Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

MarekWawka01

Użytkownik
  • Zawartość

    1767
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

9518 wyświetleń profilu
  1. Ci którzy byliście kiedykolwiek uzależnieni albo mieliście bardzo duże skłonności do uzależnienia od benzodiazepin unikajcie pregabaliny jak ognia. Oba leki "wyżerają" mózg przy długotrwałym i nieracjonalnym braniu.
  2. To z czym się wzmagasz jest przykre i dezorganizuje Twoje życie. Leczenie zaburzeń psychicznych to jednak kwestia bardzo indywidualna. Jednym pomogą bardziej leki, drugim psychoterapia, trzecim i jedno i drugie jednocześnie. Na Twoim miejscu skonsultowałbym się z lekarzem psychiatrą. Skoro Twoje objawy są na tyle nasilone, że uniemożliwiają ci normalne myślenie, masz już nawet myśli samobójcze, które w każdej chwili mogą przybrać tak na sile, że zwyczajnie cię przerosną. Moim zdaniem wymaga to w pierwszej kolejności ustabilizowania dobrze dobranymi lekami, bo na psychoterapii na pewno sobie nie poradzisz w takim stanie, to ci mogę powiedzieć uczciwie z własnego doświadczenia. Niestety z lekami psychotropowymi to loteria, bo każdy ma inne połączenia w mózgu, każdy lek będzie inaczej na każdego działać. Ale proszę Cię, spróbuj, daj sobie tą szansę na lepsze funkcjonowanie. Wybieraj - tułanie się z tym samemu albo skorzystanie z pomocy specjalisty.
  3. Mózg potrzebuje czasu, by oswoić się z lekiem, to bardzo wrażliwy narząd, który daje bardzo zauważalne sygnały, kiedy z czymś jest mu ciężko. Teraz Twojemu mózgowi jest ciężko, bo często i nierównomiernie dawałeś mu silnie działające narkotyczne leki w sporych dawkach. On się stara wrócić do równowagi i potrzebuje czasu, by sam wyrównać poziom tego neuroprzekaźnika, w którym mu bardzo namieszałeś. Oj, żeby to było tak prosto i działo się tak jakby za machnięciem czarodziejskiej różdżki, ale to niestety tak nie działa. Tylko lekarz specjalista potrafi tak zmodulować leczenie, by uczynić jak najmniejsze szkody, by pomóc wrócić danemu narządowi do równowagi. Może tak to ujmę...
  4. No możliwe, możliwe. Powiem o tym lekarzowi, wizytę mam 11 października. Dzięki za odp @Fobic A kiedy jest większe ryzyko objawów z odbicia? Przy krótko- czy długodziających benzo? Sorka, że pytam kolejny raz o to, ale się w tym nieco gubię. Bo temazepam faktycznie ma krótki okres półtrwania i małe powinowactwo do receptora BZD. Z takich nasennych to jeszcze bym mógł spróbować nitrazepamu, on ma dużo dłuższy okres półtrwania i nieco większe powinowactwo do tego receptora BZD. Jak myślisz, nitrazepam byłby lepszy dla mnie niż temazepam w takim razie?
  5. Witajcie Kochani! Przepraszam, że się Wam wtrącam w tą dysputę, ale obawiam się jednej rzeczy. Otóż, brałem temazepam tak mniej więcej co tydzień przez cały sierpień, potem miałem 3-tygodniową przerwę, po czym w nocy z 22/23.09 wziąłem go, bo bardzo nie mogłem zasnąć i nasilał się ten straszny niepokój. Zadziałał. Jednak zaniepokoiło mnie to, co zacząłem czuć wczorajszej nocy z 23/24.09, byłem jakiś taki dziwnie zmieszany, leciutko zaniepokojony, wszystko mi się plątało, a najgorsze były takie jakby przerwy, urywanie się myśli, raz pustka, raz rozgardiasz, ciężko mi to opisać. Czasem coś tam do siebie gadałem, czasem takie dziwne myśli totalnie z dupy mi przychodziły do głowy. Ale całe szczęście nie zakłócało mi to w istotny sposób normalnego funkcjonowania. Bardzo dawno się tak nie czułem. Dodam, że mam diagnozę zaburzenia schizotypowego. Czy to może być wynikiem wzięcia tego temazepamu? Wyczytałem, że temazepam bardzo rzadko powoduje takie objawy rezydualne, jak to się określa. To zamieszanie czuję od wczoraj rano do tej chwili, ale w jakby coraz mniejszym nasileniu, chyba... Trochę mnie to niepokoi. Wiem, że benzodiazepiny wpływają na procesy poznawcze.
  6. MarekWawka01

    Nerwica lekowa

    Ja ci mogę opowiedzieć swoją sytuację, która jest po prostu śmiechu warta. Zgłosiłem się w stanie nagłym do szpitala psychiatrycznego, w strasznym lęku, myślami i planami samobójczymi, to mi wielka doktor nie chciała podać, nic!!! A miałem na dodatek ciśnienie 150/100 i tętno 120. To się nadawało do leczenia, a Pani doktor na to - nie mam cudownej tabletki, bo mój stan nazwała zwykłą złością. Ekhem, myśli samobójcze miałem, mówiłem jej, ale ona to inaczej zinterpretowała. Poszedłem do internisty z tym, to przepisał mi hydroksyzynę, bez żadnego zawahania i powiedział, gdy tylko się to Panu kolejny raz przydarzy, to proszę brać hydroksyzynę, nawet do 100mg. SŁOWO HONORU, ŻE TAK BYŁO!!! To jest nie do pomyślenia, żeby lekarz ze specjalistycznego szpitala robił z pacjenta takiego idiotę.
  7. MarekWawka01

    Odejście z Forum

    @Lilith Wszystkiego dobrego i szczęścia na nowej drodze życia! Trzymaj się ciepło!
  8. Nie zawsze tak jest, że prywatna uczelnia kształci lepiej. Radzę przejrzeć strony owych uczelni, programy studiów. Nie radzę sugerować się opiniami studentów, bowiem te "opinie" nieraz żeby je zrozumieć, to trzeba przepuścić przez filtr, bo każdy będzie miał punkt widzenia. Swoją drogą, jako osoba studiująca 3 różne kierunki na 3 różnych uczelniach (przerwane po pierwszym roku), mogę powiedzieć, że studenci (w szczególności pierwszoroczniaki) są bardzo roszczeniowi względem wykładowców. Oczywiście co poniektórych rozumiem, że niektórych profesorów po prostu w ogóle nie da się słuchać, ale studiowanie moi mili nie polega na tym, że jak w szkole wszystko będziesz miał wytłumaczone i wyłożone pięknie jak na tacy, byle byś zrozumiał, tylko polega to na tym, że musisz sam zdobywać wiedzę, dowiadywać się itd. nie tylko z wykładów, ale też innych źródeł, bo jako dorosła osoba uczysz się dla siebie, a nie dla tego, żeby wykładowca miał co robić.
  9. Pregabalinę najlepiej w jak najmniejszej dawce brać, a lamotryginę najlepiej w jak najwyższej tolerowanej. Dlatego, że lamotrygina ma komponentę aktywizująco-przeciwdepresyjną, a pregabalina przeciwlękowo-tłumiącą.
  10. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Hydroksyzyna jest lekiem przeciwhistaminowym i lekko przeciwserotoninergicznym. Teoretycznie ona ma prawo powodować senność z racji jej profilu działania. Ale nie każdy jest po niej senny. Ja jednorazowo biorąc dawkę 25mg jestem tylko wyciszony, nigdy bym po tych 25mg nie usnął. Biorę ją czasem nawet kilka razy dziennie i nic mi nie jest. Każdy inaczej toleruje takie leki. Hydroksyzyna absolutnie nie jest uzależniająca! Lorazepam zaś już jest jak najbardziej uzależniający. Hydroksyzyna może nasilać działanie uspokajające i nasenne lorazepamu. Na mnie ten lorazepam działał w drugą stronę, nasilał niepokój. Ogółem żadne benzo nie działa na mnie przeciwlękowo. Na mnie przeciwlękowo działa kwetiapina, hydroksyzyna i chyba też lamotrygina. Temazepam biorę doraźnie na ciężką bezsenność, w sytuacji kiedy nawet 100mg hydroksyzyny nie da mi upragnionego wypoczynku.
  11. No musisz się teraz obserwować i pilnować. Jakbyś jednak znowu chciał to brać, to zgłoś się do lekarza, bo uzależnienie od benzodiazepin to nie są żadne przelewki. Rozumiem, że miałeś męczące myśli, ale pamiętaj, że benzodiazepin absolutnie nie bierze się na stresy życia codziennego, tylko na wyjątkowo silne ataki paniki albo bezsenność powodujące skrajne wyczerpanie albo dezorganizację. Nie wiem, co to były za myśli, bo do głowy ci nie wejdę, ale staram się wierzyć, że popychały cię do tego najgorszego. Benzodiazepiny trzeba zawsze traktować jako ostateczność!
  12. @Fobic A no właśnie, najgorsze, że @snilek bierze już, jak pisałem, dawki progowe tych benzodiazepin. Alprazolam i lorazepam są krótko i silnie działające, więc ryzyko uzależnienia jest spore.
  13. To są dawki progowe benzodiazepin. Tak z tego co tu piszesz, to wydaje mi się, że jednak wpakowałeś się w pewien problem z tymi benzodiazepinami, choć ciężko tak oceniać przez Internet. Zgłoś się z tym do lekarza, bo tu na forum nic ci nie pomożemy w takiej sytuacji.
  14. To, że dzisiejszy dzień był takim dniem jakiego nie miałem od lat. Tyle dobrych rzeczy... 1. Kawa i ciasteczko z rana w ulubionej kawiarni 2. Uczepienie się fajnej oferty pracy jako pomoc apteczna podczas wizyty w aptece blisko mojego domu 3. Spotkanie ze starą kumpelą z podwórka, której nie widziałem 10 lat i tym samym odnowienie znajomości 4. Basen i pizza z tatą, bo chciał mnie zabrać hihi 5. W międzyczasie umówienie się na randkę przez Internet z fajnym gościem (tak, jestem homo) Jak widać najpiękniejsze chwile potrafią nieraz przyjść same
×