Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez kasza 18 lut 2012, 13:36
Witajcie, na początek powiem, że podejrzewam u siebie nerwicę depresyjno-lękową. Nie wiem jednak czy na pewno, gdyż sama się zdiagnozowałam, jakoś nie mogę się zmusić do pójścia do psychiatry, ciągle sama chcę sobie z tym poradzić, sama to wyleczyć. Trwa to około 6 miesięcy. Zaczęło się od tego, że miałam poprawę matury w sierpniu, ogromny stres, codzienne skurcze żołądka silne. Ciągle siedziałam w domu, uczyłam się. Żadnych wyjść z domu, wariowałam. Zdałam maturę, poszłam na studia zaoczne, zdałam prawko w tym czasie, niby żyć nie umierać, tylko sieę cieszyć. Ale od tego czasu mam uczucie, że wszystkiego się boję, mam czasami atak paniki silny, serce wali, milion myśli w głowie, boję się, że umieram itd. Nie potragię racjonalnie myśleć. Szukam pracy ale tak naprawde czuję, że jej nie chcę.. czuję jakby zanik emocji, pragnień, nic mnie nie cieszy, moje myśli krążą tylko wokól tego jak się czuję, co się ze mną dzieje...Nie umiem tego opisać..to bardzo dziwne uczucie, jakby obcy człowiek we mnie siedział, jakbym to nie była ja... a na dodatek ciągle myślę o śmierci, boję się jej.. A mam 20 lat.. czuję jakby zaraz życie miało się skończyć, myślę o śmierci swojej, bliskich. Nic dla mnie nie ma sensu..bo po co skoro umrę?? Skoro nie mam pragnień, radości z niczego? To jest naprawdę demotywująca i natrętna myśl, która pojawia się codziennie. Czuję, że tracę już kontrolę nad swoją psychiką... :( ciągle udaję kogoś innego. Niby zadowoloną..
Ostatnio edytowano 29 lut 2012, 19:27 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu "Kroki do wolności" i połączono z wątkiem zbiorczym
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
06 sty 2012, 01:40

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez deepcry 18 lut 2012, 15:38
Pewien mądry filozof powiedział. "Nie martw się śmiercią i tak umrzesz (prędzej czy później). Więc twoje zamartwianie się nic nie zmieni." Po za tym, że właśnie martwiąc się, nie będziesz się cieszyła z życia. A przecież po to się żyje, żeby mieć z życia radość prawda?

Masz dobry start, maturę, prawo jazdy. Żyć nie umierać. Tylko jeszcze studia i będzie pełnia szczęścia.
A czemu się tak boisz? Może ktoś wywiera na ciebie presję? Rodzice? Otoczenie?

Na pewno musisz zacząć robić dużo fajnych rzeczy, które podbudują twoją psychikę.
Pomyśl sobie co lubisz robić? Być może chodzić do kina, na kręgle, na basen? Spotykać się ze znajomymi? Słuchać muzyki w samotności, czytać książki?
I zacznij to robić w każdej wolnej chwili. Spróbuj rozładować nadmiar energii, bo energia, która nie może z nas wypłynąć też sprawia pewne problemy.
Z drugiej strony możesz potrzebować, nauczyć się relaksacji. Joga i inne takie.

Finalnie idź do psychologa i sobie z nim porozmawiaj :) Tylko pamiętaj, dobry psycholog nie uzależnia, ale uczy jak sobie radzić samemu.

No po prostu, jest tyle rzeczy, które możesz zrobić, aby sobie pomóc, że zorientuj się i zacznij działać.

Pozdrawiam :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 18 lut 2012, 19:20
Dobry psycholog/terapeuta nigdy nie zaszkodzi. W dziale "Oferty" ludzie polecają lekarzy ze swoich miast- poszukaj, może akurat zdecydujesz się? Sama raczej na pewno się nie wyleczysz. Często potrzebujemy drugiego człowieka żeby dostrzec mechanizmy, które nami kierują.

kasza napisał(a):Nie umiem tego opisać..to bardzo dziwne uczucie, jakby obcy człowiek we mnie siedział, jakbym to nie była ja...

Derealizacja? derealizacja-depersonalizacja-t1912.html

Nie ma niczego złego w korzystaniu z pomocy psychologicznej. Jeżeli czujesz, że potrzebujesz pomocy (a o tym świadczy ten post) to radzę Ci spróbować.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez friend4ever 18 lut 2012, 22:10
Mam to samo a nawet gorzej, też mam 20 lat, zdane prawko, tylko poprawka matury w tym roku.
Gdy mam ataki nerwicy to czuje, że umieram, wtedy mam wrażenie, że mdleję. To okropne, nie daje już rady. Żadne pozytywne myślenie nie przynosi wtedy efektu, bo myślę o swoich porażkach wtedy, o śmierci i to cały czas się kumuluje, tworząc właśnie ataki.
Ostatnio edytowano 29 lut 2012, 19:28 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: dubel
"Powiedz biorę się za to i porzucam to bagno
No bo czas na wymówki, to już skończył się dawno
Trzeba z prawdą się zmierzyć no i wiele poświecić
Musisz żyć jakbyś właśnie teraz uniknął śmierci
Miej w pamięci te słowa
Zacznij na nowo żyć
Trzymam kciuki
Tylko najlepiej zrób to już dziś"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 sty 2011, 17:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez koninka 18 lut 2012, 22:19
Witam wszystkich. Trafiłam dzisiaj na to forum przypadkowo i bardzo sie z tego cieszę bo widzę, że nie jestem sama. Kiedy tak czytalam o Waszych lękach, objawach i trudnościach w codziennym funkcjonowaniu, poczułam się jakoś ... normalniej. U mnie lęki zaczęły się pod koniec szkoly podstawowej. Lęk przed przebywaniem w zatłoczonych miejscach (m innymi w szkole). Dostawałam ataków duszności, chciało mi się do łazienki, serce mi waliło jakbym miala za chwile dostac zawalu... Kazde wyjscie do szkoly to byl koszmar,ale nauczyłam się odwracac swoją uwagę, rysowalam jakies bzdury i skupialam sie na lekcji i wlasnie tym rysowaniu. Nie wiem ile kartek w ten sposob zmarnowalam ale napewno baaardzo duzo. potem przyszlo gimnazjum, rozwod rodzicow , 2 pierwsze lata byly okej, wszystko jakby mi odeszlo, ale pozniej wrocilo ze zdwojona sila, cale liceum mialam problemy z oddychaniem w takich miejscach jak np autobusy, w metrze prawie wychodzilam z siebie, bo mialam wrazenie, ze za moment zdarzy sie jakis wypadek lub drzwi sie zatrzasna i nigdy stamtad nie wyjde. Raz nawet mialam taki atak , ze mama wzywala do mnie karetke w nocy, bo nie moglam oddychac. Teraz sytuacja wyglada tak, ze studiuję, nikt nie wie omoim problemie,a moja przyjaciolka zartuje sobie tylko czasem ,ze zawsze muszę siedzieć z brzegu nie wiedziec czemu. A ja musze siedziec z brzegu ,zeby miec mozliwosc ucieczki oczywiscie. nigdy niewiem jak bede sie czula danego dnia, kiedy dostane ataku i od czego to zalezy... Przyzwyczailam sie do tego, ale czasem mnie to przerasta. Chcialabym robic rozne rzeczy, ktorych teraz nie moge robic przez to,ze boje sie ataku... Postanowilam dzisiaj po przeczytaniu tych postów zglosic sie po pomoc do specjalisty. Nie chcę juz tak się czuć. I nie zamierzam.
don't give up!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lut 2012, 22:03

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez carmen1988 18 lut 2012, 22:21
Zdecydowanie się na pomoc fachową nie jest łatwa, ale często niezbędna. Gdyby nie dobrze dobrane leki i psychoterapia byłabym już wrakiem człowieka, w wieku 23 lat, a tak chociaż jakoś sobie radzę na co dzień. Samodiagnoza nic nie daje. Lekarz może ją co najwyżej potwierdzić, jednak sami się nie wyleczymy.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez nextMatii 18 lut 2012, 22:44
Koninka powodzenia...i pisz jak się czujesz.
nextMatii
Offline

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez friend4ever 18 lut 2012, 23:07
nie mogę się przełamać, żeby pójśc po pomoc do kogokolwiek. wbijam sobie do głowy, że jeśli gdzies pójdę to dostane jak zwykle zawrotów głowy, serducho zacznie walić i moze zemdleje...
"Powiedz biorę się za to i porzucam to bagno
No bo czas na wymówki, to już skończył się dawno
Trzeba z prawdą się zmierzyć no i wiele poświecić
Musisz żyć jakbyś właśnie teraz uniknął śmierci
Miej w pamięci te słowa
Zacznij na nowo żyć
Trzymam kciuki
Tylko najlepiej zrób to już dziś"
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 sty 2011, 17:35

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez koninka 18 lut 2012, 23:59
:)
poczułam się od razu lepiej jak to napisałam, bo wlasciwie nigdy wczesniej nie przedstawilam jasno swojego problemu, nigdy tego nie nazwalam wlasciwie, po prostu z tym zylam, bo 'tak ma byc'. Będę pisać co z tą wizytą u psychologa :)
don't give up!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lut 2012, 22:03

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez akademiaeft 21 lut 2012, 15:03
A ja Wam wszystkim polecam Emocjonalną Jogę która jest rewolucyjnym systemem radzącym sobie z takimi zaburzeniami.

Materiał filmowy - http://www.youtube.com/watch?v=40RNbs8F ... AAAAAAAAAA
Europejska Akademia EFT i Emocjonalnej Jogi
Eliminowanie efektu Stresu i Traum
EFT/Health Coaching/Biodecoding of Illness
Rewolucyjne Rozwiązania w Terapii Nerwic, Depresji, Fobii, PTSD
Twórca Programu "Płatność za rezultaty"
http://www.stress-expert.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:06
Lokalizacja
Warszawa/Edynburg

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez ladywind 21 lut 2012, 15:52
kasza sama sobie z nerwicą nie poradzisz, nie obejdzie się bez pomocy psychiatry.
To co piszesz że masz poczucie jakby wstąpił w Ciebie inny człowiek świadczy o depersonalizacji,
która często występuje w zaburzeniach lękowo-depresyjnych.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez cacharel 21 lut 2012, 21:43
witam was serdecznie,
chcialabym wam opowiedziec moja historie. tak naprawde nie wiem czy mam tylko nerwice czy nerwice wywolana choroba - wszystko zaczelo sie 3 miesiace temu bardzo nagle - stojac w kosciele <co wazne, w lawce> zaczelo mi sie krecic w glowie, po chwili doszly zaburzenia wzroku i kolatanie serca, nogi mi zmiekly wiec usiadlam. czasami po dluzszym staniu tak mi sie zdarzalo, ale po tym jak siadlam mijalo - tym razem nie minelo... chwile pozniej wyszlam myslac, ze objawy ustana, ale niestety tak sie nie stalo. podobnie i nastepnego dnia. od tej pory ciagle mam zawroty glowy, 'bujanie' przy chodzeniu, jesli juz odczuwalam te objawy dochodzilo kolatanie, goraco, gula w gardle. myslalam, ze wszystkiego powodem sa zawroty, dlatego udalam sie do laryngologa, zeby sprawdzic blednik - okazalo sie, ze to nie to. pozniej byla wizyta u neurologa - pani przepisala mi betaserc i sedam - w badaniu neurologicznym nic nie stwierdzila. wspomne jeszcze, ze pare dni wczesniej bylam u lekarza rodzinnego, nie moglam wysiedziec w poczekalni, zaczely sie juz nie tylko problemy z zawrotami przy staniu i chodzeniu, ale takze przy siedzeniu - pani dr rodzinna przepisala mi bellergot. po wizycie u neurologa bralam bellergot i betaserc - wzglednie pomagaly na tyle, ze moglam chodzic po domu, ale ciagle nie czulam sie 'normalnie'. jakis miesiac wytrzymalam na tych lekach chodzac na uczelnie choc bylo ciezko, ale jakos wytrwalam. nastepnie bedac ostatnio jakis czas w domu objawy nasilily sie - doszedl bol kregoslupa <nie wspomnialam wczesniej o dlugiej nauce i bolu karku od samego poczatku> zwlaszcza szyjnego i ledzwiowego. bylam wiec u ortopedy na zdjeciu rtg kregoslupa szyjnego - splycenie lordozy szyjnej i lekkie wysuniecie krawedzi kregu c3, sam doktor powiedzial, ze moj kregoslup w calosci 'jest nie taki jak powinien' nie wiem jednak czy wszystkie objawy moge zrzucic na karb kregoslupa. mam ostatnio problem przy siedzeniu bez oparcia oraz na twardych krzeslach a do tego drzenie, cierpniecie i jakby zimne, 'odnerwione' nogi. pozostale objawy nie minely choc ciagle biore betaserc i bellergot, ostatnimi czasy doraznie zaczelam brac sedam. studiuje i nie chcialabym przerywac studiow, ale nie wiem czy nie okaze sie to silniejsze ode mnie... jutro ide zrobic badanie doppler usg tetnic szyjnych i kregowych, aby sprawdzic przeplyw i czy nie od tego te zawroty glowy. jesli to nie to, nie mam juz pomyslow ani rozwiazan :(
prosze was o wasze zdanie i pomoc, czy jestem w stanie 'wyleczyc' sie bez przerywania studiow. moze wiecie do kogo sie udac <studiuje w katowicach> bede wdzieczna i pozdrawiam wszystkich forumowiczow
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lut 2012, 19:20

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez malinowasaga 22 lut 2012, 20:50
BŁAGAM O POMOC
Ja już od dluzszego czasu zbieram się zeby zapytac się was o zdanie na forum. Zastanawiam się czy mam nerwice jakis czas temu dokladnie dwa lata wyjechalam na obóz i tam w każdą noc wieczorem budziłam się, cała mokra było mi gorąco duszno mialam dreszcze i zmuszałam się do wymiotów żeby poczuć się lepiej bałam się tego że coś się stanie, nie wroce do domu, moi rodzice umrą (jestem jedynaczka i jestem do nich niesamowicie przywiazana) od tego czasu co jakiś czas zdarzaja mi się takie sytuacje mam wrażenie że coś źle zrobiłam wpędzam się w poczucie winy i znowu dzieje się to samo - znowu wymiotuje i mam te dziwne zachowania. Mam ogromy lek przed wyjazdami boje się ze cos się stanie ze bede miala wypadek albo stanie się cos moim rodzicom ze nigdy już ich nie zobacze. W maju jade na wycieczke do włoch i na sama mysl dostaje bialej goraczki jestem na siebie wsciekla ze się zapisalam a zrobilam to dlatego ze zawsze marzylam zeby wyjechac do wloch a teraz znowu się boje. Najgorzej jest przed snem wtedy mam same złe myśli okropnie boje się smierci mysle dużo o koledze który ponad rok temu zginal kolo mojego domu pod pociagiem od tego czasu tak samo ciagle o tym mysle. Dla mnie każdy powód jest dobry żebym doprowadziła się do takiego stanu ostatnio nawet co zjem wymiotuje bo mam wrazenie ze bylo za tłuste że zjadłam za dużo że mam grube nogi że nie powinnam i wg. Zastanawiam się co mi jest wpisalam objawy w google i trafilam tutaj. Moje kolezanki twierdza ze może to anoreksja ale watpie. Chcialabym prosić was o pomoc żebyście mi powiedzieli co sądzicie. Z góry dziękuje!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 lut 2012, 20:30

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez pisanka 24 lut 2012, 11:19
Może to być nerwica, może to nie być nerwica, o takie pytania powinnaś w pierwszej kolejności zapytać psychiatrę, a nie losowe osoby na forum. Zwłaszcza jak to trwa już jakiś czas. Moim zdaniem możliwe, że to nerwica, ale jak problem może być jakiś inny to powinien to stwierdzić lekarz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do