Skocz do zawartości
Nerwica.com

Hooded Spirit

Użytkownik
  • Postów

    1 542
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Hooded Spirit

  1. Paroksetyna to był mój pierwszy antydepresant o ile pamiętam, za czasu jeszcze "zdrowej bani". Miałem taki epizod, byłem w takim dołku, że paradoksalnie cały czas płakałem przez to że samopoczucie szło w górę - a nie chciałem się tak czuć, wolałem być w dołku. Dziwna sprawa.
  2. Zależne w jakiej sytuacji - na co dzień bardziej miałbym problem ale potrafiłbym zagryźć język, częściej, ale nie na co dzień xD
  3. "Połączenie PEA (fenyloetyloaminy) i IMAO (inhibitorów oksydazy monoaminowej) jest skrajnie niebezpieczne, ponieważ IMAO blokują rozpad PEA, co prowadzi do gwałtownego, toksycznego wzrostu poziomu neuroprzekaźników. Może to wywołać zagrażający życiu przełom nadciśnieniowy, silny ból głowy, wymioty oraz zespół sercowo-naczyniowy. Ryzyka i skutki Brak rozpadu substancji: Enzymy MAO normalnie niszczą PEA bardzo szybko. Inhibitory MAO zatrzymują ten proces. Nadmiar dopaminy i noradrenaliny: Ciężkie pobudzenie układu krążenia, niebezpieczny skok ciśnienia tętniczego i tachykardia. Zagrożenie życia: Ryzyko udaru mózgu lub zawału serca. "
  4. Tylko nie łączcie kochani PEA (m.in kakao, lub syntetyczna PEA) z inhibitorami MAO - można sobie łatwo kuku zrobić - wręcz zabić.
  5. Kofeina bezwodna - odrazu 200mg (taki jest maks dopuszczalny), w kawie np. jest średnio 40mg kofeiny.
  6. u mnie czasami 1/10, czasami 10/10
  7. Ciężko cokolwiek napisać bo było to bardzo dawno. Ale o ile pamiętam, to bez patyczków , i po wypiciu dwóch pierwszych wlewek na szybko to mnie nosiło jak po narkotycznych stymulantach, już nie będęł pisał jakich - ale "krajówa" I tak - to ta.
  8. mi się zdarzało pić rosamonte, pajarito i la mejor - ta ostatnia bardzo mocna.
  9. Więcej nie próbowałem. Zejście z dnia na dzień do zera - i brak jakichkolwiek efektów ubocznych. Musiałem mieć szczęście
  10. Ja brałem z 2 lata, pod koniec brania było jeszcze gorzej na pregabalinie niż bez tego leku co do lęków. Ztymże max brałem do dawki 300mg.
  11. Małe dawki Amisulprydu, sulpirydu - działa dopaminowo, mnie rozluźniały - niestety w moim przypadku bardzo szybko przestawały działać, natomiast fluanxol napędzająco.
  12. Witam Załogę ! Dzisiaj dzień bez depresji, stłumię szamką z Mc Donalda na dowóz Raz na tydzień można sobie pozwolić. I aktualnie znów się odchudzam. Ważę 102,5 kg. 2,5 kg zleciało w tydzień. Zamierzam zejść do 85, i już trzymać wagę na stałe.
  13. Mi natomiast lekarz mówił, że więcej niż 250mg na chad nie ma sensu.
  14. Wskazuje, uwzględniając/biorąc pod uwagę, że ludzie starsi chorzy na parkinsona biorą agonistów dopaminy, leki parkinsonowskie ciągiem.
  15. Ja jak kiedyś próbowałem amantadyne doraźnie to mnie nosiło że hej. Natomiast drugiego dnia mnie na tyle "wyprało" z dopaminy, że nie potrafiłem czytać tekstu To tylko wskazuje na jakim poziomie jest mój poziom dopaminy, poziom jego braku.
  16. Jakieś podstawy lekarka miała by tak radykalnie zwiększyć dawkowanie? Pisałaś wcześniej, że jesteś na 300mg i nie ma tego otępienia
  17. Ja biorę 350mg na wieczór aktualnie. Wcześniej było 250 ale zwiększyliśmy bo za duże migreny były np. Nie wyobrażam sobie branie tego leku z rana i w południe. W szczególności takie dawki. Ale damy radę na tym "leku", trzymam kciuki
  18. ja takiego problemu nie mam bo jestem całkowicie niezdolny do pracy, ale wyobrażam sobie dobitnie problemy z pracą "będąc zdrowym" na tym leku
  19. zwiększasz aktualnie dawki klozapiny? do tego sie trzeba przyzwyczajać przez jakis czas podczas zwiekszania dawek
×