Nerwica a praca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wrocilam do pracy!!!

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 01 cze 2007, 13:51
ostatnio postanowilam wrocic do pracy, co prawda w nie swoim zawodzie, ale poczulam sie na tyle dobze, ze chcialam cos w tym swoim zyciu zmienic, poczulam chec pojscia do ludzi, stawic czolo nerwicy i wyjsc jej na przeciw. niestety, okazalo sie, ze to nietakie proste, niby wszystko jest ok, ale gdzies te natretne mysli, niedaja mi spokoju. ktos sie usmiechnie, powie cos, zaraz mi sie wydaje, ze to na moj temat, ze wszyscy wiedza o mojej chorobie, a zwykly usmiech, to po prostu podsmiewanie sie ze mnie. nikt tam niewie, ze mam nerwice, a ciagle przesladuje mnie mysl, ze ktokolwiek na mnie spojzy to od razu wie, i ma mnie za czobka. wiem, ze to wszystko sobie wmawiam, ze niemozliwe, aby ktokolwiek mogl sie domyslic, a juz absurdem jest, ze przewciez tak naprawde niewstydze sie tego, ze choruje, juz wielu osobom, akurat nie z pracy o tym mowilam, ale boje sie tego, zeby nieuznano mnie za psychicznie chorą.
to wszystko sprawilo, ze wczoraj w pracy mialam atak, wszyscy sie przejeli, powiedzialam, ze to od niewyspania, dzis ide na popolodnie i jakos niejestem pewna czy niezrezygnuje, nieumie sobie z tym poradzic. powiedzcie jakie wy macie doswiadczenia i jak sobie dajecie rade w pracy i posrod ludzi, bo ja jakos niepotrafie tak jakbym chciala
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez VTEC 01 cze 2007, 15:35
Spokojnie !

Jesli nie zaczniesz krzyczec - nikt nie uzna Cie za psychicznie chora ;)

Mnie najgorsze lęki łapią po dluzszej przerwie w pracy , gdy wchodze do budynku gdzie pracuje , po prostu koszmar , ciemno przed oczami , nie wiem co się działo , gdy mni enie było , całkowite rozkojazenie ...

Ale wchodze śmiało i zaraz mija , więcej odwagi , a na pewno będzie dobrze :D

Powodzenia.
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Avatar użytkownika
przez agapla 01 cze 2007, 16:09
Bez przesady nie ma co się pieścić skoro juz podjęłaś tak ważny krok do przodu to powinnaś wytrwać ! trzeba stawiać czoła swoim lękom ,napewno nikt cię nie uzna za psychiczną , a wszelkie niedomagania ze strony nerwicy (skoro się tego tak bardzo wstydzisz) zawsze możesz zwalić na pogodę ,hormony czy przepracowanie w domu ,zreszta kobietom pod tym względem jest łatwiej coś wymyśleć .Ja radzę skupić się na pracy i nie zawracać sobie głowy tym co kto pomyśli ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 01 cze 2007, 22:21
Cześć, przepraszam, że się wcinam, chciałam tylko skromnie poprzeć Agaple. Dla nerwicowców podjęcie pracy wiąże się z z heroicznym wysiłkiem i nie lada odwagą a zarazem jest wielką szansą na poprawę swojego stanu. Wiem to, ponieważ rok temu sama zdecydowałam się powalczyć o pewne stanowisko. I udało mi się. Dostałam wymarzoną pracę. Przez pierwsze pół roku praca dawała mi skrzydła. Choroba jakby nigdy nie istniała. Tak była, ale nie miała ze mną szans. Niestety, potem zaczęłam przegrywać - z chorobą. To trawa do dzisiaj. I obecnie obawiam się o moją pracę. Idzie mi coraz gorzej :(
Pstryk
Offline

przez dominika75 05 cze 2007, 13:54
A ja siedze w pracy i zastanawiam sie kiedy mnie w końcu z niej wyrzucą. Nie jestem w stanie nic zrobić, nie zmuszę się. Nic mi sie nie chce. Ale ile taki stan może trwać? Powiedzcie co robić, żeby nie stracic pracy, iść na zwolnienie lekarskie czy co? Nie radze sobie z tym wszystkim. Chcialabym przespać życie!
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

nerwica a praca

przez darek42 24 cze 2007, 20:31
Witam wszystkich.Jestem tu nowy i mam takie pytanie.Jak wyglada u was sprawa pogodzenia pracy lub nauki z choroba.Pytam bo w moim przypadku objawy byly mocno nasilone i czesto bylem na L4.moj pracodawca nie byl z tego powodu zachwycony i niestety stracilem prace.w tej chwili jestem w takim stanie ze nawet nie probuje cos znalez.jak to wyglada u was
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 cze 2007, 19:13
Lokalizacja
łódzkie

Avatar użytkownika
przez Róża 24 cze 2007, 21:08
Na razie niestety tak samo :(
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez darek42 24 cze 2007, 21:22
Ale jak dlugo.Przeciez z czegos trzeba zyc.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 cze 2007, 19:13
Lokalizacja
łódzkie

przez hofi 24 cze 2007, 22:16
Witam ....
Obecnie jestem na L4 bo mialam straszne ataki w pracy..zero skupienia sie na czymkolwiek ,bylam otumaniona,serducho oczywiscie waliło jak szalone ,dretwialy mi rece i mgla przed oczami wiec jak tu pracowac ??
Narazie chce pociagnac to zwolnienie do poł roku ,a co puzniej nie mam pojecia ... nie wyobrazam sobie na dzień dzisiejszy powrotu do pracy :roll:
Ciagle mysle o przyszłości jak przy tej chorobie mam wypracowac sobie lata..szkoda ,ze na nerwice renty nie dają ;) była bym spokojniejsza ;)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 maja 2007, 15:20

przez Pstryk 27 cze 2007, 20:46
Dają, tak zwaną rentę socjalną :D
Zajrzyj tu: http://www.zus.pl/default.asp?p=4&id=406 lub wstukaj "renta+socjalna" w google.pl
Jeśli Twoja choroba trwa od czasów, gdy się kształciłeś to trzeba zebrać informację na ten temat (lekarze, psycholodzy, pedagodzy szkolni).
Następnie trzeba postarać się o stopień niepełnosprawności i potem o rentę.

Co do L4 można przebywać na L4 180 dni. Potem należy przedłożyć wniosek o przedłużenie okresu chorobowego do ZUSu i przejść procedurę przed komisją ZUSowska. Okres ten może być przedłużony o co najmniej 3 miesiące.
Raz już to przechodziłam. To trochę trwa ale się da :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez rolingstone 28 cze 2007, 09:14
ja pracuję na komputerze. gdy mam gorsze dni, to staram się robić wszystko, by nie zwracać na siebie uwagi. w zasadzie zachowuję się tak, że otoczenie nigdy nie domyśliłoby się, jak cierpię w środku. na szczęście nie mam ataków paniki, ale lęk wolnopłynący. czasem biorę xanax i jakośdaję radę. najgorzej jest rano, gdy muszę wyjść do pracy. dam wam radę, trzeba zrobić wszystko, by wyjść z domu. czasem, gdy lęk jest bardzo duży, to idę siłą rozpędu. co będzie, to będzie. to pomaga. najważniejsze w nerwicy - nie rezygnować z normalnego życia, nie wycofywać się. gdy coś mówi, że lepiej nie wyjść do kina i zostać w domu, to właśnie specjalnie się uprzeć i wyjść. i już jest 1-0 dla nas, a nie dla nerwicy. choć zdaję sobie sprawę, że dla niektórych osób może to być trudne. wtedy trzeba cieszyć się choć z malutkiego sukcesu. i tak po troszku, po troszku... pozdrawiam
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Pstryk 28 cze 2007, 18:12
Hm, dobry sposób.
Ja niestety nie jestem tak opanowana jak Ty i postępuję raczej przeciwnie tylko staram się nie wrzeszczeć na kogoś niesłusznie lub nie płakać gdy zadzwoni telefon. Jestem zastępcą dyrektora to mogę sobie na to pozwolić a szef zawsze w sumie jest zadowolony bo to nie on musi sprowadzać pracowników na ziemię :D
Pstryk
Offline

przez marmarc 28 cze 2007, 19:16
bethi napisał(a):Jestem zastępcą dyrektora

o kurdę.... a u mnie w pracy się dyrektor zmienia...jak ja to przeżyję...
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez NnNn 01 lip 2007, 18:53
ROZA NIE PRACUJE :?: :?: :?: :?: :?: A mi dzielnie pomaga i wygania ROZO :!: :!: :!: :!: DO PRACY MARSZ :!: :!: :!: to ja ledwie zipie matrixy i inne cuda i chodze na terapie a nawet pojde do pracy a ty co :?: teraz sie zalamalem :cry: Jak mozesz innym pomagac a sama sobie nie potrafisz sprzedac kopniaka ehh.... :/
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do