpolczuje pooranych piersi.To sa Matki Teresy,
tak je okreslam:)))

Swoją mamę też nazywasz Dojną Krową? :? :shock:

isabella_28 napisał(a):Moja matka mnie nie karmila piersia i nie narzekam na brak bliskosci(wrecz za bardzo jest mi bliska;/)

Najwidoczniej nie jest to zdrowa bliskość skoro na końcu umieściłaś taką minę- ;/

[Dodane po edycji:]

Acha, i nie nazywaj mnie moherem bo do poglądów mohera to mi bardzo daleko. Ja po prostu nie jestem egoistką i dobro mojego dziecka stawiam nad swoim. To jest różnica. A skoro Ciebie denerwuje temat ciąży to po co tu wchodzisz, czytasz i psujesz sobie nerwy przy okazji obrażając innych ludzi? Bo nie rozumiem.
Magdaa
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 19 maja 2010, 10:51
a to moja sprawa co bym z robila z ciaza i Tobie nic do tego dziewczyno.
Moj partner nawet uwaza,ze karmienie piersia jest ochydne,wiec ....
Dla jednego sa ochydne robaki,a dla drugiego karmienie ludzkim mlekiem<ble>
Ty za to karm i karm do 5 rz.Ile wlezie hehe.Zycze pomyslnej laktacji :brawo:

[Dodane po edycji:]

Magdaa, kochana Magdo!Moja Matka nie miala okazji byc ,,dojna krowa ''gdyz mnie nie karmila piersia i nawet nie miala takiego zamiaru:) Prezentujesz,,typowy'' punkt widzenia-schematyczny;/
isabella_28
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez Magdaa 19 maja 2010, 10:58
Isabella- rozumiem to, że masz inne zdanie niż ja. I ok, bo inaczej byłoby nudno na świecie. Ale nie pozwolę abyś obrażała mnie i inne dziewczyny które chcą/mają dzieci i karmią wyzywając je/nas od cyt. dojnych krów, matek wariatek, matek teres...
Nie uważasz że to trochę niegrzeczne słownictwo jak na 'dojrzałą 28 letnią kobietę' ? Czy ja Ciebie nazywam zimną babą albo znieczulicą tylko dlatego że nie chcesz mieć dzieci? Nie.
Twój parter myśli tak jak Ty no i pozytywnie bo inaczej pewnie byście się rozstali. Widzisz, ja z moim partnerem chcemy się połączyć z miłości i mieć owoc tej miłości. Owoc który chcemy karmić tym co możemy mu dać najlepszego. Dla niego moje piersi nie są czymś obrzydliwym- uszanuj moją postawę.
Magdaa
Offline

Re: Tokofobia-strach przed ciążą i porodem

przez isabella_28 19 maja 2010, 11:00
Czemuz to mam niby nie wchodzic na to forum?Chyba temat to Tokofobia,wiec o co chodzi?
Kazdy moze swobodnie wyrazic wlasne odczucia i opinie,a ,ze nie sa zgodne z Twoimi pogladami to juz mi bardzo przykro.W takim razie proponuje Dobramama.pl:)
isabella_28
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 34 gości

Przeskocz do