Skocz do zawartości
Nerwica.com

jestem odczepieńcem


nova88

Rekomendowane odpowiedzi

taki jest fakt. Mam 24 lata, zero jakiś kontaktów, ludzie się żenią, kontakty się urwały, albo mają chłopaków. Czuję się jak kiedyś w wieku 16 lat kiedy opuściła mnie w " opuściła" jak mi się wydawało najlepsza przyjaciółka, bo w zasadzie w rodzinie również czuję się jak odszczepieńcem, zawsze z boku. Nie wiem z czego to już wynika, ale samotność mnie zabija. Wszystko za bardzo przeżywam, analizuję, sam na sam nic dziwnego, że stałam się tak chorą i wybrakowaną jednostką... zwariowałam i naprawdę to już przestało być zabawne o ile w wieku 16, 18, 20 lat było znośne to teraz jest coraz gorzej i chyba z roku na rok tak będzie :cry: Wiecie co mam wrażenie całkowitej samotności prawie od 16 roku życia:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 lat niebawem sie klania , takie mysli introwertyczne zaczely zaklucac moja osobe od 15 roku zycia czyli wtedy kiedy zaczela sie epoka zlych czasow w liceum. Doszczetne zagubienie , brak poprawnej komunikacji to wszystko trwa jeszcze do dzis . Z wiekiem na szczescie poznaje sie sie ludzi i uwierz nie wszyscy wytkna Cie palcami. Nie izolujcie sie od ludzi bo to tylko pogorszy sytuacje sama wiem jak to jest bo przechodzilam przez to wszystko bardzo dlugi okres. Czasem nadal omijam potencjalnego krzywo obserwujacego i mam ochote usunac sie w cien jednak tak anprawde warto sie zebrac na odwage i dac swoje do zrozumienia. nova88 jest tyle sposobow na poznanie nowych ludzi . Ja poznalam sowja nalepsa kumpele na traningach nie ma to jak polaczenie wspolnych pasji. Nie poddawaj sie za predko zastanow sie nad mozliwosciami. Trzymam kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tak od dwóch lat... czuję i wiem , że marnuję życie. Nie mam obecnie pracy, może tam bym "rozerwała". Wstydzę się siebie, że nie pracuję, że nic nie robię i jestem społczenie nieużyteczna , rzygać mi się chce sobą. Siedzę sama ze sobą dzień w dzień i analizuję "patrze w lustro" i wariuję ,,, w relacjach się żyje , człowiek to istota społeczna, mam tego dosyć, może nie codziennie ale czasem mam takie napady myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tak od dwóch lat... czuję i wiem , że marnuję życie. Nie mam obecnie pracy, może tam bym "rozerwała". Wstydzę się siebie, że nie pracuję, że nic nie robię i jestem społczenie nieużyteczna , rzygać mi się chce sobą. Siedzę sama ze sobą dzień w dzień i analizuję "patrze w lustro" i wariuję ,,, w relacjach się żyje , człowiek to istota społeczna, mam tego dosyć, może nie codziennie ale czasem mam takie napady myśli.

 

Mam taką samą sytuację, a przez ten wstyd izoluje się od znajomych. Na szczęście mam osobę, na którą mogę liczyć, chociaż w przypływie złych uczuć i ją próbuję odtrącać i mam straszne jazdy. Ostatnio jednak w filmie padł w sumie średnio nowatorski tekst "nie pozwól by choroba wygrała z miłością" i jakoś tak wzięłam to sobie do siebie. Kocham tego człowieka, ale gdy nadchodzą CIEMNE CHMURY to nie jestem w stanie odczuwać niczego dobrego. Zawieszam się strasznie i staje się oschła. Okropne, to jest tak jak by się zamieniać w wilkołaka :twisted::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nova88, przede wszystkim jesteś bardzo młodą osobą, więc masz więcej możliwości niż osoby starsze i niech osoby starsze nie czują się urażone, bo i ja jestem starsza od autorki tematu. Co do reszty - to normalne, że po okresie licealno- studenckim przyjaźnie nie są już takie jak kiedyś, bo każdy idzie w swoją stronę i ma swoje życie. Brak pracy to nie jest coś, z czym człowiek czuje się komfortowo, mam taką samą sytuację, ale realia są jakie są, nie jesteś jedyną bezrobotną osobą w tym kraju, więc naprawdę nie ma sensu rozwodzić się nad tym, czy jesteśmy użyteczni, czy nie, tylko trzeba czegoś szukać. Radzę na tym się skupić i stosować metodę małych kroczków. Może coś znajdziesz? Może zmienisz otoczenie? Może kogoś poznasz? Głowa do góry.

 

Póki co, nawet przez internet można poznać ciekawych ludzi, nie wiem czy mieszkasz w małej miejscowości, czy w dużej, ale umówić się na przykładowy spacer z osobą poznaną nawet na tym forum zawsze można.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×