Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak sobie próbuję radzić...


Kryształ40

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień był poświęcony córce i wspólnym wypadzie z koleżankami. Wyciągają mnie z tej otchłani, a przynajmniej się starają i za to jestem wdzięczna. Ogólnie pół dnia spędziliśmy wszyscy poza domem. Był wypad na kawę- której unikam, a piję bo lubię, na obiad, spacer, plac zabaw plus kupiliśmy ramki z kolorowego papieru w Rossmannie i robimy całość różnych wspomnień.  Za ten dzień bardzo dziękuję. Jutro też mamy plany więc nie będę ze swoim problemem siedziała sama . Biorę wyższą dawkę pregabaliny, coś tam minimalnie wycisza, ale wolę terapię i naukę jak radzić sobie sama ze sobą, błędami, porażkami i jak wybaczać i być dobrą osobą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, burzowo napisał(a):

Dobre dla mnie są takie wyjścia z domu ,byleby wyjść żeby zmienić otoczenie 2,3 razy dziennie na godzinkę .

 

13 minut temu, Kryształ40 napisał(a):

To może pomóc. 

Takie wyjścia mogą wiele zmienić i są właśnie po to żeby zmienić otoczenie. Cały czas byłam ostatnio na NIE z wychodzeniem, ale w końcu jakoś posłuchałam koleżanek itp.Trzeba coś zrobić dla własnej psychiki żeby postarać się wyciszyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Kryształ40 napisał(a):

 

Takie wyjścia mogą wiele zmienić i są właśnie po to żeby nie tkwić w jednym otoczeniu.  Cały czas byłam ostatnio na NIE z wychodzeniem, ale w końcu jakoś posłuchałam koleżanek itp.Trzeba coś zrobić dla własnej psychiki żeby postarać się wyciszyć. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Kryształ40 napisał(a):

Dzień był poświęcony córce i wspólnym wypadzie z koleżankami. Wyciągają mnie z tej otchłani, a przynajmniej się starają i za to jestem wdzięczna. Ogólnie pół dnia spędzilysmy wszyscy poza domem. Był wypad na kawę- której unikam, a piję bo lubię, na obiad, spacer, plac zabaw plus kupilysmy ramki z kolorowego papieru w Rossmannie i robimy całość różnych wspomnień.  Za ten dzień bardzo dziękuję. Jutro też mamy plany więc nie będę ze swoim problemem siedziała sama . Biorę wyższą dawkę pregabaliny, coś tam minimalnie wycisza, ale wolę terapię i naukę jak radzić sobie sama ze sobą, ze swoimi błędami, porażkami i jak wybaczać i być dobrą osobą. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Fajne zdjęcia.

Bieganie może być dobrym pomysłem.

Moja koleżanka zerwała z chłopakiem i przebiegła Maraton, mówi, że dobrze się po tym poczuła i że jej to pomogło.

Lubię po prostu fotografować przyrodę. Mi póki co udało się przebiec najwięcej 6 km.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Verinia napisał(a):

To jest dobra myśl. Zmiana otoczenia, rutyny, zrobienie coś nowego, daje ciekawe doznania. Zauważyłam u siebie wzrost nastroju. Lubię się czasem zmęczyć. Aktywność, zwłaszcza taka, która daje przyjemność, jest świetna na poprawę nastroju.

 

To prawda. Zwykły długi spacer, podziwianie przyrody, spokój, cisza...to może dać ukojenie. Lubię różne ciekawe widoki. Od zawsze tak miałam, że to mi się podobało.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Verinia napisał(a):

Uwielbiam spacery!  Tylko różnicą jest to, że wolę spacery po mieście, tam gdzie tłok, ale i spokojniejsze niejsca. Lubię odkrywać własne miasto.

Ja też lubię z ludźmi przebywać, ale podobają mi się również spokojne miejsca.  

Screenshot_20260711_022734_Gallery.jpg

Screenshot_20260711_022709_Gallery.jpg

Screenshot_20260711_022642_Gallery.jpg

Screenshot_20260711_022747_Gallery.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Verinia napisał(a):

 

O kuźwa, wow. Łabędzie są najlepsze, bo wywołują u mnie piękne wspomnienia z przyjcaielam, gdy byłam w Anglii i były takie śliczne łabędzie, który z daleka do nas pływały. Te chwile były magiczne. Dla nich warto się strać, by dobrze żyć.

U mnie są one w parku od lat, ale to prawda piękny widok. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest mi ciężko? Pewnie, że tak. Nie żałuję tego iż mogłam poznać więcej osób i nie pozostaję z tym problemem sama. Cały czas walczę. Nie przestaję chodzić na terapię, a ludzi, których teraz mam przy sobie utwierdzają  mnie w tym, że można wyjść z różnych problemów. Pojawia się wiele bezsennych nocy, pojawia się płacz oraz wiele pytań bez odpowiedzi.  Staram się przed snem całkowicie wyłączyć internet i nie być w ogóle dostępna, ale jak widać nie zawsze to wychodzi. Wstawiłam zaś kilka fot. Niektóre są aktualne, a resztę miałam wcześniej w telefonie. Znajduję jakąś alternatywę na radzenie sobie z tym bólem- bieganie, czytanie książek, spotkania ze znajomymi i co najważniejsze czas z córką.  Na razie malutko mi cokolwiek wychodzi,  ale wiem gdzie zawsze są otwarte drzwi i mogę przyjść- do koleżanki. 

Edytowane przez Kryształ40

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Kryształ40 napisał(a):

Zainteresowani szybko kupią. 

 

5 godzin temu, Nie lubię świtu napisał(a):

To chyba nie był warzywniak 🫢

Ale to nie były zboczone obrazki, bo to książka ze zdjęciami, do których nie powinno się masturbować. I były tam randomowe rzeczy jak ta na okładce, albo na przykład zdjęcie jakiejś dętki od roweru 😂

To było w sklepie z ciuchami 😂

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×