Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
carlosbueno

Koronawirus- zagłada ludzkości czy niepotrzebna panika?

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, mark123 napisał:

To Ty chcesz wierzyć propagandzie, że korona wirus doprowadzi do apokalipsy. Oczywiście możesz wierzyć, ale od mojego wychodzenia do galerii handlowych itp. się odwal

 

I po co ta agresja? ja tam nie chodzę więc i się nie przywalam. Skoro bazujesz na "oficjalnych" informacjach medialnych to po prostu piszę że na tym bazować nie można, jak na każdej zmiennej "oficjalnej" informacji. Nic nie wiemy naprawdę.

Jak dla mnie nawet możesz sobie do kościoła pójść.

Z pewnością nie pisałam o apokalipsie, kryzys to jeszcze nie koniec świata, spoko. Chyba że brak ulubionych chipsów i gadżetów z Chin to dla ciebie apokalipsa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, doi napisał:

Przecież sam napisałeś, że ludzie jeździli do Włoch, wcześniej jeszcze latały samoloty z Chin. Codziennie mijasz ludzi zarażonych, kaszlacych- jaką masz gwarancje że to nie koronawirus? Jaką masz gwarancję że ten rodzaj koronawirusa nie zmutował z  innym?

Nie mam żadnej. Być może już  tysiące Polaków go ma, tylko przechodzi na tyle łagodnie że nie są badani lub uważa się to za zwykłe przeziębienie. Wielu epidemiologów a za nimi np Merkel  mówi o tym że zachoruje 70-80%  populacji a kilka procent najsłabszych, najstarszych,  lub  podatnych umrze.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, doi napisał:

Właśnie, między "zagłada ludzkości" a "niepotrzebna panika" jest mnóstwo możliwości. Jak ktoś posługuje się takimi ekstremami to właśnie zdradza panikę...

Mam od zawsze ekstremalne poglądy 🙂. Ale tak na poważnie to wiem że ani nie będzie to jakaś totalna apokalipsa na miarę czarnej śmierci bo jednak umieralność nie jest aż tak wysoka, chyba że wirus zmutuje ani nie jest to żaden czysto propagandowy wymysł bo ktoś zarobi, bo jednak 99% ludzi i gospodarki straci. 

 

Ja sam może nie jestem w grupie ryzyka ale boje się o matkę bo jest po 70-ce i nigdy  nie miała grypy ani nawet przeziębienia, a czytałem choć nie mam gwarancji prawdy że takie osoby są najmniej odporne. No i siostra i brat są przewlekle chorzy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, doi napisał:

Testów nie ma więc i nie ma problemu... Poczytaj co mówi ten chłopak z Bełżca jak to wszystko dla picu jest, jak odmówili jego rodzinie testów, jak go nie przebadali, nie wysłali karetki po jego ojca.

Czytałem o nim, można się było domyśleć że tak właśnie jest a zapewnienia państwa to pic. Chłopak pozarażał pewnie dziesiątki osób, a tamte osoby innych i nosicieli może być już tysiące, a jego ojciec jest w stanie krytycznym a to nie żaden schorowany starzec tylko 53 letni  przedsiębiorca.

 

Coś zaczęło boleć mnie gardło i mam lekki katar, może to być koronawirus, bo w firmie której pracuje czasami przyjeżdżają kierowcy Tirów , którzy jeżdżą do Włoch, choć możliwości zarażenia jest tysiące więcej, w moim małym miasteczku już jest kilka osób na kwarantannie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Druga hiszpanka to to nie będzie. Do poziomu Włoch też raczej nie dojdziemy, a nawet jeśli, to trudno. Boję się tylko o rodzinę - wiek i upośledzony układ odpornościowy. Sam jestem w wieku i stanie zdrowia, który pozwala mniemać, że raczej wyszedłbym z tego bez większych powikłań. A nawet jeśli, to, znowuż, trudno. Jak to śpiewał pewien brytyjski zespół rockowy, goodbye, cruel world.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, mark123 napisał:

A ja się będę "pchał", dopóki będą otwarte galerie handlowe lub dopóki liczba zarażonych nie będzie zbliżać się do przekroczenia średniej liczby osób chorych na grypę lub dopóki koronawirus nie zmutuje tak, że będzie "całościowo" poważny (czyli będzie stanowił śmiertelne zagrożenie nie tylko dla osób starszych i osób z uszkodzonym układem odpornościowym)

Wiesz, koronawirus jest bardziej zjadliwy niż wirus grypy, na którą na dodatek sa szczepienia, wiec trochę bez sensu jest to porównanie.. poza tym, jak epidemia sie rozwinie, to już jest trochę za pozno na działania prewencyjne. Niemniej rozumiem, co chciales napisac, o takiej wlasnie postawie pisałam powyżej. A narazajac się na kontakt z wirusem nie musisz zachorować, ale być nosicielem i zarazac innych, którzy gdy beda slabi, mogą zachorowac.

ps. Wlasnie zamknęli szkoły na 2 tygodnie, odwołali imprezy masowe.., WHO oglosilo pandemie; czyli co, wszyscy po prostu panikują?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ludzie nie powinni , lekceważyć kwarantanny.

Nie ma paniki.To o nasze zdrowie.Nie jestem za PiS.Bo źle rządzą😒,ale w sprawie koronawirusa.Robia dobrze 👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim mieście przed dyskontami ogrom aut, zapewne jutro będą tam puste półki zwłaszcza z żywnością długoterminową, za to inne sklepy, czyli te nie z żywnością czy chemią świecą pustkami i rozważają zamkniecie. Panika może być gorsza od samego wirusa, a sytuacja ekonomiczna może cofnąć świat o kilkanaście lat.  

57 minut temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Do poziomu Włoch też raczej nie dojdziemy, a nawet jeśli, to trudno

Czemu niby nie, Polacy podobnie jak Włosi są mało zdyscyplinowani, lubią kozaczyć a służba zdrowia zapewne jest na niższym poziomie wręcz skopiowanie włoskiej sytuacji   jest całkiem prawdopodobne.

 

Nie długo zacznie się okres świąteczny miliony Polaków pracują za granicą i będą chcieli świętować w Polsce, ciekawe czy ich wpuszczą z zainfekowanych Niemiec, UK czy Skandynawii gdzie jak na niskie zagęszczenia ludzi jest sporo zachorowań. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejna anegdotka.... Lokalne ciołki w liczbie 8-10 w moim miasteczku stoją pod monopolowym, żłopią najtańszy porter, pada temat "koronawirusa"... "Hahaha, jaki kurwa koronawirus... ta... wirus... akurat przed wyborami prezydenckim, jasne, dobra ściema... nie wierzę w to gówno, nie istnieje... hahaha" i kaszlu kaszlu na koleżków. Taka sytuacja.

 

Ogółem nie wierzę/nie zakładam ani wariantu apokalipsy, końca świata ani wariantu, że zakończy się to dla nas łagodnie, bez żadnych długoterminowych konsekwencji zdrowotnych, społecznych, ekonomicznych. Nie będzie tunelu ze światełkiem i chorów anielskich ale i tak jesteśmy w ciemnej d. na tym padole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
33 minuty temu, carlosbueno napisał:

Czemu niby nie, Polacy podobnie jak Włosi są mało zdyscyplinowani, lubią kozaczyć a służba zdrowia zapewne jest na niższym poziomie wręcz skopiowanie włoskiej sytuacji   jest całkiem prawdopodobne.

Nie wiem, jak toczyła się reakcja Włochów na epidemię, w każdym razie Polska miała więcej czasu, żeby się przygotować. Zdyscyplinowanie, no, nie ma tu raczej wiele do rzeczy. No i jest inny bardzo ważny czynnik - Polska to trochę zadupie. Nie jesteśmy potęgą ani turystyczną, ani biznesową.

 

25 minut temu, Lord Cappuccino napisał:

Kolejna anegdotka.... Lokalne ciołki w liczbie 8-10 w moim miasteczku stoją pod monopolowym, żłopią najtańszy porter, pada temat "koronawirusa"... "Hahaha, jaki /cenzura/ koronawirus... ta... wirus... akurat przed wyborami prezydenckim, jasne, dobra ściema... nie wierzę w to gówno, nie istnieje... hahaha" i kaszlu kaszlu na koleżków. Taka sytuacja.

Bo to wina Tuska. A portery Kaczyńskiego.

Edytowane przez Psychoanalepsja_SS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Zdyscyplinowanie, no, nie ma tu raczej wiele do rzeczy.

Tu bym się nie zgodził, ma spore znaczenie, a w Polsce nawet tzw 3 osoba w kraju, lekarz, marszałek Grodzki podróżuje turystycznie po Włoszech a później bez badania, kwarantanny spotyka się z ludźmi w sejmie i poza nim. Chiny już w miarę opanowały sytuacje głównie dzięki zdyscyplinowaniu i wprowadzeniu drastycznym metod ale u nich poniekąd jest łatwiej bo to państwo totalitarne i doświadczone w epidemiach. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam znajomego z okolic Bolonii, mowi ze z domu tylko jedna osoba i to nie codziennie moze wyjsc do sklepu, zmarlo juz 151  ludzi, a 1500 zarazonych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamknięte biblioteki,ale mam co czytać.Dziwne,że będą czynne kościoły.Powinny być zamknięte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, wiejskifilozof napisał:

Zamknięte biblioteki,ale mam co czytać.Dziwne,że będą czynne kościoły.Powinny być zamknięte.

Powinny,  bo chodzą tam głównie ludzie starsi i jest ścisk, tłok który ułatwia roznoszenie zarazków. A kościół zamiast namawiać do zostawania w domu i np słuchania mszy  w radiu, tv jeszcze zwiększa liczbę mszy, będą się modlić za opanowanie zarazy a sami się do niej przyczyniają, no ale nie można stracić kasy z tacy a i na pogrzebach można będzie zarobić. Jeszcze trochę i doczekamy się wędrownych procesji pokutnych tak jak było w epoce średniowiecza i czarnej śmierci a które jeszcze bardziej roznosiły zarazę. 

44 minuty temu, Natrętnik napisał:

Mam znajomego z okolic Bolonii, mowi ze z domu tylko jedna osoba i to nie codziennie moze wyjsc do sklepu, zmarlo juz 151  ludzi, a 1500 zarazonych.

U nas za około 2-3 tygodnie może będzie podobnie, we Włoszech też początkowo było mało zachorowań a wszystko skoczyło po koło 3 tygodniach od 1 przypadku i teraz umiera dziennie  200 osób( i nie tylko starzy i chorzy) i diagnozują ponad 2 tysiące zarażeń.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim mieście w Warszawie podobno kilkanaście osób jest już zakażonych. Polski rząd do 25 marca zamknął przedszkola, szkoły i uczelnie. Otwarte nie będą również teatry, opery oraz kina a także inne placówki kulturalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wiejskifilozof napisał:

Zamknięte biblioteki,ale mam co czytać.Dziwne,że będą czynne kościoły.Powinny być zamknięte.

 

no pewnie, że powinny być zamknięte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

bo to jest III wojna światowa tyle że nie zdajemy sobie z tego sprawy i żyjemy złudzeniami typu jakoś to będzie,przyjdzie walec i wyrówna.ludzi jest za dużo,za mało dla wszystkich zakwaterowań opieki medycznej wyżywienia na całym światku zrobiło sie ciasno i postanowili przetestować nową broń biologiczną uprzednio sami zmutowali nieuleczalnego i zabójczego wirusa AIDS który nabył zdolności do szerzenia sie drogą kropelkową i połączył moc z szybko działającą skrajną niewydolnością oddechową SARS.Zmutowany wirus korona daje pozytywny efekt depopulacji osób starszych słabych schorowanych nie potrzebnych moznym tego swiata. Jezeli uznaja ze starczy . wirus zniknie. Za 3 - 4 lata pojawi sie nowy. I tak wokół . Firmy farmaceutyczne zadowolone . Za duzo broni w magazynach konflikt zbrojny trzeba wywołac .w przyrodzie "nic nie ginie"-tyle tylko że teraz nagle będzie więcej "pożywki" W takim swiecie zyjemy . jeszcze.z SARS BSE MERS A/H1N1 H5N1 kuru się nie udało bo nie szerzyły się na skale globalną i nie wymordowały tylu osób w tak krótkim czasie 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do książek ,to mam w domu.Do przeczytania :16 .

A co robię jak nie ma zajęć ? Cóż obejrzę na YT jakiś kryminał.Obiorę kartofle do mielonych.

Kupię chleb i ogórki.

 

Nikt nie mówi ,dlaczego placówki oświatowo -wychowawcze.Mają BYĆ OTWARTE.Chyba,że coś się zmieniło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w Poznaniu trzy stwierdzone przypadki. Ludność szturmuje markety, kolejki do kas ciągną się przez pół sklepu i nikt nie zachowuje odległości 1 metr od siebie. W mojej okolicy jest problem z dostępnością mydła i mocno przetrzepane są półki z ryżem i makaronem. Ludzie kupują taką ilość, jakby miała nadejść apokalipsa.  Staram się, aby mnie nie porwał nurt paniki, ale jakieś zapasy zrobiłam. Niestety, z domu wychodzić muszę - w robocie mamy skomplikowaną sytuację, bo branża turystyczna. Po korytarzach się niesie szept, że jak tak dalej pójdzie, to firma pójdzie z torbami (na szczęście w poniedziałek idę do nowej roboty, ale będę musiała się w niej pojawiać, chyba że coś rzeczywiście pieprzenie). Po prostu myję ręce częściej, w tramwaju trzymam się rurki przez rękawiczkę, no i ze znajomymi stwierdziliśmy, ze podarujemy sobie wypady na piwo. Kupiłam sobie wino gruzińskiej do odkażania. ;) 

 

IMO państwa europejskie powinny zamknąć granicę, aby uniemożliwić przemieszczanie się ludności po kontynencie. Bo jak czytam na różnych forach i grupach podróżniczych, to niektóre Polaczki płaczą nawet z powodu anulowanych lotów do Włoch, bo przecież oni muszą lecieć i koronawirus im lata koło zadka. Mądrzy Włosi po szkodzie, dopiero niedawno się skapnęli, że dobrym pomysłem jest zamkniecie granic i wprowadzenie stanu wyjątkowego. Im ludzie w obecnym czasie będą się mniej przemieszczać, tym lepiej dla powstrzymania epidemii. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jest pierwsza ofiara śmiertelna w Polsce w Poznaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie info zrobi jeszcze większą panikę u mnie w mieście. A babka była w ciężkim stanie, w grupie ryzyka z innymi dolegliwościami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×