Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
HansOlo

Jak papierosy niszczą moją psychike

Rekomendowane odpowiedzi

Nie chce się rozpisywać postaram się przekazać swój problem w miarę najkrótszy sposób

 

Od zawsze mam negatywny stosunek do papierosów wywodzi się to z mojego podejścia do życia, zdrowo rozsądnie, najdłużej, o właśnie tak było od chwili obecnej.

Poznałem dziewczynę, mówiąc nie zbyt ładnie klasa z tych wyższych półek, jednak wada - papierosy. Historia związku była piękna, rzuciła dla mnie po roku znajomości, byłem najszczęśliwszym facetem na tej planecie, niestety były wzloty i upadki po 2 latach nastał czas poważnego kryzysu rozstaliśmy się na 2 miesiące, przyznaje że byłem sprawcą tego wydarzenia lecz było minęło teraz również jest pięknie teoretycznie ponieważ tłumie w sobie niesamowitą agresję, dawny konflikt sprawił że zaczęła znowu palić i oświadczyła mi że na razie nie zamierza tego zmienić, po tych słowach w środku aż we mnie kipi, z natury nie jestem agresywny, kocham ją do szaleństwa, planujemy przyszłość, razem zamieszkać do czego dojdzie w niedługim czasie, jednak wciąż prześladuje mnie fobia, wstyd mi kiedy widzę ja z papierosem, nie potrafię znieść tego widoku, rozmawiałem z nią wie że nie potrafię tego zaakceptować ale niestety ona nie rozumie jak bardzo mi to przeszkadza graniczy to z istnym szaleństwem, wciąż mam jej w głowie jej widok z fajką w ustach choć nie pali dużo paczka starcza jej nawet na tydzień lecz i tak nie potrafię sobie z tym poradzić, cierpię bezpodstawne katusze z tego powodu. Choć za każdym razem kiedy ją widzę pragnę jej czułości, bliskości ciepła, pocałunków, jednak kiedy dochodzi już do tego pojawią się obraz fajek i na wszystko tracę ochotę. Wiem że żuci ale cały problem polega na tym że nie potrafię znieść tego widoku w chwili obecnej!!! Dla większości problem ten może wydawać się błahostką jednak jest to mój problem z którym cholernie sobie nie radzę szkoda mi tego związku, w życiu nie dopuszczę aby nikotyna zniszczyła coś tak pięknego. Przyznaje że jestem chodzącym kłębkiem nerwów, kiedy sięga po papierosa mam ochotę wybuchnąć z niesamowitą siła jednak skończyło by się to moją porażką, chce przeczekać dać jej maksymalnie dużo powodów że warto jeśli nie dla siebie to dla mnie. Poczucie szczęścia - 0, poczucie szczęścia bez nikotyny - 11 na 10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomyśl sobie jakbyś z nią zamieszkał. Całe mieszkanie śmierdziałoby papierosami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja palilam 3 lata, rzucilam z dnia na dzien bo zaczelo mnie obrzydzac. ot tak.jakis cud :| bylam chora, nie palilam przez tydzien, a potem raptem nie moglam dopalic nawet do polowy. teraz niestety znow popalam, ale juz tak mnie nie ciagnie. glownie lubie przy alkoholu :/ staram sie za wszelka cene tego nie robic. bo wiem ze nie musze. zmienilam srodowisko, otoczenie. nie bylo takich przyzwyczajen, ze jak wychodze, ze jak jestem w jakims miejscu to pale. ponadto czuje sie o niebo lepiej, z kondycja super, milej oddychac, nie ma smrodu od wlosow, ubran. mimo ze uwielbialam palic to smrodu zniesc nigdy nie moglam. dlatego nienawidzialam palenia w pomieszczeniach.

 

Co do Twojego problemu.. Mam chlopaka, ktory nienawidzi papierosow, nigdy nie palil i uwaza ze palaca dziewczyna jest oblesna. Poznalam go na imprezie gdzie duzo palilam przy nim. Mimo to zaczelismy sie spotykac. Ultimatum nie stawial, ale powiedzial, ze bardzo chce zebym rzucila. Mowilam mu wtedy ze przy nim nie bede palic, tlyko jak jestem bez niego. potem wymagal calkowitego rzucenia. jak wyzej napisalam samo przyszlo. Mysle, ze problem w zwiazku gdzie jest jedna palaca osoba to ogromny problem. Dla mnie zwiazek ma sens gdy albo oboje pala albo oboje nie pala. bo to psuje wszelkie relacje. jednej osobie jest zle, druga ma poczucie winy itd. Trzeba dojsc do kompromisu albo ciagle zle samopoczucie obojga doprowadzi do zerwania..

 

Btw.. Dobrze mi bylo w poprzednim zwiazku gdy oboje palilismy..eh stare, dzikie czasy.

 

Kazdy jest inny, ja dla partnera ktorego kocham zrobilabym wszystko wiec ciezko mi sie wypowiadac, bo kazdy jest inny.. ale.. jesli ona cie kocha powinna zrozumiec.. i postarac sie dla ciebie. w sumie na dobre jej wyjdzie, bo papierosy to smierc, zlo i spustoszenie :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej

jak zamieszkacie razem, to sory ale to ona powinna uszanowac to i w domu kategorycznie nei palic, ale staryyy ty masz fobie. to tylko szlugi na milosc boska, ja pale ramke dziennie a to co ona robi, to tylko sobie dziewczyna popala i to ewidentnie baaardzo malo, ale zebys ty mial takiego agresora z tego powodu...

moze ta fobie z papierosami kryje pod soba prawdziwy powód złości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Esz, 23 lata zagorzały wróg tego świństwa, ale kompletnie pękłem i teraz idzie paczka dziennie... I chyba mam kolejny powód do leczenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 26 lat, palę 2 paczki dziennie i to, co sobie ktoś myśli o moim paleniu mam serdecznie w du..e. A jak przy okazji złapałoby się jakiegoś raczka nieuleczalnego, to też bym się cieszył. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×