"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 21:10
Winterbird zatem spróbuj pójść do terapeuty , bo literatura fachowa nic nie da,lepiej porozmawiać z kimś obcym (terapeuta - nie rodzina) ;)

Hm.. Ja nie mam wartości ,każdy kto mnie zna Ci to powie. Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby a ją jedyne co potrafię to zrobić aferę swojemu facetowi dziwie się,że jest że mną od 4 lat ,ale to napewno dlatego że ... Lubię sex i podobam mu się w bieliźnie. Nie uwierzylabym gdyby powiedział ,że kocha za wiele innych rzeczy. Nie rozumiem jak można mieć leki i depresje mając średnie wykształcenie bo ja nawet tego nie potrafię osiągnąć mimo,że chciałam być wybitnym fryzjerem i zaczełam pracę od pierwszej zawodówki ale w trzeciej klasie już mi przeszło.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 12 wrz 2015, 21:10
madziks27 napisał(a):Witam Was wszystkich.
Przyjmiecie mnie? Często tu wchodzę i czytam, czytam, czytam... Jakoś mi lżej wtedy. Uczesticzyłam już na forum, jednak zaprzestałam. Może źle, bo kto wie, czy to nie byłaby jakaś forma terapii...


Jasne że przyjmiemy. Spróbuj się poudzielać znowu na forum, może Ci pomoże to, bo tu znajdziesz zrozumienie, tolerancję i porady...

madziks27 napisał(a): Nie obroniłam magistra


Ja nie skończyłem przez ciężki wypadek... ;) A jutro mam 27 urodziny i nie wiem czy będę robił magistra czy nie...

madziks27 napisał(a):Dziś siostra powiedziała, że siłą zaciągnie mnie do psychiatry kiedy w płaczu powiedziałam, że chcę już umrzeć...


I chyba dobrze, że zaciągnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 12 wrz 2015, 21:16
Petra napisał(a):Winterbird zatem spróbuj pójść do terapeuty , bo literatura fachowa nic nie da,lepiej porozmawiać z kimś obcym (terapeuta - nie rodzina) ;)

Hm.. Ja nie mam wartości ,każdy kto mnie zna Ci to powie. Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby a ją jedyne co potrafię to zrobić aferę swojemu facetowi dziwie się,że jest że mną od 4 lat ,ale to napewno dlatego że ... Lubię sex i podobam mu się w bieliźnie. Nie uwierzylabym gdyby powiedział ,że kocha za wiele innych rzeczy. Nie rozumiem jak można mieć leki i depresje mając średnie wykształcenie bo ja nawet tego nie potrafię osiągnąć mimo,że chciałam być wybitnym fryzjerem i zaczełam pracę od pierwszej zawodówki ale w trzeciej klasie już mi przeszło.


Ja mam 27 lat (jutro urodziny, dokładniej rzecz ujmując :P) , mam tylko licencjat, nie pracuję, w moim CV jest tylko jedna wielka dziura, jak z czarnej dupy, za przeproszeniem... Miałem tylko jedną dziewczynę, jak miałem 26 lat i to się fatalnie skończyło. O mnie akurat nie da się powiedzieć, że w tym wieku to skończone studia albo jakaś praca, jakieś śluby, czy coś.... Studia nieskończone, bo we mnie metro pierd**neło i leżałem w szpitalu z wyciętą kością z czaszki, heh. Takie mam życiowe osiągnięcie.
Nie chcę tu się licytować, narzekać na siebie, czy coś takiego. Po prostu chciałem przedstawić fakty z mojego życia, pokazać że wcale nie jest tak fatalnie... Są ludzie którzy mają jeszcze gorzej. Też np. ta moja była w zeszłym roku po maturze była, chciała iść na studia ale nie otworzyli jej kierunku, więc siedziała cały rok w domu i nie pracowała, w tym roku też nie idzie na studia, pracy też ciągle nie ma, heh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 21:28
Petra napisał(a):Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby


Po pierwsze: nie każdy. Chociażby ja, Filip czy masa innych tutaj. I co z tego? Nie jesteśmy fajni? :D
Po drugie: a co Ciebie i nas obchodzą inni? Ty jesteś Petra a nie inni, i my z Tobą rozmawiamy na forum a nie z innymi. I Ci inni to nas tyle obchodzą co zeszłoroczny śnieg. Ty nas obchodzisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Winterbird 12 wrz 2015, 21:34
filip133 - oczywiście, że tak; ja np. z racji mojego perfekcjonizmu cały czas dołuję się w różnych, nie wszystkich, kwestiach, choć ktoś patrzący z boku nazwałbym mnie wariatem (" i w ogóle o co mi jeszcze chodzi, przecież jest super"). Idę na magisterkę po przerwie związanej po części z syndromem dziecka spod szklanego klosza, nigdy nie podjąłem pracy takiej na poważnie (trochę syndrom Piotrusia Pana) i też mnie to wnerwia, bo zbliżam się do 24. wiosny...

Poza tym moj perfekcjonizm powoduje, że chcę mieć jak największą część mojego trybu codziennego życia pod kontrolą i głupia wizyta bliskich powoduje nieprzespaną noc :-/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 19:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 22:43
Morphine90 napisał(a):
Petra napisał(a):Po prostu każdy w moim wieku jest na studiach,albo robi coś co lubi,pracuje,ma auto,dzieci,jakieś śluby


Po pierwsze: nie każdy. Chociażby ja, Filip czy masa innych tutaj. I co z tego? Nie jesteśmy fajni? :D
Po drugie: a co Ciebie i nas obchodzą inni? Ty jesteś Petra a nie inni, i my z Tobą rozmawiamy na forum a nie z innymi. I Ci inni to nas tyle obchodzą co zeszłoroczny śnieg. Ty nas obchodzisz.






Hm.. nie wiem dlaczego zawsze się cholernie wzruszam kiedy słysze/czytam słowa otuchy i to wymierzone we mnie.
Właśnie chyba to jest całe centrum mojego problemu.. zabardzo przejmuję się tym co pomyślą o mnie inni.
Jak rozmawiam z kimś w realnym życiu (kiedyś tak nie miałam) to waże każde słowo (jak juz staram się kogoś poznać) Nie chce wyjść na idiotke, palnąć czegoś nie na miejscu itp.
pracowałam w Mc'donaldzie (ok,możecie się śmiać !) bo chciałam odłożyć na kursy eksternistyczne aby zdać tą mature - udało mi się to oczywiście ,ale w mc już nie pracuje bo wszyscy się ze mnie śmiali
Znajomi, znajomi moich znajomych.
raz nawet usłyszałam,że wstyd się ze mną gdzieś pokazać bo jestem wieśniarą z Mcdonalda która nie ma perspektyw na życie. Boli mnie to do teraz i marzę,żeby osoba która rzuciła te słowa umierała długo,powoli i samotnie w najgorszych katuszach i żebym mogła na to patrzeć i cytować każde zdanie tej plugawej larwy a na koncu napluć jej na morde (pierwszy raz zycze komus tak źle).


Ogołem mam chorą fantazje ,żeby kazdą osobe która mnie obraziła słownie, lub podniosła na mnie rękę - zrobić jej piekło z życia. i to taki prawdziwy hardcore.
Jestem chyba tak przepełniona nienawiścią ,że boje się poznawać nowych ludzi i tak się zamknelam w domu.. uhh ależ ja się uzewnętrzniam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 12 wrz 2015, 22:45
Prawidłowa postawa. W lepszym świecie doprowadzałbym takie fantazje do skutku.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 12 wrz 2015, 22:49
Co za poje***i ludzie obrażający za pracę w McDonaldzie.... :/ Przepraszam za słowo, ale nic innego nie ciśnie się na usta... A co niby w tym złego jest? :/ Co za myślenie... Praca jak praca, są dużo gorsze.
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Winterbird 12 wrz 2015, 22:56
Tylko w zasadzie po co się denerwować takimi opiniami i rozpamiętywać ludzi, którzy je wygłosili... Poza tym nie ma lepszych i gorszych prac w kwestii samego zajęcia - skoro ktoś je wymyslił, to znaczy, że są po prostu potrzebne.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 19:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TruchłoBoga 12 wrz 2015, 22:59
Winterbird napisał(a):Tylko w zasadzie po co się denerwować takimi opiniami i rozpamiętywać ludzi, którzy je wygłosili...

Żeby o nich pamiętać, a potem znaleźć i zatłuc.
TruchłoBoga
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 23:03
Wieśniaki jakieś Ci Twoi "koledzy". Pewnie sami siedzą na garnuszku mamusi, bęcwały jedne.
Nie żyjesz po to, żeby zaspokajać ich poczucie estetyki czy czego tam jeszcze poczucie mają.
Możesz im tylko współczuć, że mają tak poważny problem z tym gdzie pracujesz i co robisz w życiu. To musi być niezmiernie obciążające tak się innymi przejmować. Zaproponuj im terapię skoro patrzenie na Twoje życie jest dla nich takie trudne psychicznie. Albo że potrzymasz ich za rękę.

Ależ mi się pokłady ironii uruchamiają jak słyszę o takich głupkach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 12 wrz 2015, 23:07
Morphine90 napisał(a):Wieśniaki jakieś Ci Twoi "koledzy". Pewnie sami siedzą na garnuszku mamusi, bęcwały jedne.
Nie żyjesz po to, żeby zaspokajać ich poczucie estetyki czy czego tam jeszcze poczucie mają.
Możesz im tylko współczuć, że mają tak poważny problem z tym gdzie pracujesz i co robisz w życiu. To musi być niezmiernie obciążające tak się innymi przejmować. Zaproponuj im terapię skoro patrzenie na Twoje życie jest dla nich takie trudne psychicznie. Albo że potrzymasz ich za rękę.


Bardzo dobrze powiedziałaś... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Petra 12 wrz 2015, 23:50
um...to są poprostu przekręciarze.

wiecie obrót dragami, burdele , przekręty w urzedach,

Mogłabym tak narobić koło dupy ,że błagali by o posadke w Mc.

ale cóż..lubie fantazjować o morderstwach ;p (nie bierzcie tego serio)
z uniesień pozostało mi uniesienie brwi
ze wzruszeń wzruszenie ramion
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 wrz 2015, 14:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Paw94 14 wrz 2015, 23:28
Na wstępie chciałbym przywitać wszystkich użytkowników. Chciałbym też przeprosić za ewentualny chaos w tekście, ale pisząc to jestem pod wpływem leku uspokajającego. Jeśli to zły temat, to uprzejmie proszę, by moderator przeniósł go do innego działu/wątku ;). Ale uznałem, że napiszę tu.

I przechodzę do sedna- Obecnie mam 21 lat- Już rok temu w wakacje pojawił się u mnie ogromny problem z motywacją do życia. Wyleciałem wtedy ze studiów i ogarnęła mnie pustka. Nie potrafiłem ruszyć z miejsca, a codzienność mnie przerastała. Sukcesem było wyrwanie się spod kołdry. Wtedy byłem już bliski rozpoczęcia jakiejś terapii u psychologa lub czegoś w tym stylu. Ostatecznie przez inne problemy zdrowotne (teraz to nieistotne), odnalazłem w sobie motywację, wziąłem się za dietę, udało mi się nieco ruszyć itp.

Teraz problem powraca. Po fatalnym roku 2014, w 2015 wszystko szło jak należy. Uprawiałem sport, widywałem się ze znajomymi, zacząłęm kurs na prawko, rozpocząłem szukanie pracy (niestety bez efektu). Myślałem że "demony" z ubiegłego lata mnie bezpowrotnie opuściły. Ostatnie 2 dni jednak kompletnie mnie rozbiły, znowu nie mam siły wstać z łóżka, dziś bałem się nawet pójść do sklepu :(, kompletnie mnie to przerasta. A w sumie nie stało się nic, co mogłoby wywołać takie objawy. Co prawda silnie przeżyłem masę porażek przy próbach jazdy samochodem ale po lekkim dołku w lipcu myślałem że wracam do formy. Próbowałem nawet myśleć o kolejnym podejściu do egzaminu praktycznego lub wykupieniu jazd doszkalających. Niestety, od soboty nie jestem sobą. Dziś przebyłem jeszcze ciężką kłótnię z rodziną, na której utrzymaniu jestem. Jest mi z tą sytuacją źle, a czuje sie niezrozumiany. Oni myślą chyba że mój problem nie jest aż tak duży za jaki ja go uważam, lub że spodobało mi się "leniwe życie" i brak obowiązków. A jest to nieprawda. Właśnie wieczorna kłótnia popchnęła mnie do napisania tej wypowiedzi. Poczułem się zupełnie niepotrzebny,niezrozumiany i bezwartościowy. Rodzice i siostra krzykiem chcieli wzbudzić we mnie motywacje, a rozbili mnie doszczętnie. Nie radzę sobie z tą sytuacją, nie umiem wystartować do życia.
Jutro chcę odebrać papiery ze szkoły policealnej, do której swego czasu chodziłem, bo potrzebne jest mi świadectwo ukończenia liceum, by zarejestrować się w urzędzie pracy, by mieć ubezpieczenie zdrowotne, w razie bym mógł rozpocząć terapie (lub coś w tym rodzaju) w państwowej służbie zdrowia, bo nie wiem czy na prywatną mnie stać. Ale nawet nie wiem czy jestem w stanie zrealizować to niby proste zadanie. Nie umiem ogarnąć co się ze mna dzieje :(, jeszcze w środe grałem w piłkę z kolegami, a w niedziele nie miałem siły wstać z łóżka. Czy macie jakieś porady?

Dziękuję z góry za przeczytanie moich wynurzeń. Myślę że zawarłem wszystko co najważniejsze. Jak jeszcze przypomną mi się jakieś istotne dla sprawy rzeczy to je wypiszę. Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 wrz 2015, 23:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do