Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

36 minut temu, alone05 napisał(a):

Psycholog mi powiedziała, żebym nie czytała o chorobach psychicznych, bo to źle na mnie wpływa, więc muszę się słuchać mojej psycholog.

Dlaczego tak ci powiedzial? Jestes jedna z tych osob które wkrecaja sobie rozne choroby o których przeczytają?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, Catriona napisał(a):

Syndrom studenta medycyny dopada każdego :P prędzej czy później :D 

Serio? Doszukiwanie sie na siłę chorób może być naprawdę wykańczające.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona ale ja nie wiem czy alone05 studiowała coś związanego z medycyną.

Ja miałam na myśli sytuacje, gdy ktoś ma na tym punkcje obsesje, może właśnie chodziło mi o hipochodrie, nozofobię albo cyberchondrię, ale nie jestem pewna bo nie znam tych zaburzeń.

Co do syndromu studenta medycyny to gdzieś tam może obilo mi się wcześniej o uszy,  ale nie wiedzialam, że to jest tak na poważnie, tylko trochę na zasadzie opini, że studenci psychologi idą na studia żeby sammu sobie pomóc.

Ja zaczęłam się doszukiwać u siebie schizofreni,  po tym jak się dowiedziałam że bliska mi osoba przeżyła psychozę. Zaczełam o tym czytać i zaczęłam sie bać że jakieś wydarzenia z mojego życia mogą świadczyć o tym,  że mam schizofrenię, ale nie było tak że samo czytanie powodowało obiawy. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@menda2 trochę się rozlała... ta kawa.  

Witam wszystkich! Remont w domu zakończony – kurz opadł, farba wyschła, a ja nareszcie mogę odetchnąć. Przeniosłem się na wieś do rodziny – cisza, spokój, koguty pieją, a przyroda jakby specjalnie dla mnie wrzuciła tryb „relaks”. Czas kontemplacji i ładowania baterii – pozdrawiam z krainy błogiego nicnierobienia!

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, Dryagan napisał(a):

@menda2 trochę się rozlała... ta kawa.  

Witam wszystkich! Remont w domu zakończony – kurz opadł, farba wyschła, a ja nareszcie mogę odetchnąć. Przeniosłem się na wieś do rodziny – cisza, spokój, koguty pieją, a przyroda jakby specjalnie dla mnie wrzuciła tryb „relaks”. Czas kontemplacji i ładowania baterii – pozdrawiam z krainy błogiego nicnierobienia!

Miłego relaksu ;) 

Deszcz, los cebula i krokodyle łzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry.... Czy ktoś kawę rozdaje tutaj? 🤔 Ostatni czas jest dla mnie mega trudny. Nie wyrabiam.

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, bei napisał(a):

@Szczebiotka kawa specjalnie dla Pani 🙂.

 

Projekt bez nazwy.jpg

Dziękuję 🖤 

Milutkie 😅

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo prosze  🙂.

 

Ja dzisiaj miałam dzień zakupow. Kupilam kilka bluzek i torepke w pepko. Poczulam sie troche jak milionerka 😉.

 

Potem pojechalam umyć samochod, już za bardzo rzucił się w oczy przez to jaki byl brodny. Niecierpie tych latajacych ptaków, tzn. niech robie lataja tylko prosze żeby swoich potrzeb fiziologicznych nie załatwiany na moje auto.

 

Potem pojechalam jeszcze zatankować, bo mi się już kontrolka zaświeciła. 

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, bei napisał(a):

Bardzo prosze  🙂.

 

Ja dzisiaj miałam dzień zakupow. Kupilam kilka bluzek i torepke w pepko. Poczulam sie troche jak milionerka 😉.

 

Potem pojechalam umyć samochod, już za bardzo rzucił się w oczy przez to jaki byl brodny. Niecierpie tych latajacych ptaków, tzn. niech robie lataja tylko prosze żeby swoich potrzeb fiziologicznych nie załatwiany na moje auto.

 

Potem pojechalam jeszcze zatankować, bo mi się już kontrolka zaświeciła. 

 

Oooo zazdroszczę zakupów i spokoju.

A ptaki? Mieszkam na uboczu na wsi wśród drzew i pól 😅 mam ich pełno plus sarny, dziki itp. Uwielbiam ale wkurzają o 3 rano jak się drą przez okno😅

Ja niestety od kilku miesięcy walczę. Mam na głowie GOPS, sądy, prokuraturę, lekarzy. Od czerwca miałam tyle wizyt u lekarzy że przez ostatnie lata tylu nie miałam😳

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Szczebiotka napisał(a):

Oooo zazdroszczę zakupów i spokoju.

A ptaki? Mieszkam na uboczu na wsi wśród drzew i pól 😅 mam ich pełno plus sarny, dziki itp. Uwielbiam ale wkurzają o 3 rano jak się drą przez okno😅

Mam urlop i postanowilam troche też przełamać swój lęk, bo kupowanie ubrań u mnie jest utrudnione przez bakteriofobie. Mycie samochodu też, ale generalnie dałam radę.

Co do ptaków to ja się ich boje ( głównie tego, że się na mnie załatwią). Gdybym gdzieś szła i lecialoby ich dużo, a ja miałbym możliwość gdzieś się schować to zrobiłabym to.

 

5 minut temu, Szczebiotka napisał(a):

Ja niestety od kilku miesięcy walczę. Mam na głowie GOPS, sądy, prokuraturę, lekarzy. Od czerwca miałam tyle wizyt u lekarzy że przez ostatnie lata tylu nie miałam😳

Mówią, że po każdej burzy przychodzi słońce. Życzę ci żeby u ciebie jak najszybciej zaświeciło.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, bei napisał(a):

Mam urlop i postanowilam troche też przełamać swój lęk,

Oooo super! 😀 Ja mimo trzech lat na lekach nadal łapie ataki paniki😬🥴 ale to chyba też przez ostatnią sytuację w moim życiu

7 minut temu, bei napisał(a):

Mówią, że po każdej burzy przychodzi słońce.

Podobno tak. I oby tak było

8 minut temu, bei napisał(a):

Życzę ci żeby u ciebie jak najszybciej zaświeciło

Dziękuję 🖤 też czekam chociaż bardzo się boje. Walka o dzieci, rozwód, sprawa w prokuraturze o znęcanie. Szukanie mieszkania (straszne jest to że to zawsze ofiara musi uciekać i zaczynać od zera😥).

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, mrNobody07 napisał(a):

To nie takie proste kogoś ubezwłasnowolnić 

a siostra siostrę może ubezwłasnowolnić?

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 600mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 75mg

Afobam 0,5mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, menda napisał(a):

no jak jej nie kochać?! ten poranny zastrzyk energii który stawia człowiek do pionu i pozwala na działanie... fusiasta czy rozpuszczalna? 

Zależy od nastroju. Najlepsza to wiadomo że z fusami 😅

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, menda napisał(a):

fusiasta najlepsza, ale żaden expres! kupka żaru i jest ogień 🙂 

Nie lubię kawy z ekspresu 😬

1 minutę temu, Maat napisał(a):

Forum się rozłazi.Szkoda.

Nic się nie rozłazi. Forum jest dla wszystkich dopóki nikt nie łamie regulaminu.

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Maat napisał(a):

Nie wiesz,o co mi chodzi.

Nieważne.

Być może. Nie żyje tylko forum ☺️

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, menda napisał(a):

a szkoda, wrażliwa z Ciebie duszyczka, powinnaś się częściej udzielać 🙂 

Był czas kiedy to robiłam. Jakieś trzy lata temu nawet bardzo. Teraz nie mam czasu. Za dużo problemów

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×