Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siwe włosy


Radek0003

Rekomendowane odpowiedzi

15 godzin temu, Radek0003 napisał(a):

Kocham moją mamę,z tatą mam bardzo słaby kontakt. Mama o mnie zawsze dbała kiedy byłem młodszy, nigdy mi niczego nie brakowało, zawsze mama najpierw myślała o mnie,a później o sobie. Po prostu nie miałbym serca żeby ją olać,a podejrzewam też,że niejeden siwy włos to przeze mnie 

🙌🫡

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się tak tylko teoretycznie czy jeśli mama już tak szybko się zestarzała,to jak np będzie wyglądać za 10 lat albo więcej albo czy to wpłynie jakoś na jej zdrowie czy długość życia.Czy po prostu jej tak zostanie i tylko trochę się zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Radek0003 napisał(a):

Zastanawiam się tak tylko teoretycznie czy jeśli mama już tak szybko się zestarzała,to jak np będzie wyglądać za 10 lat albo więcej albo czy to wpłynie jakoś na jej zdrowie czy długość życia.Czy po prostu jej tak zostanie i tylko trochę się zmieni.

Siwienie nie jest związane z tym czy ktoś jest zdrowy i ile będzie żył. Natomiast już np spracowanie takiej osoby już może wpłynąć. Ale to nie ma związku z kolorem włosów!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.05.2026 o 17:32, Radek0003 napisał(a):

Pech chciał,że mama musiała tak szybko osiwiec i to całkowicie i nie może farbować włosów

Gdzieś kiedyś widziałam post młodej (20pare lat) dziewczyny, która też osiwiała prawie całkowicie i była uczulona na wszelkie farby a mimo to znalazła fryzjera, który pofarbował jej włosy jakąś tam metodą, że nie miała farba kontaktu ze skórą głowy. Został jej delikatny "odrost", ale przy dobranym odpowiednio kolorze, był on praktycznie niewidoczny. Pamiętam tylko, że to jakiś salon fryzjerski w Łodzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Noire Panthere napisał(a):

Gdzieś kiedyś widziałam post młodej (20pare lat) dziewczyny, która też osiwiała prawie całkowicie i była uczulona na wszelkie farby a mimo to znalazła fryzjera, który pofarbował jej włosy jakąś tam metodą, że nie miała farba kontaktu ze skórą głowy. Został jej delikatny "odrost", ale przy dobranym odpowiednio kolorze, był on praktycznie niewidoczny. Pamiętam tylko, że to jakiś salon fryzjerski w Łodzi. 

Tez uwazam, ze musza być jakies sposoby , jest tyle farb produktow tonerów itd., coś sie musi dać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

Tez uwazam, ze musza być jakies sposoby , jest tyle farb produktow tonerów itd., coś sie musi dać ;)

No tym bardziej, że ja to widziałam już kilka lat temu. Teraz pewnie jeszcze więcej opcji/metod jest. Kwestia znalezienia odpowiedniego salonu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to by była myśl,to by był dobry sposób. Co prawda na ten moment dermatolog odradził mamie farby bo jej się przerzedziły włosy,ale bierze to co jej przepisal właśnie na wypadanie włosów i wcierki. Ale tak to by był dobry kierunek, pofarbować tak żeby był widoczny tylko odrost,ale włosy tak ułożone żeby tego nie było widać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten pomysł,o którym wyżej wspomniałem o tym sposobie farbowania, chyba w tym kierunku trzeba iść,to chyba najlepszy sposób. Wiem,że różni ludzie mają różne podejście do kościoła,ale ja z mamą chodzę. Byłem też z mamą na procesji bo chciała iść. Wpadła trochę w doła,bo wiadomo każdy trochę na pokaz się tam ubiera, szczególnie kobiety. Oczywiście z mamą rozmawiałem,że powinno się to przeżywać w sposób duchowy i religijny itd itd,ale wiadomo jak jest. Teraz to i starsze kobiety też farbują włosy, dbają o siebie itd itd ,a mama oczywiście wpadła w kompleksy,że kobiety po 70 wyglądają młodziej od niej itd itd 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Radek0003 napisał(a):

Ten pomysł,o którym wyżej wspomniałem o tym sposobie farbowania, chyba w tym kierunku trzeba iść,to chyba najlepszy sposób. Wiem,że różni ludzie mają różne podejście do kościoła,ale ja z mamą chodzę. Byłem też z mamą na procesji bo chciała iść. Wpadła trochę w doła,bo wiadomo każdy trochę na pokaz się tam ubiera, szczególnie kobiety. Oczywiście z mamą rozmawiałem,że powinno się to przeżywać w sposób duchowy i religijny itd itd,ale wiadomo jak jest. Teraz to i starsze kobiety też farbują włosy, dbają o siebie itd itd ,a mama oczywiście wpadła w kompleksy,że kobiety po 70 wyglądają młodziej od niej itd itd 

Czy Twoja mama wygląda staro tylko przez włosy, czy tak ogólnie?

Można mieć siwe włosy i wyglądać dobrze. Dobrać odpowiednią fryzurę, zadbać o skórę, odmłodzić się ubiorem.

Tak szczerze to wydaje mi się, że Twoja mama potrzebuje terapii jeśli aż tak przeżywa swój wygląd. To są jakieś wewnętrzne kompleksy. Rozumiem, że dobrze wspierać rodzinę, ale Ty ją niańczysz (że tak brzydko powiem, nie obraz się). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż trochę to prawda, trochę też tak to widzę,że ja niańcze,ale za bardzo nie wiem jak z tego wybrnąć,bo jakoś stopniowo próbuje dać mamie więcej swobody,ale jednak mam ją na oku, martwię się o nią,bo ona oprócz mnie nie ma żadnej osoby,na którą można liczyć na co dzień. Co do wyglądu to hmm myślę,że te włosy najbardziej postarzają mamę,ale niestety też ma bardzo duże zmarszczki na twarzy, chociaż stosuje różne kremy, stara się dbać o twarz. Skórę już mam dość obwisła, szczególnie w okolicy szyi. Napewno inny kolor włosów by ją trochę odmłodził, może nawet sporo,ale same rysy twarzy i skóra się też mamie zmienila, bardzo się postarzała,a razem z siwymi, przerzedzonymi włosami daję to trochę efekt babciowaty, starszej kobiety, niestety. To inna sprawa,że człowiek ma tyle lat na ile się czuje,ale wygląd gdzieś tam odgrywa rolę,tak jak nas widzą inni ludzie. Też teraz w tych czasach jakby ludzie,a szczególnie kobiety bardziej dbają o siebie i mają większe możliwości. To znaczy mam na myśli,że np kobieta 60 plus albo 70 plus kiedyś to faktycznie wyglądała jak babcia ( nie każda), a dzisiaj są farby, kosmetyki itd itd i większa świadomość dbania o siebie i ludzie w tym wieku mogą wyglądać dobrze i o wiele młodziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Radek0003 napisał(a):

Cóż trochę to prawda, trochę też tak to widzę,że ja niańcze,ale za bardzo nie wiem jak z tego wybrnąć,bo jakoś stopniowo próbuje dać mamie więcej swobody,ale jednak mam ją na oku, martwię się o nią,bo ona oprócz mnie nie ma żadnej osoby,na którą można liczyć na co dzień. Co do wyglądu to hmm myślę,że te włosy najbardziej postarzają mamę,ale niestety też ma bardzo duże zmarszczki na twarzy, chociaż stosuje różne kremy, stara się dbać o twarz. Skórę już mam dość obwisła, szczególnie w okolicy szyi. Napewno inny kolor włosów by ją trochę odmłodził, może nawet sporo,ale same rysy twarzy i skóra się też mamie zmienila, bardzo się postarzała,a razem z siwymi, przerzedzonymi włosami daję to trochę efekt babciowaty, starszej kobiety, niestety. To inna sprawa,że człowiek ma tyle lat na ile się czuje,ale wygląd gdzieś tam odgrywa rolę,tak jak nas widzą inni ludzie. Też teraz w tych czasach jakby ludzie,a szczególnie kobiety bardziej dbają o siebie i mają większe możliwości. To znaczy mam na myśli,że np kobieta 60 plus albo 70 plus kiedyś to faktycznie wyglądała jak babcia ( nie każda), a dzisiaj są farby, kosmetyki itd itd i większa świadomość dbania o siebie i ludzie w tym wieku mogą wyglądać dobrze i o wiele młodziej.

A ile Twoja mama ma lat?

Jesli nie moze zafarbowac wlosow to niech postawi na dobre obciecie.

Nie musi wygladac jak 20-latka i nigdy nie bedzie juz tak wyglada, co nie znaczy, ze starsze kobiety nie moga wygladac dobrze. Moze gdy zacznie lepiej wygladac to sie lepiej poczuje.

Moze Twoja mama ma depresje lub inne problemy natury psychologicznej i stad to niedawanie sobie rady z uplywem czasu oraz brak znajomych. Wydaje mi sie, ze bardziej jest jest potrzebna terapia i zmiana myslenia niz sama zmiana wygladu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×