Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Arnin

Użytkownik
  • Zawartość

    635
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. A nic innego nie bierzesz oprócz pregabaliny? U mnie właśnie czułem się coraz lepiej przy redukcjach dawek pregi, przy zwiększaniu wzmagały się lęki, paradoksalnie im niższa dawka to mniejsze lęki...
  2. Dziwne, a benzo ile czasu i w jakich dawkach brałeś? Benzo jest mocniejsze od Pregabaliny raczej i może to objawy odstawienia się za Tobą ciągną? Ja ostatnio po 2 miesiącach brania 150mg pregabaliny odstawiłem bez żadnego rozdrabniania, 3 tydzień już mija i nie było takich męczarni jak w przypadku odstawi benzo.
  3. Raczej nie jak ssri, ale chwilę może potrwać zanim lek uzyska odpowiednie stężenie w organizmie, z racji mechanizmu działania prawie jak benzo to dość szybko odczuć można efekty. Ten stan który opisujesz bardzo przypomina mój przy pierwszej przygodzie z pregabaliną, przez dzień/dwa czułem się zdrowy i zaczynałem układać życie na nowo ale dość szybko ten efekt minął a późniejsze działanie opierało się na opóźnionym działaniu na lęki, tzn. lęki występowały i po chwili było czuć działanie pregabaliny, opóźnione działanie. Od jakiej dawki startujesz i jaka docelowa? Przy zwiększaniu dawki też potrafiła głowa boleć.
  4. Powinien minąć niebawem, też chwilę mnie bolała głowa, przy zwiększeniu dawki także, ale później to mija. Daj chwilę czasu na przesycenie się organizmu substancją aby poczuć pełne działanie leku. Lek powinien polepszyć apetyt.
  5. Przynajmniej u mnie tak było, ale też spotkałem się z opinią innych, okres półtrwania to czas po którym stężenie substancji w krwi wynosi połowę początkowej, całkowite wydalenie leku z organizmu trwa nieco dłużej i może dlatego po tych 7-10 dniach jest najgorzej.
  6. Moim zdaniem - tak, ponieważ okres półtrwania leku w organizmie to 20-60h więc ciągle dokładasz substancji i nie nadąża organizm jej w takich krótkich odstępach czasowych wydalić w całości. To tak jakby 3-4 razy w tygodniu się upijać, rutynowe drażnienie receptorów GABA kończy się uzależnieniem. Brednie, okres półtrwania klonazepamu to 20-60h, może psychicznie czujesz się nieuzależniony ale fizycznie już zapewne tak, tym bardziej że organizm się domaga więcej zwiększając tolerancję. Swego czasu też sądziłem że mnie to nie dotyczy i faktycznie - po 3-4 dniach od ostatniej dawki niewiele się dzieje, trudność zaczyna się od 7-10 dnia bez tabletki i radzę pamiętać o tym aby nie było zdziwienia co do wszelakich objawów abstynencyjnych. Zależy jak długi okres już bierzesz w takim trybie i jakie dawki. Taka ciekawa anegdotka: Starsza kobieta u lekarza : "panie doktorze, łykam relanium już szósty rok i jeszcze się nie uzależniłam..." Tak, zawsze istnieje możliwość rozwoju uzależnienia, benzodiazepiny mają swoje zastosowanie i potrafią często wyrwać człowieka z najgorszych momentów, w ulotkach przy benzo jest ostrzeżenie nawet aby nie stosować dłużej niż przez 2-4 tygodnie
  7. Zanikają a nie znikają całkowicie, ostatnio przez 2-3 tyg. 5mg diazepamu dziennie wystarczyło na przetrwanie i na razie wystarczy, podejrzewam że tak niska dawka wystarczyła ze względu na współpracę benzo z pregabaliną.
  8. Mi przepisali Paroxetine Aurovitas, zawsze byłem sceptyczny co do generyków, ale kosztuje jedynie 3zł, zastanawiam się czy nie wykupić czegoś typu Xetanor, Arketis czy Parogen.
  9. U mnie działa podobnie jak benzo, im wyższa dawka tym większe lęki, biorę teraz ogólnie 150mg w jednej dawce żeby móc cokolwiek zjeść przy wprowadzaniu SSRI - paroksetyny, pregabalina solo w żadnym stopniu nie działała u mnie przeciwdepresyjnie, lęki były bez zmian. Teraz biorę do tego paroksetynę i czuć delikatną różnicę, ale to dopiero 10-ty dzień i jeszcze nie na docelowej dawce.
  10. To jest indywidualna sprawa, teoretycznie organizm powinien znać już tą substancje i lepiej sobie z nią radzić, mogłeś też wcześniej być np. w lepszym stanie, mogłeś mieć więcej serotoniny czy innego neuroprzekaźnika więcej. Te leki działają na takiej zasadzie że blokują wychwyt zwrotny danego neuroprzekaźnika a potem uwalnia się go więcej, także początkowe gorsze samopoczucie, nasilenie lęków itp. są całkiem normalnym zjawiskiem i jak zacznie się normować gospodarka tych substancji, bądź też będzie już naddatek produkcji to powinno być lepiej. Może byłoby lepiej gdybyś startował od mniejszej dawki paroksetyny, tu na forum pisali że warto się miesiąc przemęczyć, nawet w ulotce masz napisane że poprawa samopoczucia może być dopiero po kilku tygodniach, pewnie wszystko zależy od obecnego stanu neuroprzekaźników w mózgu. Z tym xanaxem to lepiej uważać, powinieneś w dość krótkim czasie poczuć ulgę, ale gdy miną już objawy początkowe paroksetyny to jak najszybciej odstawić.
  11. To jest dość niewielka dawka, każdy ma inną tolerancję, też brałem benzo ale nieco większe dawki a teraz wspomagam się jeszcze pregabaliną bo zaczynam ponowną przygodę z paroksetyną można powiedzieć że z przymusu.
  12. Są różne szkoły i rożne opinie, nawet można na zakładkę na inny lek z tej grupy wchodzić tak żeby mało boleśnie było. Nie masz żadnych leków wspomagających aby zminimalizować te skutki uboczne? Właśnie, szkoda tego czasu, tej męczarni.
  13. Zacząłeś od razu od 20mg? trochę sporo jak na start, dostałeś jakieś leki doraźne na przetrzymanie początkowych skutków ubocznych? Ja bym nie startował od tej dawki, tylko np. 1/4 tej tabletki i w miarę przyswajania przez organizm zwiększać do tych 20mg, nic dziwnego, że masz takie dolegliwości, ale skoro już jesteś tyle dni na leku to warto by było się przemęczyć jeszcze tak do miesiąca i powinno być lepiej, ale od tego jest lekarz i to on musi podjąć decyzję, 16 dni to za krótko aby skreślać lek i zmieniać na inny a takie poważne skutki uboczne masz przez to że startowałeś od 20mg, co jest dużo jak na start.
  14. Jednak nie byłem w stanie wytrzymać dłużej niż 2-3 miesiące lecząc się samą pregabaliną, ciągłe napięcie, lęki, żżerający stres, utrata wagi, jeszcze doszły cholerne wydarzenia losowe, doszło do takiego stanu że musiałem się ratować benzo, ale tylko diazepamem (clonazepamu nie mam zamiaru tykać) i wdrażam teraz paroksetynę...a miałem cichą nadzieję, że pomęczę się nieco na pregabalinie i będę w stanie odstawić wszystkie leki - głupi, naiwny ja. Pregabalina u mnie nie likwiduje stricte lęków, jest czynnik stresogenny - występuje lęk a pregabalina tak jakby działa z opóźnieniem, czyli chwilę po wystąpieniu lęku, czyli za późno. Najgorsze jest to że po zażyciu benzo lęki dość mocno zanikają, irytująca jest to sytuacja że mała tableteczka tak potrafi odwrócić sytuację - zdaję sobię sprawę że zaciągam kredyt, ale lepsze to niż inne "wyjście". Czytałem u kogoś że w kombinacji z paroksetyną pregabalina potrafil lepiej działać niż solo, na razie nie odstawiam jej całkowicie aby przetrzymać uboki z wdrażania paroksetyny. U mnie to wygląda tak że im wyższa dawka, np. 450mg/doba tym większe lęki, przy 300mg nieco mniejsze, ogólnie im niższa tym mniej lękowo ale, przynajmniej u mnie to prawie jak leczenie lęków pudrem. Pozdrawiam
  15. Ostatnio biorę pregabalinę 300mg na dobę, rano 150, wieczór 150, niby coś tam działa w tle, ale lęki są nadal, jak rano wezmę to do 12 godziny jest kiepsko a potem następuje poprawa i lepsze samopoczucie - są takie jakieś przebłyski dobrego samopoczucia w ciagu dnia, tak jakby wersja DEMO dobrego samopoczucia, tak jakby lek pokazywał że może być dobrze. Śpi się kiepsko, podobny, płytki sen jak po benzo, mam uczucie strasznego spowolnienia serca i mimo 25-26 stopni temperatury w pokoju muszę spać pod grubą kołdrą, w swetrze, grubych skarpetach i czapce bo normalnie marznę biorąc tą pregabalinę, a poranki są straszne. Jak działają benzo w połączeniu z pregabaliną? nasilenie efektów jednego/drugiego leku? jestem na rozdrożu - dorzucić benzo czy zacząć brać paroksetynę... Nie wiem czy jest sens truć się klonazepamem skoro bierzesz pregabalinę i działa ona na te same receptory co właśnie klonazepam - który to jest bardziej szkodliwy. Benzodiazepiny to dobra sprawa, ale na krótką metę i po odstawieniu jest gorzej niż przed wzięciem tabletki. Teoretycznie pregabalina z klonazepamem powinny bardzo szybko pomóc, wręcz natychmiastowo.
×