Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Myśli samobójcze

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 21.08.2020 o 17:27, z o.o. napisał:

A u Ciebie jak?

Myśli są, ale płyną obok mnie. Staram się nie zwracać na nie uwagi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Illi napisał:

Myśli są, ale płyną obok mnie. Staram się nie zwracać na nie uwagi. 

To jest dobry objaw. Kiedy przepływają obok, to nic Ci nie zrobią. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tam u Was? 
U mnie spokojnie ostatnio w tym temacie.. w gorszych chwilach zdaje sobie sprawę, że myśli są- jednak nic więcej nie robią. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.08.2020 o 22:44, antylopa napisał:

Mam spokój. Tylko ile to potrwa

Brzmi jakbyś tylko czekała aż znowu wrócą...

 

29 minut temu, Illi napisał:

Jak tam u Was? 
U mnie spokojnie ostatnio w tym temacie.. w gorszych chwilach zdaje sobie sprawę, że myśli są- jednak nic więcej nie robią

Myśli to tylko myśli 🙂 pojawiają się i znikają. Skoro nic więcej nie robią to dobrze 🙂

 

U mnie ok w tym temacie 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, acherontia-styx napisał:

Brzmi jakbyś tylko czekała aż znowu wrócą...

Boję się ich. A tym bardziej jak mam powiedzieć o nich na terapii albo lekarzowi, bo lekarz reaguje od razu skierowanie do szpitala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, antylopa napisał:

Boję się ich. A tym bardziej jak mam powiedzieć o nich na terapii albo lekarzowi, bo lekarz reaguje od razu skierowanie do szpitala.

Nie ma tak łatwo, że powiedzenie o samych myślach magicznie sprawia, że lekarze wystawiają skierowanie. Tak samo jak terapeuci nie wzywają od razu karetki ;) 

Muszą stwierdzić, że występuje syndrom presuicydalny albo rzeczywiste ryzyko samobójstwa. Od myśli do czynu jest daleka droga. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, acherontia-styx napisał:

Nie ma tak łatwo, że powiedzenie o samych myślach magicznie sprawia, że lekarze wystawiają skierowanie. Tak samo jak terapeuci nie wzywają od razu karetki ;) 

Muszą stwierdzić, że występuje syndrom presuicydalny albo rzeczywiste ryzyko samobójstwa. Od myśli do czynu jest daleka droga. 

Tylko, że właśnie moja lekarka zawsze wystawia mi skierowanie do szpitala jak tylko zobaczy że mam mocno obnizony nastrój  i myśli samobójcze. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, antylopa napisał:

Tylko, że właśnie moja lekarka zawsze wystawia mi skierowanie do szpitala jak tylko zobaczy że mam mocno obnizony nastrój  i myśli samobójcze. 

 

To co, chodzisz do lekarza i ściemniasz, że czujesz się lepiej niż w rzeczywistości??  Bez sensu w takim razie takie chodzenie do lekarza 🤷‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, acherontia-styx napisał:

To co, chodzisz do lekarza i ściemniasz, że czujesz się lepiej niż w rzeczywistości??  Bez sensu w takim razie takie chodzenie do lekarza 🤷‍♀️

Ale ja nic takiego nie napisałam, że ściemniam.  Napisałam, że boję się o nich mówić bo wiem czym to grozi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, antylopa napisał:

Ale ja nic takiego nie napisałam, że ściemniam.  Napisałam, że boję się o nich mówić bo wiem czym to grozi. 

Nie no zapytałam przecież tylko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, acherontia-styx napisał:

Nie no zapytałam przecież tylko.

Zdaje sobie sprawę z tego, że idąc do lekarza idę po pomoc i nie mogę ukrywać jak się czuje.

Na szczęście myśli atakują mnie bardzo rzadko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od około pół roku zaszła ogromna ilość zmian w moim życiu, a problemy się nawarstwiają. Brakuje mi stabilizacji i ciagle czuję się zagrożona.. Od tego czasu myśli pojawiają się zbyt często, a czasami w przypływie silnych emocji zdarza się, że mam ochotę nie zważać na nic i natychmiast zrobić sobie krzywdę, ciężko mi się wtedy uspokoić. Na szczęście myśli w końcu ustają, ale w kolejnym trudnym momencie sytuacja się powtarza.. Nikt o tym nie wie, nie mam do kogo zwrócić się po pomoc..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@acherontia-styx tak, lecz dopiero niedawno ją zaczęłam i póki co ze względu na wirusa były to rozmowy przez telefon. Na szczęście pojawiła się już możliwość normalnych spotkań i w tym miesiącu pierwszy raz zobaczę się z moją terapeutką twarzą w twarz.

 

Edytowane przez Zaburzona_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Zaburzona_ napisał:

Nikt o tym nie wie, nie mam do kogo zwrócić się po pomoc..

Chodzisz na terapię. Twoja T. wie o myślach? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wie. Niedawno wróciła z urlopu i od tej pory miałyśmy tylko jedną rozmowę, która trwała pół godziny, bo tylko tyle ma dla mnie czasu podczas każdej sesji przez telefon. Myśli były już wcześniej, ale myślałam, że miną, a w tym czasie mocno się nasiliły..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Illi dziś miałam sesję, powiedziałam jej o tym i przyjrzałyśmy się sytuacjom, które poprzedziły te myśli. Tak, przyjmuję SSRI, przeciwlękowy, neuroleptyk i stabilizator nastroju. Pomagają, ale nie na tyle, żebym mogła choć w miarę normalnie funkcjonować..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.09.2020 o 19:50, Zaburzona_ napisał:

dziś miałam sesję, powiedziałam jej o tym i przyjrzałyśmy się sytuacjom, które poprzedziły te myśli.

Czyli nie jesteś już z tym sama. To dużo w takich momentach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Illi dokładnie, teraz jest mi lżej. Powiedziałam też chłopakowi, że takie sytuacje miały miejsce i od tamtej pory poświęca mi więcej uwagi. Dziękuję Ci za Twoje posty 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Zaburzona_ nie ma za co, po to tu jesteśmy. 

 

Od poniedziałku jest coraz gorzej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie stabilnie. Myśli się pojawiają, ale pojawiają się i nic nie robią. 

Aktualnie to moja t. jest chyba bardziej zaniepokojona tym faktem niż ja sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×