Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Messi36

Juz nie moge... prosze w was jest tylko nadzieja ;(

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Opowiem wam coś teraz ;( Ostatnio byłem na spowiedzi św. na swieta i nie pamietam czy powedziałem taki grzech ( ciezki ). Jestem na 90% ze go powiedziałem, ale sumienie mi dalej wyrzuca ze go zataiłem. Chociaz chyba tak nie było, to jesli nie powiem, ze go zataiłem, to dalej bedzie mi sumienie wypominac. Rozumiem, przyjmijmy ze do zatajenia trzeba swiadomosci, itd. a ja raczej na pewno nieswiadomie to poweidziałem i jest ok, ale sumienie potem dalej mi wyrzuca ten grzech. Wiec chyba najlepszym rozwiazaniem jest powiedzenie ze sie zataiło i miec spokój tych mysli. J Raz rowniez miałem taka sprawe, ze nie moge isc do komunii bo miałem nieczyste mysli ( takie bardzo małe ) ale nie moge bo bedzie ciagle ze swietokradzka komunia. ak myslicie czy to objaw schizofrenii. Duzo studiowałem na temat schizofrenii i moim zdaniem moze to byc schizofrenia. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to nie jest schizofrenia.....z tego co opisujesz to nie masz ani jednego jej objawu. Masz za to natrętne myśli. Jęlsi sam sobie z tym nie radzisz radzę udać się z tym do psychologa.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

W skrócie, bo spanie mnie bierze:). To żadna schizofrenia, tylko klasyczny objaw nerwicy natręctw. To nie sumienie Ci wyrzuca, tylko emocje tak działają. Sumienie = to osąd rozumu, wparty doświadczeniem, a ono Ci mówi, że jesteś w porządku. Sam kilkanaście lat się borykałem między innymi z takimi myślami, poddawanie się tylko kumulowało je i doprowadziło, że nie byłem w stanie iść normalnie do spowiedzi. Pomógł mi ksiądz, dość mądry gość, z wieloletnim doświadczeniem jeśli chodzi o takich delikwentów jak my:). Kilka szybkich rad:

 

- jeśli masz myśli, typu że coś zataiłeś, a nic kompletnie tego nie pamiętasz, to znaczy się że tego nie zrobiłeś, my z NN nie jesteśmy zdolni zataić umyślnie grzechów

- nasza wiara to religia Miłości a nie Prawa, pamiętaj ! Jeśli masz dobra wolę, to zawsze jesteś usprawiedliwiony, gdybyś nawet się pomylił w osądzie

- biorąc pod uwagę Twój stan masz prawo rozsadzać takie "niepewności sumienia" na swoja korzyść. Tak mi radził ksiądz, które w jawnych grzechach nie jest pobłażliwy.

- za te "bardzo małe myśli" w głowie przepraszaj na bieżąco i śmiało przystępuj do Komunii.

 

pzdr

 

PS. Nie przejmuj się postami wojujących, etatowych ateistów :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:shock::shock:

 

To ja sobie powojuję trochę :P

Ludzie, czy Wy prawdziwych problemów nie macie?? Zajmijcie się czymś pożytecznym, a nie wspominaniem spowiedzi, przecież to jest totalnie nieważne :roll: Zrobiłeś coś złego, żałujesz? no i ok, napraw to albo zrób dla odmiany coś dobrego, czego na co dzień nie robisz, Bóg jeśli istnieje rozliczy Cię sprawiedliwie, zdaje się ze jest formułka "więcej grzechów nie pamiętam", zgadza się?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz dopiero widzę jak wiel NN boi się schizofrenii. Nie jestem sama...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CzarnaZebra, jak by to było takie proste, jak piszesz to nikt by nie miał NN......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mając NN szans że się ma lub zachoruje na schizofrenie jest praktycznie znikoma. Poza tym sam fakt, że się jej boisz, próbujesz racjonalizować lęki, źle Ci z tym znaczy, iż to lęki wynikając z NN. Chory na schizofrenię identyfikuję się z wyimaginowanymi obrazami, a chory na NN traktuję je jako coś obcego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
CzarnaZebra, jak by to było takie proste, jak piszesz to nikt by nie miał NN......

Mnie psycholog powiedziała, że możemy kontrolować własne myśli :shock: Nie do końca jej wierzę.

 

Co do spowiedzi, pewien ksiądz tłumaczył, że przystąpienie do komunii "automatycznie" oczyszcza z lekkich grzechów, więc jeśli wierzysz w moc sakramentów, to zaufaj.

A inny ksiądz znowu powiedział, że samemu sobie też trzeba wybaczyć. Nie wiedziałam, że to też może być takie ciężkie.

 

P.S. A idźcie wszyscy z tą schizofrenią, nie macie i już! :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kościół to dopiero potrafi człowieka nabawić lęków i życie w strachu gwarantowane!!! Od wieków robi to skutecznie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×