Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, brum.brum napisał(a):

Ciekawe czy ta wersja SR ma mniejszy potencjał uzależnienia się czy po prostu Ty tak dobrze ( leczniczo ) podeszłaś do tej wersji leku

W CHPL wersji SR jest że możliwe stosowanie do 12 tygodni wraz z okresem odstawienia. Ja brałam od stycznia/lutego do września te 10 lat temu. Odstawiłam bo szłam na oddział terapeutyczny i jeśli bym nie odstawiła, nie przyjęli by mnie. Na kwalifikacji lekarz nawet nic nie powiedział na to benzo wpisane w zestaw na stałe, poza tym, ze muszę odstawić przed przyjęciem. Odstawiłam dzień przed i poszłam na oddział. Czy mnie sprawdzali pod kątem obecności benzo np. badaniem moczu? Nie wiem, nawet jeśli to i tak mnie przyjęli i nikt nic nie mówił, a w moczu na pewno wyszło jeśli to zrobili. Na oddziale żadnego benzo mi nie dawali, ani nic w zamian.
Brałam również w swoim życiu jakieś 5 lat temu alprazolam zwykły ok. 3 miesiące dzień w dzień w dawkach dużo wyższych niż 0,5mg jak ten SR (dochodziły nawet do 5-6mg/doba). Odstawiłam w ten sam sposób - z dnia na dzień. Z tym, że przy zwykłym, mimo o wiele krótszego okresu brania, wiem sama, że jakbym to jeszcze dłużej pociągnęła to bym się wpakowała w uzależnienie. Z tym, że ja poszłam do lekarza i powiedziałam wprost, że to idzie w złym kierunku, skoro zaczynam liczyć  czy na pewno wystarczy mi alpry do wizyty. Reakcja lekarki była do przewidzenia - ucinamy źródełko w tej sytuacji bez dyskusji. Z tym, że ja byłam świadoma, że jeśli zacznę kombinować, pójdę do innego lekarza po receptę skoro mój "stały" lekarz nie chce dać, to tylko sama sobie zaszkodzę, także nawet tego nie próbowałam. Wtedy się bałam że rzeczywiście odczuje nagłe odstawienie - nie odczułam (może coś i się działo, ale nic na tyle znaczącego co by się różniło od mojego samopoczucia i bez leku w tamtym czasie).
Ale do sedna: ja nie traktowałam nigdy tego typu leków jako "sposobu na życie". Poza tymi dwoma epizodami dłuższego brania, benzo może dla mnie nie istnieć - mój lekarz wymagał ode mnie radzenia sobie z lękami i atakami paniki bez doraźnych wspomagaczy i ja nigdy nie dostałam od lekarza benzo na typowe lęki. A branie benzo przy ataku paniki to dla mnie w ogóle absurd, bo ja szybciej radziłam sobie sama z atakiem paniki, niż w ogóle zdążyłabym znaleźć i połknąć tabletkę. Jak ktoś traktuje benzo jako ucieczkę od trudnych emocji (w tym przypadku lęku), to tak, uzależni się na pewno szybciej, bo benzo jest wygodne bo działa szybko i uwalnia od trudnych emocji. Jak na każdy pojawiający się lęk, będzie ktoś reagował braniem benzo - to tak, uzależni się bardzo szybko, głównie psychicznie, bo po co się męczyć skoro jest ekspresowy sposób?
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, Catriona napisał(a):

W CHPL wersji SR jest że możliwe stosowanie do 12 tygodni wraz z okresem odstawienia. Ja brałam od stycznia/lutego do września te 10 lat temu. Odstawiłam bo szłam na oddział terapeutyczny i jeśli bym nie odstawiła, nie przyjęli by mnie. Na kwalifikacji lekarz nawet nic nie powiedział na to benzo wpisane w zestaw na stałe, poza tym, ze muszę odstawić przed przyjęciem. Odstawiłam dzień przed i poszłam na oddział. Czy mnie sprawdzali pod kątem obecności benzo np. badaniem moczu? Nie wiem, nawet jeśli to i tak mnie przyjęli i nikt nic nie mówił, a w moczu na pewno wyszło jeśli to zrobili. Na oddziale żadnego benzo mi nie dawali, ani nic w zamian.
Brałam również w swoim życiu jakieś 5 lat temu alprazolam zwykły ok. 3 miesiące dzień w dzień w dawkach dużo wyższych niż 0,5mg jak ten SR (dochodziły nawet do 5-6mg/doba). Odstawiłam w ten sam sposób - z dnia na dzień. Z tym, że przy zwykłym, mimo o wiele krótszego okresu brania, wiem sama, że jakbym to jeszcze dłużej pociągnęła to bym się wpakowała w uzależnienie. Z tym, że ja poszłam do lekarza i powiedziałam wprost, że to idzie w złym kierunku, skoro zaczynam liczyć  czy na pewno wystarczy mi alpry do wizyty. Reakcja lekarki była do przewidzenia - ucinamy źródełko w tej sytuacji bez dyskusji. Z tym, że ja byłam świadoma, że jeśli zacznę kombinować, pójdę do innego lekarza po receptę skoro mój "stały" lekarz nie chce dać, to tylko sama sobie zaszkodzę, także nawet tego nie próbowałam. Wtedy się bałam że rzeczywiście odczuje nagłe odstawienie - nie odczułam (może coś i się działo, ale nic na tyle znaczącego co by się różniło od mojego samopoczucia i bez leku w tamtym czasie).
Ale do sedna: ja nie traktowałam nigdy tego typu leków jako "sposobu na życie". Poza tymi dwoma epizodami dłuższego brania, benzo może dla mnie nie istnieć - mój lekarz wymagał ode mnie radzenia sobie z lękami i atakami paniki bez doraźnych wspomagaczy i ja nigdy nie dostałam od lekarza benzo na typowe lęki. A branie benzo przy ataku paniki to dla mnie w ogóle absurd, bo ja szybciej radziłam sobie sama z atakiem paniki, niż w ogóle zdążyłabym znaleźć i połknąć tabletkę. Jak ktoś traktuje benzo jako ucieczkę od trudnych emocji (w tym przypadku lęku), to tak, uzależni się na pewno szybciej, bo benzo jest wygodne bo działa szybko i uwalnia od trudnych emocji. Jak na każdy pojawiający się lęk, będzie ktoś reagował braniem benzo - to tak, uzależni się bardzo szybko, głównie psychicznie, bo po co się męczyć skoro jest ekspresowy sposób?
 

Ja jestem uzależniona od afobamu.

Biorę 1-3 mg dziennie 

Codziennie 

Jak nie wezmę to mam taki atak paniki i jeden wielki stan lękowy. Nie umiem sobie z tym poradzić. 

Dwa opakowania które przepisuje mi psychiatra mi nie starczają dlatego dzwonię do lekarza rodzinnego po kolejne dwa opakowania.

Ech...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry wieczór wszystkim.

Działo się tyle, straciłam panowanie nad życiem.

No i leki.

Pierwsze dni były fantastyczne. Drugi dzień bez leków! Radzę sobie!

Później koszmary, bezsenność i zespół odstawienny.

Nikomu tego nie życzę.

No ale cóż, i ja uległam myśli, że przecież bez leków dam sobie radę, przecież czuję się dobrze.

Nie dałam rady i poszłam prosto na przejazd kolejowy.

No ale żyję, sama nie wiem, czy dobrze.

 

Pozdrawiam wszystkich nowych i starych! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, cynthia napisał(a):

Dzień dobry wieczór wszystkim.

Działo się tyle, straciłam panowanie nad życiem.

No i leki.

Pierwsze dni były fantastyczne. Drugi dzień bez leków! Radzę sobie!

Później koszmary, bezsenność i zespół odstawienny.

Nikomu tego nie życzę.

No ale cóż, i ja uległam myśli, że przecież bez leków dam sobie radę, przecież czuję się dobrze.

Nie dałam rady i poszłam prosto na przejazd kolejowy.

No ale żyję, sama nie wiem, czy dobrze.

 

Pozdrawiam wszystkich nowych i starych! 

Ja też odstawiłam leki i sądziłam że dam radę ale z tyłu głowy mi gadają i już nie dam rady dłużej tego słuchać mimo że w pierwszych dniach było i radziłam sobie śpiewajaco.

Mur.......

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Ja też odstawiłam leki i sądziłam że dam radę ale z tyłu głowy mi gadają i już nie dam rady dłużej tego słuchać mimo że w pierwszych dniach było i radziłam sobie śpiewajaco.

Mur.......

 

 

🫂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, brum.brum napisał(a):
22 godziny temu, Catriona napisał(a):

 

Mądre masz podejście, takie właściwe z głową. Ale nie do końca przyznam rację, że przy ostrych atakach paniki, lepiej sobie radzisz sama niż z tabletką. Tzn bardzo fajnie, że tak potrafisz. Tak powinno być, ale nie każdy ma siłę w takich kryzysowych sytuacjach

Ja nauczyłam się radzić podczas ataków. Potrafię to kontrolować. Oczywiście nie zawsze, jednak benzo biorę tylko w krytycznych momentach. Nie mówiąc o psychozie, bo wtedy to konieczna konieczność.

 

18 minut temu, brum.brum napisał(a):

Na ten przejazd kolejowy, to tak dosłownie? Mogę zapytać jakie wtedy leki odstawiłaś?

Tak, dosłownie. 

Odstawiłam wszystkie leki. Klozapol, latudę, fluoksetynę i lamilept tak z dnia na dzień. Nie pamiętam w którym momencie wpadłam w psychozę i poszłam by rzucić się pod pociąg. Mam wyrwane z życia z 2-3 tygodnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@brum.brum chciałabym, by moje doświadczenia były przestrogą dla innych... No ja biorę klozapol od 10 lat, fluo od 14 lat więc organizm nie wytrzymał. Już nigdy nie popełnię tego błędu. Cieszę się, że żyjesz. 

Leki mam nieco zmodyfikowane.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, brum.brum napisał(a):

Długa tak już ciągniesz na afobamie? Miesiące czy w latach? Nie zamula Cię  w ciągu dnia ?

Dłuuugo. Kilka dobrych lat. Około 8-9 lat

Nie zamula

Edytowane przez Lusesita Dolores

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, brum.brum napisał(a):

A jak nauczyłaś się radzić sobie z atakami paniki? Z pomocą terapeuty czy samemu? 

Z pomocą mamy. Zawsze ona pilnowała moich leków i jak chciałam wziąć doraźną to musiałam jej mówić. Często mi powtarzała "poczekaj", "jesteś silna dasz sobie radę bez", "jak już naprawdę nie będziesz mogła dać radę" no i tak przesuwała się granica mojej wytrzymałości psychicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radosnych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! 🌲Niech przyniosą zdrowie, spokój i rodzinne ciepło, niech będą chwilą zatrzymania, oddechem od codziennego pośpiechu i czasem prawdziwego odpoczynku.❤️

 

Niech przy wspólnym stole zagości bliskość, rozmowa i serdeczny uśmiech, a nadchodzący Nowy Rok niech będzie szczęśliwy, dobry i spokojny, pełen miłości, nadziei i wzajemnej życzliwości.💖🌲🧑‍🎄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, bei napisał(a):

Wczoraj wieczorem zauważyłam, że zrobił mi sie siniak pod opuszkuem palca serdecznego. Nie mam pojęcia od czego i trochę się martwię.

O nie przejmuj się. Może zmartwilo Cię nietypowe miejsce. Ja mam fazy że mam pełno siniakow i to od leków właśnie od wenlafaksyny. Może też jakieś bierzesz. Ale wątrobę mam normalną więc A co tam niech sobie będzie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×