Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia osobowości (cz.I)


Słowianka

Rekomendowane odpowiedzi

Oj Basiu, nawet nie wiesz jak ja chcialam, zeby wczorajszy dzien sie skonczyl... Dlatego poszlam spac po 21ej. :twisted: Mam nadzieje, ze dzisiejszy bedzie lepszy... Choc nie cierpie niedziel. :pirate:

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja piję rosół :mrgreen:

 

zatoki mnie złapały, mimo że moja wyjścia ograniczają się do wyjścia z psem na spacer, po jakieś zakupy czasami i do weta (do auta i z auta) :mrgreen:

tak więc dzisiejszy dzień spędzę chyba cały w łóżku... kicham jak mój kiciuś...no, może trochę głośniej :mrgreen:

a zasnęłam gdzieś ok.2 wczoraj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, łojeny zatoki nieciekawa sprawa ;/ Współczuję.

 

Czy to możliwe, żebym przez gadugadu wyczuła nadchodzący koniec związku/ złe emocje / nienawiść, mimo nieukazywania jej w słowach?

NIE.

To dlaczego tak czuję?

Oj dziwnie się czuję, zaczynam podstęp węszyć.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, chojrakowa, mam dokładnie to samo. A nie daj Boże na smsa nie odpisuje zbyt długo to albo się obraził albo coś się stało... Od razu mam czarne scenariusze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, chojrakowa, mam dokładnie to samo. A nie daj Boże na smsa nie odpisuje zbyt długo to albo się obraził albo coś się stało... Od razu mam czarne scenariusze.

no dokładnie.. albo się coś stało albo go czymś wkurwiłam... a on się lekko wkurwia jak ciągle pytam czy się na mnie nie obraził :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, a Ty byś się nie wkurwiała gdyby co chwilę ktoś się Ciebie pytał czy nie jesteś czasem obrażona? Ja się wcale nie dziwię, że oni się obrażają przez to :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niezły wieczór miałam wczoraj -

przyszła kumpela, niby było ok, nagle mnie ciś jeb ło, dostałam lęków, zaczęłam się kiwać i wykręcać ręce, potem ona dostała telefon, że jej syn ma jakieś problemy i zaczęła ryczeć...

jak poszła to nie mogłam spać, walnęłam 2 chlory i spałam do 15.00 :?

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, nawet nie wiem co mam ci napisać. Nieciekawie, najchętniej bym przytuliła, ale nie wiem, jak to odbierzesz. :oops:

 

Ja też spałam od 13 z minutami do teraz, taaaaak się zmęczyłam, nie wiem czym. Chyba mnie to zapalenie pęcherza rozkłada, i znów się przeziębiłam. Powinnam wyjść z psami, a nie mam siły.

Cóż, siły na podejrzenia i węszenie nadal mam, także po prostu małe colorado mi się tu robi.

I bezsens. Z wszech stron bezsens.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, odbiorę to z przyjemnością :smile:

 

Przespałam cały dzień... dosłownie....

 

I bezsens. Z wszech stron bezsens.

 

Tak, dosłownie tak..

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, a mówią, że to Ewelina zimna jak lód :P

Powinnaś leźć do lekarza szybko, bo taka temperatura oznacza wycieńczenie i osłabienie organizmu...... :(

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, to tak jak ja, wreszcie ktoś podobny no!

 

Korba, więc przytulam najcieplej jak potrafię tymi niezdarnymi łapkami do serduszka.

Jak to możliwe, że łączą nas identyczne uczucia?

 

W czwartek mam terapię, w środę psychiatrę... zastanawiam się czy rozmawiać z nimi o tej próbie samobójczej, wiem jak to zabrzmi, wiem, ale... się boję.

Liczę na niewiadomo jakie leki i dożywotnią receptę na xanax, a najlepiej na oświadczenie, że jestem biedna, facet ma się ze mną ożenić, matka przytakiwać a cały świat współczuć.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, to tak jak ja, wreszcie ktoś podobny no!

wzruszyłam się.... też nie znam nikogo z taką temperaturą ciała :mrgreen:

 

W czwartek mam terapię, w środę psychiatrę... zastanawiam się czy rozmawiać z nimi o tej próbie samobójczej, wiem jak to zabrzmi, wiem, ale... się boję.

Liczę na niewiadomo jakie leki i dożywotnią receptę na xanax, a najlepiej na oświadczenie, że jestem biedna, facet ma się ze mną ożenić, matka przytakiwać a cały świat współczuć.

 

lepiej jest powiedzieć... tyle że jeśli miałaś próbę to Cię mogą wziąć na zamknięty... takie są przepisy że jeśli jest realna możliwość lub próba to zabierają do szpitala...

ale mimo wszystko powinnaś powiedziec, przynajmniej ja tak uważam.już wcześniej mówiłam,że szpital dobrze by Ci, Aniu, zrobił. :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy, a widzisz. Jak mam 36 to już gorączka. Razem raźniej.

 

A co do wizyt - podejrzewam to samo. Że jeśli powiem, automatycznie skierują mnie do szpitala. A ja sobie poradzę. Radzę sobie.

To szpital obedrze mnie z ostatniej warstwy ochronnej jaką jest mój związek.

Anyway - mogą zaproponować szpital czy dobitnie skierować bez możliwości odwołania?

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×