Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Arnin

Użytkownik
  • Zawartość

    315
  • Rejestracja

  1. Np. w USA w klinikach leczenia uzależnień nie wrzucają ludzi do jednego wora, heroinistów, przyjmujących opioidy, benzo. Ponad to najczęściej na takim detoksie ludzie są "przetrzymywani" w izolatkach, tak jakby każdy ma swój własny pokój, lokum i uważam że jest to lepszym rozwiązaniem bo psychiczny komfort jest lepszy, człowiek czuje się bezpieczniej, niż na otwartym oddziale, leżeć obok kolesia przypiętego pasami, drugiego z dziesięcioma igłami w przedramieniu, krzyki, jęczenie, agonia innych, to nie pomaga w odstawieniu. i jeszcze na dodatek legalne, przepisane na receptę, to tak jakby pójść z katarem do lekarza ;) Ale jeżeli ktoś uważa że nie ma wyboru, nie da rady sam tego odstawić albo jest przymuszony sądownie to musi się z tym pogodzić, tylko że wg statystyk to po "naszych" odwykach ludzie bardzo szybko wracają do poprzedniego stanu, a wychodzą w gorszym stanie psychicznym.
  2. Tak jak pisałem wcześniej, nie przyjmuję klonazepamu dzień w dzień przez te 9 lat, zawsze, nawet po pół roku brania, prawie codziennie odstawiałem od tak na miesiąc, dwa, nie odczuwałem jakichkolwiek drgawek czy zapowiedzi napadu padaczkowego. Wolę mieć nasilone bóle, objawy odstawienne przez kilka dni niż rozciągać to w czasie i się patyczkować, chociaż nie polecam tego nikomu. Jeżeli odstawiamy to jedynie po konsultacji z lekarzem i wg jego zaleceń! Owszem, nie byłem nigdy na detoksie, ale naczytałem się tutaj opinii ludzi którzy byli, którzy twierdzili że niewiele jest oddziałów które odstawienie benzo preferują wydłużone w czasie, tak jak przy alprazolamie np., fatalne warunki. owszem, nie wykluczam że mogą takie kliniki odwykowe o wysokim standardzie u nas istnieć, ale podejrzewam że są tylko prywatne...Znam też opisywane przypadki od znajomych, gdzie traktują Cię tam jak worek z ziemniakami, dają depakine, albo ketrel i masz leżeć w łóżku i nikomu nie przeszkadzać spacyfikowany, odstawienie na OSTRO...Po 2-4 tygodniach od odstawienia benzo wypuszczają Cię w jeszcze gorszym stanie niż do nich przyszedłeś i zostawiają na pastwę losu, w każdym bądź razie nie spotkałem się z opinią żeby gdzieś traktowali ludzi inaczej, łagodnie, preferowali odstawienie benzo rozłożone w czasie, bo dla nich liczy się sztuka, 4 tygodnie, kasa wzięta za detoks i następny. A przecież taki alprazolam, z tego co ludzie tutaj opisują to trzeba miesiącami odstawiać, powolnie redukując dawki. Tak osobiście to lepiej czułbyś się odstawiając benzo w "klinice" o standardach z czasów PRL? Czy w zaciszu domowym, bezpieczny, z arsenałem leków na wszelkie możliwe dolegliwości, beta blokery, uspokajacze, a nawet kroplówki z elektrolitami ? Oczywiście po konsultacji z lekarzem prowadzącym, lekarz daje wybór, szpital bądź dom...
  3. Pół roku i więcej to nie jest długo, ja 9 rok już jestem z klonazepamem, długo? Może i tak, ale podejrzewam że są osoby o dłuższym stażu...Nawet jeżeli będziesz brał jak to sugerujesz co trzeci dzień to i tak organizm - chociażby fizycznie do tego przyzwyczaisz, tym bardziej że zauważasz że rośnie tolerancja. Nie mogę Ci nic poradzić z braniem, dawkami bo "regulamin", od tego jest lekarz, ale takie działania prowadzą do uzależnienia a pół roku jest niewielkim stażem więc warto się zastanowić nad drogą obraną przez siebie...
  4. Może nawet i lepiej się czuję jak tutaj coś napisze, ale przy bliskich nie mogę okazać słabości, jestem tego typu osobą że przedkłada sytuację, zdrowie bliskich nad swoje, muszę być "tym silnym". W bardzo trudnych sytuacjach wpierw zajmuje się bliskimi a dopiero potem myślę o sobie, dlatego nie mogę pozwolić sobie na słabość, wylewność w jako takim życiu codziennym i sytuacjach kryzysowych. Mężczyzna nie powinien okazywać słabości...nawet jeżeli wewnątrz się "kotłuje".
  5. Pewnie tak, nie dał nawet substancji się zaadaptować, tydzień, do dwóch i wspomniane skutki uboczne wdrożenia substancji powinny się zminimalizować, jak nie zniknąć.
  6. Witam, będę się starał, gwóźdź do trumny przybiło mi to że w zeszłym roku przez 8 miesięcy z małymi przerwami zażywałem klona po traumatycznym przeżyciu, aby zagłuszyć ból duszy, oczywiście pomógł w tym, ale w gratisie dodał mi dodatkowe skurcze i tak łatwo nie daje o sobie zapomnieć po 5-6 dniach od ostatniej dawki, wcześniej nie miałem z tym problemu.Odstawie całkowicie, ale to jeszcze nie czas, nie ma sprzyjających warunków do tego, pozbyć się muszę sytuacji stresogennej i wtedy działać. Tak, można tu porozmawiać o problemach, o rzeczach których nie rozumieją bliscy, forum i wypowiadanie się o swoich problemach można chyba uznać za swego typu psychoterapię ?
  7. "CT" ? Nie ma możliwości abym na jakikolwiek detoks w tym kraju poszedł, nic nie zastąpi komfortowych warunków domowych, ośrodki proponujące detoks nie są przeszkolone w zakresie benzo, tam się liczy tylko sztuka, ludzi traktują przedmiotowo. Spokojnie, w całym okresie z klonazepamem poznałem jego działanie, skutki po odstawieniu, po 48h zaczynają się objawy grypopodobne, potem robi się ciepło, ciśnienie podskakuje, czujesz się jakby schodziło jakieś znieczulenie z Ciebie i wszystko boli, kości, zęby, po 5-6 dniach jest najgorzej przez te maksymalne skoki ciśnienia, po około 10 dniach jest już lepiej, przez kilka dni występuje efekt "jąkania się" czasem w zdaniach, po 14-15 dniach jest znacznie lepiej. Spokojnie, innych benzo nie biorę, nie popadam w nałogi, nie grozi mi stricte uzależnienie brania tabletek dzień w dzień i zwiększania dawek aż do dawki wielkości całego opakowania, tu mam małą przewagę nad tym. Jeszcze nie czas, bo źle by się to skończyło ale niebawem odstawię całkowicie. Pozdrawiam Jak długo ? Można nie czuć, ale to tylko pozory.
  8. Jesteś przygotowany na comiesięczne badanie moczu w kierunku śladów benzo aby potwierdzić swoje "noworoczne" postanowienie ? Przecież jako facet nie mógłbyś rzucać słów na wiatr... ;) Podejrzewam że nosiłbyś ze sobą woreczek z "czystym" moczem ;) Ostatnie dni mamy bardzo wysokie ciśnienie atmosferyczne, a statystycznie od 50-70% Polaków odczuwa zmiany związane z pogodą na własnym samopoczuciu, nawet u mnie, niskociśnieniowca przez ostatnie dni były odchyły od normy z ciśnieniem tętniczym odczuwalne bardzo.. Neuroleptyk w walce z odstawieniem benzo ? Sprawdza to się ? Ma sens bo podnosi stężenie GABA. Myślałem że jestem ponad tym..ale jednak mam też objawy ze strony psychicznej, mój limit to 5-6 dni bez leku, po tym czasie ciśnienie nie do opanowania, lęki takie że nawet obawiam się dzwoniącego telefonu, każdy dźwięk wywołuje uczucie strachu, starałem się to ukrywać, ale nie ma sensu. Ostatnio zauważyłem że jeżeli zażyję lek na wieczór to organizm tak czy siak traktuje to jakbym leku nie zażył, dziwne zjawisko z tym klonazepamem, tak jakby sen przerywał jego działanie. <--- Arnin odpowiada sam sobie - przez lata przyzwyczaiłeś organizm do zażywania dawki rano, więc nic dziwnego że wieczorna dawka tak skutkuje na organizm, buntuje się, bo zawsze dostawał "pożywienie" z rana a tu zmiana rutyny. Jastara pisała coś o tym jakby organizm nie chciał dawki leku, mam też tak czasami że nawet nie chce mi się łykać codziennych leków, tak jakby organizm chciał powiedzieć - "facet, nie bierz tego, dość mnie już wyniszczyłeś, spójrz na wątrobę, ledwo zipie" i w takich momentach jak nie zażyje leku to nawet czuję się lepiej, chyba czas najwyższy odstawić to wszystko w cholerę...Jeżeli zanudziłem to przepraszam, ale stałem się jakiś wylewny...
  9. 48h ma okres półtrwania w organizmie klonazepam, lekarka tylko z nazwy jeżeli takich elementarnych danych nie zna i sugeruje brać co drugi dzień.... W miesiącu zdarzał się tydzień, dwa, w porywach nawet do 3 przerwy, w niedzielę żadną np. nie brałem bo nie było takiej potrzeby. Znasz działanie klonazepamu pt. niepamięć następcza ? Wielu rzeczy pod wpływem tej substancji się nie pamięta. Przyznać muszę także że wenlafaksyna tłumi działanie klonazepamu, gdy nie wezmę danego dnia wenli to klonazepam działa o wiele mocniej na FS. W sumie to nie mam substytutu na FS, diazapam, nawet w wyższych dawkach jest mniej skuteczny od klonazepamu. Nie będę owijał w bawełnę że nie jestem uzależniony fizycznie, ale psychicznie mniej bo nie mam potrzeby brać leku codziennie, czy też o określonej porze, na obecną chwilę to po 5 dniach bez substancji w organizmie następują skoki ciśnienia do 235/140 i o dziwo leki obniżające ciśnienie, nawet dożylne nie działają...Wiem że jestem w bagnie, ale uporam się z tym ;)
  10. Ależ Ty grzeczny się zrobił po dostaniu ostrzeżenia ;D Nawrócisz teraz na właściwe tory aby żyć w TRZEŹWOŚCI od benzo ;) A tak serio to z wywiadu jesteś chodzącą "apteką" i szacunek za to że się jeszcze trzymasz mimo tylu lat zmagań z benzo i innymi świństwami, powinieneś dostać order Weterana Lekowego na forum, który ma "dupochron" bo jeszcze nie wyleciał mimo tylu przewinień, jesteś pozostałością "Starej Gwardii", ery smakoszy przeróżnych substancji ;) Post jest jedynie drobną namiastką humorystyczną, proszę nie brać przykładu z tego Pana, nikt nie namawia do brania benzo, innych substancji, nie "każę" nikomu brać jakichkolwiek leków - to tak w razie "W" gdybym złamał jakikolwiek punkt regulaminu. A szał depresji nie był wołaniem o więcej ? Zwiększałaś dawki i było lepiej ? Może jest jakaś graniczna dawka która wywołuje reakcje paradoksalne? Albo występuje wysoka toksyczność leku i stąd niektóre problemy. Ja nie doświadczam zjawiska wzrostu tolerancji na klonazepam, ale prawdopodobnie jestem wybrykiem natury i stąd ten efekt. Ciesze się że jakoś się Wam układa, macie rodziny, dzieci, wnuki, mnie dopadła choroba w okresie życia który teoretycznie powinien być najlepszy (czas studiów), chociaż zalążki były dużo wcześniej. Mam wrażenie że żyję tylko w internecie, w grach, na forum, fizycznie nie istnieję. Zdrowia!
  11. Ewidentny przykład narastającego uzależnienia, rosła tolerancja, organizm domagał się coraz więcej, dokładałaś dawkę za dawką, dobrze że w porę wyhamowałaś, zdałaś sobie sprawę bo kaskaderzy dochodzą do o wiele wyższych dawek, nawet "jedzą całymi blistrami...", pogorszenie samopoczucia i słabość wskazują na to że organizm "domagał" się coraz większej dawki bo aktualna już nie wystarczała...Fakt, benzo z moich doświadczeń osłabiają fizycznie człowieka, mimo że umysł dostaje błędną informacje że ma się siły pod dostatkiem.
  12. Przy 225 mg zaczynam kontrolować bo wzrasta ewidentnie, zdarzało się 150/90 z rana a od razu takie wartości czuję w postaci punktowego bólu głowy jak i "ciepłych uszu" ;) , ale z natury mam niskie więc o tyle tylko skacze, ale wystarczy jak wezmę 1/4 bisocardu 5mg i spada do "naturalnych" wartości, wyżej nie próbowałem bo nie widziałem w tym sensu. Z resztą każda redukcja czy zwiększenie dawki wenli także powodują u mnie skoki ciśnienia przez okres adaptacji.
  13. Są tutaj ludzie którzy chwalą sobie leki które oddziałowują na zwiększenie poziomu dopaminy, są na tych lekach i im pomagają skutecznie. W moim przypadku każdy nadmiar dopaminy kończy się wzmożonymi lękami i prowadzi do pogłębienia depresji. Każdy ma inny przypadek, leki na niektórych działają inaczej, jednemu jest potrzebny ten neuroprzekaźnik, drugiemu inny. Ale zgodzę się z tym co koledzy wyżej napisali, na wenli (SNRI) jest mniejsze "ogłupienie" niż na większości SSRI - w moim subiektywnym odczuciu.
  14. Niestety to nie zależy ode mnie, ja się zżyłem z ludźmi tutaj, staram się pomagać jak mogę, może aż za bardzo?? A czy była jakaś dawka alprazolamu na której czułaś się w miarę dobrze? Analizując mój przypadek to może jest różnica w tym że robię często przerwy tygodniowe, wcześniej zdarzało się nawet miesięczne, dlatego tez pewnie moja tolerancja na ten lek nie rośnie, 9 lat temu zażyta określona dawka dzisiaj działa tak samo. Jak będę miał czas to napiszę artykuł o klonazepamie, jego odstawieniu, faktem jest że na tym leku czuję się silniejszy fizycznie, ale to tylko pozory, niestety osłabia ciało, zapewne rozluźnia mięśnie, na nim też się bardziej pocę.
  15. To zależy od przypadku, rodzaju choroby, można normalnie egzystować w korelacji z benzo - w moim przypadku 9 lat. Kalebx3 ma dłuższy staż i "jakoś" żyje, niemniej jednak w tym roku jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli, pozbędę się czynników stresogennych to będę odstawiał klonazepam i zdam tutaj raport, jeżeli jeszcze tu będę... exodus! , nie skuszę się na potyczkę słowną abyś miał jakikolwiek pretekst do wyrzucenia mnie, nie uważam, także że w jakikolwiek sposób szkodzę ludziom tutaj zgromadzonym, może nie przedkładaj swojego subiektywnego zdania nad opinie innych użytkowników ? Jeżeli mam wylecieć, chcesz mnie pozbawić miejsca z ludźmi zmagającymi się z problemami tak jak ja to napisz kiedy abym zdążył się pożegnać.
×