Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Myśli samobójcze

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, el33 napisał:

Tia... znajoma strona 😕 Wiem, że są kuszące i obiecują wiele, ale nie warto ich słuchać. Trzymam kciuki byś jak najszybciej wyszła na powierzchnie i te myśli zelżały.

Dzięki. Może i nie warto ich słuchać, ale są cholernie głośne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.08.2019 o 16:01, el33 napisał:

Ostatnio jak wchodzę do gabinetu i tak mam masakryczną pustkę w głowie. Pewnie tak jak piszecie lepiej teraz pogadać o tym niż jak znów staną się bardzo intensywne.

 

Może zacznij po prostu z grubej rury od tego tematu? To czasami najlepszy sposób, żeby zacząć o czymś rozmawiać.

 

W dniu 19.08.2019 o 16:01, el33 napisał:

Dobrze, że zdajesz sobie sprawę jak niebezpieczne są takie myśli, uwagi rzucane w powietrze. Trzymam kciuki by wizyta u lekarza pomogła 🙂

 

Już dziś przegadałam temat z T., chyba tym razem zrozumiał, że jest poważniej niż do tej pory.

 

W dniu 19.08.2019 o 17:19, Heledore napisał:

Są cały czas i są natrętne. Są dni, kiedy są tak bardzo kojące i kuszące, jak nigdy wcześniej...

 

Same here.
Wizja zostawienia wszystkiego jest lżejsza niż kiedykolwiek.
Dostaję wypłatę i myślę, że wystarczy przynajmniej na trumnę i stypę. Wynoszę swoje rzeczy przed malowaniem pokoju z myślą, że graty po sobie już mam spakowane, a pokój sobie chociaż odświeżą po swojemu. Przykłady mogę mnożyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Heledore napisał:

Dzięki. Może i nie warto ich słuchać, ale są cholernie głośne.

Ja dziś swoje zagłuszam muzyką "I WILL FOLLOW HIM - Sister Act" piosenka z filmu Zakonnica w przebraniu.

 

Godzinę temu, karanfil napisał:

Może zacznij po prostu z grubej rury od tego tematu? To czasami najlepszy sposób, żeby zacząć o czymś rozmawiać.

Już dziś przegadałam temat z T., chyba tym razem zrozumiał, że jest poważniej niż do tej pory.

Też dziś o tym rozmawiałam choć nie był to temat od którego zaczęłam. Wiem co mnie wciąż trzyma na tym świecie (moja córka). A same myśli są i sprawiają, że odsuwam się od ludzi by ich nie zranić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.08.2019 o 13:37, el33 napisał:

Mam taką dziwną przypadłość, że martwię się, staram się opiekować ludzmi, którzy stają mi się bliscy. Miałyśmy już trochę rozmów o tym. Ostatnio włącza mi się blokada, by "nie martwić" T tym tematem.

Skąd ja to znam. Jak to było: uczył Marcin Marcinka a sam głupi jak świnka. Najłatwiej jest doradzić komuś coś, co wydaje się rozsądne, ale samemu już gorzej z zastosowaniem. Na swojej terapii miałam podobnie. Terapeutka określiła to " byciem dobrą pacjentką". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Lilith napisał:

Skąd ja to znam. Jak to było: uczył Marcin Marcinka a sam głupi jak świnka. Najłatwiej jest doradzić komuś coś, co wydaje się rozsądne, ale samemu już gorzej z zastosowaniem. Na swojej terapii miałam podobnie. Terapeutka określiła to " byciem dobrą pacjentką". 

U mnie T widzi w tym strach przed byciem zaopiekowaną. Nie wierzę, że ktoś może się mną zająć więc by nie wzbudzać poczucia winy, nie narażać na przykrość drugiej strony to wolę nie mówić nic. Wczoraj T powiedziała, że mnie nie zostawi, że wie i widzi jak próbuję się odsunąć od wszystkich, również od niej, by tak było mi łatwiej skończyć ze sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, el33 napisał:

Wczoraj T powiedziała, że mnie nie zostawi, że wie i widzi jak próbuję się odsunąć od wszystkich, również od niej, by tak było mi łatwiej skończyć ze sobą.

Dobrze, że wyłapała. Niektórzy psychoterapeuci tego nie potrafią i "olewają" odsunięcie się pacjenta. Nie wiem czy nie wiedzą, czy nie chcą wiedzieć, że ucinanie bliskości to wstęp do samobójczych planów. To jeden z sygnałów, że dana osoba potrzebuje pomocy, bo po głowie krążą myśli samobójcze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Lilith napisał:

Dobrze, że wyłapała. Niektórzy psychoterapeuci tego nie potrafią i "olewają" odsunięcie się pacjenta. Nie wiem czy nie wiedzą, czy nie chcą wiedzieć, że ucinanie bliskości to wstęp do samobójczych planów. To jeden z sygnałów, że dana osoba potrzebuje pomocy, bo po głowie krążą myśli samobójcze...

Trochę już mnie zna i stety czy niestety już wyłapuje ileś rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, el33 napisał:

Trochę już mnie zna i stety czy niestety już wyłapuje ileś rzeczy.

To dobrze o Niej świadczy. Przynajmniej wyciąga na światło dzienne to, co jest w Twojej głowie. Zawsze to trochę inaczej jak się porozmawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znów kusi, znów ciągnie na drugą stronę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezmiennie od wielu lat. Jestem już nimi zmęczona. Chciałabym tak zasnąć i odpocząć od swojej głowy. Najlepiej na zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.08.2019 o 20:40, karanfil napisał:

Znów kusi, znów ciągnie na drugą stronę.

Jak teraz? Coś poszło na plus, wyciszyły się choć trochę?

 

19 godzin temu, cynthia napisał:

Niezmiennie od wielu lat. Jestem już nimi zmęczona. Chciałabym tak zasnąć i odpocząć od swojej głowy. Najlepiej na zawsze.

Szukałaś już gdzieś pomocy? Rozmawiałaś z lekarzem o nich i ich przyczynach?

 

Siedzę w czarnej d... i nie mam siły wstać. Myśl o odejściu znów przynosi chwilowe ukojenie. W takie dni żałuję, że mam rodzinę, to wszystko komplikuje :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, el33 napisał:

Szukałaś już gdzieś pomocy? Rozmawiałaś z lekarzem o nich i ich przyczynach?

 

Tak rozmawiałam z psychiatrą i psychologiem. Po prostu jestem nie do naprawienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, el33 napisał:

Jak teraz? Coś poszło na plus, wyciszyły się choć trochę?

 

Wyciszyły się, ale nie odpuściły.

 

14 godzin temu, el33 napisał:

W takie dni żałuję, że mam rodzinę, to wszystko komplikuje :(

 

Całe szczęście, że masz rodzinę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, el33 napisał:

W takie dni żałuję, że mam rodzinę, to wszystko komplikuje :(

Dokładnie jak wyżej - całe szczęście, że masz rodzinę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@el33 a ja się bardzo cieszę, że jesteś i że masz rodzinę, która Cię tutaj trzyma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boję się, że nadejdzie dzień w którym już nie dam rady, już nie będę chciała i skrzywdzę ich swoją decyzją :(

Dalej czarna dziura. Jest nadzieja, że uda się dziś "zapić" myśli i trochę od nich odpocząć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mam dosc siebie, jestem zażenowana soba, przeszkadzam innym, jestem pasozytem, niedorozwojem, nieudacznikiem, inni maja mnie dosc, ciesza sie, jak mnie nie ma w ich poblizu, obgaduja... Tak, przychodza "te" mysli 

Edytowane przez Anomka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór wszystkim, dawno-m na forum nie zaglądał. Niemniej, myślami dziwnemi wiedziony, zajrzeć postanowiłem. Rad jestem, że was zastałem, choć zarazem mi przykro, że cierpicie.

@karanfil Niech za nietakt pytanie o odliczanie, widoczne w podpisie, poczytane mi nie zostanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.09.2019 o 16:36, el33 napisał:

Jest nadzieja, że uda się dziś "zapić" myśli i trochę od nich odpocząć.

 

To chyba nie jest dobry pomysł. Choć moje uciekanie w pracę wcale nie jest lepsze.

 

W dniu 17.09.2019 o 20:27, takie_tam napisał:

Niech za nietakt pytanie o odliczanie, widoczne w podpisie, poczytane mi nie zostanie.

 

I ja o pański podpis zapytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×