Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

19 minut temu, Maat napisał(a):

@Raccoon, mogę cię o coś zapytać?

Co porabiasz jak masz teraz dużo czasu?

 

W sumie to nic konstruktywnego, oglądam filmy, różne rzeczy na yt, robię krzyżówki, sudoku, rozmawiam z chatem gpt, gotuję coś. W okresie jesienno-zimowym chodzę na spacery, na rower (niestety stary i zardzewiały ale da się jeździć)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Illi napisał(a):

Przy obecnej pogodzie brzmi całkiem miło  ;) co się sączy z głośników? 

Dzisiaj Coma ;)

 

10 minut temu, Maat napisał(a):

A za oknem co tam masz?

Wyżyny,niziny?🙂

Muzyki jakiej słuchasz?

Ja lubię trochę z ludzi powyciągać...

Niziny, rozległe niziny. I trochę topoli.

Muzyki słucham różnej, różniastej. Od poezji śpiewanej, przez rocka i metal aż do muzyki klasycznej ;) 

a Ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Raccoon napisał(a):

15 minut przerwy na 8h pracy to jest jakiś żart, wyzysk i wykorzystywanie pracowników, którzy potem to odchorowują.

Ja sie zgodzę z tym że to niewiele. Ostatnio poznałam osobę ktora ma chyba godzinę przerwy za ktora placi pracodawca. U mnie też raczej nikt nie zwróci uwage na to,  że ktoś za długo był na przerwie. Ja nie patrze na zegarek idąc na przerwe. Ide, jem jak skończę to wracam. Pod tym wzgledem nie mogę narzekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam przerwę jak sobie sama zrobię 😂 i trwa ile mi się zachce (o ile nic mi nie przeszkodzi na co nie mam wpływu i jej nie przerwie). Bywały dni że na 7h pracy i 5h było przerwą 😆 no ale ja mam specyficzny tryb pracy, bo mi nie płacą za robotę, tylko za gotowość, czyli muszę być, a czy coś zrobię w tym czasie to już moja sprawa :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś miałam prace w której jakbym się uparlam to mogłam książkę przeczytać na zmianie i... zrezygnowałam z niej. Sa różne zawody, różne prace, zawsze można próbować znaleźć coś co będzie nam bardziej odpowiadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, bei napisał(a):

Ja kiedyś miałam prace w której jakbym się uparlam to mogłam książkę przeczytać na zmianie i... zrezygnowałam z niej. Sa różne zawody, różne prace, zawsze można próbować znaleźć coś co będzie nam bardziej odpowiadać.

 

Co to za robota gdzie jest tyle czasu wolnego że można czytać książkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

Co to za robota gdzie jest tyle czasu wolnego że można czytać książkę?

 Ochrona. Wszystko zależy od obiektu na którym sie jest, czy jest się samemu i co ma się robić. Są miejsca w których przez większość czasu nic konkretnego nie trzeba robić.

Edytowane przez bei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, bei napisał(a):

Ja kiedyś miałam prace w której jakbym się uparlam to mogłam książkę przeczytać na zmianie i... zrezygnowałam z niej. Sa różne zawody, różne prace, zawsze można próbować znaleźć coś co będzie nam bardziej odpowiadać.

A książek to ja już kilka w pracy przeczytałam 😂 ja w pracy przez pół roku nauczyłam się na egzamin specjalizacyjny 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, bei napisał(a):

 Ochrona. Wszystko zależy od obiektu na którym sie jest, czy jest się samemu i co ma się robić. Są miejsca w których przez większość czasu nic konkretnego nie trzeba robić.

 

Marzy mi się taka praca, wysyłałem cv 47 razy na ochronę i mnie nie przyjęli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Raccoon napisał(a):

 

Marzy mi się taka praca, wysyłałem cv 47 razy na ochronę i mnie nie przyjęli.

Ja zaczynałam od  bycia ochroniarzem w markecie na umowę zlecenie i to wcale nie była jakaś super praca. Tą o której wpomnialam dostałam dzieki stopniowi niepełnosprawności który wtedy miałam. Uważam, że najprostszą drogą do ochrony jest właśnie stopień, ewentualnie pozwolenie na broń.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×