-
Postów
1 534 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
5 901 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Verinia
-
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Dobrze to opisujesz. Wgl co do miłości, to podobno po latach i tak nie ma już tej fazy zakochania, i tutaj trzeba przejść pzez próbę, czy kochamy, ufamy, dogadujemy się. Gdy wygasa ta namiętność wielka, tzw. euforia, miesiąc domowy, który może oczywiście trwać lata, ale przychodzi szara rzeczywistość. Bardzo bym chciała mieć kogoś, ale na razie czuję, że musze przerobić jeszcze wcześniejszą relację. Na szczęście czuję się wolna, więc nie zawsze bycie w związku jest od raz czymś zajebistym. Różnie bywa w relacjach... Oczywiście nie zniechęcam do szukania, ale musimy mieć też jakieś oczekiwania, wymagania od relacji, ale to na późniejszym etapie. Trzeba dobrze poznać człowieka. -
no... z wiekiem czas szybciej leci i się obudzisz zaraz jako 50 latek. Oby mieć, co wspominać i żyć spokojnie, dobrze.
-
czasem sobie myślę, że niektórzy faktycznie się tacy rodzą, choć nie ma w tym logiki (?) nie wiem. Są ludzie, których rzeczywistość nie zadowala, przerasta, ludzie i inne trudne sprawy. Też do nich należę. MImo że teraz żyje mi się lepiej, bo poradziłam sobie z fobią społeczną i lękami w sumie też w dużej mierze, nastrój jest w miarę ok, ale też się zmienia. Jestem i tak w środku nieszczęśliwa, bo odstaję, mimo że tego może nie widać, nie wiem, niby nie, ale ja jestem nad przepaścią od pamiętnego dla mnie roku 2017 chyba. A 2018 zaczęła sie moja przygoda z Warszawskim miesiącem życia, gdzie sypiałam po hostelach, dużo piłam alko, mało spałam, ciągle w energii i ogromnej pewności siebie, w euforii - bez żadnych leków i używek. Dopiero gdy doszło ziele, może jakieś maczane i prawdopodbnie ekstazy, to dostałam najgorszej psychozy w moim życiu i ledwo mnie uratowali, bo gość u którego byłam mnie bił i chyba chciał zabić. Na szczęście uratował mnie wspólokator, który zadzwonił po karetkę. Byłam cała pobita, w nodze, na stopie miałam jakby ranę od gwoździa. NIe mogła długo normalnie chodzić. W szpitalu nic nie mówiłam, jadłam papier toaletowy. Do dzisiaj mam bliznę w tym miejscu... A jak w końcu spojrzałam w lustro to się przestraszyłam - wszędzie rany. Mialam kilka niebezpiecznych akcji, ale żyję. I serio, ja byłam przekonana że 27 lat to pewna moja śmierć. A potem zaczynało się coś zmieniać i przede wszystkim poprawiło się, gdy zakończyłam toksyczny związek. Nadal jeszcze mam jakieś wspomnienia, zdarzają się podczas jakiejś piosenki, ale nie ma do czego wracać, nie chcę wracać do cierpienia. Może będzie tak, ze starsze lata będą bardziej łaskwe? Życzę tego Tobie i życzę tego sobie.
-
Od cmentarzy dla zwierząt do nagrobków nienarodzonych dzieci. Dokąd zmierza człowiek?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Aaa, no ale przeciez 50 latkowie to jeszcze dzieci -
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Vader to na mnie mówią To dobrze, czy źle. Abstrahując od tematu, chyba poproszę o zmianę nicka na Verinia, bo i tak mnie tak nazywacie, może @shadow_no się zgodzi. Faceci mają trudniej w znalezieniu kobiety na seks. Na apkach trudniej im znaleźć kogoś. Muszą sami inicjować rozmowy, które często są jednostronne, bo kobietki dostają mnóstwo wiadomości i chyba nie potrafią się skupić na kilku osobach i rozmowie, tylko ciągle mają nowe "opcje" i serio, to rozumiem, bo samo inicjowanie rozmów np. na tinderze, badoo jest trudne. Naprawdę faceci mają trudniej. I ogólnie przypominam, że żyjemy w świecie, który opanowała era samotności. Między innymi w Japonii, Chinach i Anglii istnieją organizacje zajmujące się: samotnością, izolacją społeczną, osobami żyjącymi w pojedynkę oraz problemem młodych ludzi, którzy nie mają partnera. W Japonii jest to szczególnie ważny temat, ponieważ wiele młodych osób odkłada małżeństwo, nie zakłada rodzin, lub żyje samotnie. Organizacje przeciwdziałające samotności - pomagają ludziom nawiązywać kontakty, znaleźć przyjaciół i uzyskać wsparcie. organizacje dla singli - organizują spotkania, wydarzenia i kojarzenie par, aby ułatwić poznawanie partnerów. Żyjemy w takich czasach, gdzie mamy wszystko. Za jakieś lata wgl nie będziemy wychodzić z domu (hikikomori), nie będziemy musieli pracować, bo będziemy mieć po prostu dochód, zamkną nas w we własnych mieszkaniach. Sam na sam z ekranem. Jak ktoś nie ma rodziny, to nie ma celu, by wyjść z domu. Ogólnie wszystkim młodym trudniej wejść w stały związej. Czego to wina? Czy może większej ilości opcji, łatwiejszego oddalenia partnera, szybka blokada, ludzie nie chcą zawierać małżeństw (głównie faceci?). No cóż. Faceci są poszkodowani, ale kobiety też, lecz z innyc powodów. Trzeba wziąć pod uwagę, że się różnimy i warto te różnice poznać, brać pod uwagę. Gdzie kogos poznać? Aplikacje randkowe nie są demonizowane przeze mnie. Pewnie sama zaistalują, dam ciekawy opis i oryginalne zdjęcie i sobie popiszę, jednak tym razem sprawdzę dokładnie czy warto iść na tę randkę, bo często były takie niewypały, że się poddawałam i szybko usuwałam apkę. Druga opcja poznania kogoś: miejsce pasji. Zauważyłam, że mam blisko dok kultury i pewnie są tam jakieś kółka, watrsztaty artystyczne, muszę sprawdzić w necie. A jak ktoś sobie zamówi panię za 200 zł, to jego sprawa i tej dziewczyny. Porno szkodzi, sama coś o tym wiem i warto poczytać na zagranicznych stronach i forach. NIestety mało jest info od kobiet. Czy one tego nie robią, czy nie mówią? Może ja jakaś dzika jestem Ale po każdej akcji czuję się fatalnie i tak jest za każdym razem. Rozmawiałam o tym kilkoma facetami, którzy to rzuciuli. Każdy żyje jak chce, każdy wybór to jego wybór, który zawsze z czymś się wiąże - czy to pozytywnym, czy negatywnym. I nie wieszystko, co usłyszysz, przeczytasz w sieci jest prawdą, dlatego ludzie: musimy włączyć myślenie. -
To Ty, a nie Harley, choć obie podobne. NIe zrobiłam, ale będzie jak kuzynostwo całe się zjedzie na miasto. A na halloween poszłam spać o 17 i się skończyło na gadaniu, ale miałyśmy iść z kuzynkami przebrane, ale nie bylo ich w miescie moim i w sumie źle się czułam wtedy. No i brata też nie było. W ten weekend będzie fajnie. Najpierw wezmę brata na mieszkanie na spanie, bo są dwa pokoje, a rodziców zaproszę na obiad Kuzynka ma w niedzielę urodziny... no i będę coś zaraz zamwiać związanego z Billie Eilish, bo też fanka i to jedyne, co ją na pewno ucieszy, bo tak to te laski mają wszystko. A mama trochę przeciwna ich jest tej wokalistce. M. się przebrała za upadłego demona, na szczęcie była w innym domu i miała pozwolenie na bycie tym szatankiem. Zrobiła czarne skrzydła, takie jak mam billie: chustka która? ta w panterkę? Mam kilka takich satynowych chustek i czasem daje je a głowę, czasem robię opaskę, albo zyczajnie - przy szyi. No mi grzywka zwykle pasuje, ale muszę dobrze to zrobić. Dziś umyję wlosy, choć wczoraj myłam, ale po myciu włosy po obcięciu ogólnie się inaczej układają. Mam duże czoło, jak mam kosmyki przy twarzy, to ok, ale ja już miałam tak dziwnie, tzn grzywka do końca nosa i mogłabym zapuszczać, ale już mnie to wkurwiało. Włosy się układały jak dupka i wzięłam po prostu nożyczki randomowe. Kilka włosów poleciało. Jako że nie mogę już zmieniać koloru włosów, bo mam popalone, no i nie będę miała już nic. Natomiast najbardziej lubię siebie w czerni. W liceum ciągle byłam czarna.
-
Jeśli masz 27 lat (?), to z pewnością trudny rok. Jednak wytrzymasz, przejdziesz przez to, tylko nie umieraj. Po jakimś czasie będze łatwiej, choć życie jest dziwne xD Wg mnie liczba 27 ma takie mroczne znaczenie, dla mnie był to rok decdujący. Chciałam żyć, a jednocześnie czułam, że koniec się zbliża. jakoś na starość 31 lat, wiele się we mnie zmieniło. Bardzo.
-
-
Dopiero po umyciu się ułożą, ale zrobiłam z niewielkiej ilości włosów, żeby była rzadka i jest równa xD
-
Wczesne gotowanie Pasta jajeczną z majonezem, tuńczykiem, fasolą czerwona, kukurydzą, cebulką czerwoną, ogórkiem konserwowym, grzybkami marynowanymi z zalewie octowej, które dostałam od " wielbiciela" xd no i przyprawy. Będę jeść do chlebka. Zupa pomidorowa na udach z kurczaka, warzyw, włoskich pomidorów podsmażonych na patelni, trochę koncentratu i.makaron muszelki. Potem zaprawię trochę mąką i dodam mleka, żeby nie była zbyt intensywna..babcia robi podobnie
-
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Spoko się słucha. Chociaż prowadzący mnie lekko irytuje xd przez swoją manierę, ale to tylko moje widzimisię..ogólnie dobry wywiad. -
-
"Lubisz jak twoje dziewczyny są zakręcone, więc wybierz swoje ostatnie słowa, które wypowiesz ostatni raz. Chodź i weź mnie na tą drugą stronę. Czasem miłość nie wystarcza, a druga staje się trudna do przebycia, nie wiem dlaczego"
-
Tak, dobrze jest gdzie przysiąść się do stolika. Piję kawę z kardamonem i śmietanką Miłego dnia, ziomy. Nie spałam długo, ale tez obyło się bez pobudek i koszmarów.
-
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
oglądaliście/słuchaliście ten wywiad z alfonsem? Szybko poszło, dobrze się słuchało. Sprawial wrażenie, z tego co opisywał, człowieka który kierował tym biznesem, ale nie był agresywn i miał dobre relacje z dziewczynami. Najpierw wkraczając w dorosłość otworzył sklep z własnymi koszulkiami z nadrukiami (to były też inne czasy - kilkanaście lat temu). Wziął kredyt na maszyny, materiały itd. Narobił sobie długów i nie mógł spłacić kredyt, a że znał już trochę ten biznes "od śrdoka" zaczął robić to na własną rękę z jedną dziewczyną, piękną i wykształconą, a potem doszły inne, jak np. kobieta po rozwodzie z dziećmi, której mąż nie płacił alimentów, nieatrakcyjna. Nie dawał jej szans w tym zawodzie, przez wzgląd na wygląd, ale zaczęła dobrze sobie radzić. Jak chcecie, to posłuchajcie.