Skocz do zawartości
Nerwica.com

Do tych co odeszli


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, KochamElciee napisał(a):

Podobno już tutaj nie wróci. Wydaje mi się, ze precle z kafe ją stąd wykurzyły. :P 

 

 

2/3 moich prób odejścia stąd były przez nią i mówiła mi, żebym się nie mazgaił jak dzidzia. Niech się teraz sama zastosuje do tej porady.

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Grouchy napisał(a):

2/3 moich prób odejścia stąd były przez nią i mówiła mi, żebym się nie mazgaił jak dzidzia. Niech się teraz sama zastosuje do tej porady.

Ale jest różnica między odejściem przez konflikt ze zwykłym userem a odejściem przez nieakceptowalne działania i podejście władcy.

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale jest różnica między odejściem przez konflikt ze zwykłym userem a odejściem przez nieakceptowalne działania i podejście władcy.

Wiem ale ja bym miał w )( w władzę i został dla członków :P

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Grouchy napisał(a):

Wiem ale ja bym miał w )( w władzę i został dla członków :P

Myślę, że to nie takie proste, Grouchy…

 

Dalila miewała na forum różne sytuacje i reagowała na różne sposoby, ale chyba nigdy nie odchodziła przez nie z forum, prawda? Czyli to nie jest dla niej takie hop siup, że pod wpływem emocji trzasnęła drzwiami i nara. To nie ten typ osoby. Ona zbluzga, zrobi dramę, bo tak radzi sobie z emocjami, ale nie odejdzie. Dlatego cokolwiek się stało, musiało przekroczyć jej granice na tyle, że podjęła taką decyzję. Na pewno nie było jej łatwo ją podjąć nawet jeśli kierowały nią emocje.

 

Pamiętaj, ile serca ona wkładała w to forum. To był jej dom. Nie uciekamy z domu jeśli choć cząstka z nas czuje, że jest w nim dla nas miejsce.

 

Dlatego cokolwiek się stało, musiało dowalić jej jak nic do tej pory i umniejszanie tego, czy negowanie, nie rozwiąże problemu.

 

Nadal myślę, że akurat w jej przypadku decyzja może nie być ostateczna, czego wam i jej oczywiście życzę, ale nawet jeśli Dalila wróci, nawet jeśli będzie „jak dawniej”, może nawet jeśli to ona stwierdzi, że zareagowała zbyt ostro, i napisze „przepraszam”, to jeśli problem, cokolwiek to było, nie zostanie uczciwie przegadany, Dalila uczciwie wysłuchana a jej emocje zrozumiane i przyjęte (czego nie uważam za specjalnie prawdopodobne, bo góra musiałaby zejść z piedestału, a to emocjonalnie niebezpieczne), to prędzej czy później sytuacja się powtórzy. A za którymś razem nie będzie już czego zbierać, i to tego należy się w jej przypadku bać.

Trust doesn't grow on dismissal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem już nic tutaj nie pisać ale jednak trzeba.  Może być długo więc Dalia nie przeczyta i tak. Jednak cześć dla niej będzie właśnie teraz.

 

Masz tu wrócić i natychmiast mnie zablokować! 

Pamiętaj, że Twoja głowa ci płata figle.

Nikt się nie gniewa i za nic nie musisz przepraszać. To tyle z mojej strony do Ciebie. 

 

A teraz już do meritum.

To forum jest miejscem dla ludzi z problemami. 

Przychodzą tutaj po to żeby się tym podzielić. Targają nimi emocje i różne postrzeganie świata bo każdy przeszedł w życiu coś innego. Na daną sytuację każdy z nas patrzy zupełnie inaczej.

Tyle ludzi się przewinęło. Część przyszła, poczytała i poszła. Jedni są codziennie a drudzy od wielkiego dzwonu.

Ale kto wśród tych nieomal wszystkich wątków jest zawsze ? Dalia!

Tak jak napisał Doktor indor, Dalia wkłada całe serce w to forum. Doradza jak może na podstawie swoich doświadczeń.

Tak, robi dramy, jest czasami wredna i uszczypliwa, złośliwa i nie da sobie w kaszę napluć. Ma swoje zdanie i nie musi ono być słuszne. Ma i uj!  

I jej wolno! Jak każdemu z was.

Bo przeszliście w swoim życiu coś co spowodowało, że tu jesteście.

Nie umniejszam nikomu, broń Boże ale ona przeszła co przeszła i nie jeden by się poddał dawno temu.

Są ludzie co z blachostki chcieli się zabijać a ona w cierpieniu potrafi się uśmiechać i was tu bawić czasami.

 

Wierchuszce to na rękę, że ludzie z problemami znikają bo mniej roboty mają.

Ale o to tu chodzi ? Forum dla ludzi potrzebujących ale grzecznych jak małe dzieci? Jedzenie, kupa, spanie? 

Ale najprościej zrobić czystki jak Beria. Jak się nie da siłą to psychologicznie.

Sprawa przycichnie i jest cacuszko. 

 

Po drugiej stronie siedzi człowiek co potrzebuje pomocy.

Każdy z was! 

Wyobrażacie sobie to miejsce bez Dalii? Już kilku osób też nie ma. 

Po co tu jesteśmy wszyscy?  Nie znamy się, nie musimy lubić nawet. Tutaj jest inaczej jak w życiu. 

Po to przychodzimy żeby pogadać o problemach i nawet zgadzać się nie musimy. Mało tego! Możemy się kłócić bo to cześć życia. Każdy jest inny..... ale ta inność tworzy całość!

 

Dziś, teraz jedna osoba potrzebuje was wszystkich. Nie trzeba wiele. Wystarczy tylko pokazać jak wam zależy na człowieku który jest zaangażowany w życie forumowe pomimo dużych problemów. 

 

Ludzie.... to jest internet. Czy nikt tego nie widzi, że tu się jedynie wymienia poglądy?

W normalnym życiu nikt z was tutaj by sobie do gardeł nie skoczył na pewno.

 Wiem, że Dalia w realu to by każdemu z was ostatnią koszule i kromkę chleba oddala. 

Oczywiście może powiedzieć, że pieprzę głupoty i bla bla bla ale sobie bezpiecznie piszę bo ona tyle co tu wyleje i tak nie przeczyta bo nawet nie musi albo i nawet nie da rady.

To jest moje zdanie i mam prawo je mieć. Nie kieruję się już żadnymi emocjami.

 

Pokażmy Dalii, że z nią jesteśmy.

Nawet Ci co za nią nie przepadają  to pomyślcie trochę.... Czy ona wam co zrobiła?  No nic! Napisała kilka słów i to, że się to komuś nie podoba to powód do nienawiści? 

To tylko są nasze słowa. Wszyscy cali.

Kiedy drugiemu z nas dzieje się krzywda to powinniśmy stanąć murem. Są pewne granice. 

Nie zachowujcie się bezdusznie bo tu chodzi o człowieka. 

Życie to chwila. 

Chcecie wspominać kłótnie?  

Zakopcie topór wojenny jeśli trzeba bo to przyniesie korzyści.

Dalia w realu by wam ostatnią kromkę chleba oddała.

 

Pokażcie jej, że jesteście z nią. Dla niej to są bardzo ważne sprawy.  Jak ktoś to rozumie to dobrze wie o czym mówię. 

Ten kto widzi więcej i głębiej to pojmie. 

 

Dalia nie odeszła bez powodu bo to nie jest w jej stylu. Jak pojmiecie jej tok myślenia to zrozumiecie. 

I wiecie co? 

To ona jest prawdziwą legendą tego forum. 

Ale lepiej niech tego tytułu od wierchuszki nie dostaje bo władza nadaje medale tytuły oraz dyplomy za bohaterstwo nawet bandytom.

Jeśli ludzie wspólnie wybierają to już jest dowód na to, że tytuł jest słuszny. Jeśli nadaje go władza to można to często o kant d rozbić.

Juz było..... nadali tytuł a za chwilę klik.... ban albo kop w tyłek. 

 

 

 

Proszę was o wsparcie dla niej.

Niech wie, że jesteście z nią. 

Tyle mojego.

 

Wszyscy jesteście ważni, obecni i nieobecni.

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Myślę, że to nie takie proste, Grouchy…

 

Dalila miewała na forum różne sytuacje i reagowała na różne sposoby, ale chyba nigdy nie odchodziła przez nie z forum, prawda? Czyli to nie jest dla niej takie hop siup, że pod wpływem emocji trzasnęła drzwiami i nara. To nie ten typ osoby. Ona zbluzga, zrobi dramę, bo tak radzi sobie z emocjami, ale nie odejdzie. Dlatego cokolwiek się stało, musiało przekroczyć jej granice na tyle, że podjęła taką decyzję. Na pewno nie było jej łatwo ją podjąć nawet jeśli kierowały nią emocje.

 

Pamiętaj, ile serca ona wkładała w to forum. To był jej dom. Nie uciekamy z domu jeśli choć cząstka z nas czuje, że jest w nim dla nas miejsce.

 

Dlatego cokolwiek się stało, musiało dowalić jej jak nic do tej pory i umniejszanie tego, czy negowanie, nie rozwiąże problemu.

 

Nadal myślę, że akurat w jej przypadku decyzja może nie być ostateczna, czego wam i jej oczywiście życzę, ale nawet jeśli Dalila wróci, nawet jeśli będzie „jak dawniej”, może nawet jeśli to ona stwierdzi, że zareagowała zbyt ostro, i napisze „przepraszam”, to jeśli problem, cokolwiek to było, nie zostanie uczciwie przegadany, Dalila uczciwie wysłuchana a jej emocje zrozumiane i przyjęte (czego nie uważam za specjalnie prawdopodobne, bo góra musiałaby zejść z piedestału, a to emocjonalnie niebezpieczne), to prędzej czy później sytuacja się powtórzy. A za którymś razem nie będzie już czego zbierać, i to tego należy się w jej przypadku bać.

Miałam sie nie wypowiadać żeby już nie zaogniać chociaz totalnie nie wiem co tu sie odjaniepawlilo i gdzie są bunkry, ale cała ‚drame’ masz na preclach. Nic strasznego sie nie wydarzyło, spięcie. 
z mojej perspektywy to wyglądało trochę ze nie udało sie narzucić czegos poprzez nacisk, nie udało sie na ofiarę, to ostatecznie poszło w ‚odchodze’(ale to ty dzwonisz). Nie przyklasnęło tyle osób ile chyba przewidywała ze przyklaśnie i to jest efekt.

kompletnie nie rozumiem tych pocisków tutaj w tym 1 poście względem moderacji, bo cała ta sraka wyniknęła ze starcia na preclach do czego moderacja ręki nie przyłożyła.

ten wątek to chyba ostatnia próba jak sie nie udało innymi sposobami to może jeszcze poddymie w ten sposób.

naprawde miałam już sie nie wychylać choc nie uwazam ze zrobiłam coś zlego, ale tez nie jestem osoba która patrzy na jakaś historie jak sie rozrasta w 50 kierunków i nic nie powie.

do dalili nic nie mam i nie było moja intencja żeby odchodziła ani podejrzeam nikogo kto tam w tej dyskusji był. Nie sadzilam ze zwykle spięcie sie w coś takiego przerodzi. Uwazam, ze to pokazówa. Narobił sie syf ale i tak napisze co mysle. Nie rozumiem czemu osoby trzecie typu moderacja obrywają teraz rykoszetem.

Albo może po prostu odpoczywa i to byłby pewnie i dobry pomysł natomiast z tresci postow typu ‚ostatni’ itd ma wynikać ze to odejście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Malowany_ napisał(a):

Pisała, że jej wpisy są usuwane i próbują zrobić z niej idjotke, więc na moderację też jest wkurw

Jakie wpisy są usuwane? Fifi tez wiecznie powtarza ze jego wpisy są usuwane a z tego co Shadow tłumaczył po prostu połączył wątki o jakichś perfumach potwierdzał ze nic w danym okresie jaki fifi wtedy podawał nie było usuwane ani przez niego ani innych. Przecież tutaj tez sie mody wypowiadają ze nic nie było usunięte (albo już mi sie myli z wątkiem fifiego).

Edytowane przez lily was here

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie dajcie już spokój. Emocje poszły do góry u Dalji na moje oko. Nie ma co eskalowac zbiorowej histerii, formułować zarzutów. 

 

Dajcie jej czas...zrobi ci będzie chciała.

 

 

 

 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, lily was here napisał(a):

Jakie wpisy są usuwane? Fifi tez wiecznie powtarza ze jego wpisy są usuwane a z tego co Shadow tłumaczył po prostu połączył wątki o jakichś perfumach potwierdzał ze nic w danym okresie jaki fifi wtedy podawał nie było usuwane ani przez niego ani innych. Przecież tutaj tez sie mody wypowiadają ze nic nie było usunięte (albo już mi sie myli z wątkiem fifiego).

Mnie o to nie pytaj. Nie wiem, czy jej się wydawało, czy faktycznie miała miejsce taka sytuacja, no ale nie tylko o spięcie preclami jest zła zresztą wspominala o tym w tamtym temacie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Malowany_ napisał(a):

Mnie o to nie pytaj. Nie wiem, czy jej się wydawało, czy faktycznie miała miejsce taka sytuacja, no ale nie tylko o spięcie preclami jest zła zresztą wspominala o tym w tamtym temacie 

Ten temat powstał na drugi dzień po ostatecznym rozwiązaniu inby preclowskiej. Poproszona została o wzięcie oddechu. Nagle na drugi dzień pojawił sie wątek administracji w niniejszym topiku i wywoływanie starej armii. Ja tego nie kupuje. Nawet jesli coś jest na rzeczy to nie ta wojna.

Juz nic nie pisze chciałam tylko sprecyzować osobom, które nie czytały inby a grzeją temat w innym kierunku niz całe zrodlo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@lily was here, @Malowany_ żadne jej wpisy nie zostały usunięte, ani nawet zmoderowane. 

Dlaczego obrywa sie moderacji? Bo zawsze sie obrywa górze. Odkąd forum istnieje ludzie przychodzą, odchodzą. Winni zawsze są admini/moderatorzy. 

Myślę, że niepotrzebne jest tutaj nakręceni emocji. One powinny opaść. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych.

Czasami ciało pamięta strach, którego głowa nie potrafi przypisać do żadnego wspomnienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Illi napisał(a):

@lily was here, @Malowany_ żadne jej wpisy nie zostały usunięte, ani nawet zmoderowane. 

Dlaczego obrywa sie moderacji? Bo zawsze sie obrywa górze. Odkąd forum istnieje ludzie przychodzą, odchodzą. Winni zawsze są admini/moderatorzy. 

Myślę, że niepotrzebne jest tutaj nakręceni emocji. One powinny opaść. 

Tez tak uwazam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem o co chodzi z tymi publicznymi odejściami i powrotami. Niektórzy tutaj po kilkanaście razy odchodzili a potem wracali, za każdym razem zakładając w tym celu informacyjny temat. To jest  śmieszne 🤣. Nie można po prostu nie logować się gdy potrzebuje się odpoczynku od forum?

I become aware of the small things which are the greatest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednego tematu zrobiło się kilka... ale może to dobrze. Wywołanych zostało wiele osób, więc każdy ma możliwość odniesienia się i przedstawienia tego jak sam to wszystko widzi. Może uda się w tym wątku wyjaśnić pare rzeczy.

 

I o ile na temat odejścia Dalili już się wypowiedziałem i nie za wiele mam więcej do dodania, to nie mogę przejść obojętnie gdy widzę, że pojawiają się kolejne zarzuty pod adresem grupy Admin/Mod oraz moim.

 

Chciałbym wyrazić sprzeciw co do wciągania w tę aferę innych osób funkcyjnych. Jest to najzwyczajniej w świecie niesprawiedliwe. Już pomijając to, że nikt z nas nie usunął żadnego posta Dalili, to nikt oprócz mnie nawet nie brał nawet udziału w dyskusji od której wszystko się zaczęło. Także jak ktoś coś "nam" zarzuca to niech będzie precyzyjny i napisze co dokładnie w tej sprawie "mnie" zarzuca. Bo tylko ja jakkolwiek się odnosiłem w tej sprawie.

Fajnie jest zawsze dorzucać do pieca i podczepiać się pod różnego rodzaju nagonki i afery i dorzucać swoje 3 gr, ale słabe jest jeśli powiela się przy tym nieprawdę albo wali się w osoby które nie mają z tym nic wspólnego. Rozumiem, że nie każdy czytał ten cały wątek dlatego tutaj chcę to jasno podkreślić, żeby nie było wątpliwości.

 

Jesteśmy przyzwyczajeni do walenia w nas jak w bęben, ale mimo wszystko jak ktoś nas atakuje to myślę, że mamy/mam też prawo się do tego odnieść. Także @Fuji Twoje zarzuty pod względem "wierchuszki", którą również porównywałeś swego czasu do NKWD doprecyzuj konkretniej i bądź precyzyjny co zarzucasz i komu. Jeśli masz żal o to jak zadziałała administracja w tym temacie to napisz co konkretnie Ci się nie spodobało. Kasowanie postów, które nie miało miejsca? Mój komentarz "w Preclach"? Czy co konkretnie uważasz, że w temacie Dalili zrobiliśmy źle? Przywołujesz metafory o orderach i dyplomach a ja jestem chyba za głupi aby zrozumieć co dokładnie masz na myśli i czy mówisz o swojej sytuacji i konflikcie z administracją w przeszłości czy o obecnej sytuacji dotyczącej Dalili, której jak może nie wiesz, ja sam też kibicuje, żeby wszystko się u niej ułożyło. W tym temacie myślę, że działamy w jednej drużynie. Tylko mamy inne metody. Ty działasz aktywnie. Nawet powiedziałbym, że bardzo aktywnie. A ja uważam, że jeśli Dalila będzie chciała wrócić to wróci. A jeśli nie, to nie.

A o wsparciu jej zapewniałem ją też osobiście. I o ile nasze stosunki najcieplejsze już nie będą, to nie zmienia faktu, że życzę jej jak najlepiej. I to co napisałem w temacie napisałbym jeszcze raz jeden do jednego tak samo. Może trochę lepiej stylistycznie ale w tym nigdy nie byłem dobry. 

  

21 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale jest różnica między odejściem przez konflikt ze zwykłym userem a odejściem przez nieakceptowalne działania i podejście władcy.

@Doktor Indor "nasze" przejścia i stanowiska co do sytuacji między mną a Tobą oboje przedstawiliśmy w innym temacie. Do porozumienia nie doszło, ale tutaj w wątku dotyczącym Dalili "nieakceptowalne działania i podejście władzy" (o ile to stwierdzenie się też odnosiło do tego tematu) to tylko i wyłącznie ten post: https://www.nerwica.com/topic/51231-szalone-precle-z-pieprzem-i-ziemniakami/page/604/#comment-2883035

 

Możesz wierzyć mi lub nie, ale nic kontrowersyjnego poza tym postem w tej "aferze" nie napisałem. A zwróć uwagę na to, że w tym poście napisałem o podejściu "zero jedynkowym" i później przeczytaj "pożegnanie" Dalili i jakich słów użyła.

Już pomijając naszą trudną historię. To naprawdę uważasz, że ta opinia była taka straszna? Czy może coś innego tu mi zarzucasz? Dawaj co tam masz. Ja zawsze szanowałem i szanuje Twoje zdanie nawet jeśli się z nim nie zgadzam.

 

Każdy i tak przepuści wszystko przez własny filtr i nie liczę na przekonanie nieprzekonanych co do tego czy jesteśmy dobrymi czy złymi a raczej czy intencje mamy dobre czy złe. Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć że robię wszystko tak jak umiem najlepiej i w dobrej wierze. A to na co liczę to tylko odrobina wiary w to, że... nie kasujemy ludziom postów. Bo chyba to jest jedyny konkretny zarzut jaki tutaj się pojawił.

Na forum jest tylko jedna osoba, która ma tzw. moderację zawartości z uwagi na bardzo częste posty naruszające regulamin. W naszej opinii z powodu choroby. I był to kompromis pomiędzy kolejnym ostrzeżeniem które skutkowałoby banem a pozostaniem na forum. Nikt poza tą jedną osobą nie jest "moderowany" w jakiś szczególny sposób (wiadomo, że łączymy wątki, wydzielamy dyskusje, przenosimy coś do kosza itp. ale nawet w koszu tematy od jakiegoś czasu są otwarte i można sobie śmiało dalej kontynuować "śmieciowe" wątki). Zarzut jaki się tu pojawił dotyczący @KochamElciee i rzekomego kasowania jego postów był wyjaśniony - jeden post mógł "przepaść" podczas łączenia wątków w jeden. Był dubel podobnego tematu, połączyłem go w jeden i prawdopodobnie w tym właśnie momencie wysłany został post który wystrzelił w kosmos. O ile dobrze rozumiem był to neutralny post związany z perfumami którego już w ogóle nie miałby nikt potrzeby kasować.

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem cały ten wątek dopiero teraz i postanowiłem się troszkę włączyć ex cathedra, może za późno. @Dalila_Powiem krótko  - chociaż pewnie zaraz przestanie być krótko: nie odchodź.

Mam podobne wrażenie jak @shadow_no, że z jednego spięcia zrobiło się kilka równoległych spraw: kłótnia w Preclach, kwestia znikających postów, dawne żale do administracji… Im więcej osób dorzuca swoje doświadczenia i emocje, tym trudniej już ustalić, od czego właściwie wszystko się zaczęło.

Większość forumowych kłótni nie wynika ze złych intencji, tylko z ich niezrozumienia. Ktoś napisze jedno słowo albo zdanie, druga osoba odczyta je inaczej, niż zamierzał autor, a potem rusza lawina. @Doktor Indor kiedyś zarzucał mi, że jako administrator postawiłem mu jakieś ultimatum. Ja zupełnie tego nie pamiętam – byłem przekonany, że po prostu rozmawiamy i próbujemy coś wyjaśnić. Nie przytaczam tego, żeby negować jego odczucia ani wracać do dawnego sporu. Najwyraźniej on naprawdę odebrał moje słowa jako ultimatum, a ja naprawdę miałem inne intencje. I właśnie na tym polega problem: obie strony mogą być przekonane, że wiedzą, co się wydarzyło, choć każda przeżyła tę samą rozmowę zupełnie inaczej.

Kilka słów także w obronie administracji. To wbrew pozorom nie jest łatwa działka. Posty czasem trzeba ukryć, przenieść albo nawet usunąć, jeżeli łamią Regulamin lub uderzają w innych. Nie wszystko, co zostało napisane, powinno pozostać na Forum na wieki. Moderacja musi mieć nożyczki, bo inaczej nie byłaby moderacją – ale nożyczki to jeszcze nie gilotyna. Nie ma żadnej odgórnej cenzury ani tajnego komitetu do usuwania niewygodnych poglądów. Parę lat byłem administratorem, więc wiem, o czym mówię. A jeśli taki tajny komitet istniał, najwyraźniej zapomnieli mnie do niego zaprosić. Oczywiście administracja również może się pomylić, niefortunnie coś napisać albo nie zrozumieć cudzych intencji. Po drugiej stronie nicku z rangą „Administrator” czy „Moderator” nie siedzi bezduszny urzędnik z pieczątką, tylko taki sam człowiek jak pozostali użytkownicy Forum. Ludzie z Ekipy również mają swoje problemy z psychiką, gorsze dni, kryzysy i załamania. Czasem są zmęczeni, zdenerwowani, zbyt szybko zareagują albo źle zrozumieją czyjąś wypowiedź. Kolor nicku nie daje odporności na emocje ani monopolu na rację. Funkcja oznacza większą odpowiedzialność, ale nie odbiera ludzkiej omylności. Od administracji można więc oczekiwać, że przyzna się do błędu, kiedy go popełni, lecz warto również okazać jej tę samą odrobinę wyrozumiałości, jakiej oczekujemy dla siebie. Administratorzy i moderatorzy są po prostu ludźmi.

Dlatego warto rozmawiać i dopuszczać możliwość, że nie tylko druga strona czegoś nie zauważyła. Jak mówi biblijne porównanie, łatwiej dostrzec drzazgę w oku bliźniego niż belkę we własnym. Czasami każdemu z nas wypada uderzyć się we własne piersi – użytkownikom, moderatorom, administratorom i byłym administratorom także.

@Dalila_ Emocje są ważnym sygnałem, ale bardzo kiepskim kierunkowskazem. Jeśli potrzebujesz od Forum odpocząć, odpocznij. Jeśli coś Cię zabolało, powiedz o tym, kiedy emocje trochę opadną. Nie pozwól jednak, żeby jakieś nieporozumienia wyrzuciły Cię z miejsca, któremu poświęciłaś tyle czasu i serca. Jesteś barwnym motylem tego Forum – jak odlecisz, straci wiele barw.

A przy okazji: ja też Was nie opuściłem. Jestem tutaj, tylko nie mam już zbyt wiele czasu na zaglądanie i jeszcze mniej na pisanie. Czasem jednak patrzę, co się dzieje, a jak widać – od czasu do czasu nawet wychodzę z cienia.

 

 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×