Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

No to jak to na Ciebie nie działało ani 100 mg paro to pierdol to. Ja jakbym się czuł tak źle jak opisujesz to bym ew. Spróbował sport medytacje itd choć wiem że w takim stanie to ostatnie rzeczy które się człowiekowi chce. A jak nie to (choć szczerze odradzam) walić benzo i tramal i przynajmniej przez jakiś czas być szczęśliwym. Trzymam za Ciebie kciuki.

 

-- 19 wrz 2017, 12:52 --

 

PS oczywiście ciągi benzo i tramalowe odradzam bo później będzie zjeba jeszcze większa niż wcześniej. Trzymaj się chłopaku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybyście brali leki 20 lat to też by Wam tolerancja skoczyła i byście potrzebowali wielkich dawek.

Poczytajcie zagraniczne fora, to się dowiecie jakie kosmiczne dawki tam śrubują, tylko zacofani PL lekarze zmieniają leki

w nieskończoność nie próbując osiągnać maksimum na jednym leku.

dr. Psycho Trepens, szanuję Twoje zdanie i wiesz ,że mam do Ciebie szacunek ,,, jednak ja mam bite ponad 29 lat leczenia psychiatrycznego i moje zdanie na wyżej wymieniony Temat jest nieco inne .

To głównie zależy od człowieka , jego wagi , wrażliwości CUN , stopnia metabolizmu wątroby i dziesiątek innych rzeczy , o których nawet nie wiem ( a które zapewne mają duży wpływ na leczenie )- jakie dawki będa nam pomocne , a jakie będą szkodzić , czy w ogóle, itd .

U mnie z wiekiem każde lekarstwo działa silniej ( Bogu dzięki ,że w ogóle jeszcze działa ). Tabletki potrafie dzielic na 4-6 części , bo jedna za dużo . A kiedys mogłem szamać , szamać i średnio to pomagało.

Każdy ma Tutaj, w tej kwestii inaczej . Ja mam tak , Ty masz tak , po prostu . Mi duże dawki szkodzą , Tobie mogą pomagać .

Jednak jak mówisz 100mg / d . paro to u większosci ludzi oczy wychodzą ze zdziwienia .

Uważaj na siebie .

PS .

Co do tych pier---dolonych sztucznych chińskich kannaboidów ( pisałeś o tym w dziale marihuana , jak pamietam )to masz rację , mocno spie-rdoliły psychikę .

Juz o tych trutkach w proszku nie wspomnę ,,, ale powiem Ci ,ze nawet naturalne trawsko ( czy hasz ) też rozdupczają psychikę , szczegolnie u nas ,zjebów psychiatrycznych :? . Lęki , podkur-wienie , a nawet ataki paniki , ot żniwo palenia .

Jebac te trawę tak jak alkohol !

 

-- 19 wrz 2017, 14:40 --

 

PS oczywiście ciągi benzo i tramalowe odradzam bo później będzie zjeba jeszcze większa niż wcześniej. seneri, Trzymaj się chłopaku.

 

 

Dokładnie Przyjacielu ;) ,,, zjeba po tramalach i obnizony nastrój, lęlkiwośc sięgająca o wyżyny depresji trwa długo , mozolnie i trumniennie w swym odcieniu .

Nie polecam Tramali nawet jeden raz spróbować , bo jak się spodoba fazka ,,, to umarł w butach i masakra .

Pier---dolone tramale potrafią na początku skutecznie onamić biedaka ,,, a potem , powolutku i z czasem jesteś udupiony , zgwałcony i przeorany na cacy i zapierdala-sz na ciśnieniu do ,,,, apteki , lekarza , ciotki , wujka ,,, i opowiadasz bzdury o siermiężnym bólu kręgosłupa ,żeby tylko się naćpać .I tak w kółko ,,, ćpuny wiedza o co chodzi :? .

Dziś 3 lata + 20 dni bez tramalowego ścierwa . Oby Dobry Jezus uchronił mnie do Końca Życia z tego opoidowego lumpstwa .

Sorry ,że tak dosadnie i z przekleństwami ,,, ale inaczej nie potrafię o tym mówić .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

jestem nowy na forum.Leczę się na MD,GAD i inne takie ok.20 lat.Dwa słowa ostrzeżenia przed paroksetyną.

Koncern SmithKB zapłacił łącznie 3 mld.$ za różne oszustwa KRYMINALNE przy różnych przekrętach na lekach w tym na paroksetynie.Oficjalnie podawał, że ok.20% pacjentów doświadcza objawów odstawiennych

a wg. ich własnych badań, takie objawy miało ponad 60% leczonych paroksetyną.Faktyczna liczba jest,jak sądzę, jeszcze wyższa.

Brałem paroksetynę/bo liczba leków w terapii MD i GAD jest duża ale ograniczona/ ok.1,5 roku z czego 0,5 leczenia a rok odstawiania.Już na innym leku-po kilku miesiącach-odczuwałem czasami tzw.crawing /nie sprawdzam pisowni-po polsku "chcicę"/tego konkretnego leku.Każda nieudana próba odstawienia, z substytucją innym lekiem lub nie, kończyła się zwiększeniem dawki paroksetyny.Chyba gorzej niż z benzo.Lek wspaniale tłumi lęk, jak działa.Ale schodzenie z 60 mg. nawet na zakładkę z innym SSRI , to prawdziwe piekło.

Oczywiście na taki przebieg reakcji odstawiennej mógł mieć mój wiek,już zaawansowany,ale odstawiałem też wenlafaksynę 3 lub 4 razy w życiu i był to pikuś-malutki.

To była moja reakcja ale kara dla firmy SmithKB, obciążająca Zarząd a nie Spółkę/bo sobie wrzuci w koszty/,to sprawa obiektywna.Czyli jest coś na rzeczy.

Szczególnie przestrzegam starsze osoby, bo mogą być zmuszone przez swój organizm do brania tego leku do końca życia, bez efektów terapeutycznych a z efektami ubocznymi.Sam lek mocno obciąża wątrobę/CYP2D6/, nadwątloną już wiekiem.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.Każda nieudana próba odstawienia, z substytucją innym lekiem lub nie, kończyła się zwiększeniem dawki paroksetyny.

dubito,

u mnie było inaczej z odstawką paroksetyny . Jebaniuśna uzależnia , to fakt bezsprzeczny ,,, jednak dopóki działa ,Orkiestra Gra .

Paroksetyna po 4 latach regularnego brania przestała działać antylękowo , a zwiększenie dawek dawało juz TYLKO same uboki .

Schodziłem z niej( Paro ) przez pól roku na zakładkę z Esci , aż pozbyłem się tego badziewia zupełnie . Teraz samo Esci , fajerwerków nie ma , ale łącznie z Pregą ( obecnie dawka Pregi 37,5 mg , większe dawki Pregi to problemy ze wzrokiem , rozdęcia żołądka i nasilenie natręctw ) i olejkiem CBD ,,, lęk na tyle opanowany ,że idzie jakoś przepykać kolejny dzień . I tak w pizzzz--dę w kółko. Bez leków rozsypał bym sie w tydzien , może dwa . Raz ( pamiętam dobrze ten ostatni raz ) już próbowałem rozstać się z lekami . Wystraczyło zmniejszyć dawkę i po 2-3 tygodniach nie miałem sił ani chęci do życia , a wstanie z łóżka to był koszmar Lęk i depresja i tylko to ,,, więc już tak nie eksperymentuję z odstawkami .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Suplement:

"Królowa" farmaceutyka zamiast słowa "uzależnienie", używa pojęcia "zespół odstawienny" w stosunku do paroksetyny / i innych antydepów/ .Można sprawdzić na ulotkach.Różnica-ponoć w drugim przypadku, nie zachodzi patologiczna chęć przyjęcia danej substancji.Bzdura.Szukałem paroksetyny w śmieciach/w swoich oczywiście/.Potem wszystkie zapasy wywalłiłem do kibla.Miałem kilka tabletek schowanych-jak ku.wa alkoholik.Te też, z poczuciem wewnętrznej krzywdy-do sracza i spuściłem wodę.Koniec.

Dla mnie to straszna substancja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Suplement:

"Królowa" farmaceutyka zamiast słowa "uzależnienie", używa pojęcia "zespół odstawienny" w stosunku do paroksetyny / i innych antydepów/ .Można sprawdzić na ulotkach.Różnica-ponoć w drugim przypadku, nie zachodzi patologiczna chęć przyjęcia danej substancji.

W przypadku odstawienia antydepresantów występuje zespół dyskontynuacji, a nie zespół odstawienny (abstynencyjny). Różnica bardzo duża - spróbuj odstawić heroinę ćpunowi, lub wódkę alkoholikowi, a zobaczysz...

 

Bzdura.Szukałem paroksetyny w śmieciach/w swoich oczywiście/.Potem wszystkie zapasy wywalłiłem do kibla.Miałem kilka tabletek schowanych-jak ku.wa alkoholik.Te też, z poczuciem wewnętrznej krzywdy-do sracza i spuściłem wodę.Koniec.

Dla mnie to straszna substancja

Ja odstawiałem SSRI trzykrotnie (fluwoksamina, escytalopram w najwyższej dawce, ponownie fluwoksamina) i nigdy nie miałem zespołu dyskontynuacji, więc to, że ty go masz, wcale nie oznacza, że musi go mieć każdy.

Czy naprawdę myślisz, że istnieją leki bez żadnych skutków ubocznych? Czy nie oczekujesz od medycyny za dużo?

 

-- 19 wrz 2017, 17:23 --

 

Jak wyglądają poszczególne stadia alkoholizmu obejrzysz poniżej:

 

 

a teraz zastanów się czy aby na pewno paroksetyna (lub inne antydepresanty) powodują podobne objawy po wieloletnim braniu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GRABARZU666, bez urazy, ja nie chcę toczyć jałowych sporów, które do niczego nie prowadzą.Zapisałem się do tego portalu, żeby się czegoś dowiedzieć lub podzielić własnymi spostrzeżeniami m.in co do leków przeciwdepresyjnych.Zespół dyskontynuacji a zespół odstawienny to tylko różnica semantyczna.Merytorycznie ma oddzielać od sformułowania "UZALEŻNIENIE" - "ADDICTION", którego firmy farmaceutyczne i lekarze boją się jak ognia, stąd te słowne gierki.Ja mam lat... dużo i ostrzegam osoby w wieku mocno popoborowym przed tym lekiem.Nie wiem ile Ty masz lat, zakładam że znacznie mniej niż ja i poza wszelkim sporem jest to, że osobie młodej jest łatwiej taki lek odstawić.I tyle.

Pozdrawiam.

PS. O ile dobrze pamiętam , koncern Marlboro przegrał pierwszy proces cywilny o to, że nikotyna uzależnia,tak w latach 50-60. W Polsce w tym czasie w ogóle się o tym nie mówiło czy pisało, bo używki były jednym z głównych źródeł przychodów budżetu.Gomułka palił jak smok.Ale to już inna bajka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zespół dyskontynuacji a zespół odstawienny to tylko różnica semantyczna.Merytorycznie ma oddzielać od sformułowania "UZALEŻNIENIE" - "ADDICTION", którego firmy farmaceutyczne i lekarze boją się jak ognia, stąd te słowne gierki.

Owszem forum służy dyskusji, wymianie poglądów, ale jeśli piszesz nieprawdę (choć masz do tego prawo), co do różnic w zespole dyskontynuacji, a zespole odstawiennym (abstynencyjnym), to nie uważam za nietaktowne zwrócić na to uwagę. Tłumacząc pobieżnie, substancje powodujące zespół odstawienny działają silnie pobudzająco na tzw. układ nagrody, a ich nagły brak powoduje szybki spadek poziomu dopaminy (w VTA i NA), w efekcie dając objawy odstawienne (abstynencyjne), natomiast SSRI nie wpływają pobudzająco (a wręcz hamująco) na ten układ - różnica kolosalna.

 

Ja mam lat... dużo i ostrzegam osoby w wieku mocno popoborowym przed tym lekiem.Nie wiem ile Ty masz lat, zakładam że znacznie mniej niż ja i poza wszelkim sporem jest to, że osobie młodej jest łatwiej taki lek odstawić.I tyle.

Myślę, że rozsądniej jest stosować się do wskazań lekarza, niż do użytkownika forum, wiek tutaj nie ma większego znaczenia. Zgodzę się jedynie z tym, że paroksetyna powoduje najsilniejsze objawy dyskontynuacyjne spośród wszystkich SSRI. Przecież nie ma odwyków "antydepresantowych", w przeciwieństwie do naroktykowych i alkoholowych....

 

PS. O ile dobrze pamiętam , koncern Marlboro przegrał pierwszy proces cywilny o to, że nikotyna uzależnia,tak w latach 50-60. W Polsce w tym czasie w ogóle się o tym nie mówiło czy pisało, bo używki były jednym z głównych źródeł przychodów budżetu.Gomułka palił jak smok.Ale to już inna bajka.

Biorąc pod uwagę dzisiejszy stan wiedzy o uzależnieniach takie porównanie jest, po prostu, przestarzałe, a tym samym nieprawidłowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GRABARZ o co Ci chodzi? Żeby Twoje było na wierzchu? Niech będzie.Ja nie mam czasu oni ochoty toczyć a Tobą sporu.

Kto czyta, wyrobi sobie zdanie.

Pozdrawiam.

 

-- 20 wrz 2017, 17:32 --

 

POSTED ON FEBRUARY 5, 2013 IN PRESCRIPTION DRUG ADDICTION

 

 

 

In 2012 the drug company GlaxoSmithKline agreed to pay $8.5 million to settle claims stemming from Grair v. GlaxoSmithKline, a class-action lawsuit filed in California. Plaintiffs alleged that the company promoted Paxil as a non-habit-forming, non-addictive drug and withheld information about a withdrawal syndrome experienced when you stop using the drug. The company’s literature and the Paxil label never referred to “withdrawal syndrome,” a term used in drug addiction literature, but rather to “discontinuation syndrome.” GlaxoSmithKline advised ABC Primetime News in 2004 that only 2% of patients experience discontinuation symptoms even though their internal documents indicated that the rate was actually 62%.

 

Paxil is not classified as an addictive drug by the U.S. government even though it has one thing in common with all addictive drugs: when most people stop using it, they experience a difficult withdrawal syndrome. This puts them in the position of having to choose between taking another Paxil to get through the day and to be able to go to work or to endure a syndrome that can include headaches, “electric shocks” in the brain, uncontrollable diarrhea, breathing problems, chest pain, and delirium. Symptoms can last for two months and become so hard to manage that many people simply give up and assume they will have to take Paxil for the rest of their lives.

 

GlaxoSmithKline has a history of misleading the public and physicians not only about withdrawal but also about the effectiveness and safety of Paxil. In July 2012, these practices finally caught up with them. GlaxoSmithKline pled guilty to criminal and civil charges and was asked to pay a record $3 billion in fines for misbranding and misleading the public about Paxil and two other drugs.

 

-- 20 wrz 2017, 17:45 --

 

GRABARZ o co Ci chodzi? Żeby Twoje było na wierzchu? Niech będzie.Ja nie mam czasu oni ochoty toczyć a Tobą sporu.

Kto czyta, wyrobi sobie zdanie.

Pozdrawiam.

 

-- 20 wrz 2017, 17:32 --

 

POSTED ON FEBRUARY 5, 2013 IN PRESCRIPTION DRUG ADDICTION

 

 

 

In 2012 the drug company GlaxoSmithKline agreed to pay $8.5 million to settle claims stemming from Grair v. GlaxoSmithKline, a class-action lawsuit filed in California. Plaintiffs alleged that the company promoted Paxil as a non-habit-forming, non-addictive drug and withheld information about a withdrawal syndrome experienced when you stop using the drug. The company’s literature and the Paxil label never referred to “withdrawal syndrome,” a term used in drug addiction literature, but rather to “discontinuation syndrome.” GlaxoSmithKline advised ABC Primetime News in 2004 that only 2% of patients experience discontinuation symptoms even though their internal documents indicated that the rate was actually 62%.

 

Paxil is not classified as an addictive drug by the U.S. government even thoughin the position of having to choose between taking another Paxil to get through the day and to be able to go to work or to endure a syndrome that ca it has one thing in common with all addictive drugs: when most people stop using it, they experience a difficult withdrawal syndrome. This puts them n include headaches, “electric shocks” in the brain, uncontrollable diarrhea, breathing problems, chest pain, and delirium. Symptoms can last for two months and become so hard to manage that many people simply give up and assume they will have to take Paxil for the rest of their lives.

GlaxoSmithKline has a history of misleading the public and physicians not only about withdrawal but also about the effectiveness and safety of Paxil. In July 2012, these practices finally caught up with them. GlaxoSmithKline pled guilty to criminal and civil charges and was asked to pay a record $3 billion in fines for misbranding and misleading the public about Paxil and two other drugs.

 

-- 20 wrz 2017, 17:55 --

 

GRABARZ o co Ci chodzi? Żeby Twoje było na wierzchu? Niech będzie.Ja nie mam czasu oni ochoty toczyć a Tobą sporu.

Kto czyta, wyrobi sobie zdanie.

Pozdrawiam.

 

-- 20 wrz 2017, 17:32 --

 

POSTED ON FEBRUARY 5, 2013 IN PRESCRIPTION DRUG ADDICTION

 

 

 

In 2012 the drug company GlaxoSmithKline agreed to pay $8.5 million to settle claims stemming from Grair v. GlaxoSmithKline, a class-action lawsuit filed in California. Plaintiffs alleged that the company promoted Paxil as a non-habit-forming, non-addictive drug and withheld information about a withdrawal syndrome experienced when you stop using the drug. The company’s literature and the Paxil label never referred to “withdrawal syndrome,” a term used in drug addiction literature, but rather to “discontinuation syndrome.” GlaxoSmithKline advised ABC Primetime News in 2004 that only 2% of patients experience discontinuation symptoms even though their internal documents indicated that the rate was actually 62%.

 

Paxil is not classified as an addictive drug by the U.S. government even though it has one thing in common with all addictive drugs: when most people stop using it, they experience a difficult withdrawal syndrome. This puts them in the position of having to choose between taking another Paxil to get through the day and to be able to go to work or to endure a syndrome that can include headaches, “electric shocks” in the brain, uncontrollable diarrhea, breathing problems, chest pain, and delirium. Symptoms can last for two months and become so hard to manage that many people simply give up and assume they will have to take Paxil for the rest of their lives.

 

GlaxoSmithKline has a history of misleading the public and physicians not only about withdrawal but also about the effectiveness and safety of Paxil. In July 2012, these practices finally caught up with them. GlaxoSmithKline pled guilty to criminal and civil charges and was asked to pay a record $3 billion in fines for misbranding and misleading the public about Paxil and two other drugs.

 

-- 20 wrz 2017, 17:45 --

 

-- 20 wrz 2017, 18:02 --

 

POSTED ON FEBRUARY 5, 2013 IN PRESCRIPTION DRUG ADDICTION

 

 

 

In 2012 the drug company GlaxoSmithKline agreed to pay $8.5 million to settle claims stemming from Grair v. GlaxoSmithKline, a class-action lawsuit filed in California. Plaintiffs alleged that the company promoted Paxil as a non-habit-forming, non-addictive drug and withheld information about a withdrawal syndrome experienced when you stop using the drug. The company’s literature and the Paxil label never referred to “withdrawal syndrome,” a term used in drug addiction literature, but rather to “discontinuation syndrome.” GlaxoSmithKline advised ABC Primetime News in 2004 that only 2% of patients experience discontinuation symptoms even though their internal documents indicated that the rate was actually 62%.

 

Paxil is not classified as an addictive drug by the U.S. government even though it has one thing in common with all addictive drugs: when most people stop using it, they experience a difficult withdrawal syndrome. This puts them in the position of having to choose between taking another Paxil to get through the day and to be able to go to work or to endure a syndrome that can include headaches, “electric shocks” in the brain, uncontrollable diarrhea, breathing problems, chest pain, and delirium. Symptoms can last for two months and become so hard to manage that many people simply give up and assume they will have to take Paxil for the rest of their lives.

 

GlaxoSmithKline has a history of misleading the public and physicians not only about withdrawal but also about the effectiveness and safety of Paxil. In July 2012, these practices finally caught up with them. GlaxoSmithKline pled guilty to criminal and civil charges and was asked to pay a record $3 billion in fines for misbranding and misleading the public about Paxil and two other drugs.

 

-- 20 wrz 2017, 17:45 --

 

-- 20 wrz 2017, 18:07 --

 

Tekst mi się nieco zmultiplikował ale powtarzania ostrzeżen nigdy za wiele.

Pozdrawiam i przepraszam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego tekstu który przytoczyłeś (nie podając źródła) nie wynika, że paroksetyna jest uzależniająca (w rozumieniu powstającego zespołu odstawiennego po zaprzestaniu jej stosowania), ale jedynie to, że GSK wypłaciło odszkodowania z tytułu niepoinformowania, że lek może powodować zespół dyskontynuacyjny, określany przez ciebie zespołem odstawiennym (abstynencyjnym), to wszystko, ni mniej, ni więcej. Wyrok sądu nie dotyczył rozpatrzenia kwestii czy lek uzależnia czy nie.

Nasuwa się pewna analogia co do kwestii umieszczania przez producentów SSRI w ulotce informacji, że początkowy okres leczenia lekiem może zwiększać prawdopodobieństwo popełnienia samobójstwa przez pacjenta biorącego lek. Nie oznacza to jednoznacznie, że po każdym SSRI się wyhuśtasz, tylko tyle, że zwiększone prawdopodobieństwo popełnienia samobójstwa (czyli pogorszenia nastroju) jest efektem zmian adaptacyjnych naszego organizmu w reakcji na lek, po którym to "pogorszenie" mija, a zazwyczaj pojawia się polepszenie nastroju. Ryzyko to dotyczy głównie adolescentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A po co się pacjentów uzależnia czy "dyskontynuuje", jak zwał tak zwał - DLA KASY.

I tu jest sprawa a nie w semantyce i receptorach.KASA, KASA i jeszcze raz KASA.

Notabene GRABARZU, są narkotyki ,które działają prawie wyłącznie na serotoninę.

I to bardzo,bardzo popularne.Ja swoje z paroksetyną skończyłem a Wy drodzy zjadacze tabletek-

róbcie co chcecie a jak lekarz ją Wam przepisze, grzecznie łykajcie.Bo to przecież LEKARZ,z dyplomem.

Pozdrawiam i jeszcze raz sorry za multiplikację tekstu.

Zródło:Drug Addiction Treatment/drugadditioncenter.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, lecz pewnie nie tak odrazu. Chociaż słyszałem, że niektórym po nawet i odstawieniu antydepresantów takich jak paroksetyna już ciężko było wrócić do formy prącia srzed czasu jej stosowania. Ale to nie ma co straszyć - jak już, to raczej są to skrajne przypadki. Paroksetyna jest wybitnie kastrującym antydepresantem, chyba najbardziej ze wszystkich. Zbadaj sobie prolaktyne, zawsze można jakichś medykamentów użyć na jej zbicie w ramach potrzeby - wklikaj sobie w google.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy paroksetyna ma negatywny wpływ na pamięć?

Paroksetyna może pogarszać funkcje kognitywne (najbardziej ze wszystkich SSRI):

 

https://www.researchgate.net/profile/Eva_Biringer/publication/228355499_A_Review_of_Modern_Antidepressants_Effects_on_Neurocognitive_Function/links/0912f50828bd7d281e000000/A-Review-of-Modern-Antidepressants-Effects-on-Neurocognitive-Function.pdf

However, results of studies comparing cognitive function in healthy persons who received short-term administration of paroxetine indicate that paroxetine slightly reduces cognitive function [76, 77]. Furlan et al. concluded that performance on cognitive measures was correlated to plasma concentration of paroxetine on tasks of verbal memory [76]. This negative effect of paroxetine on cognitive function may be due to its anticholinergic and sedative properties, which are a bit more pronounced than in other SSRIs. However, Kerr et al. reported that paroxetine increased attention slightly (however, with no effect on other dimensions of cognitive function) [80].

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11739070

Paroxetine, sertraline, and placebo were compared for 3 weeks of testing in a double-blind study with behavioral testing at baseline and at the end of each week. MANOVA models demonstrated no between-group differences; however, mixed-model random regression analyses revealed that Day 14 plasma paroxetine levels correlated negatively with delayed verbal recall and paired-associate learning scores. In contrast, plasma sertraline levels correlated positively with Day 7 immediate verbal recall, Day 14 tapping, and Day 21 delayed verbal recall scores, and negatively with divided-attention task scores on Day 21. Plasma paroxetine levels were associated with mild behavioral impairment at Day 14, with no other significant adverse effects. Plasma sertraline levels were associated with mild and transient behavioral changes, as well as early termination in several subjects.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11565624

Paroxetine specifically impaired delayed recall in a word learning test at a dose of 20 and 40 mg.

The additional anticholinergic effects of paroxetine could account for its induction of long-term memory impairment.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12236626

Selective and divided attention were unaffected by SSRI treatment. Subchronic administration of paroxetine impaired vigilance performance at each investigated dose. Sertraline did not produce a significant decline in vigilance performance, presumably due to its concomitant effects on dopamine activity, counteracting the negative effects of serotonin on dopamine neurotransmission. It is concluded that a serotonergically mediated reduction of dopamine activity plays an important role in the reduction of human vigilance following SSRI administration.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14666399

The results suggest that a chronic course of paroxetine may selectively impair paired associates learning, reversal learning and delayed pattern recognition.

oraz, trochę, przymrużeniem oka (Paroxetine - The Antidepressant from Hell? Probably Not, But Caution Required):

 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5044489/pdf/PB-46-1-77.pdf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GRABARZU666, po raz ostatni poruszam ten watek.Nie chcem ale muszem.Twoje tłumaczenie tego angielskiego tekstu było wybiórcze i nie oddaje istoty sprawy.Amerykańska strona internetowa i gorąca linia dla pomocy UZALEŻNIONYM od narkotyków i leków/ słowo "DRUGS" oznacza w języku angielskim narkotyk i lek/.

Główne tezy tego artykułu w są następujące:

1/W Amerykańskiej Federalnej Agencji Leków, paroksetyna nie jest zarejestrowana jako substancja uzależniająca ale objawy jej odstawiania -od razu lub powoli, skłania do uznania jej za stricte narkotyk lub substancję bardzo jej bliską,

2/Niektórzy wolą brać tę substancję do końca życia niż doświadczać traumy odstawiania,

3/Koncern GLAXOSmithK oszukiwał liczbę pacjentów podając,że tylko 2% doświadcza zespołu ostawienia-dyskontynuacji/withdrawal,discontinuation/ o wg.ICH dokumentacji ,takiego zespołu doświadczło 62%.

4/Firma GSK zapłaciła za oszustwa KRYMINALNE a nie tylko oszustwa medyczne 3 miliardy dolarów/10 miliardów złotych/ kar za szwindle przy paroksetynie i dwóch innych lekach.

I czy to jest narkotyk czy prawie narkotyk to nie ma znaczenia.Im więcej osób się uzależni lub będzie brało znacznie dłużej przy odstawianiu-KASA firmom farmaceutycznym i lekarzom, będzie płynęła dopóki ,dopóty nie umrze ostatni pacjent zażywający ten specyfik.

Jak już inni spostrzegli ,substancja owa kastruje chemicznie nie wykluczając długoterminowych skutków w tym zakresie, nawet po udanym odstawieniu. Fantastycznie otumania a od siebie dodam, że w okresie wchodzenia w lek, powoduje niepohamowaną agresję/pierd...łem talerzem o ziemię podczas kłótni z żoną a w samochodzie -wariat/ .

GRABARZU666, bądź rzecznikiem lepszej sprawy i odradzaj ten lek, bez tych receptorów,synergii,synaps itp.terminologii ,bo i tak większość na tym się nie zna a traktuje to tylko jako chęć popisania się.Nie masz depresji to inaczej to wszystko odbierasz.

Pozdrawiam i bez odbioru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dubito dla mnie ostatnie kilka miesiecy na paroksetynie (20 mg) bylo warte wszystkich skutków ubocznych, czy konsekwencji w przyszlosci jego zazywania. WIecej dni szczesliwych wybralbym w ostatnim pol roku, niz w 10 poprzednich latach. W koncu bez lęków witam dzien. CO powiesz na to ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak już inni spostrzegli ,substancja owa kastruje chemicznie nie wykluczając długoterminowych skutków w tym zakresie, nawet po udanym odstawieniu. Fantastycznie otumania a od siebie dodam, że w okresie wchodzenia w lek, powoduje niepohamowaną agresję/pierd...łem talerzem o ziemię podczas kłótni z żoną a w samochodzie -wariat/ .

 

A mi znowu Paroksetyna bardzo pomogła . Stępiła moją nad wyraz wrażliwą emocjonalnie ( niedorozwinietą , czytaj niedojrzałą ,już genetycznie zwajhowaną ) psychikę . Wyhamowała ADHD -owską impulsywność , zmniejszyła natręctwa , potrafiłem dzięki niej nie wałkować dzień i noc pewnych przykrych spraw - wyniszczających myśli . Moje nadmierne libido też siadło( po co mi libido ,że na widok każdej baby ślina ,ma mi cieknąć- wystarczy raz na dwa tygodnie z żoną . Jednym słowem moje schorowane życie nabrało( na Paro ) jakiejś tam lepszej jakości przy tym leku . Nie jest to idealne lekarstwo , wiele mu brakuje ,,, ale co tam . Jednak po 4 latach przestało działać na tyle co bym był z niego jakoś dalej zadowolony . Przeszedłem na esci .

Wiadoma sprawa , bez SSRI bym sie obsrał , wiem ,że jestem lekomanem / może narkomanem lekowym . Jednak dopóki proszki w aptece czuję się w jakimś stopniu zabezpieczony( komfortowo wręcz ) o swój towar ,że mi go nie zabraknie .

Nie muszę wydzwaniać po dilerach ( jak za myrychą ) czy juz jest , kiedy będzie ,a jak będzie to o której ,kiedy . A nuż nie wcisną jakiegoś syfu , a nie oszukają na wadze itp ,,, jebac takie historie na cisnieniu . Potem jak jaram stara krzyczy , dziecko patrzy ( tak przez trzy dni leże na kanapie i w dupie mam bowiązki domowe ),,, kłótnie itp , do samochodu nie wsiądziesz . A po paro , nikt mi nic nie powie , wszystko moge zrobić itd .

Ani mi bliskie stanowisko Grabarza - aptekarza , ani starego Wygi Dubito . Swoje wiem , swoje zjem i tyle . Powiem jeszcze ,że Paro była dla mnie lepsza niz Esci ( mniej uboków i równiejsze działanie ) .

PS .

Żeby nikt nie pomyślał ,że palę zielone non -stop , ale czasem się zdarzy .

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1/W Amerykańskiej Federalnej Agencji Leków, paroksetyna nie jest zarejestrowana jako substancja uzależniająca ale objawy jej odstawiania -od razu lub powoli, skłania do uznania jej za stricte narkotyk lub substancję bardzo jej bliską,

Sam się pogrążasz. Paroksetyna nie jest wciągnięta przez FDA (w polsce rónież) na listę leków o potencjale uzależniającym. To ty ją określasz jako uzależniającą, tak więc to tylko twoja subiektywna opinia.

 

2/Niektórzy wolą brać tę substancję do końca życia niż doświadczać traumy odstawiania,

Skoro pomaga w depresji, to po co ją odstawiać i znów zmagać się z depresją, bo to ona jest prawdziwą traumą, a nie potencjalny zespół dyskontynuacyjny.

 

3/Koncern GLAXOSmithK oszukiwał liczbę pacjentów podając,że tylko 2% doświadcza zespołu ostawienia-dyskontynuacji/withdrawal,discontinuation/ o wg.ICH dokumentacji ,takiego zespołu doświadczło 62%.

W to mogę uwierzyć, nie mniej jednak FDA nie wciągnęła jej, z tego powodu, na listę leków uzależniających.

 

I czy to jest narkotyk czy prawie narkotyk to nie ma znaczenia.

Ma ogromne znaczenie. Może powinni zakazać stosowania fentanylu u osób z bólami nowotworowymi, bo przecież potężnie uzależnia...

 

Im więcej osób się uzależni lub będzie brało znacznie dłużej przy odstawianiu-KASA firmom farmaceutycznym i lekarzom, będzie płynęła dopóki ,dopóty nie umrze ostatni pacjent zażywający ten specyfik.

Gdybyś znał mechanizmy powstawania uzależnienia, to tak byś nie pisał. Jest znacznie więcej leków bardziej uzależniających dostępnych bez recepty i jakoś ich nie zakazują, ani nie wcągają na listę leków uzależniających.

 

Jak już inni spostrzegli ,substancja owa kastruje chemicznie nie wykluczając długoterminowych skutków w tym zakresie, nawet po udanym odstawieniu.

Owszem, SSRI mogą powodować PSSD, to jest fakt, na szczęście występuje on relatywnie rzadko. Samą kastracje po SSRI można zmniejszać innymi lekami, można też po prostu zmienić lek, jest tutaj wiele możliwości.

 

GRABARZU666, bądź rzecznikiem lepszej sprawy i odradzaj ten lek, bez tych receptorów,synergii,synaps itp.terminologii ,bo i tak większość na tym się nie zna a traktuje to tylko jako chęć popisania się.Nie masz depresji to inaczej to wszystko odbierasz.

Pozdrawiam i bez odbioru.

Jestem, co najwyżej, rzeczkiem obiektywnych informacji o działaniu leków, a nie, tak jak ty, dezinformatorem posiłkującym się jedynie faktami dotyczącymi dotyczącym tylko negatywnych skutków leków i, ewentualnych, nadużyć przez firmy farmaceutyczne. To, że leki tobie nie pomogły, to mogę zrozumieć, ale to wcale nie oznacza, że nie mogą też pomóc innym osobom. Oczywiście możesz pisać, co tylko chcesz, tylko pamiętaj, że biorąc na poważnie twoje posty, ktoś może zrezygnować z leczenia, które potencjalnie może mu pomoc. Tak, lekarz z dyplomem będzie zawsze lepszym wyborem niż internetowy "ekspert".

Gdybyś był, choć trochę, rozeznany w temacie (psycho)farmakologii, to wiedziałbyś, że nie istnieją leki bez skutków ubocznych, biorąc leki coś zyskujemy, ale i coś tracimy, a depresja to nie tylko niedobór serotoniny, a więc bezwzględna skuteczność SSRI nie występuje u wszystkich osób nimi leczonych. Istnieją leki o innych mechanizmach działania, innych skutkach ubocznych, jest w czym wybierać. I najważniejsze, każdy ma wybór czy chce podjąć się leczenia farmakologicznego, czy też nie, przymusu żadnego nie ma.

Porównujesz leki do narkotyków, nie odróżniając nawet zespołu dyskontynuacji, a zespołu odstawiennego (abstynencyjnego). Przypominam, choć tego nie wiesz, różnica tkwi w działaniu (lub jego braku) na układ nagrody oraz na syntezowanie (lub nie) BDNF, ten drugi aspekt stanowi o tym, że narkotyków nie wykorzystuje się jako antydepresantów (wyjątek poch. amfetaminy w depresjach lekoopornych, w USA) z powodu neurotoksyczności.

 

Za diagnozy o popisywaniu się, dowartościowywaniu, OCD, opłacaniu przez koncerny - dziękuję niestety (!) żadna z nich nie jest prawdziwa.

Bez odbioru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dubito,

-pewnie ,że Rąsia ;)

Wolałbym nie żreć tej całej chemii , ale co począć ,,, jak się człowiek w Aptece urodził .

Umrzeć młodo , zdrowo i dożyć 100 bez stresów , sztucznych witamin , fikać koziołki z bananem na ustach ,,, a tu gdzie się nie ruszysz wszędzie pod górkę .

Mam nadzieję w leku na analogu ketaminy , ale od tej zapewne też się uzależnię , i będzie i Esci i Keta i olejki z dupy niedżwiedzia ,,,

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

btw. apropo ketaminy i jej pochodnych, nigdy się jej nie doczekamy, jestem przekonany.

Esketamina jest w 3 fazie prób klinicznych, a więc może za 5 lat będzie dostępna w postaci sprayu do nosa,

ale domyślam się ceny, zanim wyjdą generyki na które będzie stać Polaka to minie 10 lat, a wielu z nas tego nie dożyje.

Koncern Johnson & Johnson jak se przywali patent to będzie świetny lek dla bogatych celebrytów, a zwykli ludzie będa zmuszeni

kupować analogi ketaminy za grosze takie jak metoksetamina lub truć się dostępnym dekstrometorfanem, którego ogólny profil

w małych dawkach przypomina ketamine - działanie na NMDA oraz sigma1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję w leku na analogu ketaminy , ale od tej zapewne też się uzależnię , i będzie i Esci i Keta i olejki z dupy niedżwiedzia ,,,

:D

Masz alternatywę dostępną bez recepty, dekstrometorfan:

 

Ketamine-vs-_DXM.jpg

 

Ketamina i ew. pochodne nie są cudownym panaceum na depresję, a już na pewno nie do systematycznego stosowania (uzależnienie, neurotoksyczność):

 

http://www.cochrane.org/CD011612/DEPRESSN_ketamine-and-other-glutamate-receptor-modulators-depression-adults

We found limited evidence for ketamine's efficacy over placebo at time points up to one week in terms of the primary outcome, response rate. The effects were less certain at two weeks post-treatment. No significant results were found for the remaining ten glutamate receptor modulators, except for sarcosine being more effective than citalopram at four weeks. In terms of adverse events, the only significant differences in favour of placebo over ketamine were in regards to confusion and emotional blunting. Despite the promising nature of these preliminary results, our confidence in the evidence was limited by risk of bias and the small number of participants. Many trials did not provide information on all the prespecified outcomes and we found no data, or very limited data, on very important issues like suicidality, cognition, quality of life, costs to healthcare services and dropouts due to lack of efficacy.

 

All included studies administered ketamine intravenously, which can pose practical problems in clinical practice. Very few trials were included in the meta-analyses for each comparison; the majority of comparisons contained only one study. Further RCTs (with adequate blinding) are needed to explore different modes of administration of ketamine with longer follow-up, which test the comparative efficacy of ketamine and the efficacy of repeated administrations.

Moim zdaniem ketamina nadaje się jedynie do doraźnego stosowania, jako augmentacja antydepresantów w leczeniu depresji lekoopornych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×