Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

MarekWawka01

Użytkownik
  • Zawartość

    274
  • Rejestracja

  1. Oj ziomuś wiem co przechodzisz, też miałem zawieruchę z lekami i w ogóle takie nawroty lęków, że masakra, zapraszam na priv jak będziesz chciał pogadać więcej , bo sam wiesz o lekach to dużo by gadać i gadać heh... Wiem, że człowiek nie czuje się pewny, kiedy ma źle dopasowane leczenie. Jeśli na tej sertralinie jak piszesz nie możesz się skoncentrować itd to koniecznie zmień lek... Wiesz może u ciebie jest jak u mnie, że SSRI raczej odpadają i cię po prostu za bardzo zamulają, odcinają od świata hmm? Wiesz jak chcesz być skoncentrowany to tutaj zdecydowanie leki aktywizujące by się przydały, bo te uspokajające to wiem z doświadczenia, że tłumią myśli i emocje więc o koncentracji możesz przy nich praktycznie zapomnieć. Może jakiś SNRI albo właśnie moklobemid. Podobno na moklobemidzie też fajnie się śpi... Wiesz psychoterapia też jest ważna. Tyle ci powiem na teraz. Naprawdę. Wiem, że są takie momenty słabości, ale może trzeba znaleźć odpowiedniego terapeutę? No pozdrawiam, zdrówka!
  2. To znaczy jeśli skutki uboczne są bardzo uporczywe i nie mijają w ogóle to rzeczywiście lek trzeba odstawić. Ja miałem tak z fluwoksaminą, wenlafaksyną i Anafranilem. Fluwoksamina i wenlafaksyna bardzo zaburzały mi sen. Z kolei po Anafranilu miałem straszne zaparcia i zaburzenia koncentracji. U mnie wszystkie leki SSRI są przeciwwskazane, bo powodują u mnie koszmary senne, przez które mam ataki lęku potem. TLPD też odpadają bo nasilają u mnie zaparcia i pogarszają koncentrację. Bupropionu lekarka mi nie chciała przepisać, bo podobno bardziej pobudzający i nie działa przeciwlękowo. Obecnie jestem na duloksetynie i mam podrażnienie wątroby, co jakiś czas straszne bóle głowy na które żadne leki NLPZ nie pomagają, czasem nudności i biegunki. Do tego przez tą duloksetynę też mam jakieś problemy ze snem znowu!!! Po miesiącu mam zrobić badania i przyjść do psychiatry. Lekarz zwiększył mi Ketrel do 400mg teraz, ale dalej kicha. Zostaje mi już tylko moklobemid, który ponoć ma działanie przeciwlękowe i poprawia sen. Niestety u mnie jest akurat bardzo duży problem z lękiem i napędem. Niestety u mnie przeżywanie lęku odbiera mi siły i potem ledwo funkcjonuję i wracają mi myśli samobójcze. Chodzę też na psychoterapię od 2 lat, która bardzo mnie podbudowała, dała więcej siły do stawiania czoła swoim problemom. I tak jest dużo lepiej niż było, bo kiedyś na samych lekach to się męczyłem podobnie jak ty. Na psychoterapię też chodzisz?
  3. Walka bez leków jeśli chodzi o depresję jak najbardziej jest możliwa. Depresja jest chorobą, w której dominuje obniżony nastrój. Sam obniżony nastrój nie stanowi jednoznacznego kryterium do rozpoznania depresji. W depresji obecne są inne objawy takie jak zaburzenia napędu psychoruchowego, zaburzenia snu, zaburzenia łaknienia czy też zaburzenia lękowe, czy nie daj Boże - myśli samobójcze. Oczywiście te wszystkie zaburzenia, które wymieniłem są objawami psychiatrycznymi, które należy leczyć LEKAMI. Ponieważ takie objawy jak np. zbyt płytki sen, lęki, natręctwa, zaburzenia afektu - nikt sobie z tymi objawami sam nie poradzi. Wymagane są tutaj leki, żeby wyrównać do prawidłowego poziomu neuroprzekaźniki w mózgu. Akurat takie objawy wegetatywne typu różne bóle, czy zawroty głowy, drżenie rąk itd są najbardziej charakterystyczne dla depresji z lękiem. To wymaga leczenia farmakologicznego. Psychoterapia raczej nie złagodzi tego do końca, chociaż dobra jest na depresję z lękiem psychoterapia poznawczo-behawioralna na przykład. Tutaj jest problem w funkcjonowaniu organizmu. Akurat nastrój jest rzeczą względną. Na jego wpływ ma wiele czynników, różne życiowe sytuacje mogą powodować jego wahania. I nie powinno stanowić to powodów to niepokoju - o ile ten nastrój jest nieprzerwanie obniżony bardzo długo miesiącami czy nawet latami - to już jest tzw. duża depresja. Ale nie istnieje taki "magiczny lek" dzięki któremu będziesz uśmiechnięty od ucha do ucha dzień i noc. Żeby być szczęśliwym trzeba najpierw porozwiązywać swoje problemy, nauczyć się żyć z jakimś problemem, który się ma... Dlatego depresję leczy się nie tylko lekami, tylko również psychoterapią. Te napady o których piszesz, mogą świadczyć o jakichś zaburzeniach lękowych. Czasem jak człowiek zaczyna bardziej aktywnie żyć, więcej się wokół niego dzieje to twój mózg stara się zaadaptować do tych szybkich zmian. Wiesz człowiek jest tak zaprogramowany, że może źle reagować na ciągłe zmiany w otoczeniu. Niektórzy są bardziej lub mniej oporni na takie rzeczy... po prostu - osobowość, określona konstrukcja psychiczna. Ale lekarzem nie jestem ani psychoterapeutą i myślę, że u ciebie problem leży w psychice, głęboko we wnętrzu, nieuświadomione może coś chce się przedostać??? Zapisz się na psychoterapię. Pozdrawiam.
  4. To dobrze. Z terapeutą trzeba mieć prawidłowe relacje powodzenia!
  5. Soreczki, nie wiedziałem, że jesteś po badaniach Znaczy wiesz podobno ta nerwica u każdego wygląda inaczej... no nie wiem, to może psychoterapia by ci pomogła. Z tego co wiem to na takie nerwice somatyczne najlepsza jest psychoterapia poznawczo-behawioralna. A skoro lekarz twierdzi, że nerwicowe to niech zaproponuje teraz jakieś leczenie...
  6. Yyy przepraszam - tam mały błąd lamotrygina nie działa przeciwlękowo. Tam miała być kwetiapina, olanzapina, pregabalina
  7. No ziomuś, po prostu powiedz jak się czujesz, jak organizm reaguje na lek, jak samopoczucie się zmienia itp. Ale dlaczego chcesz od razu zmieniać lek, jak on nawet jeszcze nie osiągnął w twoim organizmie stanu stacjonarnego? Sertralina rozprowadza się w organizmie w przeciągu 2-3 a czasem nawet i do 6 tygodni. Dopiero wtedy będzie można coś ocenić, na pewno nie po tygodniu brania. Wątpię, żeby lekarz teraz od razu zgodził się na zmianę leku, niestety leczenie psychotropami wymaga cierpliwości. Też dobrze, że masz też jakiś doraźny lek na wszelki wypadek... naprawdę tyle dobrego to i tak dużo... A jeśli chodzi o moklobemid to od razu ci mówię, że na pewno nie będzie to lek drugiego rzutu po sertralinie. Moklobemid przepisuje się kiedy żaden lek SSRI, SNRI i ewentualnie TLPD nie pomógł. Jeszcze będziesz musiał wypróbować inne leki np. inny SSRI (właśnie np. paroksetyna, którą podałeś) albo wenlafaksynę. Ewentualnie skoro masz stany lękowe to może lekarz pomyśleć o dołączeniu do sertraliny stabilizatora nastroju (np. kwetiapiny, lamotryginy) w celu potencjalizacji leczenia. Nie popadaj w panikę, wszystko się z czasem ustabilizuje, na razie musisz poczekać i tyle. Zdrowia życzę!!!
  8. Przez internet nikt cię nie zdiagnozuje i nie powie co to jest, co z tym zrobić itd... od takich rzeczy są LEKARZE!!! Zawsze można to skonsultować z lekarzem internistą albo swoim psychiatrą, który przepisuje ci agomelatynę. Jednak ja bym udał się też do internisty, żeby skierował do odpowiedniego specjalisty... bo psychiatra też na wszystkim się nie zna... Ja mam np. w chwili obecnej problemy z wątrobą, nudności, potworne biegunki i napadowe bóle głowy na które nie pomagają zwykłe leki przeciwbólowe... wszystko to pojawiło się u mnie po 2 tygodniach brania duloksetyny 60mg, do tego za długo śpię, bo potrzebuję aż 10-12h snu przy duloksetynie. Mam obecnie podwyższone AST i ALT. Psychiatra skierował mnie na badania krwi wątrobowe (GGTP, fosfataza alkaliczna, bilirubina, białko w surowicy, mocznik, kreatynina, wapń całkowity). Poszedłem dodatkowo do internisty i wypisał mi dodatkowe badania na antygeny WZW-B, WZW-C oraz USG brzucha. U mnie jeszcze nie wiadomo czy to objawy lękowe, migrena czy nawrót depresji, czy podrażnienie wątroby (mimo że suplementuję witaminy A,D,E,C, cynk, selen, magnez i lecytynę sojową). Dlatego wymagana jest u mnie poszerzona diagnostyka internistyczna. Na twoim miejscu poszedł bym z tym po prostu do internisty. Trzymaj się i zdrowia!
  9. Czy propranolol pomoże na migrenowe bóle głowy oporne na branie dużych dawek NLPZ - biorę ibuprofen i mimo tego ból wraca, nasila się... Bo dostałem 3 tygodnie temu duloksetynę i w dalszym ciągu mam wieczorami migrenowe bóle głowy z nudnościami, osłabieniem i wrażliwością na dźwięki, światło itd. Czy propranolol można brać doraźnie w ten sposób? Choruję też na depresję i zaburzenia lękowe jak coś...
  10. No ja i tak badania dopiero będę robił za tydzień... z tym, że martwią mnie te częste silne bóle głowy i nudności nieprzechodzące po lekach przeciwbólowych. Po badaniach i wizycie u psychiatry będę pisał co z tym dalej...
  11. Witajcie poprzednio pisałem jaka ta duloksetyna jest fajna itp, ale niestety chyba troszkę za szybko się nią podjarałem, bo po dwóch tygodniach zaczęły jej brania momentami zaczęły mi wracać jakby objawy lękowe i do tego coraz częstsze bóle głowy, nudności, czasem biegunki. Do tego zaczęła mi ta duloksetyna coś zaburzać sen, bardzo długo śpię nawet do 9-12h!!! Miałem robione badania krwi w ten czas i wyszły podwyższone AST i ALT, a nigdy nie miałem ich jakoś specjalnie podwyższonych przy innych antydepresantach jakie brałem (fluwoksamina, wenlafaksyna, klomipramina). Psychiatra zlecił mi powtórzenie prób wątrobowych. Do tego internista podejrzewa podrażnienie wątroby przez lek, coś jakby infekcja czy zatrucie??? Dodatkowo zlecone mam GGTP, fosfatazę, białko, mocznik, kreatynina, sód, potas, wapń, białko C-reaktywne. Biorę też Ketrel 400mg. Do tego internista też zlecił ewentualne zmniejszenie Ketrelu do 200mg i jeszcze USG jamy brzusznej jakby krew wyszła znowu źle przy wątrobie. Czy ktoś z was miał podobne problemy przy duloksetynie? Bo szczerze to już niewiele antydepresantów do wyboru u mnie zostało - SSRI i wenlafaksyny nie mogę brać bo mi strasznie zaburza sen, TLPD też niezbyt bo zaparcia mam przez nie, a mam bardzo duże skłonności do zaparć niestety. Zostaje mi wortioksetyna, moklobemid i mirtazapina. No wortioksetyna ponoć też zaburza sen. O mirtazapinie słyszę, że apetyt wzmaga i zamula, czego nie mogę mieć bo pracuję umysłowo. No to chyba zostaje mi już ostatecznie moklobemid...
  12. Czy olanzapina w dawce 5mg (czyli taka dawka tylko na sen) przy długim braniu powoduje często wzrost prolaktyny we krwi albo drżenie rąk, sztywność, niezborność ruchów? Dłuższe branie mam na myśli powyżej 6 miesięcy... ktoś ma takie doświadczenie?
  13. Wiesz z tego co ja czytam, to poniekąd ma i dobre, ja bym się już bardziej obawiał SSRI-ów niż moklobemidu. Podobno sen jest po nim bardzo spokojny, jak po TLPD. Ale niczego sam nie testuj!!! Pogadaj z lekarzem o tym... Na problemy z zaśnięciem też są dobre antydepresanty jak coś
  14. Mogę ci powiedzieć, że brałem Anafranil i powodował on u mnie czasem senność i zmęczenie. Trittico nie brałem, ale to podobno też jakiś nasenny i uspokajający. Może za dużo antagonizmu H1 i receptorów M??? Ja musiałem między innymi z tego powodu odstawić Anafranil, ale nie sugeruj się tym, tylko obgadaj to z lekarzem, ja tylko tak opowiadam, jak to było ze mną
  15. Wiesz to znaczy z tą noradrenaliną nie bój się aż tak, bo duloksetyna działa w dość dobry sposób na tą noradrenalinę (wg mnie), podobno dużo gorzej ma się sprawa z wenlafaksyną, bo na mnie wenlafaksyna w ogóle nie działała, tylko podnosiła mi ciśnienie i strasznie się na niej pociłem. Znaczy wiesz u mnie duloksetyna od razu u mnie zbiła lęki i taki delikatny przypływ energii, chociaż na początku możesz być lekko senny... mam też wrażenie, że jestem spokojniejszy, bardziej wyluzowany też dzięki niej, łatwiej mi się z ludźmi rozmawia... no tylko te sny takie zakręcone... Musisz spróbować, żeby się przekonać
×