Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

Avatar użytkownika
przez Majster 03 sty 2010, 15:25
whoami napisał(a):ja chyba juz z tego nie wyjde nie wiem wogole dlaczego mi sie tak stalo i co bylo przyczna umarlo dawne ja teraz jestem ajkas inna nowa osobą caly czas mysle po co zyje dlaczego ja zyje nie wiem czy to nie schizofrenia jakas :/

Kolego - my juz to czytamy z 10x. Zakladam ze bedziesz tak marudzil na zasadzie zacietej plyty, ale argumentow innych nie rozwazysz, bo "nie". To oczywiscie jasne ze tak wlasnie bedzie, ale w takim razie nie spodziewaj sie ze Twoje zycie od takiego odbijania pileczki nagle sie odmieni i ze z tego wyjdziesz. Moze po prostu musisz sie przyzwyczaic do roli "kopnietego w tylek" skoro nie chcesz przestac jej odgrywac? Moze wcale nie jest Ci z tym zle?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

przez whoami 03 sty 2010, 16:52
Wiem ze truje dupe ale serio sobie nie radze:/ kasuje konto juz nie bede nic pisal bo to i tak nic nie da. Pozostaje tylko Nadzieja czekam na lepsze jutro:)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 gru 2009, 20:16

Re: Moja przygoda i przemyślenia

przez polakita 03 sty 2010, 16:54
Wg mnie twoje spostrzezenia sa bardzo ciekawe, bo w moim przypadku teoria o pochodzeniu nerwicy od toksyn sie rowniez sprawdzila. Bralam te same preparaty co Arturk i w tej chwili nie mam dolegliwosci. Z tym ze ja nie pilam ani nie dragowalam. Oczywiscie to jedno, a predyspozycje to co innego, oraz praca nad soba, nad swoim charakterem to tez jest potrzebne. Jestesmy zlozonym organizmem.
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

przez magdalenabmw 03 sty 2010, 17:00
Whoami nie kasuj konta bo to tym bardziej nic nie da.

Ja miałam taki okres w życiu ze MARZYŁAM o szpitalu a nikt mnie tam nie chciał wziąć :(
Ale szpital to ostateczność.
Co do zdania że szpital to 'rysa na życiorysie' - szpital to rysa na szkle zwanym życiem, a nie wyleczona depresja/nerwica to pęknięte szkło. Co lepsze?

Poza tym jeśli dla kogoś będzie problemem to że była bym w szpitalu(czy ktoś inny był) to świadczy żle o nim, nie o mnie. Ludzie którym szpital kojarzy się z kaftanami, wariatami którzy sie rzucają, lekarzami z morderstwem w oczach są zaściankowi, nietolerancyjni i żyją sto lat za murzynami.

Kiedyś rozmawiałam długo z moim nauczycielem od historii w liceum- powiedział mi że jestem bardzo mądrym człowiekiem skoro leczę się i mówię to z godnością, bo niestety nasze społeczeństwo jest zacofane i żyje w mentalnym średniowieczu, gdzie na Zachodzie psycholog czy psychiatra jest takim samym lekarzem jak dentysta. Powiedział mi że moge być dumna ze swojej postawy bo sama sobie choroby nie wybrałam.
Wy też bądzcie dumni, jesteście wartościowymi ludzmi i niech żaden szpital czy zacofani ludzie tego nie zmienią.
magdalenabmw
Offline

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

przez RafQ 03 sty 2010, 18:58
Dobrze powiedziane.W 100% sie zgadzam!
RafQ
Offline

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

Avatar użytkownika
przez Majster 03 sty 2010, 19:50
magdalenabmw napisał(a):Co do zdania że szpital to 'rysa na życiorysie' - szpital to rysa na szkle zwanym życiem, a nie wyleczona depresja/nerwica to pęknięte szkło. Co lepsze?
...leczę się i mówię to z godnością, bo niestety nasze społeczeństwo jest zacofane i żyje w mentalnym średniowieczu... moge być dumna ze swojej postawy bo sama sobie choroby nie wybrałam.

Piekne slowa, kupuję ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

Avatar użytkownika
przez Victorek 03 sty 2010, 22:58
Owszem, ja równiez szpital uważam za ostateczność, ale nie zgadzam się, że pobyt w szpitalu to jakaś rysa na życiorysie, odwiedzałem pare osób w takowym szpitalu,i serio nie sa to ludzi słabsi tylko po prostu chorzy.
Nerwica, depresja, zaburzenia psychiczne nie są oznaką słabiutkiej psychiki, jakiejś mniejszej wartości, takie myslenie tylko bedzie powodowało gorsze samopoczucie.
Takowe zaburzenia są chorobą taką samą jak choroby serca czy jakies inne i równiez jedni w szpitalu leżą, inni nie.
Trzeba kończyć ze wstydem dotyczącym naszych zaburzeń, bowiem powoli ta choroba bedzie rujnowała życie coraz większej liczbie osób, a my będziemy milczeć i czuc się gorszymi o mniejszej wartości.
Po prostu sama nazwa Szpital Psychiatryczny źle się kojarzy ale te szpitale pękają powoli w szwach od chorych na właśnie NN NL depresje...
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

przez Gringo 03 sty 2010, 23:46
Poza tym jeśli dla kogoś będzie problemem to że była bym w szpitalu(czy ktoś inny był) to świadczy żle o nim, nie o mnie. Ludzie którym szpital kojarzy się z kaftanami, wariatami którzy sie rzucają, lekarzami z morderstwem w oczach są zaściankowi, nietolerancyjni i żyją sto lat za murzynami.

Masz racje, ja nie mysle zle o innych, ktorzy potrzebywali terapii w szpitalu, zle myslalbym o sobie, gdybym sie tam znalazl, dzis moze, gdybym tego potrzebowal, to znioslbym ta niewygode i poczucie wstydu, pare lat temu byloby to niewyobrazalne. Tak mnie wychowano, nie latwo sie tego pozbyc. Pomimo, ze juz dawno utracilem resztki imidzu ; ), to i tak siedzi we mnie poczucie, ze musze byc idealny i robic dobre wrazenie (taaa, nerwica i dobre wrazenie,), to nie sa moje poglady, po prostu tak mam.
Gringo
Offline

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

przez whoami 03 sty 2010, 23:54
Ja Jeszcze poczekam do Lata jezeli mi sie nie poprawi to podejme powazne kroki w tym kierunku. Mam jeszcze resztke nadziei ze w lato wszsytko sie odmieni bedzie pięknie ciepło pojade na wakacje mze zapomne a jezeli sie myle? no coz wtedy cos bedzie trzeba z tym zrobic na powaznie:( tego sie boje( ahhh ta cholerna bezradnosc nienawidze tej nerwicy:(( w 3 miesiace zniszczyla mi 19 lat wspanialego zycia:(
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 gru 2009, 20:16

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

Avatar użytkownika
przez linka 04 sty 2010, 00:00
whoami, cierpliwości .....3 miesiące to bardzo mało czasu.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

przez magdalenabmw 04 sty 2010, 00:48
linka napisał(a):whoami, cierpliwości .....3 miesiące to bardzo mało czasu.......



Dokładnie, 3 miesiące w leczeniu to jest pikuś. Nic.
magdalenabmw
Offline

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

Avatar użytkownika
przez Majster 05 sty 2010, 18:50
whoami napisał(a):Ja Jeszcze poczekam do Lata jezeli mi sie nie poprawi to podejme powazne kroki w tym kierunku.

No teraz to mnie rozlozylo :DD
Mysle ze nie tylko mnie ..
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

przez Gringo 05 sty 2010, 19:10
Co? To, ze mysli: samo przyszlo, samo pojdzie? Na poczatku to naturalne.
Gringo
Offline

Re: Z tego sie nie da wyjsc:(((((((((((

Avatar użytkownika
przez Majster 05 sty 2010, 19:14
whoami napisał(a):Ja Jeszcze poczekam do Lata jezeli mi sie nie poprawi to podejme powazne kroki w tym kierunku.

Nie Gringo, ale z traumatycznego tonu wypowiedzi domyslalem sie ze "powazne kroki" zostaly juz dawno podjete, i ze jest w stanie czekac najwyzej do jutra a nie do "lata" ... Tym mnie rozlozyl :D
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do