Skocz do zawartości
Nerwica.com

Które zaburzenia/choroby psychiczne są najgorsze według was?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Heledore napisał(a):

To są objawy psychozy. Psychoza to nie tylko całkowite zerwanie kontaktu ze światem zewnętrznym, ale również jego zaburzenie. Urojenia to nie coś, co Ci się wydaje (ale masz zachowany krytycyzm), ale w 100% w to wierzysz. Więc zalicza się to do psychozy.

bzdura

Jedyny sposób, by poradzić sobie z niewolnym światem to stać się tak absolutnie wolnym, że twoja egzystencja sama w sobie jest aktem buntu. Ludzie kochają swoje łańcuchy. Zapominają całkowicie, kim naprawdę są. A jeśli spróbujesz im o tym przypomnieć, nienawidzą cię za to. ~ Jim Morrison.

 

 

Jim Morrison by Jim Marshall_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, johnn napisał(a):

Dla każdego jego własne  zaburzenia/choroby psychiczne.

John jesteś nareszcie ;)

 

Ja myślę tak jak @sailorka gorsze są nerwice i depresję bo permanentne i leki za bardzo nie działają choćby czytając co ludzie na forum piszą. Ciągle zmiana leków nowe leki i tak się kręci wokol tego egzystencja. Wydaje mi się że leki wyciszą urojenia i uchronią przed psychozą jak dobrze są dobrane i przyjmowane. Poznałam sporo schìzofrenikow właściwie tylko jedna z nich potrzebowała leków, reszta czuła się na tyle "dobrze" że zwykle nie brała bo po co, zdrowi są Xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dalila_ napisał(a):

John jesteś nareszcie ;)

 

Ja myślę tak jak @sailorka gorsze są nerwice i depresję bo permanentne i leki za bardzo nie działają choćby czytając co ludzie na forum piszą. Ciągle zmiana leków nowe leki i tak się kręci wokol tego egzystencja. Wydaje mi się że leki wyciszą urojenia i uchronią przed psychozą jak dobrze są dobrane i przyjmowane. Poznałam sporo schìzofrenikow właściwie tylko jedna z nich potrzebowała leków, reszta czuła się na tyle "dobrze" że zwykle nie brała bo po co, zdrowi są Xd

Nerwica też jest podła. Depresja tak samo...Tyle chorób, zaburzeń, a tak mało jeszcze dobrych leków.

Jedyny sposób, by poradzić sobie z niewolnym światem to stać się tak absolutnie wolnym, że twoja egzystencja sama w sobie jest aktem buntu. Ludzie kochają swoje łańcuchy. Zapominają całkowicie, kim naprawdę są. A jeśli spróbujesz im o tym przypomnieć, nienawidzą cię za to. ~ Jim Morrison.

 

 

Jim Morrison by Jim Marshall_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

Nerwica też jest podła. Depresja tak samo...Tyle chorób, zaburzeń, a tak mało jeszcze dobrych leków.

To prawda. Daje w kość somatami też, można by ja uznać na chorobę z pogranicza fizycznej i psychicznej 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja jak czuję niepokój, to nie jestem w stanie nic zrobić. Ani się położyć, ani nic. A jak dochodzi atak paniki, to już wgl jest kosmos. Ja mam mieszankę wszystkich zaburzeń i chorób 😄 Jednak mam do tego duży dystans. Do życia też mam dystans. Jedno mamy, więc czas na uśmiechnięte lato.

Jedyny sposób, by poradzić sobie z niewolnym światem to stać się tak absolutnie wolnym, że twoja egzystencja sama w sobie jest aktem buntu. Ludzie kochają swoje łańcuchy. Zapominają całkowicie, kim naprawdę są. A jeśli spróbujesz im o tym przypomnieć, nienawidzą cię za to. ~ Jim Morrison.

 

 

Jim Morrison by Jim Marshall_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Urojenia to zaburzenia myślenia, czyli przekonanie chorego o istnieniu rzeczy, zjawisk czy wydarzeń wokół niego, które naprawdę nie istnieją. Pewne zdarzenia mogą co prawda mieć miejsce, ale chory nadaje im nieadekwatne znaczenie, nadbudowuje wokół nich chorobowe treści, tzw. system urojeń. Takie fałszywe sądy pacjenta są niekorygowalne; nie daje on sobie wyjaśnić, wytłumaczyć, że to, co myśli, nie ma miejsca w rzeczywistości, nie dzieje się naprawdę.

 

za: https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/choroby/73534,zaburzenia-urojeniowe

Osoba w depresji (nie psychotycznej) czy hipochondrii dają sobie przetłumaczyć, że to część choroby, że w rzeczywistości jest inaczej. Hipochondrycy- po wizycie u lekarza często "zmieniają" sobie chorobę, która jest "na tapecie" także wciąż podtrzymuję- urojenia to JEST część psychozy.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Heledore napisał(a):

Osoba w depresji (nie psychotycznej) czy hipochondrii dają sobie przetłumaczyć, że to część choroby, że w rzeczywistości jest inaczej. Hipochondrycy- po wizycie u lekarza często "zmieniają" sobie chorobę, która jest "na tapecie" także wciąż podtrzymuję- urojenia to JEST część psychozy.

My nigdy nie mówiliśmy że to nie jest element psychozy, są konieczne żeby psychoza wystąpiła. Ale przynajmniej w języku potocznym, nie wiem jak w nomenklatura medyczna to klasyfikuje, urojenia mogą występować bez psychozy, przynajmniej tej całkowitej. Jeśli dają sobie przetłumaczyć to jedno urojenia zmienia się w drugie, na sto procent wyodrebnia się m. in. urojenia hipochondryczne. 

Edytowane przez Dalila_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore tak. Urojenia to część psychozy. Ale urojenia mogą występowac bez psychozy.

Jedyny sposób, by poradzić sobie z niewolnym światem to stać się tak absolutnie wolnym, że twoja egzystencja sama w sobie jest aktem buntu. Ludzie kochają swoje łańcuchy. Zapominają całkowicie, kim naprawdę są. A jeśli spróbujesz im o tym przypomnieć, nienawidzą cię za to. ~ Jim Morrison.

 

 

Jim Morrison by Jim Marshall_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ale przynajmniej w języku potocznym,

No właśnie- w języku potocznym. On bardzo tutaj miesza. 

 

28 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Jeśli dają sobie przetłumaczyć to jedno urojenia zmienia się w drugie, na sto procent wyodrebnia się m. in. urojenia hipochondryczne. 

No właśnie nie. Urojenia z zasady nie dają się wytłumaczyć. Urojenia hipochondryczne występują w schizofrenii i w depresji psychotycznej. Nie przekonują chorego wtedy nawet wyniki badań.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Heledore napisał(a):

No właśnie- w języku potocznym. On bardzo tutaj miesza. 

 

No właśnie nie. Urojenia z zasady nie dają się wytłumaczyć. Urojenia hipochondryczne występują w schizofrenii i w depresji psychotycznej. Nie przekonują chorego wtedy nawet wyniki badań.

Ok więc jest różnica 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×